Dodaj do ulubionych

CUD na Orlej...

16.12.06, 12:35
Nie wiem jak to się stało, ale chyba będę musiał udać się do lekarza.
Poparzyłem prawie rękę po puszczeniu dzisiaj z kranu ciepłej wody, która była
ryli ryli gorąca! Czyż to nie CUD?
A i grzejniki ustawione na 3 ciepłe, a na 5 również gorące. Coś niesamowitego!
Chyba 2 CUD.
Pozdrawiam

P.S. Może czas na spotkanie garażowe (niekoniecznie może być patiowe) w celach
towarzyskich...
Obserwuj wątek
    • arek-zabki Re: CUD na Orlej... 16.12.06, 13:58
      Prawdziwym cudem jest to że taka mała, a nawet banalna rzecz jak gorąca woda w
      kranie może tak ucieszyć...
      • ilunn Re: CUD na Orlej... 16.12.06, 20:22
        Jutro niedziela, zobaczymy czy CUD będzie trwał nadal.Pozdrawiam wszystkich sąsiadów cieplutko
    • monika757 Re: CUD na Orlej... 17.12.06, 09:11
      Z tym cudem to bym nie przesadzała. Wczoraj w budynku C kaloryfery były zimne,
      a woda też niekoniecznie gorąca. Co prawda jak wychodziłam koło 14 coś się
      zaczynało ocieplać, więc zastanawiam się co zobaczę po powrocie
      • piradek Re: CUD na Orlej... 17.12.06, 12:28
        Tak szczerze mówiąc to miałem na myśli Cud na Orlej AB...
        • m.dzinkans Re: CUD na Orlej... 17.12.06, 14:27
          Orla 2 - Bloki C i D to zupełnie inna bajka. U Was jest "po staremu", a u Nas
          (w blokach A i B) rozpoczynamy "Nowe życie". Wkrótce zobaczymy z jakimi
          skutkami!!!
    • lenarty Re: CUD na Orlej... 18.12.06, 20:01
      a propos Twojego PS...
      Do spotkania to już chyba doszło, tyle że nie w garażu, ale u kogoś w mieszkaniu
      na 2 p. w bloku B. "Orli cud" był chyba dość hucznie świętowany przez jakiś spęd
      sąsiadów, no w każdym razie widać było pewne poruszenie na wspomnianym piętrze w
      sobotni wieczór ;-)
      • m.dzinkans Re: CUD na Orlej... 18.12.06, 23:09
        Było co świętować! Co by nie mówić, to jakiś sukces mamy zanotowany. Ludzi
        dosyć dużo przyszło i głosowanie jednogłośne też nie pozostawia złudzeń. Może
        nareszcie co niektórzy poczuli, że jesteśmy Wspólnotą i wiele od każdego z Nas
        zeleży. Oby tak dalej to wyjdziemy "na prostą"!
      • piradek Re: CUD na Orlej... 19.12.06, 00:06
        lenarty
        Wspomniany przez ciebie spęd sąsiadów nie dotyczył absolutnie świętowania
        zebrania, był po prostu integracyjną sąsiedzką wigilią (w przeciwieństwie chyba
        do innych wydaje mi się, że wspomniane przez Ciebie piętro jest dość dobrze
        zgrane i dogadane).
        Co do hucznego świętowania to po prostu sąsiad testował nowozakupiony sprzęt
        grający.
        Pozdrawiam
        • lenarty Re: CUD na Orlej... 19.12.06, 00:59
          W takim razie gratuluję (szczerze!) sąsiadom takiej dobrej komitywy no i
          korzystając z okazji... życzę wesołych świąt! Mam nadzieję, że od czasu "cudu na
          Orlej" wszyscy - nie tylko mieszkańcy wspomnianego piętra - poczujemy się
          bardziej zintegrowani i co najważniejsze - współodpowiedzialni za losy Wspólnoty.
          serdecznie pozdrawiam!
          • arek-zabki Re: CUD na Orlej... 19.12.06, 13:17
            "lenarty", piszesz w swoim poście że:"Mam nadzieję, że od czasu "cudu na
            Orlej" wszyscy - nie tylko mieszkańcy wspomnianego piętra - poczujemy się
            bardziej zintegrowani i co najważniejsze - współodpowiedzialni za losy Wspólnoty".

            To piękne jest.

            Ale w innej swojej wypowiedzi piszesz że zarząd wspólnoty powinien przede
            wszystkim zając się problemem tego typu że "płacimy za osiedle zamkmknięte i
            strzeżone" a tymczasem od kilku tygodni nie mamy rozgrodzenia z blokami C i D i
            zarząd (w połączeniu z wectorem) powinien coś z tym zrobić.
            A mam pytanie do Ciebie: "czy Ty w związku z tym że zauważyłeś to, że osiedle od
            kilku tygodni nie jest zamknięte i strzeżone, zrobiłeś coś z tym???"
            Czy wysłałeś w związku z tym jakieś zapytanie do administratora?, a może
            zwołałeś jakieś spotkanie wspólnoty w związku z tą sprawą?
            Czy też tak jak inni zwolennicy dolcana liczysz tylko na to że inni coś za
            ciebie zrobią?!?

            Pozwólmy w tym momencie nowemu zarządowi zająć się sprawami najistotniejszymi.
            Bo dolcan zostawia osiedle w takim stanie faktycznym i prawnym że ten zarząd w
            pierwszej kolejności musi "wyprostować" wiele innych spraw i żeczy by wogóle
            mógł zacząc jakoś normalnie działać.
            A jest to wzmorzona i intensywna praca na przynajmniej kilka tygodni (jeżeli nie
            miesięcy), i dopoiero wtedy będzie można zająć się innymi sprawami (między
            innymi dozorem czy zamknięciem osiedla)
            Pozdrawiam.
            • lenarty Re: CUD na Orlej... 20.12.06, 02:21
              Drogi "arek-zabki",
              po przeczytaniu Twojej odpowiedzi na mój post, wpadłem w osłupienie. Epatuje ona
              nie tylko ironią, cynizmem, ale wręcz agresją i chamstwem i zawiera niesłuszne
              oskarżenia. Powiem wprost: jako członek Wspólnoty, który udzielił Ci kredytu
              zaufania w postaci głosu oddanego za Twoją kandydaturą do Zarządu Wspólnoty, nie
              życzę sobie i stanowczo sobie wypraszam:
              - aby prośby kierowane przez jakiegokolwiek członka Wspólnoty do Zarządu, czy
              też propozycje działań, albo sygnały istnienia jakichś problemów, zgłaszane w
              kulturalny sposób i w tonie pewnych sugestii, spotykały się z odpowiedzią w
              tonie agresywnej ironii i ataku,
              - przekręcania i przekłamywania nie tylko intencji, ale również treści
              przytaczanych wypowiedzi, tj. np.: nie twierdziłem nigdzie, że problem otwartego
              osiedla jest tym, którym zarząd powinien się zająć przede wszystkim,
              sygnalizowałem natomiast, że jest to jeden z widocznych i nierozwiązanych
              problemów (który zresztą nie był przez nas szczególnie mocno dyskutowany na
              żadnym ze spotkań, tymczasem w przeciwieństwie do niektórych ważniejszych spraw,
              może przynosić natychamiastowe negatywne skutki - kradzieże, włamiania itp., a
              nie odroczone w czasie);
              - atakowania jakiegokolwiek członka Wspólnoty, który zgłasza do Zarządu
              propozycje działań, albo sygnalizuje istnienie jakichś problemów, poprzez
              zarzucanie (w postaci takich pytań jak: "Czy też tak jak inni zwolennicy dolcana
              liczysz tylko na to że inni coś za ciebie zrobią?!?") bierności.
              Po pierwsze: należałoby chyba nieco grzeczniejszym tonem jak przystało na
              człowieka kulturalnego zapytać, czy ten ktoś próbował jakoś taki problem
              rozwiązać (od razu odpowiadam: rozmawiałem przed kilkoma tygodniami
              telefonicznie z p. Jolą na ten temat, tradycyjnie zapewniała, że docelowo - niby
              w grudniu - osiedle będzie zamknięte, przepraszała, że to tak trwa, ale nie
              potrafiła odpowiedzieć, jakie będą rozwiązania odnośnie pilotów, kodów itp. W
              związku z tym, że ciężko było wydusić konkrety, poprosiłem o zajęcie się sprawą
              przez Zarząd).
              Po drugie: od inicjowania przedsięwzięć Wspólnoty (rozmowy z administracją czy
              firmami zewnętrznymi; organizowanie zebrań itp.) wybraliśmy Zarząd, który jak
              mam nadzieję, będzie tym razem godnie nas reprezentował. Aktywność mieszkanców
              może i powinna natomiast polegać na tym, aby proponować Zarządowi jakieś
              działania, podsuwać rozwiązania problemów, uczestniczyć w tych inicjatywach,
              dbać o mienie wspólne itp. To między innymi miałem na myśli, pisząc, że trzeba
              mieć nadzieję na lepszą integrację sąsiadów, a nie to, aby co 2 dni ktoś
              zwoływał zebranie, bo się furtka źle zamyka, podczas gdy mamy (mam nadzieję)
              rzutki i sprawny Zarząd, który powinien reagować na głosy Wspólnoty,
              - nigdzie nie deklarowałem tego, że jestem "zwolennikiem dolcana", a odbiegając
              od deklaracji, jest to po prostu insynuacja i pomówienie, na które sobie nie
              pozwalam. Mówiąc delikatnie, formułowanie takich sądów przez przedstawiciela
              Zarządu pod adresem kogoś, o kim w zasadzie nic się nie wie, a do tego w
              kontekście rzekomego pytania (de facto: oskarżenia), czy ta osoba wykazuje się
              jakąś aktywnością, nie licuje z powagą i odpowiedzialnością członka Zarządu
              Wspólnoty.
              Czekam na odzew - mam nadzieję, że tym razem na właściwym poziomie.
              Z pozdrowieniami,
              Lenarty
              • m.dzinkans Re: CUD na Orlej... 20.12.06, 07:58
                Myślę, że nie ma co się oburzać, bo rzeczywiście tak jest, że ludzie nie
                przejmują się losem Osiedla i liczą na to, że Zarząd i inne tego typu "ciała"
                załatwią wszystko za nich. Może i tak być powinno, ale na dzień dzisiejszy
                zarządcą jest nadal DOLCAN i wiele robić nie można. Kwestie, które poruszasz są
                ważne - nie powiem. Sam się zastanawiam, kiedy zniknie dziura w płocie i
                zacznie działać domofon od ul. Poniatowskiego. Niestety pytania te są ciągle
                bez odpowiedzi i nawet p. Jola nie jest w stanie sie do tego ustosunkować. Poza
                tym problemy należy zgłaszać, ale to FORUM nie jest do tego celu. Nie chcę,
                żeby było podobnie jak na Osiedlu Słoneczny w Ząbkach, gdzie wielu mieszkańców
                uważa komunikowanie się w ten sposób za dobre rozwiązenie, a Zarząd nie raaguje
                na sygnały z tego źródła. Kontakt na e-mail można uznać, za lepszą drogę. Poza
                tym na FORUM nie znamy się wszyscy. Każdy może założyć sobie tu konto i w
                sposób niekontrolowany i bezimiennie pisać o różnych sprawach. Arka to akurat
                wszyscy już znamy, a przynajmniej ci, którzy na zebraniach w garażu byli. Ty za
                to jesteś dla mnie osobą nieznaną. W odpowiednim czasie pojawią się namiary na
                członków Zarządu Wspólnoty i będziesz mógł do każdego z nich napisać, czy też
                zgłosić się osobiście. Wtedy rozmowa będzie miała nieco inny charakter.
                Narazie jednak prosił bym o spokojne przeczekanie tego stanu "zawieszenia".
                Popatrzmy sobie jak DOLCAN uwija się jak w ukropie i naprawia usterki. Resztę
                myślę, że też zrobią, ale to w innym "trybie".
              • arek-zabki Re: CUD na Orlej... 20.12.06, 13:09
                lenarty:Postaram się w kilku słowach odpowiedzieć na Twój post:

                Piszesz:

                "jako członek Wspólnoty, który udzielił Ci kredytu
                zaufania w postaci głosu oddanego za Twoją kandydaturą do Zarządu Wspólnoty, nie
                życzę sobie i stanowczo sobie wypraszam:
                - aby prośby kierowane przez jakiegokolwiek członka Wspólnoty do Zarządu, czy
                też propozycje działań, albo sygnały istnienia jakichś problemów, zgłaszane w
                kulturalny sposób i w tonie pewnych sugestii, spotykały się z odpowiedzią w
                tonie agresywnej ironii i ataku".

                -Ty nie skierowałeś żednej prośby do zarządu wspólnoty tylko wypowiadasz się na
                forum (a to spora różnica).

                A następnie:

                "- przekręcania i przekłamywania nie tylko intencji, ale również treści
                przytaczanych wypowiedzi, tj. np.: nie twierdziłem nigdzie, że problem otwartego
                osiedla jest tym, którym zarząd powinien się zająć przede wszystkim"

                A co w takim wypadku powiesz na swoją wypowiedź umieszczoną w innym temacie (pt:
                Cud cudem):

                "Cud cudem, ale za rozwiązywanie starych probelmów trzeba brać się od razu,
                jeszcze zanim poukładają się (tzn. nowy Zarząd sobie poukłada) z administracją
                Wektorem".

                A więc jak dobrze zrozumiałem to zarząd ma wziąść się za to: "od razu", jeszcze
                zanim zarząd: "poukłada się z wectorem", czyli zanim zarząd podpisze umowe o
                administrowanie z nową firmą.
                A czy to nie oznacza że sugerujesz zarządowi że ma się tym zająć w pierwszej
                kolejności (bo ustalony na zebraniu harmonogram działań nowego zarządu mówił o
                tym że pierwszą decyzją miało być podpisanie umowy z nową administracją), ty
                natomiast domagasz się tego by zająć się sprawą otwartego osiedla zanim podpisze
                się umowe o administrowanie.

                Czy nadążasz za tokiem mojego rozumowania???

                Piszesz także:
                "- atakowania jakiegokolwiek członka Wspólnoty, który zgłasza do Zarządu
                propozycje działań, albo sygnalizuje istnienie jakichś problemów, poprzez
                zarzucanie (w postaci takich pytań jak: "Czy też tak jak inni zwolennicy dolcana
                liczysz tylko na to że inni coś za ciebie zrobią?!?") bierności."

                No wybacz ale telefon do p. Joli z administracji nigdy w życiu niczego nie
                załatwiał i nie załatwi. Jakoś inni członkowie wspólnoty już dawno się o tym
                przekonali i aż dziw bierze że Ty o tym nie wiedziałeś.
                A co do Twojej wypowiedzi że zgłaszałeś do zarządu wspólnoty jakieś propozycje
                działań to odpowiadam z całą stanowczośćią: Takowa propozycja do zarządu od pana
                który podpisuje się "lenarty" nigdy nie wpłyneła.

                Ale z tego miejsca pragnę Cię przeprosić za moją wypowiedź:
                ""Czy też tak jak inni zwolennicy dolcana
                liczysz tylko na to że inni coś za ciebie zrobią?!?"

                Nie podpisałes się imieniem i nazwiskiem pod swoją "propozycją działań zarządu
                wspólnoty" a jedynie podałeś swój nick.
                I strasznie podobnie mi to wyglądało na wpisy dokonywane na tym forum przez
                pracowników firmy dolcan którzy zawsze się tu wypowiadali, i zawsze byli w
                opozycji do kogoś kto próbował coś dobrego dla wspólnoty zrobić.

                Bo co do tematu "nie zamkniętego i nie strzeżonego osiedla" to był on już
                wielokrotnie powtażany na spotkaniach lokatorów, i wszyscy zdajemy sobie sprawę
                z tego że jest to temat drażliwy i trzeba go szybko załatwić. Ale nawet na
                zebraniu w dniu 15-12-06, było jasno i wyraźnie powiedziane że o takich żeczach
                można myśleć dopiero po przejęciu pełnej dokumentacji prawno-technicznej osiedla.

                A co do dalszego tonu Twojej wypowiedzi...

                "- nigdzie nie deklarowałem tego, że jestem "zwolennikiem dolcana", a odbiegając
                od deklaracji, jest to po prostu insynuacja i pomówienie, na które sobie nie
                pozwalam. Mówiąc delikatnie, formułowanie takich sądów przez przedstawiciela
                Zarządu pod adresem kogoś, o kim w zasadzie nic się nie wie, a do tego w
                kontekście rzekomego pytania (de facto: oskarżenia), czy ta osoba wykazuje się
                jakąś aktywnością, nie licuje z powagą i odpowiedzialnością członka Zarządu
                Wspólnoty."

                ...mówiąc już bardzo delikatnie, to wypowiedzi na forum są de facto anonimowe, a
                forum w żaden sposób nie jest cenzurowane przez nikogo, więc moja odpowiedź na
                Twój post była odpowiedzią "arka-zabki", a nie członka zarządu więc tak jak Ty
                tak i ja mogę sobie napisać tutaj to co mi się podoba.

                A w następnym poście bądź tak łaskaw i podpisz się imieniem i nazwiskiem
                składając jakieś "propozycje do rozważenia przez zarząd", a zapewniam Cię że
                ktoś z zarządu Ci na nie odpowie.

                Pozdrawiam:
                Arkadiusz Nowakowski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka