Dodaj do ulubionych

analiza obecnej sytuacji na rynku mieszkan

15.06.08, 23:23
fakty sa takie, ze owszem doszlismy do zenitu cen mieszkan jesli chodzi o
potencjal nabywczy Polakow i korekta byla jak najbardziej uzasadniona.
co wiecej, mozna sie tylko cieszyc, ze nie doznalismy szoku w postaci
tapniecia cen NAGLE o 30%, gdyz to mialoby przypuszczam wiele negatywnych
reperkusji w
gospodarce, jak bankructwa firm developerskich, posrednikow nieruchomosci co
przyczyniloby sie do wzrostu bezrobocia. zgadzam sie rowniez z teza, ze ceny
powinny byc jak na zachodzie - mowa o wspolczynniku okolo 1m.kw. za 1
przecietna pensje, co w Wawie daloby okolo 4500PLN, a biorac pod uwage
ostatnio cenny
raport NBP, max 5000PLN.

Ceny powinny zatem powoli osuwac sie max. 1-2%
miesiecznie, czyli okolo 15-20% rocznie do poziomu stosunkowo dostepnego dla
ludzi, przy czym nalezy pamietac, ze statystyczna srednia zarobkow to tez
zaklamanie, bo w kazdym spoleczenstwie zawsze bedzie istniec grupa, ktorej nie
stac na kupno nieruchomosci, a wylacznie na czynszowki, mieszkania komunalne,
etc. mowimy wiec o potencjale powiedzmy 120-130% przecietnej pensji, a trzeba
pamietac tez o sukcesywnym wzroscie zarobkow w duzych dynamicznych miastach,
okolo 10% rocznie. suma sumarum uwazam osobiscie, ze jak srednia warszawska
zjedzie do okolo 6000-6500PLN/m2 z obecnych 8200, a realna (wylaczajac
apartamentowce) do okolo 5500PLN/m, wowczas odrodzi sie duzy popyt na
mieszkania, jak mialo to miejsce jeszcze 2-4 lata temu. duza role odegra
oczywiscie podaz mieszkan, ale mozna bezpiecznie zalozyc, ze bedzie +/- taka
sama, jak obecnie.

a zatem zaciskamy zeby i czekamy dalej - dno spadkow cen moim zdaniem pojawi
sie w I kwartale 2009 roku, a ponowne ozywienie na wiosne
Obserwuj wątek
    • hardyjuhas Re: analiza obecnej sytuacji na rynku mieszkan 15.06.08, 23:28
      oryginalny nick sobie wybraleś
      • kensio A new reference... 16.06.08, 00:07
        Opijmy ciepłym napojem tę cenną i odkrywczą analizę rynku re w
        Polsce ;p
        • cieplymocz Re: A new reference... 16.06.08, 08:51
          ken: warto nakreslic laikom, jak MOGA wygladac ceny w nadchodzacych miesiacach.
          wg ciebie na mur beton tak bedzie, bo juz zaklales te spadki i zaplaciles
          szamanom ;)
    • Gość: jarek Re: analiza obecnej sytuacji na rynku mieszkan IP: *.wro.vectranet.pl 16.06.08, 09:08
      dziwne że w większości sie o dziwo z tobą zgadzam .

      ale:

      przy czym nalezy pamietac, ze statystyczna srednia zarobkow to tez
      > zaklamanie, bo w kazdym spoleczenstwie zawsze bedzie istniec
      grupa, ktorej nie
      > stac na kupno nieruchomosci, a wylacznie na czynszowki, mieszkania
      komunalne,
      > etc. mowimy wiec o potencjale powiedzmy 120-130% przecietnej
      pensji,


      być może ,z tym że to zjawisko zawsze istniało (przed bańką też )i
      jeśli kiedyś 1m2 kosztował 130% średniej pensji to masz racje jeśli
      100% to nie .

      a trzeba
      > pamietac tez o sukcesywnym wzroscie zarobkow w duzych dynamicznych
      miastach,
      > okolo 10% rocznie.

      jeśli ono bedzie to masz racje jeśli niebędzie to nie .
    • Gość: Leszek Czemu akurat dno w I kwartale 2009 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 09:34
      Wróżysz z fusów. Nie ma żednego powody żeby ceny w ciągu 2009 roku
      ponownie zaczęly rosnąć.
      Jest pełno rozpoczętych w 2007 roku inwestycji z terminem
      ukończenia w ciągu 2009 roku i umoczonych w nich inwestorów którzy
      zawierali umowy na szczycie bańki w polowie 2007 roku.
      Generalnie prawie każdy, kogo było stac kupił mieszkanie na fali
      paniki w 2006 i 2007 roku. Potencjalny popyt przez najblizsze lata
      jest minimalny, a podaż patrząc na ilość realizowanych inwestycji i
      wydanych pozwoleń na budowę będzie się jeszcze przez 2-3 lata
      utrzymywać na niewiele niższym poziomie. Do tego trzeba dodać
      ogromną podaz ze strony inwestorów. Bardziej prawdopodobny jest
      scenariusz spadku cen przez najbliższe kilka lat i doscie do poziomu
      sprzed bańki, oczywiście przy uwzględnieniu inflacji. Grupa
      potencjalnych nabywcow ktorzy nie kupią po 8tys a rzucą się hurmem
      do kupowania kiedy spadnie do 6tysięcy jest bardzo nieliczna, kazdy
      zreszta będzie w tej sytuacji oczekiwal na dalsze spadki.

      PS
      Naiwnie zakładam że nasz kochane państwo nie zrobi w ramach obrony
      interesów developerow, czegoś destabilizujacego rynek.
      Jak na przyklad zapowiedzi podwyższenia podatków w budownictwie,
      wyłączenie z obrotu podaży na rynku wtórnym poprzez pomysły typu
      przymusowe "paszporty energetyczne" ktorych już wybudowane
      nieruchomosci nie mają itd.

      cieplymocz napisała:
      dno spadkow cen moim zdaniem pojawi
      > sie w I kwartale 2009 roku, a ponowne ozywienie na wiosne
    • Gość: nina Re: analiza obecnej sytuacji na rynku mieszkan IP: *.acn.waw.pl 16.06.08, 09:56
      Zgadzam sie z cieplymocz (dziwny nick). Jest możliwe do ok. 15% do
      wiosny 2009. Z tym, ze bardziej rynek pierwotny, bo rynek wtorny juz
      wykonal ok. 15% korektę. Z tym, ze trzeba wziac pod uwage, ze
      zalezalby to bedzie od lokalizacji, standardu i metrazu (glownie na
      duze mieszkania jest maly popyt). A to oznacza, ze ceny sie bardziej
      zroznicuja i urealnia (drozej bedzie placic za cos, co jest lepsze).
      Polemizowalabym ze wskaznkiem 1:1. Na swiecie duze miasta, ktore sa
      gospodarczymi liderami, maja z reguly mniej korzystny wskaznik i
      Warszawa p-podobnie przez wiele lat do nich bedzie nalezec (zapewne
      i kika innych typu Wrocław, Trójmiasto). Po prostu do takich miast
      wiecej osob przyjezdza do pracy, a ludzie spoza miasta kupuja
      mieszkanie (na wynajem, dla pracownikow oddzialu itp). Poza tym
      smiem twierdzic, ze ludzi w niemniejszym stopniu jak cena,
      powtrzymuje strach przed inflacja i wysokosc stop procentowych. To
      nie jest tylko kwestia kredytu, ale takze strach o sytaucje
      gospodarcza i pytanie o to co stanie sie z cenami mieszkan
      (zalozenie, ze moga taniec, powstrzymuje klientow od zakupu). Jesli
      inflacja zacznie spadac w drugiej polowie roku bedzie to znak, ze
      korekta osiaga dno, bo za kilka miesiecy wroci ozywiony popyt.
      Wiele osob ignoruje takze fakt, ze tylko czesc osob kupuje swoje
      pierwsze mieszkania. Rynek mieszkan jest ciagle dosc plytki - tylko
      lepiej sytauowanych stac na taki zakup. I do takich lepiej
      sytauwanych naleza ci, ktorzy maja juz czesc nowego mieszkania w
      innym mieszkaniu, ktore teraz sprzedaja (odziedziczone, mniejsze
      kupione wczesniej).
      • Gość: Leszek nie kłam kredytowa oszustko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 10:18
      • Gość: Leszek I jeszcze o kredytowej naganiaczce ninie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 10:25
        Post niny - pełna kompromitacja.
        Ku przestrodze potencjalnym ofiarom naganiaczy z róznych open
        finansów itd koniecznie przeczytać - link:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=80704229&a=80748565
        • Gość: nina gdybys choc raz w zyciu zainteresował sie na serio IP: *.acn.waw.pl 16.06.08, 18:20
          Na tym forum byłam już kolejno: developerem, spekulantem, a teraz
          jestem pracownikiem banku.

          Głupolu leszku, gdybys choc raz w zyciu zainteresował sie na serio
          (a nie tylko ględząc na forum) kupnem mieszkania i zaciagal kredyt
          mieszkaniowy (albo chociaz dowiedział się nieco na ten temat), te
          wszystkie te informacje byłyby dla ciebie - jak mawial ek-premier -
          "oczywista oczywistościa". A tak, kazda osoba "bedaca w temacie
          kupowania mieszkan" jawi ci sie jako członek spisku.
          • Gość: Leszek Głupolem toi jest twój tatuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 22:18
            Że splodził taką france jak ty.
            Wyzywać od głupoli to możesz swoim rodzicom tłusta larwo
      • Gość: Masakra A Nina Vagina dalej swoje XD IP: *.acn.waw.pl 16.06.08, 19:05
    • Gość: uch po pierwsze szara strefa ciołki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.08, 11:38
      nieopodatkowana kaska, którą tak chętnie nasz sprytny naród ciuła. Także
      wsadźcie sobie gdzieś oficjalne dane gus o średnich zarobkach.
      Poza tym co ludziska zrobią z kaską?
      - giełda i fundy? żart na 2 lata mamy spokój 1% światłych może wejdzie w dołku
      - w waluty? śmiech na sali
      - złoto? ile tego kupisz i h wiadomo co z nim będzie
      - grunty, ilu będzie miało czas żeby szukać czegoś z sensem i podjąć ryzyko?
      - lokaty? realne 6pct ale jak ruszy inflacja to pa
      - budowa domu? niewielu ją podejmuje bo to wyzwanie nie dla każdego

      To więc co robi teraz szaraczek? Trzyma forsę na lipnych lokatach i trzęsie się
      co to będzie. Wszyscy mówią że mieszkania spadną więc czeka. No część
      odważniejszych szaraczków stwierdza że p...li mieszkania i zaczyna wydawać. Więc
      czekajcie jak inflacja zacznie kąsać wasze pieniążki. Oj bedzie się działo.

      oczywiście jestem sprzedajnym deweloperem i właśnie wybudowałem apartamenty że
      hej. Wszystkich razem 180m na pięknej działce.
      • Gość: Arek Nie boj , nie bój i tak komornik cię dopadnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 11:47
        • hardyjuhas Re: Nie boj , nie bój i tak komornik cię dopadnie 16.06.08, 13:21
          dokladnie :D
          • Gość: uch zawiedliście mnie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.08, 13:39
            nic o fekaliach? Śmiało wprowadzcie dyspute na wysoki poziom
            • kensio Nie bój "rzaby" ;p 16.06.08, 14:43
              Tylko ja jestem licencjonowanym fekalistą na forum, wiec chyba nie
              dziwne ;p
      • poszi Re: po pierwsze szara strefa ciołki 16.06.08, 15:41
        . Wię
        > c
        > czekajcie jak inflacja zacznie kąsać wasze pieniążki. Oj bedzie się działo.

        O rany. Inflacja to nie mole. Jeśli ktoś ma zamiar kupić mieszkanie, to jest mu
        wszystko jedno, ile wynosi wskaźnik inflacji, interesuje go tylko, jak zmieniają
        się ceny mieszkań. Dopóki spadają, nawet skarpeta jest lepszą lokatą niż
        mieszkania, a lokata w banku czy obligacje skarbowe jest kilka procent lepsza.
        Nawet im wyższa inflacja, tym lepiej, bo to pociąga za sobą (na ogół, jeśli bank
        centralny nie pozostaje obojętny) wyższe oprocentowanie lokat, a wyższy koszt
        kredytów skutecznie odstrasza innych potencjalnych kupujących.

