Dodaj do ulubionych

zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy

IP: 195.205.147.* 31.07.06, 16:47
Może by rozkręcić jakąś inicjatywe i wybudować coś samemu. Tyle ludzi buduje
sobie domy. Zebrać się grupką, kupić działkę i zbudować parę segmentów lub
bliźniaków. Przy dzisiejszych cenach mieszkań może to się okazać warte
zachodu. Ludzie co wy nato?
Obserwuj wątek
    • herox Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy 01.08.06, 10:04
      Taa,
      ciekawe kogo namówisz, aby przeprowadził się na prowincję.
      Wolę ciasne i małe ale w dobrej, ekskluzywnej lokalizacji.
      Poza tym wolę standard apartamentowy.
      Zresztą teraz wymagania ludzi są większe i nikt nie będzie się dusił w jakimś
      mini segmenciku na wsi.
    • Gość: słodowy Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy IP: 195.205.147.* 01.08.06, 11:34
      dlaczego zaraz na wsi?
    • Gość: dobromir Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy IP: *.sun.com 01.08.06, 12:31
      Pomysł całkiem niezły .... masz na myśli założenie spółdzielni mieszkaniowej? Bo
      jakimś tworem prawnym musielibyśmy być aby np.podpisywać umowy z podwykonawcami....
      Problem może być tylko w tym, że pewnie większość z nas dlatego szuka
      developerów, że nie ma czasu ani chęci przebijać się przez urzędy i użerać z
      "fachowcami" a pewnie będąc sobie sterem i okrętem te przyjemności by nas nie
      ominęły....
      Pozdrawaim
    • Gość: UCZCIWY Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 14:55
      Myślicie ,że tak łatwo kupić działkę i wybudować ? Co ?
      Heeheheh od razu widać ,że nigdy niczego nie budowałeś Gościu!

      Żeby wybudować segmenty musisz znależć odpowiednią działkę - dokonać podziału
      geodezyjnego ( na pewno spotkasz się z licznymi protestami sąsiadów , więc
      potrzebny będzie specjalista od negocjacji lub adwokat biegły w sprawach
      nieruchomości ) , uzyskać warunki zabudowy i zagospodarowania terenu - jeżeli
      nie masz znajomości w urzędzie to będzie to baaardzo dłuuuga drrroga , uzyskać
      korzystne warunki na przyłącza mediów , jeżeli droga jest prywatna - uzyskać
      zgodę w formie aktu notarialnego na dokonanie wcinek itp

      I co Gościu myślisz ,że sobie poradzisz bez profesjonalnych pracowników? bez
      doświadczenia ?
      Pytanie jest retoryczne - jak pojawią się problemy to NIC z kupioną działką nie
      zrobisz.

      PZDR
      UCZCIWY
      • Gość: UCZCIWY Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 15:02
        - wtedy dopiero będziesz ugotowany z działką ( która może mieć ukrytą np wadę
        prawną lub inny problem może wystąpić ) , z którą w razie problemów nic nie
        zrobisz , przepłacisz duuuużo duuużo więcej niż gdybyś kupił budynek od
        developera , który całą drogę przez mękę czyli załatwianie formalności , bierze
        na siebie.
        Wierzcie mi sama budowa w porównaniu do formalności jakie trzeba załatwić to
        jest pikuś.... a nie daj Boże gdy wystąpi problem to taki laik jeden z drugim
        NIE DADZĄ RADY i wtedy dopiero będzie płacz.
        Jeżeli budować samemu to trzeba STAĆ nad robolami i ich pilnować ,żeby nie
        kradli materiału nie robili przewał i budowali dobrze.
        Jak doliczysz się materiału Kolego Słodowy ? zrobisz kosztorys? hehehhe jeżeli
        uważasz ,że kosztorys załatwi sprawę to się mylisz.
        Jeżeli zatrudnisz kosztorysanta , kierownika budowy , kierownika zaopatrzenia
        to zobaczysz ,że dużo taniej niż u developera Cię to nie wyjdziej . Jeżeli
        będziesz oszczędzał na kosztach to Twoji robole na czele z majstrem będą robili
        takie przewałki ,że z torbami pójdziesz Koleś!
        Hehhheheh i Ty myślałeś ,że to jest takie proste?

        heheheh
        Niestety developer jest właśnie po to żeby się tym zająć - za to bierze
        pieniądze i odpowiedzialność.Każdy powinien to robić co umie!

        UCZCIWY
        • Gość: monika marzycielu... IP: *.centertel.pl 01.08.06, 22:32
          i jeszcze mi powiedz że będziesz w tym czasie normalnie pracował na etacie,nie
          wiesz o czym mówisz,dla mnie to codzienność.Teraz załatwiam wszystko łącznie z
          budową dla 2osób.Jedna z nich nawet Urzędu Gminy nie widziała a swoją działkę
          raz/nowy zakup/na wszystko mam pełnomocnictwa i już segregator pełen papierów.
          Tu WZiZT póżniej podział i znów WZiZT,odrolnienie,przydział
          mocy,projekty,woda,gaz,ustalenia wjazdu z ulicy publicznej.Pomijam fachowców
          bo już często mam wrażenie że są lepsi od tej całej dokumentacji.
          Jeszcze trzeba umieć obliczyć materiał a nie jak d... z Muratorem na placu stać
          i mruczeć jakiej firmy wc podwieszany kupić a dla paniusi tylko kolor elewacji
          jest najważniejszy/Boże potrafią kobitki kolor elewacji 2m-c wybierać/
          • Gość: słodowy Re: marzycielu... IP: 195.205.147.* 02.08.06, 17:36
            Ooo...zdaje się, że jest już dwoje do spółki UCZCIWY i monika. Ach i jeszcze
            jedno, no przecież nie chcemy budować bloków, no nie, tylko coś bardziej
            kameralnego. A dla mniej chętnych to działkę tylko może na początek
            przysposobić.
            • Gość: UCZCIWY Re: marzycielu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 16:08
              Oj słodowy słodowy ty laiku , nie wprowadzaj ludzi w błąd.
              NIESTETY olbrzymia rzesza formalności do zrealizowania jest naprawdę ogromna i
              tu Pani Monika ma racje.
              Tak to najpierw kup taką działkę na , której można by było budować i uzyskaj
              prawomocną decyzję na budowę - Słodowy ta czynność trwa niekiedy dłużej niż
              budowa !
              I to nie są mżonki nie tylko w przypadku bloków!

              Słodowy proponuję ,żebyś zajął się budową a nie tylko gadał na forum wtedy
              zobaczymy ...zmienisz szybko zdanie na temat budowy gdy przyjdzie Ci się
              zmierzyć z formalnościami i majstrami , którzy kombinują "na materiale" na
              lewo i prawo..hehehe jako laik nie unikniesz przewałki słodowy!
              powaga
              UCZCIWY

              P.S.
              Spróbuj w 7 dni załatwić chociażby wyłączenie z produkcji rolnej !! heheh
              jeżeli wiesz ,co to jest - a tę czynność musisz też wykonać na każdą działkę
              budowlaną !
              Spróbuj uzyskać w kilka dni decyzję lokalizacyjną !! wiesz chociaż co to
              takiego ? a opinia środowiskowa , która weszła niedawno w życie ? znasz się na
              tym ? zrobisz to sam ? heheheh
              POWODZENIA MARZYCIELU!
              • rabena Re: marzycielu... 03.08.06, 17:12
                Czy Pan UCZCIWY to czasem nie deweloper ? a druga strona medalu to budownictwo
                społeczne np. TBS-y i ludzie prywatni, którzy przejęli funkcję spółdzielni. A
                dlaczego nie można, można a nawet trzeba. Kupuje się dużą działkę,
                potem "odsprzedaje" po kawałku wspólnikom, którzy zlecają budowę domu
                jednorodzinnego, na każdym kawałku. Wyjdzie taniej bo: dla paru domów dociągną
                media, firmy wykonawcze i budowlane wezmą taniej jak będą mieli dłuższe
                zlecenie, hurtownie dadzą rabat na większą ilość materiałów itp.itd. Poza tym
                jeśli każdy będzie myślał, że wszyscy sa nieuczciwi to nikt budować nie będzie,
                są firmy polecane przez ludzi wystarczy się rozejrzeć po forach regionalnych.
                Problemem nie jest lokalizacja tylko możliwość pracy w regionie. Dużym plusem
                jest zrobienie konkurencji deweloperom, którzy za bardzo już się spaśli "na
                panice" na rynku i myślą, że im wszytsko wolno, zarabiając na m2 z ponad 100%
                zyskiem. Budowanie wspólne to podział obowiązków, więc trwa to krócej i każdy
                ma jakieś zadanie, poza tym nie buduje się dla zysku tylko dla siebie.
                • cruella Re: marzycielu... 03.08.06, 18:03
                  rabena napisała:

                  Kupuje się dużą działkę,
                  > potem "odsprzedaje" po kawałku wspólnikom, którzy zlecają budowę domu
                  > jednorodzinnego, na każdym kawałku.

                  Kupuje się dużą działkę???
                  A kto ją sfinansuje? Kto przejmie wszelkie opłaty, formalności, podatek od
                  wcześniejszej sprzedazy?

                  Pytam, ponieważ na takich "drobiazgach" utnkęłam planując wspólny zakup:)

                  A teraz z własnego podwórka:
                  -w mojej rodzinie sprzedawano duuużą działkę, trudno było znaleźć chętnego na
                  całą powierzchnię za to znaleźli się czterej potencjalni nabywcy, którzy
                  dogadali się wspólnie, przyszli z ofertą, całkiem przyzwoitą ceną...nic tylko
                  sprzedawać, aaaaa zapomniałam dodać, przyszli z dobrym prawnikiem
                  -żeby zaoszczędzić czasu sporządzono umowę warunkową (zgoda na późniejszy
                  podział na cztery działki z których każda dostanie pozwolenie na budowę, tylko
                  pod takim warunkiem miała być sporządzona umowa końcowa)
                  -cena była przyzwoita, jedyny "kłopot" to termin podpisania umowy końcowej (ze
                  względu na podziały i zgody notariusz "wynegocjował" trzyletni okres
                  oczekiwania, "no ale przecież proszę państwa nikt tak długo nie będzie wydawał
                  pozwolenia", które już niemal leżały na biurku, taką zresztą informację dostali
                  sprzedający)
                  -no i zaczęły się schody: albo jeden z kupujących nie dostał kredytu albo drugi
                  wspólnie z trzecim wymyślili bliźniaka, to znów namnożyło się spraw
                  biurokratycznych bo przy okazji zmieniły się warunki zabudowy dot. danego terenu
                  -działka w końcu została sprzedana, po prawie dwóch latach czekania (ceny
                  poszybowały w górę a ich trzymała umowa, cóż, człowiek uczy się na błędach ale
                  nie tylko my dostaliśmy po kościach, pozostali kupujący również zaciskali pięści
                  i klnęli)

                  Nie zniechęcam, nie odradzam. Po prostu pamiętam tamtą sytuację sprzed roku.
                  • jan-w Re: marzycielu... 03.08.06, 18:38
                    A to Polska właśnie...
          • Gość: słodowy Re: marzycielu... IP: 195.205.24.* 03.08.06, 09:55
            cisza...chyba mowe wszystkim odebrało
    • frostina72 Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy 03.08.06, 12:56
      A ja tam jestem ciekawa, jaka okolica Cię interesuje. Może jednak warto :-)
      Ja już w desperacji szukam jakiegoś mieszkania w normalnej cenie, nawet mój
      wzrok padać zaczął na oferty w wielkiej płycie ale i te luksusy przerosły moje
      najśmielsze oczekiwania.Myślę, że wybudowanie szeregowców to nie głupi pomysł,
      tylko czy znajdą się choć dwie osoby, które będą chciały w tej samej lokalizacji
      budować, bo przecież ta kwestia jest bardzo ważna.
      • Gość: słodowy Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy IP: 195.205.147.* 03.08.06, 15:47
        ceny normalne to się chyba skończyły, a szczególnie w płycie. Przykładowo rzucę
        oferte jaką znalałem cena wywoławcza agencji 12 mln. zł 40 000m2 przy ul.
        Sprawnej (boczna od Odkrytej, Nowodwory). Co daje poniżej 300zł/m2. Oczywiście
        to tylko przykład lokalizacji bo jeśli chodzi o wielkość i cenę to trochę za
        dużo. Oferta skierowana jakby do deweloperów, aczkolwiek w tamtej okolicy
        raczej gmina będzie wolała niską zabudowę.
        • Gość: przy kolejce Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 15:56
          Mnie by urządzała każda lokalizacja gdzieś przy kolejce dojazdowej. Pracowałem
          długo w Brukseli, a mieszkałem 40 kilosów pod miastem. Z autostrady korzystałem
          może parę razy. Codziennie do pracy na 8 40 minut kulturalną kolejką plus metro.
          Przecież u nas też tak musi być już niedługo?
          • Gość: słodowy Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy IP: 195.205.147.* 04.08.06, 11:21
            też może być. Na przykład aktualna jest też oferta gdzie koleś buduje bliźniak
            połówka-175m2 w Rembertowie na działce 350m2. Buduje połówkę dla siebie a drugą
            na sprzedaż. Chce 420 tys. za stan surowy zamknięty z zagospodarowanym terenem,
            wykończenie wew. w gesti kupującego. No i oczywiście, sprzedając sfinansuje
            swoją część bliźniaka.
    • frostina72 Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy 04.08.06, 11:44
      Mnie interesuje bliska Białołęka, ceny są tam przerażające ale na 1000 m2 można
      postawić bliźniaka a jak jest dwóch chętnych to cena tej działki nie jest już
      taka straszna. Niestety jestem zmuszona ograniczyć swój wybór okolicy, ponieważ
      mam dziecko uczęszczające do szkoy na Bródnie i nie bardzo chcę z tej szkoły
      rezygnować. Poza tym rodzice (również mieszkają na Bródnie), którzy jednak
      trochę pomogą.
      Pozdrawiam
      • beczkapiwa Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy 11.08.06, 14:34
        nie ma chętnych?
        tu jest przykład że to jest możliwe
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=33334218
        • jan-w Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy 11.08.06, 15:32
          Przestudiowałem cały ten wątek i nie znalazłem potwierdzenia tej opinii.
          Jak na razie, widać tam tylko wstępne marzenia i wielu rozczarowanych efektami.
          A jeszcze nie zaczęli drogi przez mękę i sądząc z postów, nie wiedzą co ich czeka.
          • beczkapiwa Re: zróbmy komitet i wybudujmy sobie sami domy 11.08.06, 17:37
            dogadali się, kupują działkę - to już połowa sukcesu (może nawet więcej bo jak
            mówi stare porzekadło "gdzie dwóch polaków tam trzy zdania")
            myślę, że taka inicjatywa ma sens i jest dobrą odpowiedzią na szaleństwo cen
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka