herox
24.10.06, 18:27
Ta manifestacja w sposób klarowny pokazuje, jak zmieniło się podejście do
posiadania mieszkania w naszym kraju.
Parę lat temu student mógł mieszkanie co najwyżej wynająć, a w ogóle nie
przyszedł mu do głowy pomysł zakupu mieszkania.
A teraz - proszę: student bogaty człowiek więc mieszkanie też mu się należy.
Jeszcze pozostał etap szturmu na mieszkania licealistów, potem gimnazjalistów
no i może trochę się schłodzi koniunktura.
Ale to jeszcze ładnych parę latek.
Co z tą Polską się stało?
------------------------------
Żródło Onet.pl:
Studenci: Chcemy kredytów!
Kilkadziesiąt młodych ludzi manifestowało w Warszawie przed siedzibą Szkoły
Głównej Handlowej (SGH), domagając się możliwości zaciągania kredytów
mieszkaniowych przez studentów.
Studenci protestowali przeciwko "bierności polityków we wprowadzaniu kredytów
mieszkaniowych dla studentów", bankom, które nie chcą "uwzględniać dorywczych
dochodów osiąganych przez studentów" oraz warunkom mieszkaniowym w
akademikach.
Przed SGH rozstawiono kilka tekturowych i styropianowych domków, które miały
symbolizować studenckie akademiki - potem studenci zburzyli je i zdeptali.
Uczestnicy manifestacji trzymając transparenty z hasłami "TKM - Teraz Kredyty
Mieszkaniowe", "Masz dość wynajmowania - nadeszła era własnego
mieszkania", "Mówimy stop kolejkom do łazienki", krzyczeli m.in. "Chcemy
kredytów!", "Zamiast mieszkać z rodzicami, chcemy wreszcie mieszkać sami". Na
koszulkach mieli wypisane napisy m.in. "Studenci też ludzie, mogą mieć swój
kąt".
Student czwartego roku Akademii Ekonomicznej w Poznaniu Mateusz Kubanek -
jeden z organizatorów pikiety - podkreślił, że żądania te skierowane są
głównie do instytucji finansowych oraz do ministerstwa finansów.
"Chcemy by zaproponowali nam jakieś rozwiązanie i odpowiedzieli na nasze
potrzeby, bo cały czas nie ma kredytu, który byłby stworzony dla studentów.
Kredyty są stworzone na potrzeby innych grup" - zaznaczył.
Jego zdaniem, "nawet jeśli jakiś student ma udokumentowane dochody - bo np.
pracuje w ciągu studiów, ale nie ma uregulowanego stosunku do wojska, to ten
fakt powoduje, że nie może się on jako student o ten kredyt ubiegać".
"Mamy alternatywę - albo płacić za wynajem kilkaset złotych miesięcznie, albo
mieszkać w akademiku, w obskurnych warunkach. To nas nie zadowala, chcemy
mieszkać we własnym mieszkaniu, ciasnym ale własnym" - mówił Kubanek.
Jednym z punktów programu pikiety była "minuta huku" - studenci krzyczeli
przez megafony i gwizdali. Na koniec manifestacji studenci napompowali i
wypuścili w powietrze balony, na których wcześniej niektórzy napisali swoje
mieszkaniowe marzenia.
Manifestacji z boku przypatrywało się kilkudziesięciu studentów SGH, którzy
nie chcieli przyłączyć się do pikiety. "Banki to są instytucje w których
interesie jest zarobek, to nie są instytucje charytatywne" - powiedziała PAP
studentka Ola.
Pikieta była nagrywana przez manifestujących i wkrótce ma zostać przesłana do
m.in. prezydenta i premiera.