        > nieopodatkowana kaska, którą tak chętnie nasz sprytny naród ciuła

        A to jakiś nowe zjawisko? W 2004 roku, kiedy stosunek cen do (oficjalnych) płac
        był sensowny, naród był zatem oazą uczciwości, a dopiero teraz się zdegenerował?
        To mogłoby mieć tylko znaczenie, jeśli to zjawisko się nasiliło, a zmniejszanie
        się bezrobocia i poprawa oficjalnych płac sugeruje raczej, że szara strefa się
        kurczy.
        • Gość: uch Re: po pierwsze szara strefa ciołki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.08, 16:05
          www.dziennik.pl/gospodarka/article104061/Emigranci_przyslali_do_Polski_15_miliardow_zlotych.html
          Podziel teraz przez liczbę pracujących i zmodyfikuj średnią krajową.
          Ilu nas pracuje?
          www.egospodarka.pl/27167,Aktywnosc-ekonomiczna-ludnosci-VII-IX-2007,1,39,1.html
          • Gość: oleg Re: po pierwsze szara strefa ciołki IP: *.spray.net.pl 17.06.08, 00:02
            www.dziennik.pl/gospodarka/article104061/Emigranci_przyslali_do_Polsk
            i_15_miliardow_zlotych.html
            > Podziel teraz przez liczbę pracujących i zmodyfikuj średnią
            krajową.
            > Ilu nas pracuje?
            > www.egospodarka.pl/27167,Aktywnosc-ekonomiczna-ludnosci-VII-IX-
            2007,1,39,1.html

            wychodzi o 100 pln wieksza / na miesiac.
            • Gość: uch Re: po pierwsze szara strefa ciołki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.06.08, 00:02
              zgadza się. Ta drobna stówka miesięcznie, to może być gdzieś 40-50 tys mieszkań
              w roku całkowicie z tego sfinansowanych. Wiesz ile się buduje rocznie?
              • Gość: Leszek Żaden bank nie da kredytu pod dochody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 00:25
                z szarej strefy uszaty ciołku.
                • Gość: uch Re: Żaden bank nie da kredytu pod dochody IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.08, 00:58
                  Każdy da, spytaj dowolną znajomą papugę ile zarabia
                  • Gość: Leszek Kula w płot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 01:35
                    Adwokaci panie uch to dość nieliczna grupa. Sprawdź sobie ilu ich
                    przybywa rocznie ( ilość aplikacji adwokackich) i jaka ma się to do
                    liczby nieruchomości na rynku. Specyfiką tego zawodu jest że zanim
                    zacznie się zarabiac prawdziwe pieniądze trzeba kilka ładnych lat
                    porobić "za murzyna".
                    A każdy bank to obawiam się że równa się w twoim wydaniu tyle samo
                    żaden.
                    Podaj po prostu przykładowo 3 banki ktore na dzień dzisiejszy dadzą
                    po 500 tys pln kredytu osobie deklarującej oficjalnie dochody na
                    poziomie minimalnej płacy, przy rozsądnych warunkach kredytu, a
                    wtedy się z tobą zgodzę.
                    Jesli nie potrafisz podać to skończ łaskawie z produkcją swoich
                    naganiackich przemysleń na forum, lub przynajmniej spróbuj
                    sprzedawać jakies bardziej przemyślane teksty.
                    • Gość: uch Re: Kula w płot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.08, 22:10
                      chociażby:
                      # Tani rok dla wszystkich – stała marża 0,25% w pierwszym roku kredytowania i od
                      0,5% w kolejnych latach
                      # Dowolny cel kredytowy: * zakup lub budowa domu * zakup mieszkania
                      * zakup działki budowlanej* remont * modernizacja
                      * zakup lub budowa lokalu użytkowego
                      # PROCEDURA UPROSZCZONA- wystarczy oświadczenie o dochodach już przy 25%
                      wkładzie własnym
                      # Kredytowanie do 100% wartości inwestycji
                      # Okres kredytowania do 42,5 roku

                      Mam podawać linki i reklamować banki? Zapewniam Cię wklejka jest z aktualnej
                      strony. Czy punkt "PROCEDURA UPROSZCZONA" jest dla Ciebie niezrozumiały?
                      Twoja ocena środowiska adwokackiego kompletnie mnie nie obchodzi bo sam je znam.
                      Moje wątpliwości dotyczą tego co ludzie zrobią z oficjalnymi i nieoficjalnymi
                      nadwyżkami w obecnej, nieciekawej sytuacji, więc łaskawie nie rób ze mnie idioty.
                      • poszi Re: Kula w płot 21.06.08, 23:25
                        > Mam podawać linki i reklamować banki?

                        Pewnie. Przyda się do dyskusji z tymi, którzy twierdzą, że w Polsce nie ma
                        subprime.
                        • Gość: uch Re: Kula w płot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.08, 10:27
                          poszi Ty jesteś chory na tego subprima. Przecież u nas jeszcze nie ma subprima.
                          Co najwyżej może być. Mamy za to galopujący wzrost dochodów, czego
                          systematycznie starasz się nie zauważać.
                          • Gość: Arek Oberhaus wraca ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 10:48
                            Bezgraniczna naganiacka bezczelność.
                            Wstyd uch-uszaty ciołku z Wrocławia.
                          • Gość: jacek jak to nie ma subprime ?? a kredyty dla dewelopcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 10:53
                            a kredyty na 130 pct - z czego 30 pct na tfi - a wiec wtopa podwojna

                            itd itp

                            czeste na tym forum porownywanie udzialu kredytow hipotecznych do
                            PKB - jako duzo nizszego niz np. w USA jest o tyle smieszne ze w
                            Polsce z bankow korzysta aktywnie ponej 30 pct spoleczenstwa a poza
                            tym w sytuacjac kryzysowych wazniejsza jest dyamika niz liczby
                            bezwgledne - kazdy okres szybkiego wzrostu musi powodowany wlasnie
                            duzym rozluznieniem kryteriow - place "galopuja" w tempie 10 pc w
                            ciagu roku (przedtem ledwo sie kulaly) a ceny wzrosly w tym czasie
                            0 150 pct, zas wolumen kredytow 250 pct

                            dzwignia jak sie patrzy - tylko ze slabego materialu

                            juz trzaska - i podnoszony cieza chwieje sie i chyboce
                          • poszi Re: Kula w płot 22.06.08, 22:27
                            > poszi Ty jesteś chory na tego subprima. Przecież u nas jeszcze nie ma subprima.

                            To, co przedstawiałeś spełnia kryteria bycia subprime: uproszczony tryb, czyli
                            brak weryfikacji zarobków. OK, to może być wg amerykańskich standardów też
                            Alt-A, ale to prawie na to samo wychodzi, bo z tymi kredytami też są lawinowo
                            rosnące problemy. Odpowiednik subprime to by był, gdyby banki dawały kredyty
                            osobom wpisanym na listę niesolidnych dłużników. Nie orientuje się dokładnie w
                            zwyczajach polskich banków w tej materii, ale nie zdziwiłbym się, gdyby w
                            pogodni za znalezieniem kredytobiorcy nie przymykali też na to oko.

                            > Mamy za to galopujący wzrost dochodów, czego
                            > systematycznie starasz się nie zauważać.

                            Ba. Galopujący? A wzrost cen, jaki był z tej skali? TGV czy może od razu SR-71
                            Blackbird? :)

                            Może nie zauważyłeś, ale moje od dłuższego czasu powtarzane oszacowanie wartości
                            fundamentalnej mieszkań to ceny z przełomu 2004/05 + WZROST płac od tego czasu
                            (poszukaj w archiwum). Problem taki, że ceny w czasie bańki wzrosły o ponad
                            100%, a płace o niecałe 30% (styczeń 2005: 2385 zł, maj 2008: 3069 zł) . Jako
                            ćwiczenie zostawiam Ci przeliczenie, jakie z tego wynika przewartościowanie cen
                            mieszkań i jakie perspektywy ich spadku.
                      • Gość: Leszek Re: Kula w płot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 23:52
                        Uch bardzo prosze o podanie konkretów a nie jakichś nieprzemyślanych wycinków z
                        reklamówek banków.
                        W cytowanym fragmencie podałeś przykład w ktorym trzeba mieć 25% wkładu własnego
                        na dzień dobry, co eliminuje 95 % potencjalnych kredytobiorców. Kredyt jest
                        więc siłą rzeczy na 75% wartosci inwestycji.
                        W przypadku banku Santander kredyt ten jest udzielany tylko na sumę do 300tys.
                        zł. Warunki kredytu sa znacznie gorsze niż w innych bankach.

                        Podsumowując to co napisałeś nie ma się nijak do mojego zapytania o 3 banki
                        ktore na dzień dzisiejszy dadzą
                        po 500 tys pln kredytu osobie deklarującej oficjalnie dochody na
                        poziomie minimalnej płacy.
                        A co do robienia z ciebie idioty, to absolutnie nie mam takiego zamiaru :)
              • poszi Re: po pierwsze szara strefa ciołki 20.06.08, 00:48
                > zgadza się. Ta drobna stówka miesięcznie, to może być gdzieś 40-50 tys
                mieszkań w roku całkowicie z tego sfinansowanych. Wiesz ile się buduje rocznie?

                Jasne. Że niby całe 15 mld zł w 100% ma być przeznaczone na mieszkania? Trzeba
                zacząć od tego, że ponad 80% mieszkań jest zamieszkiwane przez ich właściciela.
                I taka osoba nawet jeśli kupi, to musi znaleźć jakiegoś chętnego na ich poprzednie.

                Wiesz, jakie są roczne dochody Polaków opodatkowane podatkiem dochodowym? Ponad
                400 mld zł. Toż to (wg Twojego przelicznika) 1,3 mln mieszkań. Gdyby tylko naród
                się zaparł i nic innego nie kupował, to by dopiero był boom. Ale ci
                niewdzięczni, wręcz niepatriotyczni Polacy: jedzą, piją, ubierają się, kupują
                samochody, książki, płacą za energię, chodzą do kina, leczą się, jeżdżą na
                urlopy, itp. I biedni deweloperzy cierpią.

                Swoją drogą to ciekawe kryterium skali boomu. W USA w szczycie bańki wartość
                rynkowa nowych mieszkań/domów to było ok 500 mld USD rocznie przy dochodach
                ludności 11000 mld USD, czyli ok 4,5%. W Polsce nie ma porównywalnego wskaźnika
                dochodów, ale to prawdopodobnie nie więcej niż 700 mld zł rocznie (z dochodami
                rolników, kapitałowymi, transferami socjalnymi, itede, itepe). Zeszłoroczne 185
                tys. rozpoczętych budów mieszkań i domów biorąc pod uwagę przeciętną
                powierzchnię (wg GUS) mieszkania 65 m2, bliźniaka 115 m2 i domu wolnostojącego
                150 m2 o średniej cenie rynkowej konserwatywnie licząc 300 tys zł daje 54 mld
                zł, a więc co najmniej 7,7% dochodów.
                • Gość: uch Re: po pierwsze szara strefa ciołki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.08, 00:56
                  zwróciłem uwagę tylko uwagę że marna stówka więcej może dużo znaczyć, natomiast
                  nie twierdzę że w 100% ma finansować budownictwo. Twierdzę że nie ma specjalnie
                  w co lokować a alternatywą jest konsumpcja (patrz sprzedaż samochodów)
      • Gość: nina Re: po pierwsze szara strefa ciołki IP: *.acn.waw.pl 16.06.08, 19:11
        podzielam pogląd - szara/czarna strefa to dodatkowe zrodlo pieniedzy
        i to niemałe. To dotyczy i nieopodatkowanych małych dochodów, jak
        fuchy/czesc pensji wyplacanej pod stolem, jak i dużych pieniedzy
        nieuczciwych przedsiębiorców. Skala fiskalizmu w Polsce szczególnie
        zachęca do ukrywania częsci dochodów. Dodatkowo dochodzą pieniadze
        zarobione za granica (przewaznie nie zgloszone do US, wiec tez
        niejawne).

        Przy okazji odpowiem posziemu: obecna sytuacja z wysoka inflacja
        jest powaznym czynnikiem duszacym popyt na nieruchomosci. Ludzie
        obawiaja sie recesji gospodarczej, bo ta rodzi nieprzewidywalne i
        grozne zjawiska (bezrobocie, niewyplacalnosc dłużników, dalsza
        spirale inflacji). Obecna sutaucja nie jest zła - ale jest niepewna.
        I dlatego ogólnie na rynku widać, ze wszyscy zaczynaja sie
        wtrzymywac.

        + ozywiwiscie to, ze wysokie stopy procentowe oznaczaja to, ze
        zmnniejsza sie zdolnosc kredytowa (takze dla tych, ktorzy czesci
        swoich przychodow nie moga wykazac bankowi)
        • Gość: Leszek Nie okłamuj ludzi wulgarna naganiaczko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 22:20
          • Gość: nina Re: Nie okłamuj ludzi wulgarna naganiaczko IP: *.acn.waw.pl 17.06.08, 13:10
            spadaj dresie.
        • steady_at_najx Re: po pierwsze szara strefa ciołki 17.06.08, 22:31
          > podzielam pogląd - szara/czarna strefa to dodatkowe zrodlo
          pieniedzy

          dla kogo ? bo chyba nie dla deweloperow, uwielbiam ludzi
          podzielajacych pomysl JWC o sprzedawaniu mieszkan "szarej strefie".
          Wykazujac np dochod 1,5k/miesiecznie taki czlowiek bedzie splacal 2k
          raty ? Albo wysupla gotowke ?

          zgadnij co na to powie US ?

          gdyby zycie bylo takie proste nie potrzebne byloby cos co nazywa
          sie "praniem pieniedzy"

          to tyle ninko-naganiaczko
      • Gość: Leszek Żaden bank nie da kredytu pod lewe dochody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 22:59
        z szarej strefy.
        Przypadkiem zapomnialeś o tym uszasty ciołku co ?
        Propozycje dla osób zarabiajacych w szarej strefie ma
        JW Contruction tzn. sławne 30% na dzień dobry i dalsze kredytowanie
        kupującego przez developera, bez udziału banku , udokumentowanych
        dochodów itd.
        Na razie zero zainteresowanych.
        Link do wątku o propozycji JW Construction dla osob o
        nieudokumentowanych dochodach na ktorym można przeczytac więcej na
        ten temat
        < forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=78811984 >
    • poszi Déjà vu 16.06.08, 15:30
      > fakty sa takie, ze owszem doszlismy do zenitu cen mieszkan jesli chodzi o
      > potencjal nabywczy Polakow i korekta byla jak najbardziej uzasadniona.

      Punkt 2 i 3 zestawienia :)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=56892821&a=56910835
      Aczkolwiek muszę przyznać, że skala "korekty", o której piszesz jest i tak
      spora, jak na "korektę". Oczywiste jest, że ceny kiedyś przestaną spadać, ale
      dlaczego miałyby potem znowu rosnąć inaczej niż na poziomie inflacji?

      zaklamanie, bo w kazdym spoleczenstwie zawsze bedzie istniec grupa, ktorej nie
      > stac na kupno nieruchomosci, a wylacznie na czynszowki, mieszkania komunalne,
      > etc. mowimy wiec o potencjale powiedzmy 120-130% przecietnej pensji, a trzeba

      Jarek już napisał wcześniej, że to nie zmienia porównania do lat przedboomowych.

      Tym niemniej mam pytanie kontrolne. Ile procent wg Ciebie osób zarabia 120-130%
      średniej płacy? Pal sześć 120-130, ile zarabia 100%? A ile ma mieszkania? Jak ma
      się jedno do drugiego?
      • Gość: uch Re: Déjà vu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.08, 15:45
        www.stat.gov.pl/gus/45_2783_PLK_HTML.htm
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,37397,5031083.html
        i co Jest pole do wzrostu?
        • Gość: jarek Re: Déjà vu IP: *.wro.vectranet.pl 16.06.08, 15:56
          > i co Jest pole do wzrostu?

          niema :)
          czytałeś uwagi pod tą tabelką ???to chyba koszty budowy ?prawda ?:)


          • joserodriguez Re: Déjà vu 16.06.08, 16:47
            no tak, koszty budowy, ale srednie z calego kraju; szkoda ze nie
            zamiescili wg regionow. Pytalem sie jakis czas temu znajomej ile
            biora za wykonastwo budynku dla jakiejs tam spoldzielni z Ursynowa.
            4300/m2, nie wiem ile z tego to ich profit. Ale to 1,5x co ta
            srednia.
            • Gość: qwe Re: Déjà vu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 18:31
              Pytalem sie jakis czas temu znajomej ile
              > biora za wykonastwo budynku dla jakiejs tam spoldzielni z
              Ursynowa.
              > 4300/m2

              No tak , ale kupowali materiały budowlane na szczycie górki ,
              idź do pierwszego lepszego składu budowlanego i sprawdź , że
              znowu potaniało i to w środku sezonu :) .
              • hardyjuhas Re: Déjà vu 17.06.08, 09:19
                materialy stanialy, tj. wrocily do cen sprzed 1.5 roku, ale robocizna poszla w
                gore mocno - w warszawie bezrobocie dzisiaj wynosi 3%, kaziki i mietki
                powyjezdzali do reichu i irlandii. tak czy inaczej moim zdaniem ceny dalej
                powinny spadac jeszcze przez kilka miesiecy, aby korekta lecaca od pazdziernika
                2007 siegnela nie 10%, a 20-30% :-D wtedy warszawska srednia cena m2 spadlaby z
                okolo 9500 do 6600-7600
            • Gość: Fazi Re: Déjà vu IP: *.eranet.pl 17.06.08, 14:54
              IMHO średnie koszty budowy w Warszawie są mniej więcej takie same
              jak w reszcie kraju - materiały kosztują dokładnie tyle samo, a
              płace robotników mogą być max z 30-40% procent wyższe niż
              przykładowo w Szczecinie czy Kielcach (o ile to może podwyższać
              całość kosztów? Kilkanaście procent? max).

              Podany przez ciebie przykład 4300 za m za wykonwastwo niczego nie
              udowadnia - dopiero gdyby mieć dostęp do danych na temat
              rzeczywistych kosztów budowy u tego wykonawcy, to możnaby wyciągać
              jakieś wnioski. Pozostaje też jeszcze np. kwestia z jaką marżą ta
              spółdzielnia budowane mieszkania sprzedawała. Przecież jak wiadomo,
              w gospodarce rynkowej to nie jest tak że cena sprzedaży zależy od
              kosztów wytworzenia - można nawet powiedzieć, że do pewnego stopnia
              jest odwrotnie.
              • kensio Imho... 17.06.08, 15:39
                Koszty budowy - masz tego od metra w raportach kwartalnych
                developerów notowanych na GWP - niekoniecznie adekwatne, ale zawsze
                coś. Hint - manipulacje przy cenach usług wzajemnych - a'la ceny
                transferowe.

                Spółdzielnia nie "ma" marży - przynajmnniej ofocjalnie.
                Nieoficjalnie prezesi muszą przywalić 7-15% za uługę budowlaną.
                Zdarzają się kurioza na poziomie 50% ceny w cenie, ale to juz jazda
                na ostry przypał i prawdopodobieństwo narażenia się przez zarząd na
                odpowiedzialność karną spora - wystarczy jeden oblatany karnista
                wsród nowych "członków" i dupeczki mogą być zbite.
                • mufffa Re: Imho... 17.06.08, 22:46
                  zbite i prześwidrowane kensiowym żądłem!
                  • j.bartosiewicz.0 wzrosty cen RE juz sa faktem ! 20.06.08, 01:23
                    okres spadkow juz mamy za soba !

                    kto teraz nie kupi znowu bedzie sie frustrowal przez nastepne 5 lat !!!!

                    Bartosiewicz rekomenduje : kupic !
                    • misza_betoniarz Re: wzrosty cen RE juz sa faktem ! 22.06.08, 06:34
                      To kupuj, super mieszkanko w blokhausie 8000 za m2.
                      • Gość: jacek properciakom nie zaimponujesz - oni sprzedawali po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 08:02
                        10 k

                        tylko teraz pozwolenie budowlane uniewaznione i klienci chca kasy z
                        powrotem

                        dlatego taki agresywny na forum pod kradzionym nazwiskiem

                        a prawdziwe brzmi krzempek - czyli wielbiciel rozumeckiej
                    • Gość: qwe Re: wzrosty cen RE juz sa faktem ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 20:24
                      "okres spadkow juz mamy za soba !"

                      A jakich spadków ? O rany , chyba przegapiłem okres spadków i muszę
                      czekać następne pięć lat ! Shiiiit !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka