Gość: waldi
IP: *.tele2.pl
09.07.03, 15:51
Chciałem kupić mieszkanie w Wersalu na Bartyckiej, jakieś 2 miesiące temu.
Pani w biruze wersalu zapewniała, że będzie rachunek powierniczy i ze
wszystko ok. Przypadkiem wybrałem się w niedzielę na budowę i zagadnąłem
majstra kiedy będzie koniec. A on na to, że są kłopoty z klientelą. Aż mi się
ciepło zrobiło, bo bym błąd popełnił. Teraz byłam na budowie jeszcze raz i
faktycznie stoi jak stało nic sie nie posuwa.
Uważajcie ludzie!