Dodaj do ulubionych

NA SKRAJU MIASTA"

10.09.05, 22:56
Przeczytałam właśnie całą masę bardzo negatywnych opinii na temat tego
developera (a moze to spółdzielnia...? nie wiem już sama...sytuacje prawna
maja dosc skomplikowaną...) Jestem przerażona, bo mam zarezerwowane
mieszkanie w tej firmie, bardzo ładne w bardzo atrakcyjnej cenie...teraz nie
wiem co robic...mieszkanie jest w bloku, którym zarządza syndyk. Sprawa dość
skomplikowana, jednak banki, które z nimi współpracuja nie obawiaja się
niczego, udzielaja kredytów na tą inwestycje,ich przedstawiciele dziś mnie
uspokajali na targach nieruchomości, że nie ma sie czego bać...Mam ciężki
orzech do zgryziena, bo mieszkanie piękne, blok już stoi, prace trwają...z
drugiej strony ta zamotana przeszłość i złe opinie na forum o tej
firmie...Jeżeli ktoś jest w podobnej sytuacji do mnie, zdecydował sie na
kupno mieszkania od nich tak jak ja, albo juz mieszka, bardzo prosze o rady i
opinie...(mieszkanie jest w Ursusie, niepodal fabryki Oriflame)
Obserwuj wątek
    • Gość: max Re: NA SKRAJU MIASTA" IP: *.mos.gov.pl 12.09.05, 09:43
      Tez bylem zainteresowany a wrecz prawie kupilem do wizyty wczoraj wieczorem.
      Wiedzialem, ze ma tam byc niedaleko trasa szybkiego ruchu ale to mi nie
      przeszkadzalo, ale nikt mi nie powiedzial o samolotach. Niestety maja tam
      podejscie do ladowania na Okeciu. Bylem okolo godz. 21 i nie slyszalem co moja
      zona mowila do mnie, bo 50 metrow nad blokiem ladowal samolot. Huk silnikow byl
      niesamowity. Potem pojechalem kolo Leroy i naliczylem w ciagu 10 min. ladujace
      3 samoloty. Niestety wyglada na to, iż jest tam korytarz dla samolotów idalnie
      nad wybudowanymi blokami. Osobiscie to mi to będzie przeszkadzało i pomimo
      najwiekszych checi musze zrezygnowac. Niestety ta atrakycjna cena 3.300 ma
      swoje wady ale moze niektorym nie bedzie to przeszkadzalo. Ale osobiscie
      ostrzegam i proponuje samemu sie przekonac.
      • Gość: gość Re: NA SKRAJU MIASTA" IP: *.de.ibm.com 14.09.05, 17:01
        aż tym razem odpowiedzieć muszę. Uśmiałam sie serdecznie czytając wypowiedz
        MAXa. całe swoje 29 lat mieszkam w Ursusie (w kilku miejscach) i pewnie dlatego
        samoloty są dla mnie odczuwalne dopiero, kiedy przychodza goście i mówią: o
        samolot leci. Ja nie słyszę samolotów i to nie z uwagi na problemy ze słuchem,
        czy szczelne okna (budynek z lat 60, więc okna jakie sa każdy wie - wymiany nie
        robiłam). Najzwyczajniej w świecie człowiek sie tak przyzwyczaja jak i do
        głośnej ulicy, czy przejeżdzających pociągów.
        Sorki, ale dla mnie odrzucenie oferty z takiego powodu rozbawiło, chociaz
        rozumiem, że mogą być różne podejścia ;)

        Wątek zainteresował mnie jednak bo jestem w identycznej, jak jego załozycielka,
        sytuacji. Mam zarezerwowane mieszkanko i teraz chodzę i główkuję: kupić - nie
        kupić...
        Wszystko byłoby fajnie, ale na hasło "masa upadłościowa" czy "hipoteka
        przymusowa" jakoś tak mnie lękiem napawają...

        Prawnik, którego się poradziłam twierdzi, że transakcja, jeżeli wszystkie
        dokumenty sa odpowiednio przygotowane nie jest problemowa.

        Idę do domu i... dalej będę myśleć co tu zrobic
        • Gość: Max Re: NA SKRAJU MIASTA" IP: *.mos.gov.pl 15.09.05, 10:47
          Oczywiscie moze to i smieszne i do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, (podobno
          kolejarze mieszkajacy przy torach tez nie slysza pociągu :) ale chodzi
          konkretnie o te budynki, bo konkretnie nad nimi przelatuja samoloty, a nie np.
          nad Ebejotem obok a przynajmniej nie widzialem. Mieszkalem na Kabatach i w
          Piasecznie i tez byly samoloty ale znacznie ciszej.
          A ponadto bylem w BPH ewentulanie co do kredytu i zapewnili mnie ze dokumenty
          firmy, budowy sa sprawdzone oraz wszystko jest dogadane z Syndykiem. Ja
          rezygnuje ale moze te informacje przydadza sie.
          • Gość: Jarek Re: NA SKRAJU MIASTA" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 12:02
            a nie boicie sie koncowego rozliczenia inwestycji ? To sa budynki po updalej SM
            Nowa i oryginalnie w umowach byl zapis o statecznym rozliczeniu po zakonczeniu
            budowy - czy syndyk gwarantuje w umowie stala cene ?
            • Gość: Max Re: NA SKRAJU MIASTA" IP: *.mos.gov.pl 15.09.05, 14:40
              Raczej nie, nawet we wzorze umowy (na stronie naskrajumiasta) jest napisane, że
              kupujesz mieszkanie bez obciązen na hipotece, to jest sprawa rozliczenia miedzy
              syndykiem a wierzycielami. Podobna sytuacja była w Józefosławiu po upadłej
              spółdzielni Kwadrat gdzie konczył na zlecenia syndyka m.in. Edbud, który też
              był wierzycielem. Znajomi kupili bez problemow i z czysta hipoteka. Ale pewnie
              spece od prawa upadlosciowego na forum dadza konkretniejsza odpowiedz.
              Podejrzewam, że wszystkim wierzycielom zależy aby budowe ukonczyc bo ze
              sprzedanych mieszkan starczy na wierzytelnosci i pewnie na kase dla syndyka.
              Ponadto ktory bank udzieliłby kredytu przy niejasnej hipotece.
              A co do stalej ceny to trzeba sprawdzic we wzorze umowy ale chyba tak -
              developer to nie spoldzielnia mieszkaniowa.
              • Gość: Jarek Re: NA SKRAJU MIASTA" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 11:05
                > A co do stalej ceny to trzeba sprawdzic we wzorze umowy ale chyba tak -
                > developer to nie spoldzielnia mieszkaniowa.

                no tak, ale inwestorem jest syndyk masy upadlosciowej spoldzielni - czy nie
                obowiazuja w zwiazku z tym zapisy z prawa spoldzielczego ?
                • Gość: max Re: NA SKRAJU MIASTA" IP: *.mos.gov.pl 16.09.05, 13:00
                  coz pozostaje jednak prawnik dla zainteresowanych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka