Dodaj do ulubionych

ochrona osiedla

IP: *.astercity.net 30.07.02, 07:37
Witam,
Czy Wasze osiedla są chronione przez firmy ochroniarskie?
Jak i ile płacicie za ochronę?
Wydaje mi się że powinno to być płacone od metra a nie od lokalu.
Umowy ochrony nie są podpisywane na lokale a na ochronę osiedla i powinno się
ponosić opłaty takie jaki ma sie udział w osiedlu.

Pozdrawiam.
T.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: ochrona osiedla IP: 217.153.35.* 30.07.02, 09:14
      Gość portalu: tom napisał(a):

      > Witam,
      > Czy Wasze osiedla są chronione przez firmy ochroniarskie?

      Są.

      > Jak i ile płacicie za ochronę?

      Dużo, od mieszkania 120 zł.

      > Wydaje mi się że powinno to być płacone od metra a nie od lokalu.
      > Umowy ochrony nie są podpisywane na lokale a na ochronę osiedla i powinno się
      > ponosić opłaty takie jaki ma sie udział w osiedlu.

      Wg mnie to byłoby zbyt skomplikowane i w sumie nieuzasadnione. Z założenia
      ochrona ma zapobiegać (utrudnić) włamanie do twojego mieszkania jako jednostki.
      Można dojść do takiej paranoi, że jak ktoś ma 100 m2 to złodziej tam może
      ukraść więcej niż z 50m2, ale to przecież jest bez sensu. W taki sam sposób
      można powiedzieć, że jak ktoś ma dwa samochody to powinien płacić za ochronę
      więcej niż ktoś kto ma jeden lub w ogóle. No i można system płacenia tak
      komplikować w nieskończoność, a w efekcie będziesz płacił 5 zł mniej. Bez sensu.
    • serendepity Re: ochrona osiedla 31.07.02, 19:48
      Gość portalu: tom napisał(a):

      > Witam,
      > Czy Wasze osiedla są chronione przez firmy ochroniarskie?
      > Jak i ile płacicie za ochronę?
      U mnie 55zl za lokal. Byli ludzie na spotkaniu wspolnoty, ktory uwazalia, ze
      powinno byc od metra, bo ktos ma 100m2 a ktos tylko 30m2 a musi placic tak samo.

      W ciagu 2 lat jest juz 3 firmia ochroniarska. Chyba najgorsza. Nazywa sie
      Juwentus. Uchylaja sie od placenia za szkody powstale podczas gdy ochraniali
      osiedle, uwazaja, ze samochody jezdza tylko na oponach (nie chca oddac kasy za
      skrzadzione alufelgi bo nie mam kwitku ze je kupilam), sa aroganccy, jeden z
      nich nawet stwierdzil, ze zlodziej by nie przyniosl cegiel ze soba, zeby ukrasc
      kola i , ze to pewnie ja je sobie ukradlam (bedac na urlopie).
      Poza tym proponuje sie dowiedziec jak dokladnie jest sformulowana umowa o
      ochrone osiedla. Na poczatku nie chcieli oddac mi kasy, jak wyjechalam z sadem
      to administrator doczytal sie w umowie, ze maja oddac kase. Z tego co wiem to
      umowy sa bardzo ogolnikowe i generalnie tak wspaniale i duze firmy jak Juwentus
      maja ludzi dokladnie gdzies.

      Poza tym upewnijcie sie, ze system monitoringu rzeczywiscie dziala. Moze sie
      okaze,ze kamery dzialaja ale np sprzet nagrywajacy nie dziala. Podobno naprawa
      sprzetu bylaby zbyt droga. Ciekawe co z gwarancja. W kazdym razie ochrona moze
      teraz wszystko zlewac, bo nie ma na nic dowodow na tasmie.

      To tyle slowem przestrogi.

      Moim zdaniem ochrona na osiedlach nic nie chroni.

      Serendepity.
      • sisters Re: ochrona osiedla 01.08.02, 08:51
        Nie mieszkam w monitorowanym bloku, ale mam znajomych, którzy słono płacą za
        ochronę. Ochrona siedz przy wejściu na teren osiedla i każdy obcy, przechodzi
        koło nich. Nigdy nikt sie mnie nie zapytał do kogo idę. Zawsze odwierają mi
        furtkę bez mrugnięcia okiem. No to za co Ci ludzi płacą. Wiadomo, że nie będą
        mnie sprawdzać, ale chociaż mogliby się zapytać do kogo idę. W końcu nie każdy
        złodziej zna nazwiska ludzi w bloku.
    • Gość: tom Re: ochrona osiedla IP: *.astercity.net 01.08.02, 17:22
      Aga napisała:
      "Wg mnie to byłoby zbyt skomplikowane i w sumie nieuzasadnione. Z założenia
      ochrona ma zapobiegać (utrudnić) włamanie do twojego mieszkania jako jednostki.
      Można dojść do takiej paranoi, że jak ktoś ma 100 m2 to złodziej tam może
      ukraść więcej niż z 50m2, ale to przecież jest bez sensu. W taki sam sposób
      można powiedzieć, że jak ktoś ma dwa samochody to powinien płacić za ochronę
      więcej niż ktoś kto ma jeden lub w ogóle. No i można system płacenia tak
      komplikować w nieskończoność, a w efekcie będziesz płacił 5 zł mniej. Bez sensu"

      A moim zdaniem powinno być włąsnie od metra, ponieważ umowa o ochronę jest
      podpisywana na ochronę osiedla a nie na ochronę lokali o wyodrębnionej
      własności. A skoro w akcie notarialnym jest paragraf o udziale we własności
      osiedla to powinno ponosić się opłaty w wysokości udziału.
      I nie traktuj ochrony osiedla jako zabezpieczeniem przed włmaniem do lokalu.
      Ochrona ma również chronić aby nikt Ciebie i Twojej rodziny nie pobił na
      osiedlu, jak również aby nikt nie dewastował osiedla itd.!!!
      • Gość: Aga Re: ochrona osiedla IP: 217.153.35.* 02.08.02, 12:30
        Gość portalu: tom napisał(a):


        > I nie traktuj ochrony osiedla jako zabezpieczeniem przed włmaniem do lokalu.
        > Ochrona ma również chronić aby nikt Ciebie i Twojej rodziny nie pobił na
        > osiedlu, jak również aby nikt nie dewastował osiedla itd.!!!

        czyli oprócz tego, że stawka powinna być uzależniona od metra i ilości
        samochodów przypadających na dane gospodarstwo domowe, to równiez od ilości
        lokatorów zamieszkujących w danym lokalu, zwierząt, można również kontrolować
        ile gości odwiedza dany lokal, bo im więcej odwiedzających (czyli obcych) tym
        większe zagrożenie - następnie trzeba zbudować skomplikowany logarytm i
        wyliczać stawki dla poszczególnych lokali, wprowadzić kontrolę naliczania i
        naliczających logarytm, no i chyba zatrudnić kontrolujących kontrolę -
        powodzenia.
    • Gość: jantar U nas 50 pln od lokalu ale... IP: 157.25.84.* 02.08.02, 13:11
      Ochrona jest czasem dociekliwa (aby wejść na teren osiedla trzeba koło ich
      wartowni przejść i powiedzieć do kogo się idzie a oni dzwonią do lokalu i
      pytają się czy taka i taka osoba jest oczekiwana i czy można ją wpuścić),
      ostatnio pytali się chyba trochę robiąc sobie jaja -nazwjmy sprawy po imieniu-
      dziwki z agencji o jej nazwisko bo nie wiedzą kogo mają zaanonsować, trzeba
      było widzieć jej minę. Pamiętajcie że ochrona jest nie tylko od pilnowania (to
      oczywiście zależy od regulaminu jaki mają podpisany z radą kolonii - u nas taki
      wisi na każdej klatce i każdy wie co należy do ich obowiązków) ale także od
      nadstawiania karku za lokatorów. Ja korzystałem z ich usług prosząc o uciszenie
      młodzieży organizującej libację (bo samemu to strach teraz komukolwiek zwrócić
      uwagę) mając za sobą dwumetrowego ochroniarza (a sam mam 192 cm) w pełnym
      oprzyrządowaniu bojowym. Wystarczyła jedna wizyta i muzyczka ucichła. Ogólnie
      mówiąc u nas ochrona reaguje od razu (może lubią ten sport), a wczoraj
      przynieśli mi komórkę którą zostawiłem w garażu (nawet o tym nie pamiętałem
      dopóki ktoś nie zadzwonił z pytaniem czy to nie mój telefon).
      • Gość: J-23 Re: U nas 50 pln od lokalu ale... IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.35.* 05.08.02, 13:55
        Jak nazywa się ta firma ochroniarska?
        Z góry dzięki i pozdrawiam.
    • Gość: tom Re: ochrona osiedla IP: *.astercity.net 02.08.02, 18:42
      > I nie traktuj ochrony osiedla jako zabezpieczeniem przed włmaniem do lokalu.
      > Ochrona ma również chronić aby nikt Ciebie i Twojej rodziny nie pobił na
      > osiedlu, jak również aby nikt nie dewastował osiedla itd.!!!

      > czyli oprócz tego, że stawka powinna być uzależniona od metra i ilości
      > samochodów przypadających na dane gospodarstwo domowe, to równiez od ilości
      > lokatorów zamieszkujących w danym lokalu, zwierząt, można również kontrolować
      > ile gości odwiedza dany lokal, bo im więcej odwiedzających (czyli obcych) tym
      > większe zagrożenie - następnie trzeba zbudować skomplikowany logarytm i
      > wyliczać stawki dla poszczególnych lokali, wprowadzić kontrolę naliczania i
      > naliczających logarytm, no i chyba zatrudnić kontrolujących kontrolę -
      > powodzenia.

      Każdy ma prawo posiadać to co chce. Mernikiem posiadania może być wielkość a
      tym samym wartość mieszkania - to chyba proste że nikt nie kupi wielkiego
      wieszkania bo go nie stac na takie.
      Aga - i chyba zapominasz o jednej rzeczy. Obecnie kupując mieszknie dostajesz
      odrebną własność lokalu i jeżeli chcesz chronić mieszkanie to agencja
      ochroniarska powinna z Tobą podpisać odrębną umowę, każdy mieszkaniec powinien
      mieć wybór sposobu ochrony swojego mieszkania (zamki, ubezpieczenie, alarmy ,
      ochrona, monitoring). Jedynie wybór ochrony osiedla (czyli współwłasności w
      określonych udziałach)wybiera wspólnota mieszkańców. To jak się ustala opłaty
      za ochronę osiedla jest zapisane w akcie notarialnym w postaci udziału w
      częściach wspólnych. Jeżeli jest to podważone to należy zmienić zapisy w aktach
      notarialnych.
      Tak więc widzisz algorytm jest prosy i bazuje na udziałach we wpółwłaśności.
      Tom.
      • Gość: Aga Re: ochrona osiedla IP: 217.153.35.* 05.08.02, 09:19
        Gość portalu: tom napisał(a):

        > Aga - i chyba zapominasz o jednej rzeczy. Obecnie kupując mieszknie dostajesz
        > odrebną własność lokalu i jeżeli chcesz chronić mieszkanie to agencja
        > ochroniarska powinna z Tobą podpisać odrębną umowę, każdy mieszkaniec
        powinien mieć wybór sposobu ochrony swojego mieszkania (zamki, ubezpieczenie,
        alarmy , ochrona, monitoring). Jedynie wybór ochrony osiedla (czyli
        współwłasności w określonych udziałach)wybiera wspólnota mieszkańców. To jak
        się ustala opłaty za ochronę osiedla jest zapisane w akcie notarialnym w
        postaci udziału w częściach wspólnych. Jeżeli jest to podważone to należy
        zmienić zapisy w aktach notarialnych.
        > Tak więc widzisz algorytm jest prosy i bazuje na udziałach we wpółwłaśności.
        > Tom.


        Nie przekonałeś mnie, choć z kilkoma sprawami mogę się zgodzić.
      • Gość: Grześ Re: ochrona osiedla IP: 213.158.197.* 06.08.02, 00:11
        Tom to nie ma sensu!

        Czy w takim przypadku ochrona Twojego samochodu w garażu (jej jakość) powinna
        być uzależniona od Twoich udziałów w gruncie?!!! (a może powinni chronić tylko
        jego część - zgodnie z ilością udziałów - np. samą kierownicę).
        Czy twoje zdrowie (bo ochrona oprócz mienia wspólnego i Twojego chroni również
        Ciebie samego) ma inną wartość w zależności od udziałów?

        pzdr
        Grześ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka