cichydrapiezca
13.05.07, 21:32
Planowałem zakup ponad 100 metrowego mieszkania (teraz mam 40 metrów) ale na
planach się skończy. Obecne ceny są dla mnie nie akceptowalne -maksymalnie
jestem w stanie płacić 6-8 tysięcy za metr za odpowiadający mi standard
mieszkania. Przy obecnych cenach sensownych mieszkanień praktycznie gdy bedę
już musiał mieć większe lokum - kupię do 50 kilometrów od warszawy działkę -
co nie będzie stanowić problemu finansowego i buduję dom. Mieszkanie zostawię
w Warszawię więc w razie czego będzie gdzie zostać na noc. Coraz więcej ludzi
w u mnie w pracy którzy nie kupili mieszkania wcześniej tak mówi...Mało kto
ma zamiar zadłużyć się na 30 lat i jeszcze dostać za to małą klitkę. Jedyny
problem jaki nas czeka to koszt siły roboczej do wykonania tych domów ;),
działki nie powinny drastycznie wzrosną - ostatecznie 50 km promień to 78
milionów arów jeżeli tylko 1/10 nadaje się pod budowę daje to 780 000
potencjalnych 10 arowych działek -co wchłania około 2-3 mln mieszkańców. Na
świecie standardem nie jest 50 tylko 100 km - czyli mnożnik x 4.
I jeszcze jedno - dla osób porównujących się z londynem - aglomeracja
londyńska (mniej niż promień 50 km) ma 20 mln mieszkańców - całe województwo
mazowieckie 5,1 mln -nie boję się więc że nie kupię działki - nie ma tylu
mieszkańców aby pokryć cały teren (w przeciwieństwie do okolic londynu;))