Dodaj do ulubionych

Wakacyjna Stabilizacja

IP: 195.42.249.* 13.08.07, 09:29
Rzepka, stabilizacja, nie ma wzrostow, nie ma spadkow. Jak twierdzi
pani Analityczka Marta Kosinska z szacownej instytucji
Szybko.pl ,,doszlo do typowej sytuacji ze po wzroscie nastepuje
spadek i odwrotnie''.

Proste.

Przeciez zatrzymalo sie/lekko spadlo; bo wzroslo, a wiec wzrosnie,
bo sie zatrzymalo/lekko spadlo. Coz za elegancka teoria rynkowa! Jak
wiekszosc rzeczy genialnych, jest taka prosta!

Jednakze zgadzam sie z pania Marta, ze sytuacja u nas jest troche
inna niz w US o czym kryzysowi entuzjasci zdaja sie zapominac. Z
drugiej strony mechanizm - restrykcyjna polityka pieniezna -
problemy ze splata kredytu dziala wszedzie tak samo, o czym zdaje
sie zapominac cytowany Ekspert Szybko.pl.
No i jeszcze druga rzecz, z ktora nalezy sie zgodzic, i ktora jest
faktem; otoz nadal popyt jest wyzszy niz podaz mieszkan. Oczywiscie
ze jest, przy obecnym koszcie pieniadza jest wyzszy.

Jest.

Bedzie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ghr Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.189.72.18.e-plan.pl 13.08.07, 10:16
      Pani Marty vel.bluzka w wolnoisamipsordnicy.pl nie ma co sluchac jej
      glownym zadaniem jest promocja tej amatorskiej strony natomiast co bedzie
      tego nie wie nikt dla mnie jasne jest ze u nas do korekty moze dojsc w
      razie poslizgu gospodarki a ta na razie nie wykazuje jesi chodzi o
      wiarygodnosc polskich hipotecznych biorcow w mojej ocenie nie ma takiej
      sytaucji jak w stanach gdzie portorykacy dostawawli subprimy na ladne oczy .

      oczywiscie 8500 za bialoleke jest chore i mysle ze ttuja bedzie
      korekta ale to ni korekta rynku tylko wyobrazen i marzen tych
      sprzedajacych ktoryz maja duza fantazje
      • Gość: Jose Rodriguez Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: 195.42.249.* 13.08.07, 13:00
        Ano wlasnie, poki co ludzie maja prace, maja wyzsze pensje, rosnace
        raty beda w stanie splacac. Widac ze nowy popyt sie kurczy, bo stopy
        zaczely rosnac i zdolnosc maleje.
        Problemy moga sie zaczac, jesli gospodara zwolni, firmy nie beda
        chcialy dawac podwyzek, zaczna ograniczac zatrudnienie; ale kiedy
        tak moze byc? za 3-4 lata? Wiekszosc nabywcow nie chce tyle czekac i
        kupuje juz teraz, nie ma co sie dziwic, ze czesto placa wiecej niz
        cos jest warte.

        A wiec na razie stabilnie, ceny stoja, tylko wybor sie zwieksza
        powoli.
        • thesopranos Re: Wakacyjna Stabilizacja 13.08.07, 13:55
          > Problemy moga sie zaczac, jesli gospodara zwolni, firmy nie beda
          > chcialy dawac podwyzek, zaczna ograniczac zatrudnienie; ale kiedy
          > tak moze byc? za 3-4 lata?

          wydaje mi się, że przeceniasz naszą gospodarkę :) Spadek bezrobocia
          i podwyżki to głównie skutek emigracji Polaków na wyspy. Natomiast
          te podwyżki brzmią dumnie bo 9% r/r to sporo, tylko, że to głównie
          zawody zarabiające najmniej: lekarze, nauczyciele, budowlańcy,
          kierowcy, magazynierzy itp - jak zarabiali np. 3 tys brutto a teraz
          3,6 tys brutto to wzrost 20% ale te 600 pln ma się nijak do
          rosnących kosztów utrzymania i cen mieszkań. Tak samo z kasjerkami w
          hipermarketach czy pracownikami w McDonaldzie - jak zarabiali po 600
          pln a teraz 1200 pln to niby wzrost o 100% ale i tak nie kupią sobie
          mieszkania. Ludzie nie kupowali i kupują mieszkań bo dostają
          podwyżki tylko dlatego, że banki rozdają tanie pieniądze a media
          mówią o tym jak to nam się dobrze powodzi i że gonimy EU z cenami
          (glownie GW) i ludzie zadłużają się bezmyślnie konsumując przyszłe
          dochody. Nasza gospodarka ma gliniane nogi i płyniemy na fali
          globalnej hossy - euro2012 i fundusze EU to mity. Mamy piękną bańkę
          spekulacyjną i do niedawna zbyt małą podaż mieszkań. Tak szybko jak
          ceny rosły tak szybko mogą spadać a za 3-4 lata nikt już nie będzie
          pamiętał najdroższych w EU cen mieszkań (jako pensja/m2), może poza
          tymi niecierpliwymi z kredytami na 35-40 lat za 2 pokojowe
          mieszkanie na białołęce...
          • Gość: ghr Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.189.72.18.e-plan.pl 13.08.07, 14:06
            jasne mieszkania beda po 3000 pln w centrum po 3100
            • thesopranos Re: Wakacyjna Stabilizacja 13.08.07, 14:24
              > jasne mieszkania beda po 3000 pln w centrum po 3100

              nigdzie nie napisałem, że tak będzie. 3100 w centrum to rzeczywiście
              mało prawdopodobne ale 3 tys pln za używane mieszkanie na białołęcę
              czy ursusie czy tarchominie jest jak najbardziej możliwe,
              szczególnie wielka płyta bez metra
              • Gość: ghr Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.189.72.18.e-plan.pl 13.08.07, 14:33
                moj znajomy do 6 miesecy szuka mieszkania nowego do kupna, do 7000 pln/m2-nie
                ma takich w warszawie w tolerowalnym miejscu owszem
                pruszkow rembertwo i inne takie zanim wiec bedziecie wieszcyc rychle
                zalamanie zrobcie przeglad rynku
                • thesopranos Re: Wakacyjna Stabilizacja 13.08.07, 14:42
                  spokojnie, to nie giełda i nic z dnia na dzień się nie dzieje.

                  lepiej sam się zastanów i odpowiedz sobie kto kupi te wszystkie
                  mieszkania, które już się budują lub których budowa właśnie rusza
                  skoro już teraz mieszkania się nie sprzedają a ofert przybywa
                  każdego dnia????? zaglądałeś ostatnio na licznik posziego?

                  jak Ci się wydaje - kto kupi te mieszkania i dlaczego już teraz
                  ludzie nie kupują?
                  • Gość: ghr Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.189.72.18.e-plan.pl 13.08.07, 16:10
                    licznik posziego jest obarczony takimi bledamijak cala tabela

                    > jak Ci się wydaje - kto kupi te mieszkania i dlaczego już teraz
                    > ludzie nie kupują?

                    jak to nie kupuja skad masz takie dane!!!!!!!
                    kupuja i to wiekszoci za cene zyczona przez develop.

                    agena mowisz zagrywka mhm pod publiczke forum chyba ?

                    otoz powiem Ci dlaczego Podniesli cene bo Pradze sprzedaja sie calkiem
                    dobrze dwie inwestycje powyzej 9100 za metr!!!!
                    • thesopranos Re: Wakacyjna Stabilizacja 13.08.07, 16:32
                      > licznik posziego jest obarczony takimi bledamijak cala tabela

                      tia... to mówisz, że mieszkania się sprzedają a oferty znikają na
                      bieżąco??

                      > jak to nie kupuja skad masz takie dane!!!!!!!

                      ze wsząd! licznik posziego, sam zliczam sobie liczbe oferowanych
                      mieszkań i działek na allegro w mazowieckim, obserwuje kilka
                      inwestycji w warszawie, sporo czytam itp

                      > kupuja i to wiekszoci za cene zyczona przez develop.

                      a Ty skąd masz swoje intrygujące informacje?
                      • Gość: Jose Rodriguez Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: 195.42.249.* 13.08.07, 16:59
                        hmm, nie jestem zwolennikiem wzrostow, ale wielkich spadkow nie
                        oczekuje, moze jakichs tam. Chcialbym stanac gdzies posrodku,
                        spojrzec na sytuacje z perspektywy, po to, zeby: nie przeplacic w
                        panice, co widze u niektorych oraz kupic w miare dobrze, nie
                        czekajac jednak na spadki do 3 czy 4 tys za m2.
                        I wychodzi mi, ze mozna troche poczekac, bo: moge poczekac, bo
                        bedzie wiekszy wybor, czy to wtorny czy pierwotny, bo kupie na
                        lepszych warunkach, pewnie nie tylko cenowych niz dzis.

                        A za ile i gdzie? Nie mam pojecia, mozna tylko zgadywac co bedzie za
                        pare lat.
                      • Gość: ghr Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.189.72.18.e-plan.pl 13.08.07, 19:57
                        a co to znaczy na biezaco -wystawili 200 mieszkan w poniedzialek a w
                        czwartek zostalo 2 tak?
          • Gość: Jose Rodriguez Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: 195.42.249.* 13.08.07, 14:48
            No tak zle to chyb anie bedzie; nie wydaje mi sie zeby spadek cen
            bedzie symetryczny do wzrostu, ludzie musieliby wyskakiwac z
            kupionych teraz mieszkan, a przed tym beda sie bronic rekami i
            nogami. Rata wzrosnie o 10% - zaplaca, o 20% tez zaplaca, a jak
            wzrosnie o 50%, to pozycza, rodzice pomoga i tez zaplaca. Za komfort
            psychiczny mieszkania we ,wlasnym' mieszkaniu czlowiek jest gotowy
            duzo zaplacic. I bardziej jest to kwestia psychiki niz matematyki.

            Jesli ceny zaczna spadac, to raczej dlatego ze deweloperzy zaczna
            lepiej oferowac, bo nikt nie bedzie chcial (mogl) tego kupic. Ale
            jak na razie przyklad rynkowy: niejaka Agena Dev podniosla ceny (i
            tak juz wysrubowane - 7-8,5tys/m2) o 300 zl/m2 na Pradze Polnoc.
            Powoli cos sie zmienia, coraz bardziej deweloperzy sie reklamuja, bo
            tak szybko juz nie schodzi.
            • thesopranos Re: Wakacyjna Stabilizacja 13.08.07, 15:27
              Zgadzam się, że Ci co kupili mieszkanie do mieszkania nie będą go
              sprzedawali jak ceny będą spadały i zrobią wszystko, żeby spłacać
              kredyt - nawet kosztem wakacji, jedzenie, kina itp

              Obniżki cen wyjdą moim zdaniem od developerów i większych
              spekulantów (np. funduszy).

              Co do Ageny to dziwna zagrywka bo ta inwestycja już się kończy -
              oddanie planowane na koniec 2007 roku a sprzedali raptem 38%
              mieszkań zgodnie z ich stroną
              www.agenadevelopment.pl/flat.php. Prze ostatnie 2 miesiące
              sprzedali raptem 16 mieszkań a pozostałe 113 z 180 nie ma chetnych.

              Nie wiem więc czemu podnieśli ceny - może to taki chwyt
              psychologiczny, żeby pośpieszyć tych co się wahają - nie mam
              pojęcia... dziwne...
            • Gość: majkel Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: 193.47.143.* 13.08.07, 15:55
              Rata wzrosnie o 10% - zaplaca, o 20% tez zaplaca, a jak
              wzrosnie o 50%, to pozycza, rodzice pomoga i tez zaplaca. Za komfort
              psychiczny mieszkania we ,wlasnym' mieszkaniu czlowiek jest gotowy
              duzo zaplacic. I bardziej jest to kwestia psychiki niz matematyki.

              ciekawa teoria i ile tak wedlug ciebie wytrzymaja
              oddajac wszytko co zarobia do banku, bo splacaja apartament 35m2
              rok czy dwa ?

              • Gość: steady@najx.com Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.07, 16:24
                zgadzam sie, to totalna bzdura, tak mozna zaciskac pasa rok, dwa a nie 35 lat
                odbierajac sobie i dzieciom....
              • Gość: Jose Rodriguez Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: 195.42.249.* 13.08.07, 16:38
                Nie wiem ile, ale raczej dlugo.

                Mam przyklad, znajomi kupili m2 podobne do tego ktore ja wynajmuje,
                jakosc lokalizacji tez podobna. I beda placic rate kredytu+czynsz
                50% wiecej niz ja (1000zl wiecej). Wiec tyle wynosi premia za
                wlasnosc 50m2 mieszkania.

                A ludzie nadal kupuja, od wspomnianej Ageny czy od innych, placa
                kosmiczne ceny za wielka plyte. Placa, bo chca, bo bank da im
                kredyt, wiec czemu nie?
                • jotde2 Re: Wakacyjna Stabilizacja 13.08.07, 16:54
                  > 50% wiecej niz ja (1000zl wiecej). Wiec tyle wynosi premia za
                  > wlasnosc 50m2 mieszkania.

                  no i kupili w stanie devloperski pewnie? wiec bedą musieliby to
                  wykończyć do stanu w którym ty mieszkasz

                  a na ile lat wzieli kredyt ?
                  • Gość: Jose Rodriguez Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: 195.42.249.* 13.08.07, 17:09
                    tak, bez wykonczenia, pewnie wykoncza to tanim kosztem, ale jednak
                    troche to bedzie kosztowac; kredyt na 35 lat w PLN badz na 30 w CHF
                    (sa w trakcie zalatwiania). Tymczasem zaczalem odkladac co miesiac
                    min 500zl, wiec troche tak jakbym placil poodbna kwote co za kredyt,
                    tylko ze czesc idzie w obligacje (przed tymi spadkami na gielde
                    bylem anty, teraz mysle ze mozna cos podkupic, ale to ma byc
                    oszczadzanie, a nie spekulacja) a nie do banku.
                    • thesopranos Re: Wakacyjna Stabilizacja 13.08.07, 21:55
                      niestety naród mamy ciemny i większość ludzi nawet nie wie z czego rezygnuje...
                      w życiu nie byli za granicą w cywilizowanym kraju i nie widzieli, że można żyć
                      inaczej. Większość zrobi wszystko, żeby spłacić mieszkanie i z pewnością będą
                      mieli lekki sen tak długo jak chociaż na pyzy z Biedronki wystarczy i na 2 kg
                      ciuchów z "sekendhenda". Taka jest smutna prawda inaczej nikt przy zdrowych
                      zmysłach się nie zadłużał nie myśląc o ryzyku i wyrzeczeniach bo ich po prostu
                      nie dostrzegają; edukacja dzieci, wakacje w tropikach, kabareton w kongresowej,
                      obiad w restauracji za 200 pln, iPod, samochód na gwarancji, złota omega dla
                      żony na 10 rocznicę czy oszczędności na emeryturę to rzeczy ich zdaniem
                      zarezerwowane dla "bogatych" i w takim przeświadczeniu zejdą z tego świata
                      spłacając ostatnią ratę za mieszkanie... ale własne...
                      • Gość: Jose Rodriguez Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 14.08.07, 00:00
                        Pewnie ze wlasne. Przynajmniej dzieci beda mialy gdzie biby robic.
                      • Gość: Marcin Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.chello.pl 14.08.07, 07:59
                        Widzisz Twój problem polega na tym, że oceniasz wszystko i wszystkich z własnej
                        perspektywy. Bardzo trudno Ci zrozumieć (jest to wręcz niemożliwe dla Ciebie),
                        że są ludzie dla których własne M jest o wiele ważniejsze od wakacji w tropikach
                        i daje o wiele większą satysfakcję i zadowolenie z życia. Dla Ciebie jedyną
                        miarą szczęścia jest możliwość kupna złotej omegi, dla drugiego świadomość, że
                        żyje we własnych 4 kątach. Nikt nie daje Ci prawa oceniać innych przez pryzmat
                        tego jak Ty sam żyjesz czy jak żyją ludzie "na zachodzie". Mnie stać na te
                        wszystkie "luksusy" opisywane przez Ciebie, ale dla mnie do pełni szczęścia
                        "złota omega" jest absolutnie zbędna.

                        A co do obiadów za 200 PLN to nie bądź naiwny sądząc, że to co jesz pochodzi z
                        innego źródła niż "biedronka". Jedyna różnica jest taka, że czujesz się lepiej
                        bo masz świadomość, że wydałeś 200 PLN :) Czego oczy nie widzą tego sercu nie
                        żal...:)
                        • Gość: steady@najx.com Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.aster.pl 14.08.07, 08:14
                          Marcin nagadales sie nagadales ale duzo slow malo tresci, belkot.
                          • Gość: Marcin Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.chello.pl 15.08.07, 19:24
                            Bo to wypowiedź dla trochę bardziej kumatych :)
                        • thesopranos Re: Wakacyjna Stabilizacja 14.08.07, 10:53
                          > że są ludzie dla których własne M jest o wiele ważniejsze od
                          > wakacji w tropikac

                          widzę, że za wiele z mojego post'a to nie zrozumiałeś. Własne
                          mieszkanie definiowane jako miejsce do "mieszkania" jest ważne dla
                          każdego tylko nie wszyscy są w stanie zrezygnować ze wszystkiego w
                          zamian za te własne 4 kąty. Po prostu celem mojego życia nie jest
                          własne mieszkanie - w życiu dostrzegam więcej sensu. Ale to kwestia
                          gustu o których się nie dyskutuje.

                          > miarą szczęścia jest możliwość kupna złotej omegi, dla
                          > drugiego świadomość, że żyje we własnych 4 kątach. Nikt
                          > nie daje Ci prawa oceniać innych przez pryzmat

                          człowieku masz jakiś kompleks??? to był tylko przykład - każdy ma
                          swoje fanaberie i dla jednego to będzie złota omega a dla drugiego
                          ford mustang z 67 roku, gitara Gibson Les Paul Custom, domek w
                          górach czy mazurach albo Honda Gold Wing

                          > "złota omega" jest absolutnie zbędna.

                          j.w. każdy ma swojego bizka... do szczęścia wystarczy Ci tylko
                          mieszkanie??

                          > A co do obiadów za 200 PLN to nie bądź naiwny sądząc, że
                          > to co jesz pochodzi z innego źródła niż "biedronka".

                          nie wiem gdzie Ty się stołujesz ale zmień lokal. Nie wszystko
                          smakuje jak biedronka - możesz mi uwierzyć a jak chcesz to podam Ci
                          parę namiarów na dobrą kuchnie w przystępnej cenie

                          > świadomość, że wydałeś 200 PLN :) Czego oczy nie widzą tego
                          > sercu nie żal...:)

                          Tak sobie to tłumacz :) swojej dziewczynie też tak mówisz, jak ona
                          chce żebyś ją zabrał na kolację a Ty jej serwujesz mrożonki z
                          biedronki??? Pewnie do kina też się nie opyla bo taniej sciągnąć
                          DIVXa z netu i przecież to samo?
                          • Gość: Jose Rodriguez Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: 195.42.249.* 14.08.07, 13:59
                            ''(...) do szczęścia wystarczy Ci tylko
                            mieszkanie??'' - teraz dla spoleczenstwa to nit ,tylko' ale ,az';
                            powod do dumy, uwazane za dowod wlasnej zaradnosci itp.
                            Bo to wynajmujacy sa ,bezdomni' a ci na kredycie sa na ,wlasnym',
                            nawet gdy generuja te same przychody to i tak 1sza grupa
                            jest ,gorsza'.

                            Niedlugo plakaty na miescie:

                            A czy Ty masz juz swoj kredyt hipoteczny?
                          • Gość: Marcin Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.chello.pl 15.08.07, 19:41
                            > człowieku masz jakiś kompleks??? to był tylko przykład - każdy ma
                            > swoje fanaberie i dla jednego to będzie złota omega a dla drugiego
                            > ford mustang z 67 roku, gitara Gibson Les Paul Custom, domek w
                            > górach czy mazurach albo Honda Gold Wing

                            A dla innego będzie to mieszkanie. Ale jak widać wszystko akceptujesz oprócz
                            tego, że taką fanaberią może być własne mieszkanie:)

                            Widzisz Polska jest takim krajem, w którym chęć posiadania własnego (na
                            własność) M jest głęboko zakorzeniona w świadomości ludzi...ale Ty tego nie
                            rozumiesz (i pewnie nigdy nie zrozumiesz, bo własne 4 kąty są u Ciebie w
                            hierarchii gdzieś tam dużo dalej niż u tych ludzi, co potrafią z wielu rzeczy
                            zrezygnować żeby mieć własne M).

                            > Tak sobie to tłumacz :) swojej dziewczynie też tak mówisz, jak ona
                            > chce żebyś ją zabrał na kolację a Ty jej serwujesz mrożonki z
                            > biedronki??? Pewnie do kina też się nie opyla bo taniej sciągnąć
                            > DIVXa z netu i przecież to samo?

                            Moja dziewczyna preferuje moją kuchnię. Restauracje i obiady "za 200 zeta" mamy
                            na codzień. A swoją drogą naiwny jesteś skoro wierzysz, że te wszystkie
                            "wypasione restauracje" korzystają z jakościowo lepszych składników niż
                            biedronka. Widać, że nie masz bladego pojęcia o "przemyśle gastronomicznym", tak
                            jak o wielu innych kwestiach.

                            P.S. Żeby znowu nie było - restauracje to tylko przykład tego, że za fasadą
                            dobrobytu i wysokiej jakości produktu kryje się taki sam szajs jak z "biedronki" :)

                            P.S 2 I nie mam żadnych kompleksów.

                            • thesopranos Re: Wakacyjna Stabilizacja 15.08.07, 22:10
                              > własność) M jest głęboko zakorzeniona w świadomości ludzi...ale
                              > Ty tego nie rozumiesz (i pewnie nigdy nie zrozumiesz, bo
                              > własne 4 kąty są u Ciebie w

                              masz rację - ja nigdy tego nie zrozumiem. Wiem, że masz rację, że dla większości
                              ludzi to jest na 1 miejscu i później długo nie ma nic... to fakt, wiem o tym ale
                              tego nie rozumiem... pewnie nigdy.

                              > Moja dziewczyna preferuje moją kuchnię.

                              kurde, to tak jak u mnie :) Ale ja nie mam aż takich zdolności, żeby serwować
                              sushi, kuchnie meksykańską, włoską, francuską itp na poziomie kucharzy z takich
                              restauracji. Zawsze chciałem skończyć szkołę gastronomiczną na Poznańskiej ale
                              rodzice mi odradzali...

                              > Restauracje i obiady "za 200 zeta" mamy na codzień.

                              hmm... wow, tylko pozazdrościć...

                              > biedronka. Widać, że nie masz bladego pojęcia o "przemyśle
                              > gastronomicznym", tak jak o wielu innych kwestiach.

                              rozumiem, że to miała być uszczypliwość? c'mon hit me :)

                              > dobrobytu i wysokiej jakości produktu kryje się taki sam
                              > szajs jak z "biedronki " :)

                              tutaj pozwolę się nie zgodzić drogi Marcinie. Świat nie zaczyna się i nie kończy
                              na Biedronce, McDonaldzie, KFC czy Pizza Hut... zaufaj mi i spróbuj kiedyś:

                              www.akashia.pl/ - zestaw "łódka dla dwojga"
                              www.rusticoni.pl/ - weź sobie wędliny z grzankami jako apetajzer i
                              polędwicę z pieprzem + Tiramisu
                              www.venezia.com.pl/ - pizza, zdecydowanie lepsza niż riga z biedronki
                              www.indiacurry.pl/ - wszystko i dużo

                              a kuchnia meksykańska jest najlepsza w hotelu InterContinental - restauracja
                              Frida. Zapytaj koniecznie o tequila + sangrita.

                              jak już się tam wybierzesz to wrócimy do rozmowy o Biedronce a jak będziesz
                              chciał to podam Ci więcej linków.

                              > P.S 2 I nie mam żadnych kompleksów.

                              masz... masz... i to nie jeden.

                              pzdr
                              • Gość: Marcin Re: Wakacyjna Stabilizacja IP: *.chello.pl 16.08.07, 00:35
                                > tutaj pozwolę się nie zgodzić drogi Marcinie. Świat nie zaczyna się i nie kończ
                                > y
                                > na Biedronce, McDonaldzie, KFC czy Pizza Hut... zaufaj mi i spróbuj kiedyś:

                                Chodziło mi bardziej o coś innego - znam tą włoską restaurację i przyznam, że
                                jedzenie mają bardzo dobre - ale nie masz pewności, czy składników nie nabywają
                                w biedronce :))))) Dobry kucharz potrafi czynić cuda :)

                                > > P.S 2 I nie mam żadnych kompleksów.
                                >
                                > masz... masz... i to nie jeden.

                                Jakieś się znajdą, ale na pewno nie leczyłbym ich na gazeta.pl :))
    • Gość: xxx spekulanci wywolaja korekte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 18:42
      masz racje i nie; od conajmniej marca bardzo wyraznie spada popyt na
      rynku wtornym a rosnie podaz, mozna juz wynegocjowac jakies 10% od
      ceny oferowanej, widzialem nawet roznice rzedu 30%....i caly czas
      dysproporcja rosnie miedzy popytem a podaza i ten stan utrzyma sie,
      a dlaczego ? dlatego ze na rynek wtorny zaczynaja trafiac mieszkania
      zakupione spekulacyjnie i to one zachwieja wtornym...pierwotny jest
      bardzo skorelowny z wtornym, wystepuje opoznienie rzedu pol roku do
      roku....nadwzyka podazy przejawia sie wlasnie coraz wieksza roznica
      miedzy cena oferowana a transakcyjna, podumowujac wtorny zachwieje
      sie i to juz w II polowie 2007, a pierwotny moze zaczac szwnkowac
      dopiero gdzies w 2008, trudno powiedzeic na jakies spadki sie to
      przelozy...w bankach zauwazaja spadek wnioskow kredytobiorcow,
      udzielane kredyty rosna wartosciowo, ale ilosciowo juz to tak nie
      wyglada rozowo....i wraz z rosnacymi stopami liczna potencjalnych
      chcetnyh jeszcze sie zmniejszy...widac to bylo w USA, teraz dolacza
      W.Brytania....podwyzki stop zawsze skutkuja spadkiem popytu, caly
      ten proces trwa i mysle, ze spadek popytu skumulowany nastapi w 2008
      w polaczeniu z nadpodaza mieszkan laczenie na wtornym i pierwotnym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka