Gość: mmmm
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.01.06, 20:22
Szanowni czlonkowie spoldzielni Beta. Wczoraj wraz z moim mężem poszliśmy
podpisać umowę o budowe mieszkania na ulicy Kobielskiej . Na nasza prośbe, że
chcilibyśmy mieć umowe w formie aktu notarialnego Pan (Vice) Prezes
praktycznie wyprosił nas za drzwi. Swoją odmowę uzasadnił tym, iż nie chce mu
sie latać po notariuszach bo i tak ciągle siedzi po godzinach itd itd.
Przypuszczam, że zdajecie sobie sprawę , iż umowa w formie aktu notarialnego
"jest jedyną rękojmią publiczną, ze umowa została zawarta i należy się z nią
liczyć" jednocześnie wpisuje się w liste roszczeniowców spóldzielni. W
przypadku podpisania tych zwykłych paru stron bez notariusza możesz zapomniec
o równym traktowaniu wobec prawa (odsetkach, w najgorszym razie nawet
mieszkaniu) Mam pytanie co Wy na to??? Oprócz tego Pan Prezes świadomie
zrezygnował z e zdecydowanych klientów, czyli jak na razie Wasze koszty rosną
o pozostałe trzy mieszkania jeszcze nie kupione.