Gość: Mitul
IP: 213.77.19.*
25.11.03, 14:14
Sorki za zbytnią (?) poufałość :)
Po przeczytaniu kilkunastu wątków stwierdzam, że jest szansa że mi pomożesz
Beato jeśli zainteresujesz się oczywiście tym wątkiem.
Właśnie miałem kupić mieszkanie na rynku wtórnym. Po podpisaniu umowy
przedwstępnej okazalo się, że mieszkanie jest "czyste" z Księgą Wieczystą
nieobciążoną natomiast obciążona jest ułamkowa część gruntu przynależna do
mieszkania. Developer zaciągnął kredyt w wysokości 650000 i przez ponad 1,5
roku nie spłacił tegoż kredytu, pomimo licznych monitow ze strony Wspólnoty.
Należy dodać, że developer wydaje się być dobrze ustawiony finansowo i nie
zanosi się na upadłość, czy coś w tym stylu. Dodatkowo Wspólnota
wynegocjowała jakieś orzeczenie notarialne, które zobowiązuje developera do
wyczyszczenia sytuacji do końca roku.
W związku z tym moje pytanie - czy istnieje jakies realne zagrożenie przy
kupnie tego mieszkania. Jak wyglądałby potencjalny czarny scenariusz dla
mnie. Dodatkowo jak wspomniałem podpisałem umowę przedwstępną z
kilkutysięcznym zadatkiem i zbywca twierdzi, ze z jego strony on dopełnił
wszelkich formalności i jesli się wycofam to ten zadatek przepada. jak to
jest ?? Dodam też, że bank po zbadaniu ksiąg chyba chce udzielić mi kredytu i
nie widzi zagrożeń...
Pozdrawiam i proszę o stosunkowo szybką odpowiedź (do jutra muszę sie
określić) - może być na maila - mitut@wp.pl ewentualnie GG - 3433786
z góry dziękuję
Pozdrawiam gorąco - Maciek