Gość: jacek
IP: *.dsl.sil.at
22.04.08, 21:26
Nie ma co liczyć, że nieruchomości zaczną tanieć. Powodem są
rosnące płace i coraz większe koszty w budowlance.
W ostatnich dwóch miesiącach ceny mieszkań wyhamowały, a w wielu
miastach nawet nieznacznie spadły. Czy to oznacza, że boom
definitywnie się skończył i lokale będą stawały się coraz tańsze?
Nie ma szans — twierdzą eksperci. Nie ma co czekać z kupnem, nie ma
co się spieszyć ze sprzedażą.
Rozglądający się za mieszkaniem liczą, że ceny będą spadać,
ponieważ deweloperzy ostro wzięli się do pracy. W pierwszym
kwartale 2008 r. na rynku przybyło ponad 35 tys. nowych mieszkań —
aż o jedną trzecią więcej niż przed rokiem. W dodatku koszty
kredytu w ostatnich miesiącach wyraźnie wzrosły. Od listopada
główna stopa NBP podniosła się z 4,75 proc. do 5,75 proc.
— Przeciętna miesięczna rata kredytu hipotecznego w złotych wzrosła
przez to o blisko jedną piątą. Dla kredytu na 300 tys. zł na 30 lat
rok temu wynosiła 1724 zł, dziś — 2094 zł — zauważa Paweł
Majtkowski, analityk Expandera.
Rosnąca podaż mieszkań i droższe pożyczki pchają ceny w dół. W
wielu miastach rzeczywiście dość skutecznie — w ostatnich
miesiącach w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku czy Katowicach
przeciętna wartość rynkowa mieszkań spadła o niespełna 1 proc.
Nadal bezdomni
Ekonomiści rozwiewają jednak nadzieje wstrzymujących się z kupnem.
— Nie liczyłbym na to, że ceny mieszkań wkrótce pójdą wyraźnie w
dół. Przeciwnie, w ciągu dwóch-trzech lat mogą dalej rosnąć — uważa
Paweł Majtkowski.
Podobnego zdania jest Monika Dybciak, ekonomistka Banku BGŻ.
— W najbliższych kwartałach na rynku wtórnym mieszkania będą wciąż
coraz droższe, choć dynamika wzrostu cen będzie spadać. Rynek
pierwotny czeka stabilizacja — przekonuje Monika Dybciak.
Za takim scenariuszem przemawia przede wszystkim fakt, że mieszkań
wciąż brakuje.
— Mimo rosnącej podaży własnego lokum potrzebuje około 1,5 mln
rodzin. Żeby ten niedobór został zaspokojony, mieszkań musiałoby
przybywać dużo szybciej niż obecnie — uważa Paweł Majtkowski.
Biedni i bogaci
Na ceny lokali duży wpływ ma też sytuacja deweloperów. A ci
zapewniają, że marż — choćby chcieli — nie obniżą.
— Na rynek zaczynają wchodzić mieszkania wybudowane na działkach
kupowanych w 2004 r. A właśnie wówczas ceny gruntów były rekordowo
wysokie. Ponadto rosną koszty inwestycji. Materiały budowlane
drożeją bardzo szybko. Na rynku brakuje wykonawców. Są więc coraz
drożsi, zwłaszcza że koszty pracy w ostatnim czasie mocno wzrosły —
mówi Jacek Bielecki, prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Przekonuje, że gdyby deweloperzy obniżali ceny mieszkań, ich
inwestycje stałyby się nieopłacalne.
Wysoki popyt (a zatem i ceny) utrzymywać będą też drogie mieszkania
w UE oraz szybko rosnące pensje Polaków. Przeciętna płaca w
sektorze przedsiębiorstw jest obecnie o 10 proc. wyższa niż przed
rokiem.
— Mimo że przeciętna rata za mieszkanie rośnie, zdolność kredytowa
przeciętnego Kowalskiego (dzięki temu, że zarabia więcej) jest
coraz wyższa. Wszystko wskazuje na to, że nasza gospodarka będzie
rozwijać się w najbliższych latach w tempie 4-5 proc. Polacy będą
się więc bogacić. I kupować mieszkania — twierdzi Paweł Majtkowski.
Jacek Kowalczyk, j.kowalczyk@pb.pl
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Kontrolowany przez Ryszarda Krauze Polnord może trafic w ręce Pol-
Aqua. Na razie grupa Marka Stefańskiego przejmie 20 proc. akcji
dewelopera. Docelowo chce się z nim połączyć i stworzyć wiodącą na
polskim rynku grupę.
Podobna tematykaWojciechowski: Informacje o przejęciu przez Polnord
przez Pol-Aqua, to gra
Stefański: Pierwsze notowanie nowej spółki możliwe w grudniu
Prokom Investments: Strategicznym celem rozwój Biotonu i
Petrolinvestu
Pol-Aqua przejmie od spółki zależnej Prokomu Investments 3,56 mln
akcji Polnordu - czytamy w komunikacie opublikowanym w
poniedziałek po 23. Budowlana grupa wykonawcza zapłaci 112,26 zł za
papier, czyli o 2 proc. więcej niż kurs pomorskiego dewelopera na
zamknięciu pierwszej sesji tygodnia. Wartość transakcji to 400 mln
zł.
Ostateczna umowa sprzedaży akcji ma zostać zawarta do 21 lipca 2008
r. Pol-Aqua nie będzie musiała ogłaszać wezwania do zapisywania się
na akcje Polnordu.