Dodaj do ulubionych

ile zarabiają ci biedni warszawiacy...

29.08.09, 21:14
Na forum pojawia się często magiczna kwota 4,6K zł jako średnich zarobków w Warszawie, co ma być odnośnikiem do ceny mieszkania. Sam ją cytowałem bez zastanowienia. Postanowiłem teraz ją dokładnie zbadać i... mocna zdziwka.

Kwota 4,6K pada - ale nie jako średnia, ale mediana w portalu wynagrodzenia.pl.

Co mówi GUS (tabl. 18):

www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_zatrudnienie_wynagrodzenia_Ikw_2009.pdf
Średnie wynagrodzenie 4,5K w... Województwie Mazowieckim, które składa się z bogatej Warszawy i ponad dwumilionowej biednej reszty. To może sugerować średnią nawet ponad 6K!

Jest jeszcze i to z 2006 roku:

bi.gazeta.pl/im/4/3918/m3918734.jpg
10% zarabia powyżej 10K? Hmmm...

To jak to jest faktycznie z tymi zarobkami "średnich" Warszawiaków, których ponoć nie stać na dwa pokoje na Białołęce?
Obserwuj wątek
    • Gość: steady_at_najx Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.chello.pl 29.08.09, 21:17
      won, naganiaczu.

      my tu wyliczyliśmy średnią z sopranem i pioszim, nam wychodzi 2700
      na ryj, a na pewno nie jesteśmy ponirzej przeciętnej kolego.
      • steady_at_najx Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 18:41
        muffa , gorzej i gorzej, co ?
    • Gość: . Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.08.09, 21:19
      Sam sobie gola strzelasz, bo chyba nie rozumiesz definicji mediany.

      Podpowiem za free:
      pl.wikipedia.org/wiki/Mediana

      Naganiasz jesteś i tyle....
      • bd_007 ??? 29.08.09, 21:23
        Mistrzu, możesz rozwinąć, gdzie tego gola sobie strzelam?
        • Gość: . Re: ??? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.08.09, 23:13
          zastanów się jaką mediana ma wyższą wartość informacyjną nad średnią i
          przeczytaj sobie jeszcze raz co napisałeś ....
    • Gość: czesiu Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.aster.pl 29.08.09, 21:36
      No rzeczywiście 9tys /m2 mieszkania wobec tych zarobków to naprawdę mało.
      Osiągnęliśmy stan równowagi.
      Wniosek - biegnijcie kupować.
      TANIEJ JUŻ NIGDY NIE BĘDZIE
      • bd_007 Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 29.08.09, 22:02
        Jak na taką korektę jednego z fundamentalnych wskaźników KZS to podziwiam Twoją beztroskę.

        Jeśli założymy (optymistycznie), że w podwarszawskich wioseczkach i miasteczkach zarabia się średnio 3K, to pensja średnia w W-wie wyjdzie nam (4,5-0,6*3)/0,4=6,75K.

        Średnie ceny transakcyjne w W-wie to teraz bodaj 7,8K.

        Do osiągnięcia mitycznego stanu równowagi wystarczy zatem, że:

        Ceny transakcyjne spadną jeszcze tylko 14%.
        lub
        Ceny nominalnie nie wzrosną przez jakieś 4-5 lat.
        • Gość: edek Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: 89.100.45.* 29.08.09, 22:46
          > h zarabia się średnio 3K, to pensja średnia w W-wie wyjdzie nam (4,5-0,6*3)/0,4
          > =6,75K.4k


          to ile to bedzie netto 4k ?

        • xin2 Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 29.08.09, 22:47
          Wydaje mi się, że faktycznie do równowagi brakuje jakieś 15%. Jak najbardziej do
          tej równowagi może dojść przez wzrost dochodów, ale jak Ci wyszło to 4-5 lat?
          Uwzględniałeś inflację, zmiany kosztów życia (w górę/w dół), czy tylko dynamikę
          wynagrodzeń? BTW 14% to jest cały czas dużo dla osób chcących kupić normalne
          mieszkanie, czyli 3-4 pokoje. Przy 650-850k takie 15% to jest nie do pogardzenia :)
          • Gość: cba Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.chello.pl 29.08.09, 23:39
            Jakie 15 % ? Średnia cena dla Warszaway to ok 7800, nawet jeżeli
            założymy że średnia wynagrodzenia w W-wie to 5K brutto ( czyli 3500
            netto) to po spadku o kolejne 15% będziemy na poziomie ok 6600 czyli
            relacja cena metra do średniego wynagrodzenia będzie na poziomie
            0,55. O równowadze to można mówić przy poziomie 0,7 czyli jeszcze
            dużo niżej. Osobiście sądzę, że wskaźnika na tym poziomie nie
            osiągniemy jeszcze przez kilka lat ( jak nie kilkanaście), i nie
            związane jest to z ekonomią tylko z czynnikami mentalnymi. W Polsce
            mieszkanie nie jest rzeczą mającą zaspokoić potrzeby mieszkaniowe,
            tylko pomnikiem właściciela, wystawionym sobie za życia - a to musi
            kosztować :)
            • Gość: troll w cywilu Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.chello.pl 30.08.09, 00:07
              Osobiście sądzę, że wskaźnika na tym poziomie nie
              > osiągniemy jeszcze przez kilka lat ( jak nie kilkanaście), i nie
              > związane jest to z ekonomią tylko z czynnikami mentalnymi. W
              Polsce
              > mieszkanie nie jest rzeczą mającą zaspokoić potrzeby mieszkaniowe,
              > tylko pomnikiem właściciela, wystawionym sobie za życia - a to
              musi
              > kosztować :)



              złote słowa kolego. Czołówka KZS zapluwa sobie ryje wyliczeniami,
              które są zabawne z tego samego względu z którego zabawne są
              wyliczenia np anali giełdowych - a mianowicie że rynek może przez
              całe dekady być nieefektywny.
            • Gość: jarek Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.08.09, 10:43
              > związane jest to z ekonomią tylko z czynnikami mentalnymi. W
              Polsce
              > mieszkanie nie jest rzeczą mającą zaspokoić potrzeby mieszkaniowe,
              > tylko pomnikiem właściciela, wystawionym sobie za życia - a to
              musi
              > kosztować :)

              niby tak ale czemu ok 4-5 lat temu przy tej naszej mentalności ceny
              były na niższym poziomie ?wydaje mi sie że ta chwilowa głupota mija
              i tak jak za komuny szpanem był już fajny ciuch ,potem fura ,tak
              teraz jeszcze może troche będzie to kwadrat ;) napewno niejest to
              trwały element naszej psychologi.
              • forex_gump Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 22:26

                > niby tak ale czemu ok 4-5 lat temu przy tej naszej mentalności
                ceny
                > były na niższym poziomie ?wydaje mi sie że ta chwilowa głupota
                mija
                > i tak jak za komuny szpanem był już fajny ciuch ,potem fura ,tak
                > teraz jeszcze może troche będzie to kwadrat ;) napewno niejest to
                > trwały element naszej psychologi.
                Pozwól,że odpisze Ci zalogowany, łatwiej cytować.
                Obawiam się, że ta głupota jest chwilowa tylko ta chwila może
                potrwać całkiem długo, dobrych kilka lat. 4-5 lat temu ludzie
                traktowali nieruchomości jako miejsce do mieszkania, a teraz jako
                inwestycję. Nie pytaj mnie dlaczego, bo nie wiem, ja tylko
                stwierdzam fakt i staram się wyciągać z tego wnioski.Oczywiście
                dopuszczam scenariusz dużego bum, ale wydaje mi się on coraz mniej
                prawdopodobny. Dlaczego? Przyczyn jest kilka:
                - brak ucywilizowanego wynajmu długoterminowego, jako alternatywy
                dla zakupu
                - b.mała konkurencyjność na rynku developersko - budowlanym
                - znikome koszty utrzymania pustego mieszkania ( brak podatku
                katastralnego)
                - system prawny uniemożliwiający bankructwo dłużniką ( ustaw jak
                weszła ostatnio to kpina ze zdrowego rozsądku)
                - i najważniejsze, irracjonalna wiara Polaków, iż posiadanie
                nieruchomości jest gwarantem szczęścia i powodzenia w życiu. Myślę,
                że jest to jakaś reminiscencja przywiązania chłopa do ziemi, typu "
                ojcowizny się nie sprzedaje", ale cóz tak jest i to za szybko się
                nie zmieni.
                • Gość: jarek Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 31.08.09, 09:17
                  > Obawiam się, że ta głupota jest chwilowa tylko ta chwila może
                  > potrwać całkiem długo, dobrych kilka lat.

                  zgadzam sie ,dużego BUM raczej niebędzie a to z powodu specyfiki
                  rynku i naszej psychiki.jak na giełdzie spadało w 92r(?)
                  po 10% dziennie i obrót był zawieszony to było wielkie BUM.a tu może
                  być przez 5 lat po 10% (realnie minus inflacja)a do tego jeszcze
                  rózne open fajanse będą mydlić oczy ;)na tym rynku najczęściej ceny
                  podnosi sie szybko a opuszcze wolno -tak już jest (prezentowano tu
                  kiedyś dane historyczne z różnych krajów)

                • Gość: jarek Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 31.08.09, 10:21
                  j jeszcze jedno

                  . 4-5 lat temu ludzie
                  > traktowali nieruchomości jako miejsce do mieszkania, a teraz jako
                  > inwestycję.

                  swoją wiedze czerpiesz z tvn nieruchomości ?;)
        • Gość: ar Stan równowagi to 2 mkw za jedną pensję geniuszu! IP: *.chello.pl 30.08.09, 15:40
          jw
    • deszczowy_przechodzien kilka komentarzy 30.08.09, 08:15
      Raport na stronach wynagrodzenia.pl jest obarczony bardzo dużym
      błędem - wynikającym z przyjętej metody zbierania danych (jest to
      jak pamiętam badanie internetowe - z mocno zakłuconą próbką,
      wystarczy zobaczyć rozkład stanowisk z których ludzie się
      wypowiadają. W firmach używa się na przykład bardziej precyzyjnych
      raportów benchmarkowych - które powstają na podstawie podanych
      danych przez firmy biorące udział w badaniach

      Jeżeli chodzi o GUS to szczegółowe dane, łacznie z rozkładem branż
      można było znaleśc za 2007 rok. Sprawdziłem dane w GUS - wygrodzenie
      w dla 2007 roku - z uwzględnieniem sektora publicznego i prywatnego
      w mieście Warszawa 4099 (3768 publiczny oraz 4316 sektor prywatny).
      Przy czym badania nie obejmuja podmiotów do 9 osób.

      • Gość: Andzia Powrót do rzeczywistości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 10:20
        Odejmij sobie od tego podatki i parapodatki, zawyżające średnią wynagrodzenia
        prezesów/ dyrektorow/członków rad nadzorczych wielkich firm mających siedzibę w
        Warszawie itd. (jest takich ludzie pewno z 0,1% ale swoimi zarobkami na poziome
        10-50 razy większymi od pozostałych mocno zawyżają średnią) i jak wyjdzie ci
        średnio 3 tys na rękę to i tak będzie nieźle
    • Gość: czesiu Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.aster.pl 30.08.09, 10:39
      A Ty za wszelką cenę starasz się udowadnić, że mamy przecież tanio.
      Manipulujesz średnią brutto, wyliczasz sobie ją jak Ci pasuje do tezy i podajesz
      wartości znacznie odbiegające od podanych przez GUS dla Warszawy za 2007rok.
      deszczowy_przechodzien przytoczył za GUS około 4tys brutto, to daje nie całe
      3tys netto. Teraz może to być 3,3tys.
      Gratuluję zatem poczucia humoru (a raczej twórczego naganiania).
      Średnio pensja 3,3tys wobec 8tys za m2 mieszkania - jesteśmy rzeczywiście
      blisko równowagi cen.

      Przez wiele lat w Wawie cena m2 mieszkania wynosiła 0,8-1,0 pensji za m2. Był
      osiągnięty stan wieloletniej równowagi, który został zaburzony przez akcję
      ostatnich lat.
      Wtedy jakoś opłacało się budować i sprzedawać , teraz to nie?
      • Gość: Andzia 100/100 czesiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 10:44
      • bd_007 Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 20:37
        > Manipulujesz średnią brutto, wyliczasz sobie ją jak Ci pasuje do
        > tezy i podajesz wartości znacznie odbiegające od podanych przez GUS
        > dla Warszawy za 2007rok. deszczowy_przechodzien przytoczył za GUS
        > około 4tys brutto, to daje nie całe

        Też podałem dane GUS. Co do jego danych, są tu:

        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_OZ_miasta_wojewodzkie_nr_16.pdf
        Zestaw to teraz (tabela 2(19)) z tym, co ja podałem wg GUS dla 2009 i województwa mazowieckiego. Zauważysz, że odpowiadające sobie wielkości różnią się aż 25% między 2007 a 2009. Poza tym, dane przechodnia są niepełne (nie obejmują wszystkich zatrudnionych), a te GUSowskie które przytoczyłem ja, obejmują już wszystko.

        Sprawa jest prosta - obecnie średnia dla województwa to 4,5K. Województwo mazowieckie liczy 5 milionów mieszkańców i poza Warszawą jest raczej biedne. Wnioski z tego są dość proste, tylko trzeba chcieć je wyciągnąć.
        • deszczowy_przechodzien przejrzałem raport....;) fajny i da się estymować 30.08.09, 21:33
          1. tabela 7. przeciętne miesięczne wynagrodzenia brutto w sektorze
          przedsiębiorstw miasto stołeczne Warszawa - 4135... sektor prywatny
          4528 w I półroczu 2008.

          2. w raporcie za I kwartał 2009 podane są dwie dane 4475 (wartośc
          zawyżona o premie roczne za rok 2008) oraz wartośc oczyszczona z
          wpływu premii, dodatkowego wynagrodzenia rocznego dla strefy
          budżetowej i nagród rocznych 4317,75. Ta druga wartośc jest więc
          lepszym przybliżeniem pensji (można dodać 1/4 różnicy obydwóch
          wartości wtedy premię roczną równomiernie rozkładam na cały rok). Z
          wcześniejszego raportu i tabeli która podajesz można obliczyc
          współczynnik 1,117 jaki wystąpił przy porównaniu średniej pensji w
          warszawie do województwie mazowieckim. Wskaźnik ten był w miarę
          stabliny w ostatnich 3 latach (1,119, 1,12, 1,117) Łącząc te dwie
          dane dostaję wynik 4866 jako estymowaną średnią brutto dla miasta
          Warszawy.

          • bd_007 Re: przejrzałem raport....;) fajny i da się estym 31.08.09, 14:30
            Zauważ, że ciągle nie porównujesz tych samych danych. Albo po
            odfiltorwaniu częsci podmiotów gospodarczych, albo tylko
            przedsiębiorstwa (i jakoś nie widzę tam pośrednictwa finansowego :),
            albo gospodarkę narodową.
        • Gość: czesiu Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.aster.pl 30.08.09, 21:57
          Chyba nie czytasz uważnie co pdsuwasz. Tym postem zawiodłeś mnie.
          Dane w pdfie potwierdzają żeś manipulant.
          Str. 20, tabela 7 średnia płaca w Warszawie w 1 półroczu 2008 to aż 4100zł
          brutto - czyli około 3000zł netto.
          Ogromna siła nabywcza można kupić za pensję aż 0,35m2 mieszkania
          Doprawdy osiągnęliśmy już stan równowagi.
          • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 22:29
            Pisałem wyraźnie, że chodzi o wynagrodzenie SPECJALISTÓW. Panie o okienka i
            pracowników hipermarketów sobie tutaj darujemy. A jakby ktoś się jeszcze
            wiarygodności czepiał to dane GUS potwierdzają prymat zarobków specjalistów nad
            niemal wszystkimi innymi grupami zawodowymi
            www.stat.gov.pl/gus/5840_3748_PLK_HTML.htm Stare opracowanie, ale
            przydane. W dodatku także i tu zarobki zostały przedstawione w rozkładach
            decylowych. Warto przeczytać i dowiedzieć się, że de facto nie ma czegoś takiego
            jak "średnie zarobki".
            • Gość: czesiu Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: 217.98.20.* 31.08.09, 07:07
              Och Rumunie proszę uważaj na jakim loginie aktualnie piszesz.
              Ten wątek zaczął bd_007 a Ty teraz piszesz "Pisałem wyraźnie.."
              Pomyliłeś loginy? Przemęczony jesteś, może odpocznij trochę?

              rumun_navigator i bd_007 to ta SAMA OSOBA
            • Gość: czesiu Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: 217.98.20.* 31.08.09, 07:15
              Tak nawiasem drogi rumunie czyli również drogi bd_007 (jedna osobo w dwu postaciach a może w 3, 4 ....) zacząłeś ten wątek i wydaje mi się, że zapomniałeś o czym on miał być

              Przypomnę, tytuł brzmi: ile zarabiają ci biedni warszawiacy...

              Okazuje się, że nie zarabiają średnio 6-7 tys brutto jak to sobie wymarzyłeś a około 4100zł brutto (3000zł netto).

              Bardzo Ci to nie pasuje więc zaczynasz się przerzucać na zarobki wybranych grup pracowników.

              Jeśli tak to ja Ci podsunę myśl, którą powinineś propagować:
              Mieszkania w Wawie powinny kosztować 30tys zł/m2

              Dlaczego? bo wysocy urzędnicy państwowi, dyrektorzy, prezesi, prawnicy, lekarze tyle i więcej zarabiają na miesiąc
            • terion Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 31.08.09, 09:14
              > Pisałem wyraźnie, że chodzi o wynagrodzenie SPECJALISTÓW.

              Ok, udowodniłeś, że specjalistów i prezesów stać na (jakieś) mieszkanie. Udowodnij jeszcze, że na mieszkanie stać posłów, ministrów i ludzi z rankingu "100 najbogatszych Polaków wg Wprost" tam nawet będzie łatwiej.
              A potem zobacz ilu mieszkańców ma Warszawa i ilu z nich jest mitycznymi "specjalistami".
            • Gość: oleg do satora IP: *.spray.net.pl 31.08.09, 20:18
              rumun_navigator napisał:
              > Pisałem wyraźnie, że chodzi o wynagrodzenie SPECJALISTÓW.

              gdzie tak pisałeś? możesz podać linka? a moze juz najwyzszy czas znow zmienic
              nicka? lub nie pisac do tak pozna w weekend??
              ;-)
              • rumun_navigator Re: do satora 31.08.09, 20:45
                > gdzie tak pisałeś? możesz podać linka?

                Wcześniej w tym samym wątku. Zalecam użycie ctrl+f
                • Gość: oleg Re: do satora IP: *.spray.net.pl 31.08.09, 21:22
                  oleg napisał:

                  >do satoraIP: *.spray.net.pl
                  >Gość: oleg 31.08.09, 20:18

                  >gdzie tak pisałeś? możesz podać linka? a moze juz najwyzszy czas >znow zmienic
                  >nicka? lub nie pisac do tak pozna w weekend??
                  >;-)


                  rumun_navigator napisał:


                  > Wcześniej w tym samym wątku. Zalecam użycie ctrl+f


                  1. pytałem satorianusa (patrz wyzej)
                  2. odpowiadałeś nawiązując do postu czesia kierowanego do bd_007 ??

                  dziwne to bardzo. ;o)
                  • rumun_navigator Re: do satora 01.09.09, 08:18
                    Mam wlaczone sortowanie od najnowszych, wiec czasem mi sie myli. I tak dla Was
                    jestesmy tacy sami :)
    • Gość: jarek Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.08.09, 10:46
      no i wyszło żeś sie zbłażnił bd_007
      • Gość: czesiu Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.aster.pl 30.08.09, 11:06
        Nie przesadzaj Jarek.
        bd_007 trzeba przyznać bardzo dobrze wykonuję swoje zadania.
        Gdybym ja mu zlecał tą reklamową robotę, dostałby już premię.

        Naprawdę bd_007 jesteś o niebo lepszy od Twoich poprzedników (podobnie rumun,
        satorianus), którzy nie silili się i głównie pisali:
        kupujta, kupujta, taniej nie będzie, wszędzie drożeje i u nas musi, mieszkania
        zawsze drożeją i w cenach gonimy do Unii.
        Dobrze pamiętam te teksty 2 lata temu
        • maxgazeta.pl Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 11:27
          Rumun to satorianus przeciez.No i nie przesadzajmy,z tym
          naganianem,akurat satorianus to plecie trzy po trzy,raz ze bedzie
          spadac,raz ze rosnac.To nie zaden naganiacz tylko niespelniony
          analityk,wiec probuje sobie tu na forum zdobyc maly poklask,ogolnie
          niegrozny czlowiek,tylko lekko uciazliwy z tym swoim brakiem
          umiejetnosci czytania ze zrozumieniem ;)

          A bd_007 to kto go wie,w koncu sam przyznal,ze zyje z pisania
          roznych bzdur,chociaz jakos ciezko mi uwierzyc,ze devy bawia sie w
          placenie i zlecanie siania paniki na forum i naganiania.Bo ile osob
          moze kupic mieszkanie po tym jak przeczyta wpis na foru "ze taniej
          nie bedzie"?To juz lepsze jest cykliczne naganianie w GW,Rzepie czy
          Dzienniku
    • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 13:20
      www.bankier.pl/wiadomosc/Wynagrodzenia-w-miastach-roznej-wielkosci-w-2008-roku-1936692.html
      Tabela nr 1. zawiera wszystkie dane, których trzeba. W płatnych analizach ze
      strony wynagrodzenia.pl można dodatkowo zobaczyć decylowy rozkład wynagrodzeń. A
      biorąc dane za lat 2005 i 2006r można również zobaczyć jak ładnie od tego czasu
      "spuchła" prawa strona rozkładu. Jako kogoś stać wydać 10 lub 15 złotych to może
      zrobić sobie z tego ładną symulację wzrostu liczebności grupy kupujących. Ale po
      co. Większość tutaj jest już jaśnie oświecona i nie potrzebuje pogłębiać wiedzy.


      • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 13:29
        Wynika z tego, że jedna czwarta specjalistów zarabia powyżej 8k brutto. Taki sam
        odsetek kierowników zarabia po 12k brutto. Nie muszę chyba mówić jak to się ma
        to "średnich zarobków" na jakie powołują się tu wszyscy.
      • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 13:42
        Natomiast bez kupowania możemy zobaczyć, że mediana zarobków specjalistów w
        Warszawie wzrosła o 35% w ciągu zaledwie 2 lat! Zakładając linowość tego trendu
        możemy załozyć, że obecnie zarabiają oni o połowę więcej niż przed bańką.
        Ponieważ ceny towarów i usług nie wzrosły aż tak bardzo oznacza to, że ta grupa
        dysponuje o wiele wyższym dochodem rozporządzalnym, który może przeznaczyć na
        różne rzeczy...
        • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 13:42
          Link to danych z 2006r.
          praca.interia.pl/kariera-zarobki-raporty-placowe_8412.htm#top tabela nr. 5
          • maxgazeta.pl Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 13:47
            Sator ale naprawde myslisz,ze tacy ludzie nie maja swojego
            mieszkania?Zapewne maja,i nie sa ta M2 ktore wymienia na 100 metrowe
            apartamenty.Oni zapewne maja juz te ca.100 metrowe mieszkania wiec
            nie wymienia ich nie na inne,co najwyzej kupia/wybuduja dom.
            • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 14:25
              1. Nie jestem żaden sator. Wbrew pozorom ludzi myślących jest więcej niż Ci się
              wydaje.

              2. Starsi mają, młodsi nie mają. No chyba, że zakładasz, że do tej grupy nikt
              nie wchodzi. Ale nie wiem jak można obronić tak karkołomne założenie.
              • maxgazeta.pl Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 15:36
                "1. Nie jestem żaden sator."
                Nie kompromituj sie.Zmieniles nick i myslales,ze nikt sie nie
                zorientuje?Stylu pisania a co wazniejsze toku rozumowania nie
                zmienisz,sprawa jest jasna.

                "2. Starsi mają, młodsi nie mają. No chyba, że zakładasz, że do tej
                grupy nikt nie wchodzi."

                Alez wchodzi jak najbardziej,tylko ze nie ma danych ktore obrazuja
                ten proces (jak sa,chetnie obejrze).Ile ludzi przeskakuje z polki 3k
                netto na 5k albo 8k netto?Zwlaszcza pracujac u kogos (niewazne czy
                etat czy dzialalnosc)?Sa tez ludzie majacy swoje male firmy-tylko,ze
                tam raz zarabia sie 2k rocznie a raz 10k rocznie(taki przyklad,ale
                pewnie nie zrozumiesz i zaraz sie zaczniesz czepiac).Gorzej jak
                cieniutki okres (2k zł) trwa pare lat a koszty zycia sa takie jak
                przy zarobkach 10k.
                • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 16:23
                  Jeśli poznawać to stylu do emanacji steadygo jest tyle, że ho, ho... A ty kim
                  jesteś? Trochę podchodzisz mi pod thesopranosa.

                  > Ile ludzi przeskakuje z polki 3k netto na 5k albo 8k netto?
                  Sporo. Jak już powiedziałem- rozejrzyj się po znajomych, którzy zmienili pracę w
                  ciągu ostatnich dwóch lat. Na pewno znasz wiele takich osób.
                  • steady_at_najx Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 18:50
                    > Jeśli poznawać to stylu do emanacji steadygo jest tyle, że ho, ho... A ty kim
                    > jesteś? Trochę podchodzisz mi pod thesopranosa.

                    Nawet to satorianus Ci zostalo . Dziecinne "odbijanie pileczki" gdy przypra do
                    sciany. Ja to oko a max to sopranosc, tak ?? jasne..

                    I znow to samo - nawet jak powie Ci to 1000 osob to i tak uznasz ze 1000 sie
                    myli a Ty jeden jestes na prawdzie.

                    Megalomania Ci pozostala i wylazi z butow - jak dawniej.

                    Ze nie wspomne o pytania osobiste w typie "co robisz, co konczyles bo ja to
                    ...." - to Twoja net-etykietka.
                  • maxgazeta.pl Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 19:27
                    LOL,thesopranos w przeciwienstwie do mnie ma wiedze o ekonomii, o
                    ktorej ja nie mam bladego pojecia,bo mialem z nia stycznosc jedynie
                    na pierwszym roku studiow w wydaniu szczatkowym.Powiedzmy,ze kojarze
                    co nieco z rachunkowosci,ale tez tylko tyle ile mi potrzeba do pracy.

                    Sporo to pojecie wzgledne,owszem kilkunastu moich znajomych zarabia
                    o tyle wiecej-ale wielu z nich mieszka tam gdzie mieszkal,ci co
                    zmienili lokum to kupili badz zbudowali dom,nikt nie dokonal
                    transferu mieszkanie-mieszkanie,wynajmowane mieszkanie-
                    mieszkanie,mamusia-mieszkanie,most-mieszkanie.

                    • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 21:13
                      > thesopranos w przeciwienstwie do mnie ma wiedze o ekonomii

                      Dlatego już jakiś czas temu odwołał swoje katastroficzne wizje, stwierdził, że
                      spadnie jeszcze jakieś 10-15% i... zniknął. Poszi stwierdził, że o ile nie
                      będzie znacznego spowolnienia w gospodarce to z obniżek nici i też więcej go po
                      tym tu nie widziałem. Nie widzisz, że w KZS zostali sami mniej rozgarnięci
                      ekonomicznie krzykacze?
                      • maxgazeta.pl Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 22:55
                        Ja od zawsze (czyli mojej bytnosci na forum) twierdzilem,ze nie
                        wierze w obnizki do poziomu 4k/m2 za nowe mieszkanie na Mokotowie a
                        ze realne moze bedzie 6,5k/m2.Narazie nie jest,zobaczymy co
                        przyniesie 2010 rok,jak tak sie nie stanie do konca 2010 roku...coz
                        trudno sie mowi,swiat mi sie od tego nie zawali.Ciebie naprawde
                        satorianus tak podnieca ten temat spadkow/wzrostow nieruchomosci?
                        Bedziesz z piana na ustach pisal tysiace postow zeby udowodnic ze
                        inni nie maja racji?Szczytujesz przy tym?Ochlon troche bo to
                        niezdrowe ;)
                • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 16:35
                  > tylko ze nie ma danych ktore obrazuja ten proces (jak sa,chetnie obejrze).

                  Ten proces nazywa się awans lub zmiana pracy na lepszą. O dane
                  ciężko, rzeczywiście. Nie ma też danych, które jednoznacznie dowodzą, że doznasz
                  trwałego urazu uderzając się młotkiem w czoło. Może więc spróbujesz? A tak na
                  serio, to jest to dobry pomysł na analizę danych z badań panelowych. Niemniej
                  sam proces jest oczywisty.
                  • Gość: jacek Saturator nie odpuści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 18:18
                    Za dwadzieścia lat wszyscy będą prezesami lub dyrektorami.
                    Czy jest jakaś głupota której jeszcze nie napisali na forum ?
        • deszczowy_przechodzien no to jeszcze raz ... 30.08.09, 15:10

          badanie opiera się na wypełnieniu ankiety intenetowej - dlatego też
          jest obarczone stosunkowo dużym błędem jeżeli chodzi o rozkład
          populacji - patrzenie na mediane wynagrodzenia w warszawie (nie w
          grupach w miare jednorodnych) będzie tutaj obarczone błędem - jak
          dużym nie wiem. Według danych - tabela 1 wielkośc próbki dla
          Warszawy mamy...pracownik szeregowy 2100, specjalista 5679,
          kierownik 2469, dyrektor 1121 - więc jak widać wszystko zależało na
          kogo trafiło. Na przykłąd więc nie można posługiwać się madianą dla
          całej Warszawy z tego badania - jako nie dającego wiarygodnego
          wyniku .

          • rumun_navigator Re: no to jeszcze raz ... 30.08.09, 15:22
            Właśnie miałem napisać, ze skoro liczby są, jakie są to zaraz zacznie się jazda
            na metodologię... Nie zdążyłem. :) Ale dlaczego uważasz, że dane koniecznie są
            przeszacowane? Może są niedoszacowane, co? Sedlak robi także raporty płacowe
            korzystając z innych źródeł - wyniki są zbliżone. Jak im dasz 5 zeta to się
            dowiesz :)
            • deszczowy_przechodzien Re: no to jeszcze raz ... 30.08.09, 18:55
              Z prostej przyczyny.... dane nie przechodzą prostego testu
              logicznego którym można zweryfikować czy próbka jest właściwa (mówie
              o poziomie warszawa). Biorąc jeszcze raz dane 2100, specjalista
              5679, kierownik 2469, dyrektor 1121 otrzymujemy 3,1 pracownika na
              kierownika oraz 9,1 pracowników (do poziomu kierownika) na
              dyrektora. Są to wartości nie obserwowane w warunkach duzych i
              średnich korporacji a z takich firm pochodzi większość pracowników
              według badania. Przynajniej są sprzeczne ze wszystkimi analizami
              benchmarkowymi które widziałem....;).... Co do wynagrodzeń i
              korzystania z raportu - to jeżeli bym chciał mam dostęp do dużo
              bardziej precyzyjnych źródeł;)..Zresztą sądze że duzi developerzy
              też robią od czasu do czasu badania rynku i preferencji nabywców
              gdzie pytania o dochody jest standardem....
              • rumun_navigator Re: no to jeszcze raz ... 30.08.09, 21:15
                > duzi developerzy też robią od czasu do czasu badania rynku
                Jasne, że robią. I może dlatego nie obniżają?
        • deszczowy_przechodzien specjalista i starszy specjalista 30.08.09, 15:21
          przejrzałem raporty, do 2007 roku rozdzielano w publikacji
          specjalistę (z 2007 -mediana 4200) od starszego specjalisty (z2007 -
          mediana 6400). W badaniach za 2008 widać że ta kategoria jest
          podawana razem.
          Oczywiście pensje poszły w góre - ale nie aż tyle....
          • rumun_navigator Re: specjalista i starszy specjalista 30.08.09, 15:30
            I w 2007r też była podawana razem. Zajrzyj na 4 stronę w 2 linku, który podałem.

            > Oczywiście pensje poszły w góre - ale nie aż tyle....
            Ja zarabiam 4x tyle co w mojej pierwszej pracy, którą podjąłem 7lat temu. A Ty?
            Myślę, że trudno znaleźć kogoś przeciętnie rozgarniętego kto nie zyskał
            przynajmniej 30% na dobrej koniunkturze z lat 2006-2008. Popatrzcie po swoich
            znajomych - mniejsza próba nie zawsze oznacza brak reprezentatywności! Polecam art:
            www.cem.pl/?a=pages&id=44
            • xin2 Re: specjalista i starszy specjalista 30.08.09, 16:23
              Jak Ci wzrosły koszty życia?

              Mi pensja brutto też wzrosła z 4-5 razy od 2002, ale netto już nie tak pięknie.
              Dorobiłem się też dwójki dzieci, co wpłynęło na zwiększenie kosztów życia o
              jakieś 4-5 razy. Nie mamy kredytu i mieszkamy we własnym mieszkaniu, a nie udaje
              nam się wydawać mniej niż 6k miesięcznie. W tym naprawdę nie ma szaleństw, tylko
              normalnie przedszkole (prywatne z musu, a nie z wyboru), jedzenie i tzw.
              pieluchy, utrzymanie samochodu itp. Jak to jest u Was?
            • deszczowy_przechodzien Re: specjalista i starszy specjalista 30.08.09, 18:40
              Moje zarobki w ciągu ostatnich 3 lat wzrosły o 40%. Nie jestem
              jednak na poziomie specjalisty tylko nieco wyżej i zwiększała się
              struktura którą zarządzałem. W zarządzanych przez mnie strukturach w
              ciągu ostatnich 3 lat są osoby którym podnosiłem pensje łącznie po
              100% -150%, były też osoby o znacznie wyższych pensjach którym
              podziękowałem za współprace lub takie których pensja nie uległa
              zmianie. W innych obszarach firmy w której pracuje były również
              korekty w dół. Sumarycznie średnia pensja rosła rocznie 4-5% w
              ciągu ostatnich 2 lat. Ilość specjalistów też systematycznie spada –
              w miarę jak zastępuje się pracę ludzi rozwiązaniami organizacyjno-
              informatycznymi i wzrasta efektywność.
      • Gość: czesiu Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.aster.pl 30.08.09, 14:52
        Uważąj posikasz się ze szczęścia złudnie myśląc, że już za chwile, już, może za
        miesiąc sprzedaż te wreszcie te swoje inwestycje, tysiące przeceiż bogaczy
        vzekat tylko aby je kupić.
        Oprzytomniej i zwróć uwagę na:
        ".... przypominamy, że w badaniu dominują ludzie młodzi. 75,7% badanych ma nie
        więcej niż 35 lat, w tym 53,8% ma nie więcej niż 30 lat. Równie ważna jest
        informacja, że 78,7% to osoby z wykształceniem wyższym (w tym licencjat).
        Czynniki te w znaczący sposób wpływają na wyniki. Prosimy więc pamiętać, że
        prezentowane dane dotyczą głównie młodych, wykształconych ludzi, posiadających
        dostęp do Internetu."
        dalej ".... Z badań GUS wynika bowiem, iż 2/3 Polaków zarabia poniżej średniej..."

        Mediana całkowitych dochodów (czyli z premiami, nagrodami itp) w grupie tych
        ludzi (generalnie lepiej zarabiających niż średnia) wynosi w wawie 6tys brutto
        czyli cca 4600zł netto / mies.

        Rumunie jednym słowem znalazłeś niezbity dowód, że ceny mieszkań w Wawie są
        śmiesznie niskie i będą jeszcze rosnąć
        • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 14:59
          Przypominamy, że w badaniu dominują ludzie młodzi. 75,7% badanych ma nie więcej
          niż 35

          To znaczy, że są to standardowi klienci działów sprzedaży. W kilku byłem i
          dziadków tam raczej nie widziałem. Wszystko się zgadza. Starsi mieszkania już
          mają- jak słusznie zauważył maxgazeta.

          > Rumunie jednym słowem znalazłeś niezbity dowód, że ceny mieszkań w Wawie
          sąśmiesznie niskie i będą jeszcze rosnąć

          Tego nie napisałem. Przestańcie w końcu myśleć w kategoriach naganiacz na spadki
          / naganiacz na wzrosty!
          • Gość: czesiu Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.aster.pl 30.08.09, 16:03
            No oczywiście dalej wybiórcza analiza z Twojej strony
            Miałem na uwadze głównie tą część cytatu
            "Równie ważna jest informacja, że 78,7% to osoby z wykształceniem wyższym (w tym
            licencjat)...." (podałem pełny abyś nie krzyczał, że wyjąłem coś z kontekstu)

            Zastanów się jak taka próba wpływa na wartości median płac
            i może wtedy odechce Ci się nabijać ze starszych ludzi jako klientów devów (a
            przy okazji mylisz się i w tym)
            • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 16:26
              Oczywiście, że wpływa. Młodzi, wykształceni specjaliści. Jak w mordę murowani
              kandydaci na first time buyers. To badanie oczywiście nie uwzględnia pana Heńka
              z Błonia co mieszka w stodole i ma 2zł dziennie na osobę, ale co z tego? Jest to
              za to niezłe oszacowanie zarobków w grupie potencjalnych kupców.

              • Gość: czesiu Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.aster.pl 30.08.09, 18:42
                I znowu błędny sarkazm, podobnie jak z ludźmi starszymi. Nie mówimy o Błoniu a o
                Wawie.
                Na średnią wartość pensji (czy medianę), do której przyrównuje się koszt m2
                mieszkania mają wpływ zarobki nie tylko młodych z wyższym wykształceniem ale i
                młodych ze średnim i niższym wykształceniem.

                Myślisz Rumunie, że jest inaczej? Sądzisz, że w ustalonej przez lata w wielu
                krajach równowadze (również u i nas do 2006roku) 1 pensja netto ~ 1m2
                mieszkania, średnia pensja wyliczana była wyłącznie o dane zarobków młodych, z
                wyższym wykształceniem?.

                Zresztą ważne jest jaki jest odsetek tych młodych zarabiających 4-6tys brutto/m2
                czyli i tak mających siłę nabywczą nie większą niż 1 pensja miesięczna netto za
                0,5m2 mieszkania.

                Zadasz sobie trud i je wyszukasz? Może oszacujesz?
                • bd_007 Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 20:47
                  > mieszkania mają wpływ zarobki nie tylko młodych z wyższym
                  > wykształceniem ale i młodych ze średnim i niższym wykształceniem.

                  Powiedz mi jeszcze, ilu np. młodych ze średnim i niższym wykształceniem
                  przyjeżdża do Warszawy robić karierę i kupić lub wynająć tu mieszkanie? Ile
                  kasjerek w hipermarketach i listonoszy ma mieszkanie w kredycie lub wynajmuje?
                  Nie - te funkcje zarezerwowane są dla mieszkańców kamienic na Pradze czy
                  wielkiej płyty na Gocławiu. Nie dla tych, którzy chcą tu kupić nowe M3. Warszawa
                  pod tym względem jest tak "koślawo" sprawiedliwa - mieszkania mają zwłaszcza Ci,
                  których na mieszkania nie stać. To jest spadek po PRL, który wymaga jeszcze ze
                  dwóch pokoleń na zniwelowanie kapitalizmem. I warto o tym pamiętać analizując
                  ten rynek.
        • rumun_navigator Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 30.08.09, 15:17
          Warto też wspomnieć, że nawet zakładając postulowane przez oko konserwatywne
          zasady liczenia zdolności wychodzi nam, że "medialna" para specjalistów może
          dostać kredyt na jakieś 567tys, para kierownik + specjalista na 672tys.
          Kierownik + kierownik 768tys... Czyli na max-a w RnS może sobie pozwolić
          większość małżeństw 2,3 lata po studiach. Oczywiście ludzie niewykształceni na
          posadach za 2k brutto nie będą mogli sobie pozwolić na mieszkanie. Ale w sumie
          to mało jest krajów na świecie w których takie niziny społeczno-zarobkowe mają
          taką możliwość i nie ma w tym nic niezwykłego. To "okienko" w latach 2003-2006 w
          których były już tanie kredyty, a mieszkania ciągle jeszcze były tanie raczej
          trzeba postrzegać jako pewną anomalię. Korekta tejże anomalii przerodziła się w
          spekulacje, która też zostanie skorygowana, ale nie miejmy złudzeń! Czeka nas
          jeszcze co najwyżej 10, 15% spadków + 2, 3 lata stagnacji i... dotkniemy
          fundamentów.

          • terion Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... 31.08.09, 09:06
            > Czyli na max-a w RnS może sobie pozwolić większość małżeństw 2,3 lata po studiach.

            Skąd ten wniosek, że większość po studiach (czyli również nauczyciele, urzędnicy, historycy i wszelakie "marketingi") jest specjalistami z pensją od 5k netto w górę?
            Z tego, że większość specjalistów jest po studiach, nie wynika, że większość po studiach jest specjalistami..
          • Gość: oko Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: 167.236.248.* 31.08.09, 12:28
            a co moze sobie kupic para krauze-solorz?

            noz szczyt kretynizmow jakie rumun z bd osiagaja w tym watku zdecydowanie
            chlopaki promuje was do grzabek

            najbardziej mi sie podoba kombo wyzsze wyksztalcenie 2 lata po studiach juz para
            specjalistow a moze i nawet kierownikow (2 lata po studiach, beuheheheee) i dwa
            dochody, bo przeciez dzieci to oni nie maja, a nawet jesli to dziecko wyskakuje
            magicznie z kapusty i nie wplywa na ilosc pensji

            15% spadkow plus 3 lata stagnacji z inflacja 5% to ile to da razem?
    • poszi Jak (nie)należy sięgać do danych GUS 30.08.09, 21:26
      > Średnie wynagrodzenie 4,5K w... Województwie Mazowieckim, które składa się z bo
      > gatej Warszawy i ponad dwumilionowej biednej reszty. To może sugerować średnią
      > nawet ponad 6K!

      Drogi bd_007,

      Nie wystarczy umiejętność czytania cyferek. Trzeba też je rozumieć.

      Możesz wtedy odkryć, że nie tylko mieszkańcy Warszawy pracują w Warszawie.
      Ludność Warszawy stanowi tylko 33% mieszkańców woj mazowieckiego, ale aż 68%
      zatrudnionych (w 2007, bo takie są najnowsze dane):
      www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_08p_05_03.pdf
      W związku z tym wynagrodzenia zatrudnionych poza Warszawą niewiele wnoszą.
      Nawet, gdyby wynosiły płacę minimalną, to średnia dla Warszawy nie wynosiłany 6
      tys zł. Warto pamietać, ze województwo mazowieckie to w tych statystykach w
      przeważającej wiekszości Warszawa.

      Zresztą nie ma co zgadywać, w 2007 roku (a niewiele sie zapewne zmieniło w tym
      zakresie), wynagrodzenia w Warszawie (link powyżej) były o tylko o 12% większe
      niż średnia w województwie.

      Po drugie, I kwartał nie jest miarodajny dla całego roku. Jak poczytasz więcej,
      to zrozumiesz, że do wynagrodzenia wlicza się nagrody roczne (tzw. trzynastki).
      Spójrz na wykres na stronie 25 raportu całorocznego:
      www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_zatrudnienie_wynagrodzenia_2008.zip
      Znane są za to aktualne (czerwiec 2009) wynagrodzenie w tzn. sektorze
      przedsiebiorstw i wynosiło ono w czerwcu 4053 zł w woj mazowieckim
      www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_komunikat_06_2009.pdf
      i 4316 zł w Warszawie:
      www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_komunikat_06_waw_2009.pdf
      Nawet biorąc poprawki na rożne drobne niuanse między sektorem przedsiebiorstw i
      "gospodarką narodową", to Twoje "nawet ponad 6 tys" w Warszawie, to fikcja
      literacka i to w kategorii "bajki i baśnie dziecięce".
      • Gość: mariolka ta z 2005 Re: Jak (nie)należy sięgać do danych GUS IP: *.chello.pl 30.08.09, 22:04
        panie pioszi oddawaj pan moje marzenia
        bucu jeden
        filozofie za dyche
        chiromanto
        wróżko z dłoni jedna niedorobiona
        • maxgazeta.pl Re: Jak (nie)należy sięgać do danych GUS 30.08.09, 22:58
          Czesc muffa,fajnie ze wpadles;)
        • Gość: mufia Re: Jak (nie)należy sięgać do danych GUS IP: *.spray.net.pl 30.08.09, 23:03
          tak mi sie wymsknelo znowu
          przeplasiam i jus wiecej nie bede.

          pozdro
      • rumun_navigator Oprócz cyferek warto czytać jeszcze opisy 30.08.09, 23:41
        "Bez podmiotów gospodarczych o liczbie pracujących do 9 osób". Ten drobny
        szczegół może robic duza roznice.
        • poszi Zdecydowanie warto czytać opisy 31.08.09, 06:46
          > "Bez podmiotów gospodarczych o liczbie pracujących do 9 osób". Ten drobny
          > szczegół może robic duza roznice.

          A w którą stronę?

          Tablica 1 biuletynu statystycznego (kompletne dane są za 2007 rok), strona 29
          www.stat.gov.pl/gus/5840_738_PLK_HTML.htm
          Zatrudnienie w gospodarce narodowej (czyli bez uwzględnienienia podmiotów do 9
          osób) to 84% zatrudnienia w pełnej zbiorowości (z uwzględnieniem podmiotów do 9
          osób). Jednocześnie fundusz płac w gospodarce narodowej (tablica 17, kolumna 2,
          wiersz 4) to 87% funduszu w pełnej zbiorowości. Innymi słowy, wynagrodzenia w
          podmiotach do 9 osób są niższe niż dla >9. To samo można odczytać w wierszach 1
          i 10-14 (ale należy je uśrednić). Może w Warszawie jest inaczej, ale wątpie, a
          zresztą i tak jest na tyle mało procentowo takich osób, że to nie ma znaczenia.
          • rumun_navigator Re: Zdecydowanie warto czytać opisy 31.08.09, 15:29
            > A w którą stronę?
            A w te strone, ze w miescie chyba latwiej o duzego pracodawce niz na prowincji.

            Poza powiedz mi szczerze... Czy Twoim zdaniem z tych danych jednoznacznie
            wynika, ze w Warszawie informatyk, ekonomista, prawnik, lekarz czy ksiegowy
            zarobi tylko te marne kilkanascie procent wiecej niz gdzies pod Radomiem? Czy
            naprawde mozemy pozwolic sobie na takie wnioski?


            Statystyka to fantastyczna sprawa, ale czasem trzeba uwazac, zebysmy nie zgubili
            dzieki niej wiecej niz znajdujemy.
            • Gość: oko Re: Zdecydowanie warto czytać opisy IP: 167.236.248.* 31.08.09, 15:54
              wiem ze to bedzie szok
              ale my naprawde mozemy sobie pozwolic na takie wnioski jak te wyboldowane, bo to
              jest rzeczywistosc polski
              aczkolwiek rozumie ze ty (a raczej twoj pracodawca) sie z tym zgodzic nie mozesz
              ale to jego problem nie nasz ze ma produkt niedopasowany do rynku
              w tym przypadku nie szukalbym winy w statystyce a w naszych zarobkach
              • rumun_navigator Re: Zdecydowanie warto czytać opisy 31.08.09, 16:41
                Sorry, ale to nie bylo do Ciebie.
                • Gość: oko Re: Zdecydowanie warto czytać opisy IP: 167.236.248.* 31.08.09, 16:51
                  ojej i co w zwiazku z tym? zabraniasz mi skomentowac kolejny twoj debilizm?
                  • rumun_navigator Re: Zdecydowanie warto czytać opisy 31.08.09, 18:23
                    Nie. Oczywiście, że nie. Pytanie jednak było dedykowane posziemu ze względu na
                    jego ciągoty poznawcze. Myślę, że w realu znaleźlibyśmy wspólny język. Poszi w
                    odróżnieniu od reszty stara się być obiektywny. I dokładny. Co nie zawsze idzie
                    mu na zdrowie, bo dane GUS też są dalekie od ideału. Sam znalazłem kilka
                    wielkich błędów metodologicznych i rzeczowych w opracowaniach tejże instytucji.
                    To mimo wszystko budżetówka. Jak mają zrobić analizę, to zrobią. Ale jakość
                    czasem woła o pomstę do nieba. Także na te dane też patrzyłbym krytycznie. Z
                    paru względów.
                    • maxgazeta.pl Re: Zdecydowanie warto czytać opisy 31.08.09, 18:45
                      Jakbym czytal satorianusa,on tez sie zawsze spuszczal nad
                      metodologia,wykresikami,badaniami,przepytywaniami ludzi przez
                      telefon ;)A tak powaznie to pisz juz satorianus pod swoim starym
                      nickiem,bo ten rumun to jakos kiepsko wyglada.
            • poszi Średnia ważona 31.08.09, 18:25
              > > A w którą stronę?
              > A w te strone, ze w miescie chyba latwiej o duzego pracodawce niz na prowincji.

              To jest męczące. Dane GUS zamieszczone na samym poczatku wątku dotyczą
              pracodawców powyżej dziewięciu zatrudnionych. Pokazałem Ci, że
              uwzglednienie mniejszych, najwyżej obniża średnią. Co to ma do tego, gdzie
              łatwiej, gdzie trudniej o pracodawcę?

              > Poza powiedz mi szczerze... Czy Twoim zdaniem z tych danych jednoznacznie
              > wynika, ze w Warszawie informatyk, ekonomista, prawnik, lekarz czy ksiegowy
              > zarobi tylko te marne kilkanascie procent wiecej niz gdzies pod Radomiem?

              A kto mówił, że to jest kilkanaście procent więcej niż pod Radomiem? Zarabia
              kilkanaście procent niż średnia w mazowieckim. To takie dziwne, jak 60-70%
              średniej wyrabia Warszawa?

              Wytłumaczę Ci na palcach. Jest sobie 10 osób. 7 pracuje w Warszawie i zarabia po
              4,5 tysiąca. Jedna w Płocku i zarabia 3500. Jedna w Piasecznie i zarabia 3000 zł
              i jedna w Radomiu 2500. Średnio zarabiają: (7*4500+3500+3000+2500)/10=4050 zł.
              Ci w Warszawie zarabiają 4500/4050-100%= 11% więcej niż średnia w mazowieckim. A
              jednocześnie to o 80% więcej niż w Radomiu. Cud panie dzieje, cud nad cuda.

              Dane zaokrągliłem, ale są oparte na rzeczywistości
              www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_08p_05_03.pdf
              P.S. Ta likwidacja matury z matematyki to był błąd :)
              • Gość: rumun_navigator Re: Średnia ważona IP: *.chello.pl 31.08.09, 19:16
                Wszystko ładnie, ale Twój wywód sugeruję, że nie ma możliwości, że dla pewnego
                typu zawodów w Płońsku max wynosił 2500tys brutto, a w Warszawie kilka razy
                tyle. A z takimi sytuacjami mamy przecież w rzeczywistości do czynienia. Zresztą
                sam GUS publikuje "wynagrodzenia według zawodów" w których widać to jak na
                dłoni. Doczytajcie, poszi, doczytajcie.
                • Gość: c_jak_chomik Rumun to muffa. IP: *.aster.pl 01.09.09, 20:04
                  ...za pierwszym razem nie byłem pewien (w którymś wątku), ale teraz
                  to już prawie pewność. "Rumun+nawigator" to muffa tylko zalogowany.
                  Zresztą można "przenalizować" zbiezność dat wpisów obu
                  członków...forum;-)
              • stoje_i_patrze Re: Średnia ważona 31.08.09, 19:48
                Poszi,
                gadasz z trolami \ debilami. Nie rozumieją podstaw średnich. Nigdy nie przyznają
                Ci racji.

                pzdr
                • rumun_navigator Re: Średnia ważona 31.08.09, 20:52
                  A jakie są podstawy średnich, bo pierwszy raz słyszę ten termin. Poszi nie
                  zrozumiał(i Ty też nie), że od samego początku chodziło o mierniki
                  nieparametryczne w dodatku w odniesieniu nie do całej populacji, ale wybranych
                  warstw. Bo jeśli bierzemy pod lupę rozkłady zmiennych wyraźnie skośne to przy
                  użyciu średniej możemy sobie zrobić tylko kuku. I tu się łapią wszystkie
                  porównania typu miasto <-> wieś, tudzież informatyk we gminie <-> szef działu IT
                  w dużej korporacji.
                  • Gość: oleg Re: Średnia ważona IP: *.spray.net.pl 31.08.09, 21:51
                    zrozumiał(i Ty też nie), że od samego początku chodziło o mierniki
                    > nieparametryczne w dodatku w odniesieniu nie do całej populacji, ale wybranych
                    > warstw. Bo jeśli bierzemy pod lupę rozkłady zmiennych wyraźnie skośne to przy
                    > użyciu średniej możemy sobie zrobić tylko kuku.

                    ahahah!!! uhahahaah!! to pojechales sator na calego.
                    ty sobie po prostu kpiny urzadzasz, jestes niezly gosciu, na prawde niezly!
                    juz dawno sie tak nie ubawilem!!

                    BRAWO!! BRAWO!! BRAWO!! i poklonow 10000000.
              • bd_007 Re: Średnia ważona 31.08.09, 21:45
                Ciekawe są te dane. Wg nich na jednego warszawiaka przypada 0,66 pracującego warszawiaka, a na jednego radomiaka już tylko 0,19 pracującego radomiaka. Nieźle.

                Co do owych przedsiębiorstw do 10 pracowników - czy aby nie jest tak, że w małych miejscowościach ten filtr wyklucza np. warzywniaki, a w Warszawie np. kancelarie adwokackie i prywatne gabinety lekarskie?

                Zastanawiając się nad dochodami warszawiaków trzeba wziąć jeszcze jedną rzecz pod uwagę - tu jednak sporo ludzi pracuje na słabo i średniopłatnych stanowiskach ze stawkami takimi jak w innych miastach (policjanci, większość nauczycieli itp.) To sugeruje, że rozkład dochodów musi być w W-wie dużo bardziej skośny, z większym niż gdzie indziej udziałem zarabiających bardzo dobrze. O tym zresztą też w tym wątku była mowa.
                • Gość: Radomiak Re: Średnia ważona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 05:58
                  U nas też są lekarze i adwokaci bucu przeflancowany zpod jakichś Siemiatycz do Warszawy.

                  bd_007 napisał:
                  Co do owych przedsiębiorstw do 10 pracowników - czy aby nie jest tak, że w małych miejscowościach ten filtr wyklucza np. warzywniaki, a w Warszawie np. kancelarie adwokackie i prywatne gabinety lekarskie?
                • rumun_navigator Re: Średnia ważona 01.09.09, 08:25
                  Wlasnie dlatego nie ma sie przejmowac srednia. Nawet w obrebie jednej grupy
                  zawodowej moga byc straszna nierownosci. Wez sobie takiego prawnika, ktory:

                  1. Chodzi za referenta w urzedzie gminy
                  2. Pracuje w dobrej kancelarii

                  Jeden prawnik i drugi prawnik... Jeden ma 2k brutto, drugi 8k. Srednia wychodzi
                  4k, ale czy w tym wypadku czegos aby nie gubimy po drodze?
                  • Gość: greg Re: Średnia ważona IP: 212.244.73.* 01.09.09, 09:03
                    rumun daj spokój bo się kompromitujesz!!! a w Warszawie to nie ma referenta w
                    gminie bo wszyscy siedzą w Radomiu no i tam nie ma kancelarii prawnych bo
                    wszystkie są w Warszawie. Prawda jest taka że w Warszawie jest sporo osób które
                    zarabiają krocie ale też cała masa która zarabia średnią lub poniżej średniej
                    krajowej np cała budżetówka, wszystkie supermarkety itd itp a myślisz że
                    wszystkie te stanowiska kierownicze to zajmują warszawiacy lub ludzie którzy
                    chcą tu mieszkać? W mojej firmie polowa lub nawet więcej kierownictwa jest spoza
                    warszawy i nawet nie myśli aby się tu sprowadzać!!! Jeśli Twoim zdaniem 50 m2 za
                    400 tys to cena ok ale dla normalnych to 50 = 250 tys jest ok. Myślisz że
                    zarabiając powyżej średniej warszawskiej mam ochotę oddawać bankowi połowę za
                    65 metrów na kabatach ? pomyśl bo pierdoły piszesz aż miło!!!
    • Gość: xxx Pensja brutto IP: *.acn.waw.pl 31.08.09, 08:25
      to jak podawanie długości penisa wraz z kręgosłupem. Prawdziwe dane to zarobki
      netto i to powinno być punktem odniesienia.
    • Gość: oko Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: 167.236.248.* 31.08.09, 12:37
      bd_007 a moglbys przynajmniej w tytule pisac ze akcja sponsorowana?
      wiem ze razem z rumunem tak sie ostation rozpisaliscie zupelnie przypadkowo i
      dla wlasnej przyjemnosci, ale w tempie z jakim zjezdza poziom merytoryczny
      twoich kolejnych koncepcji widac ze robota jest z przymusu a nie z ochoty

      mimo wszystko gratulujemy jakosci roboty (duzo lepsza niz arty mareczka) ale
      nadal chcielibysmy wiedziec komu mozemy dziekowac za ta rozrywke ktora nam tu
      ostatnio tak intensywnie fundujecie
      w koncu podejrzewam ze ta akcja musiala kosztowac duzo wiecej niz watki
      marvipolu, wiec fajnie by bylo wiedziec ktory dew sie zrobi taki chojny, no
      chyba ze zrzuta byla

      • Gość: alandy Re: ile zarabiają ci biedni warszawiacy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.09, 17:45
        w ramach lekkiej ironii należałoby zapytać:

        ile zarabiają Ci biedni deweloperzy...

        ale o tym pewnie nie bardzo chcą rozmaiwać Ci którzy mają wiedzę z
        pierwszej ręki(bd,rumun)

        oko, czesiu, steady - nieście dalej ten kaganek - bo mimo że płomień
        coraz większy to devy ciągle starają się go zagasić i otumaniony lud
        wepchnąć w ciemnośći kredytowego szaleństwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka