Gość: kasia
IP: *.chello.pl
29.05.06, 18:37
W Warszawie nowe mieszkania w centrum miasta są już tak drogie, że niedługo
rodowitych mieszkańców stolicy, ale także przyjeżdżających za chlebem z
innych części kraju, nie będzie stać na ich kupno. Oferty typu 6 tys. zł za 1
mkw. po prosu w Śródmieściu nie ma!
Tę sytuację można porównać to tego, co dzieje się w Chorwacji. Tam młody
Chorwat ma wielki problem, by kupić dla siebie mieszkanie wzdłuż wybrzeża,
czyli w miejscu, gdzie jest praca. Ceny są bardzo wysokie, bo chętnie
inwestują tam cudzoziemcy uważa Kazimierz Kirejczyk, prezes firmy doradczej
Reas Konsulting.
Na warszawskim rynku inwestują w mieszkania nie tylko Irlandczycy czy
Hiszpanie (głównie indywidualni inwestorzy). Hurtowo nieruchomości, jak
podaje Reas Konsulting, chcą kupować też inwestorzy z... Ameryki Południowej.
Przyjeżdżają i mówią: Chcielibyśmy ulokować w mieszkaniach 5 mln euro.
Także kanadyjskie fundusze emerytalne kupują nowe warszawskie M całymi
pakietami, planując sprzedać je z zyskiem za 5 10 lat. Deweloperzy zacierają
ręce, widząc taki popyt, i planują nowe, jeszcze droższe projekty. Podobno w
centrum stolicy ma powstać w ciągu 5 lat dziesięć strzelistych, bo ok. 30-
piętrowych wieżowców mieszkalnych. Kogo będzie na nie stać, skoro dziś z
badań REAS i SMG/KRC wynika, że statystyczny warszawiak może kupić za swoje
miesięczne wynagrodzenie zaledwie 0,75 metra mieszkania, podczas gdy w 2001
r. 0,9 mkw.
Czyli co srednia pensja to 4,5 tys netto?