Gość: czesiu IP: *.tpnet.pl 07.09.09, 07:52 biznes.interia.pl/news/warszawiacy-sa-bogaci,1362328 Stać nas na mieszkania po 8 - 9tys/m2 i więcej jak widać z powyższego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rumun_navigator Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 09:09 No nie no. Rodziców dzieci z Pragi i starej Woli nie stać. Ale oni już mają mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiu Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: *.tpnet.pl 07.09.09, 09:17 No nie no. To Ty drogi rumunie vel bd_007 pisałeś odkrywczo, że juz pewnie mamy średnią co najmniej 6tys zł /mies a obecne ceny są już blisko równowagi. Nieźle potrafisz zmyślać i naginać (naganiać). Proszę nie udawaj, że nie wiesz iż stan równowagi rynku mieszkaniowego to około 1 - 0.8m2 mieszkania za ŚREDNIĄ pensję w danym rejonie. Raczej skup się na obalaniu tego dość powszechnie znanego i występującego znanego prawidła (oczywiście nie w czasie bańki) Odpowiedz Link Zgłoś
rumun_navigator Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 09:24 Jak tak nie pisałem. Myślę, że 6tys to realna średnia w grupie potencjalnych kupujących(specjaliści i kierownicy). Nigdy w Polsce nie było tak, że każdy pracujący mógł sobie bez większego problemu kupić mieszkania. > Proszę nie udawaj, że nie wiesz iż stan równowagi rynku mieszkaniowego to około 1 - 0.8m2 mieszkania za ŚREDNIĄ pensję w danym rejonie. Często powtarzany argument. Ma jakieś sensowne poparcie w faktach/liczbach? Bo nie wydaje mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 09:39 > Jak tak nie pisałem. Myślę, że 6tys to realna średnia w grupie potencjalnych kupujących(specjaliści i kierownicy). Nigdy w Polsce nie było tak, że każdy pracujący mógł sobie bez większego problemu kupić mieszkania. Każdy? Nikt nie mówi o każdym, tylko o przeciętnym. Czyli jeśli ktoś o średniej płacy nie może pozwolić sobie na mieszkanie, to oznacza, że ponad połowy Warszawiaków nie stać na mieszkanie (rozkład jest taki, że więcej osób zarabia poniżej średniej, niż powyżej). A to juz wg mnie normalne nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek 1 mk mieszkania wykonczonego - nie "standard dewlo IP: 115.67.4.* 07.09.09, 10:07 deweloperski" standard deweloperski na swiecie - to mieszkanie do wprowadzenia wnosissz walizki z ciuchami i mieszkasz - a nie 6- miesieczne pieprzenie sie z fachowcami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiu Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: *.tpnet.pl 07.09.09, 09:21 4,5tys brutto to koło 3200zł netto. Przeciętnie Warszawiak może kupić aż 0,37m2 mieszkania za swoją pensję. Taniocha a ceny jeszce będą rosnąć, na co wskazują nam wieloletnie dane z różnych rynków mieszkaniowych, powiedział by płatny naganiacz devów i innych spekulantów. Tymczasem chociażby ten jeden wskaźnik mówi nam o 2 krotnym przeszacowaniu cen mieszkań w Wawie. Odpowiedz Link Zgłoś
bd_007 Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 09:36 > Tymczasem chociażby ten jeden wskaźnik mówi Skoro uważasz ten wskaźnik za taki uniwersalny to mam dla Ciebie zagadkę. Sa dwa miasta - A i B. W mieście A pracuje burmistrz i komendant policji (po 5K brutto), a reszta leży do góry brzuchem na zasiłku. W mieście B sami pracowici gołodpuce - wszyscy pełnoletni pracują za 2,5K brutto. Średnie zarobki w mieście A wg GUS-owej metodologii - 5K zł, w mieście B - 2,5K zł. Pytanie za 100 pkt. - w którym mieście beda droższe mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oleg Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: *.spray.net.pl 07.09.09, 09:50 zbyt malo danych w tych zalozeniach, brzydko pachnie manipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alandy Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.09, 09:53 odpowiedź równie absurdalna jak przykład - w mieście A nie sprzeda się żadne mieszkanie (burmistrz i komendant mają służbowe, zasiłkowcy komunalne/socjalne) w drugim mieście mieszkania muszą byc tanie żeby się sprzedały - w przedziale 100-150 tys (bo 2,5 tys brutto to ok. 1700 netto, a że koszty zycia to przynajmniej 1000, to na zakup mieszkania to w ekstremalnym przypadku ograniczenia wszelkiuch innych potrzeb życiowych 500-700 pln miesięcznie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiu Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: 217.98.20.* 07.09.09, 09:54 Ten przykład nic nie mówi jakie wartości liczbowe osiągnie ten wskaźnik w poszczególnych miastach. Sytuacja w mieście A za słabo zdefiniowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek i co ten pierwszy przyklad to ma byc niby IP: 115.67.4.* 07.09.09, 10:22 Warszawa ??? co za debil wypisz wymaluj student Makarego Stasiaka Odpowiedz Link Zgłoś
bd_007 Re: i co ten pierwszy przyklad to ma byc niby 07.09.09, 10:42 > Warszawa ??? A gdzie ja tak napisałem? Przykład był abstrakcyjny. W Warszawie akurat oba parametry - zatrudnienie i płace działają na korzyść ceny mieszkania. Dodajmy, że bardzo na korzyść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek i co ten pierwszy przyklad to ma byc niby IP: 115.67.240.* 07.09.09, 15:15 przyklad jest tak samo abstrakcyjny jak twoje pseudomyslenie piszesz o bezrobotnych czy o zatrudnieniu - moze sie zdecyduj paradne te twoje "dwa parametry" - zatrudnienie i place - tak jakby byly calkowicie rozne - np. zatrudnienie bez placy sto pociech z tym debilem wielonickowym Odpowiedz Link Zgłoś
bd_007 Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 10:29 Jak to nic nie mówi? Przecież cena równowagi to 1 m2 = 1 średnia pensja, więc pownieneś prosto odpowiedzieć na to pytanie. A może jednak dopuszczasz sytuację, że wskaźnik zależy tez od innych zmiennych i inny będzie np. w mieście z 2% bezrobociem i 22% przy tych samych średnich zarobkach. Pokazałem tu kiedyś ciekawy wskaźnik, gdzie wolumen płac na danym obszarze nie dzieli się przez liczbę pracujących, ale przez liczbę mieszkań - i tu przewaga Warszawy nad innymi miastami jest miażdząca, dużo wyższa od 50%, jak w przypadku średniej płacy. To oznacza choćby, że jakbyś chciał odciąć rozkład dochodu, by ocenić siłę nabywczą tych bogatszych potencjalnych kupujących, w Warszawie musisz to robić w innym, wyższym centylu niż w reszcie kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiu Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: *.tpnet.pl 07.09.09, 10:40 Jeśli tak chcesz. W prosty sposób odpowiadam - w mieście A i B cena 1m2 może być ~ średnia dochodu w danym mieście. Wykluczysz tą możliwość. > A może jednak dopuszczasz sytuację, że wskaźnik zależy tez od innych > zmiennych i inny będzie np. w mieście z 2% bezrobociem i 22% przy > tych samych średnich zarobkach. Po co to pytania, oczywiście, że dopuszczam. Na wskaźnik ma chociażby wpływ tani kredyt i media co widzimy obecnie nie tylko u nas. Mówiąc o tym wskaźniku na myśli jest jego wartośc w stanie równowagi rynki obserwowanym na przestrzeni wielu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
bd_007 Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 10:53 > Mówiąc o tym wskaźniku na myśli jest jego wartośc w stanie > równowagi rynki obserwowanym na przestrzeni wielu lat. Od jak wielu lat na rynku dostępne jest powszechne fiansowanie kredytem hipotecznym. Od czterdziestu? Jeśli nie, to ile warta jest relacja "obserwowana od wielu lat"? Co to znaczy w ogóle stan równowagi? Tego stanu nie wyznacza jakaś abstrakcyjna relacja, ale podaż i popyt. Równowaga jest wtedy, gdy ludzie kupują mieszkania wprowadzane na rynek. Jak rosną zapasy po cenach 2000 za m2 nie ma równowagi (cena za wysoka), jak wszystko znika w przedsprzedaży po 10000 m2 też nie ma (cena za niska). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiu Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: 217.98.20.* 07.09.09, 11:07 A co kredyty hipoteczny to tzw. "produkt" odostępny dopiero w nowym stuleciu? Podaż, popyt, cena to wielkości skorelowane. Jeśli cena osiąga maksimum to hamuje popyt obniżając go itd. Zawze są pewne granice, zmienne w czasie, zależne od lokalizacji i innych czynników. My te granice w cenach mieszkań, na co wskazuje wiele danych przekroczyliśmy wyraźnie. Czynniki temu psrzyjające wycofywane są z rynku, kierunek jest jeden - obniżka cen, spowalnioan mafijnym/monopolistycznym działaniem devów. Aktualnie i za za 6tys w przedsprzedaży inwestycja się nie sprzeda (chyba, że np na Mokotowie blisko metra) Odpowiedz Link Zgłoś
bd_007 Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 15:42 > A co kredyty hipoteczny to tzw. "produkt" odostępny dopiero > w nowym stuleciu? Właściwie tak :) W 1999 roku najatrkacyjniejsze oprocentowanie kredytów hipotecznych w Polsce to... 15%. Jako produkt dostępny dla mas na przystępnych zasadach to kredyt hipoteczny wszedł u nas w XXI wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiu Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: *.tpnet.pl 08.09.09, 08:16 Romawilaiśmy o średniej wieloletniej wartości wskaźnika pensja - metr2 mieszkania ukształtowanej w wielu regionach świata, gdzie kredyty są dostępne od dość długiego czasu a Ty mi się tu tylko o naszym podwórku, które dopiero nie dawno przyjęło zasady z innych miejsc świata Odpowiedz Link Zgłoś
ponton_kloszard Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 10:28 > Skoro uważasz ten wskaźnik za taki uniwersalny to mam dla Ciebie > zagadkę. Sa dwa miasta - A i B. W mieście A pracuje burmistrz i > komendant policji (po 5K brutto), a reszta leży do góry brzuchem na > zasiłku. W mieście B sami pracowici gołodpuce - wszyscy pełnoletni > pracują za 2,5K brutto. Średnie zarobki w mieście A wg GUS-owej > metodologii - 5K zł, w mieście B - 2,5K zł. Pytanie za 100 pkt. - w > którym mieście beda droższe mieszkania? Oczywiście, że w pierwszym! Przecież sam pisałeś, że mieszkania są tylko dla wybrańców. W pierwszym mamy 2 wybrańców a w drugim 0. Zatem tylko w pierwszym mieście opłaca się budować apartamenta. Odpowiedz Link Zgłoś
bd_007 Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 10:40 > Oczywiście, że w pierwszym! Przecież sam pisałeś, że mieszkania są > tylko dla wybrańców. W pierwszym mamy 2 wybrańców a w drugim 0. Nikt nie musi nic budować, jest jeszcze rynek wtórny. Pamiętaj o rynku wtórnym - powtarza jak mantra KZS. Za ile miekszkania tam będa średnio chodziły w A, za ile w B, np. dla kogoś kto by chciał tam się wprowadzić i zamieszkać. Odpowiedz Link Zgłoś
ponton_kloszard Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 10:59 > Nikt nie musi nic budować, jest jeszcze rynek wtórny. Pamiętaj o > rynku wtórnym - powtarza jak mantra KZS. Za ile miekszkania tam będa > średnio chodziły w A, za ile w B, np. dla kogoś kto by chciał tam > się wprowadzić i zamieszkać. A co to zmienia? Mieszkanie są dla wybrańców czy z rynku wtórnego czy pierwotnego. W pierwszym przypadku mamy 2 potencjalnych klientów więc jest szansa W OGÓLE sprzedać cokolwiek. A w drugim takiej szansy nie ma bo nikogo nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
bd_007 Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 11:20 > pierwotnego. W pierwszym przypadku mamy 2 potencjalnych klientów > więc jest szansa W OGÓLE sprzedać cokolwiek. Mylisz się, dwuosobową kawalerkę na wtórnym w "B" sprzedasz bez problemu po 4K za metr (para ma pewność zatrudnienia i dwie pensje po 2,5K). W "A" faktycznie nie sprzedasz nic, albo za grosze, bo burmistsz i komendant swoje lokum mają, a kto będzie kupował mieszkanie w mieście, w którym nie ma pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiu Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: *.tpnet.pl 07.09.09, 11:36 no to wskaźnik mamy 2500zł mies.netto/4000zł/1m2 = 0,63 pensji netto za 1m2 mieszkania - kawalerki. Jest już dość niedaleko wskaźnika równowagi, przyjmijmy, że przykład prawdopodobny. Natomiast w Warszawie w tej chwili wskaźnik w przypadku kawalerek będzie wynosił 3200zł netto / 9500zł/m2 kawalerki = 0,34pensji/m2 Jednym słowem czekamy na zrównanie wawy do przykładu ....... Odpowiedz Link Zgłoś
rumun_navigator Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 12:35 Uczepiliście się tego księżycowego wskaźnika pensja=metr. W krajach 3 świata jest 5 średnich pensji za metr, w Niemczech 0,5 pensji za metr, my jesteśmy w połowie drogi. Pasuje? Zresztą są tzw. "dojrzałe rynki" Londynu lub Dublina, gdzie podaż jest dużo większa, a za przeciętne zarobki można kupić 0,3-0,5 metra. Czyli podobnie jak u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
poszi Cena do zarobków w UK 07.09.09, 13:44 > Uczepiliście się tego księżycowego wskaźnika pensja=metr. W krajach 3 świata > jest 5 średnich pensji za metr, A których konkretnie, bom ciekaw, miedzy jakimi krajami a Niemcami jesteśmy w pół drogi? > w Niemczech 0,5 pensji za metr, my jesteśmy w > połowie drogi. Pasuje? Hm, byliśmy w na poziomie niemal 1 metr za pensję i nagle zrobilismy krok w tył? Czyli przez wejście do Unii staliśmy się bardziej krajem trzeciego świata? > Zresztą są tzw. "dojrzałe rynki" Londynu lub Dublina, gdzie podaż jest dużo > większa, a za przeciętne zarobki można kupić 0,3-0,5 metra. BS (znaczy się nieprawda). Nawet w szczycie bańki tak nie było, forum.gazeta.pl/forum/w,106,62049621,62050577,Nachalnosc_pseudoanalitykow_siegnela_chmur.html a tym bardziej nie jest teraz i tym bardziej to nie jest "cena równowagi". P.S Jak idzie analiza rozkładu zarobków warszawiaków z BAEL? Odpowiedz Link Zgłoś
bd_007 Re: Cena do zarobków w UK 07.09.09, 15:30 > > większa, a za przeciętne zarobki można kupić 0,3-0,5 metra. > > BS (znaczy się nieprawda). Nawet w szczycie bańki tak nie było A przyjrzałeś się danym, które cytujesz. Owszem, relacja w Londynie jest całkiem niezła. Tyle, że "przeciętne mieszkanie" w Londynie to mikrodomek na peryferiach, o metrażu 100+ m2. Z danych, na które się sam powołujesz, wynika, że trzeba jednenastu rocznych pensji by takie przeciętne lokum nabyć. Czy przeciętne mieszkanie w W-wie (uwzgledniająć cały rynek wtórny i pierwotny) kosztuje 600K? Odpowiedz Link Zgłoś
poszi Re: Cena do zarobków w UK 07.09.09, 15:49 > A przyjrzałeś się danym, które cytujesz. Owszem, relacja w Londynie > jest całkiem niezła. To było najgorsze w historii i to nie było "niezłe". To jest 2 razy gorzej niż historyczne relacje. I do tego te ceny tam będą dążyć. > Tyle, że "przeciętne mieszkanie" w Londynie to > mikrodomek na peryferiach, o metrażu 100+ m2. A gdzie tam mowa o tym, że to "mikrodomek na peryferiach"? Jest zdanie: "The average house in the UK has an area of 103.8 square metres" "Przecietny dom" w UK, to średnia z domków, milibliźniaków, mikroszeregowców, pikomieszkań i nanokawalerek. Tak jak wszędzie. Poza tym w czym tkwi czepialstwo? > takie przeciętne lokum nabyć. Czy przeciętne mieszkanie w W-wie > (uwzgledniająć cały rynek wtórny i pierwotny) kosztuje 600K? Nie rozumiem. A co w tym dziwnego, że przeciętne mieszkanie w Wwie jest mniejsze? Już wiele razy pisałem, że przeciętna pensja kupuje przecietne mieszkanie. W krajach bogatych przeciętna jest większa niż w Polsce. Jak Polska dobije do poziomu Niemiec, to przecietne mieszkanie tez będzie większe, tak jak w ramach wzrostu ich dobrobytu to następowało. W UK przeciętna to powierzchnia 103,8 m2, w Polsce ok 70m2. Relacja płac do cen w Polsce to powinno być 2/3 brytyjskiej. Tyle, że wskażnik 0,81 m2 za pensję w Londynie to tam był w szczycie megahiperbańki. Radzę wrócić do Niemiec gdzie bańki nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
rumun_navigator Poszi - manipulant? 07.09.09, 17:01 Grząbkowe manipulują po swojemu, a poszi po swojemu. Jedni i drudzy dobierają sobie źródła takie, jakie im akurat pasują do wizji. Bardziej rzetelne dane z Londynu: www.lloydsbankinggroup.com/media/pdfs/halifax/2008/March/14_03_08_Square_Metre.pdf W dobrych lokalizacjach: ~9tys, na okolicznych wsiach ~4tys. Czyli w Londynie po ponad dwóch latach spadków współczynnik cena/płaca jest mniej korzystny dla kupujących niż w Warszawie. Co było do udowodnienia, dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
rumun_navigator Re: Poprawka 07.09.09, 17:13 W sumie to znalazłem ten raport na szybko i przydałoby się jeszcze potwierdzić te dane. Ale jeśli są prawdziwe, to ojciec-założyciel KZS nieźle ściemnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
tepl Re: Poprawka 07.09.09, 17:32 W sumie to nie przeczytałem całego raportu, ale pobieżnie go przejrzawszy nie wiem jak na jego podstawie wyliczyłeś średnią cenę m^2 dla Londynu. Z danych, które podajesz wynika, że posłużyła Ci do tego tabl. 3. Jeśli się mylę, to z góry przepraszam, ale jeśli mam rację, to może weź najpierw słownik i przetłumacz co znaczy: Most Expensive Towns in the UK Odpowiedz Link Zgłoś
rumun_navigator Re: Poprawka 07.09.09, 17:36 No i generalnie Londyn jest takim miastem. Co było łatwe do przewidzenia. Natomiast zaskoczeniem jest dla mnie fakt, że słynący z dokładności poszi dwukrotnie zaniżył ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumun_navigator Re: Poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 01:32 Poprawka poprawki. Z tymi danymi jednak jest coś nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
poszi Rumunie. Przegiąłeś i to zdrowo 08.09.09, 02:03 > Bardziej rzetelne dane z Londynu: > www.lloydsbankinggroup.com/media/pdfs/halifax/2008/March/14_03_08_Square_Metre.pdf > W dobrych lokalizacjach: ~9tys, na okolicznych wsiach ~4tys. Czyli w Londynie p > o > ponad dwóch latach spadków Krótka lista Twoich przeinaczeń. 1. Dane z tabeli są z 2007 roku, w absolutnym szczycie bańki i nie bynajmniej po 2 latach spadków. Żródło: www.hbosplc.com/common/includes/housepricecalculator_lbg.asp Ceny między 1Q2006, a 4Q2007 w Greater London wzrosły o kilkanaście procent. Dodaj sobie to do tych danych, które zlinkowałem. 2. Jeżeli dla Ciebie Lambeth czy Southwark (tabela 3, która podaje je zresztą jako jedne z najdroższych w UK) en.wikipedia.org/wiki/London_Borough_of_Lambeth en.wikipedia.org/wiki/London_Borough_of_Southwark to "okoliczne wsie", to masz chyba jakieś zaburzenia poznawcze. To są dzielnice bezpośrednio graniczące z centralnym City. Zobacz na mapę. To są dzielnice z których można piechotą iść do pracy. Geez. To są dzielnice powyżej przeciętnej jak na Londyn, nawet jeśli nie są "cream of the top". Manipulowaniem do kwadratu jest za to jakiekolwiek bezrefleksyjne porównywanie do Kensington and Chelsea (Westminster niewiele jej odbiega). To jest absolutnie najbogatsza dzielnica Londynu i prawdopodobnie najbogatszy region świata. Tam mieszka więcej miliarderów niż w całej Polsce. Średni zarobki tam grubo przekraczają podane przeze mnie parametry dla całego Londynu. Jak już chcesz dzielić ceny przez zarobki, to użyj własciwych liczb, licz dla Kensington and Chelsea, a nie Londynu jako całość. Peryferyjne dzielnice to są takie, jak Havering en.wikipedia.org/wiki/London_Borough_of_Havering gdzie ceny w 2006 r to dwa tysiące kilkaset funtów za metr kwadratowy: www.ukpropertyshop.co.uk/news/141.shtml I wyobraź sobie, że do tej "wsi" dojeżdża londyńskie metro. Ile dzielnic warszawskich się może pochwalić metrem? Jakie tam sa ceny w porównaniu ze średnią warszawską? Nazwanie mnie manipulantem, nawet ze znakiem zapytania, jednocześnie podając źródła, które potwierdzają moje liczby, uważam za chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
rumun_navigator Re: Rumunie. Przegiąłeś i to zdrowo 08.09.09, 09:04 > Nazwanie mnie manipulantem, nawet ze znakiem zapytania, jednocześnie podając źródła, które potwierdzają moje liczby, uważam za chamstwo. Ok, przepraszam. Podałem te dane nie rozpoznając dobrze terenu. A rzeczywiście londyńskiego City nie sposób porównywać nawet z Kabatami. A co z Tokio? Jak tam wygląda współczynnik cena/pensja? Tyle o tej Japonii się mówiło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wujek Dobra Rada Czas na nowy nick saturatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 09:21 Ten już jest skompromitowany do granic możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
poszi Tokio 08.09.09, 15:56 > A co z Tokio? Jak tam > wygląda współczynnik cena/pensja? Tyle o tej Japonii się mówiło... A jak Ci podam na tacy, to zapytasz się, a jak w Kuala Lumpur, bo coś będzie nie halo? Tu masz ceny w Tokio: www.reinet.or.jp/docs/outline/d_rmi_13.pdf Wśród tych rzędów liczb, istotna jest liczba 50.7 na stronie 5. To jest cena m2 (w 10000 JPY) dla używanego mieszkania średniej klasy (średnio 7,5 minuty piechotą od kolejki miejskiej). 507000 jenów, to wg dzisiejszego kursu 15,5 tys zł (swoją droga to było poniżej 10 tys zł, jak złoty był rekordowo mocny w zeszłym roku, co tylko pokazuje, jak nienormalny wtedy był kurs). Z resztą rachunków wysil sam. Średnie mieszkanie w Tokio nie jest duże, więc tokijczycy luksusu to nie zaznają, ale dostępność mieszkań jest na pewno lepsza niż w Warszawie, aczkolwiek zapewne nie łapią sie na współczynnik poniżej 3, czyli "affordable". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiu Re: Tokio IP: 217.98.20.* 09.09.09, 08:09 Rumunie, no widzisz w Tokio drożej niz w Wawie. Zabierz tam swoje mieszkania i sprzedawaj będziesz dodatkowo 70% do przodu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bożenka Re: Tokio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 08:35 A dlaczego uważasz czesiu że w Tokio musi być drożej niż w Warszawie. Polska to dużo ładniejszy kraj i należymy do UNII EUROPEJSKIEJ a Japonia nie. Jeszcze rok czy dwa dynamicznych wzrostów i prześcigniemy Japonię ( w cenach mieszkań oczywiście). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiu Re: Tokio IP: 217.98.20.* 09.09.09, 08:48 Bożenko a przeczytałaś post wyżej. Piękny ten nasz kraj, oj piękny tylko czemu tak wielu z niego ucieka? Myślisz, że z Japonii również ? Rozumiem, że to był sarkazm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek garsc danych o Tokio IP: 119.63.64.* 09.09.09, 17:39 www.toukei.metro.tokyo.jp/ssihyou/ss-etosi.htm#1 Odpowiedz Link Zgłoś
rumun_navigator A w Tokio? 07.09.09, 17:34 Jak ten wskaźnik wygląda w Tokio? Przecież tam rypneło aż miło i ceny spadają jak kamień już od 20 lat! Tyle o tym było pisane na forum. Ty ostatnio wręcz wieszczyłeś nam japoński scenariusz. A skoro Polska drugą Japonią, to Warszawa drugim Tokio. Tam to na pewno na średnią pensję można teraz ze trzy, cztery metry... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Cena do zarobków w UK IP: 188.33.1.* 07.09.09, 20:37 Człowieku co Ty tu wypisujesz! Przeciętna wielkość domu w UK to ok. 100 m2. W Polsce natomiast przeciętna wielkość mieszkania to ok. 70 m2. A jaka jest w Polsce przeciętna wielkość domu? Pewnie >150 m2. Tak samo jak większość przeciętnego mieszkania w UK jest mniejsza niż 100 m2. Pomijając już jakość tych zawilgoconych angielskich kurników. Odpowiedz Link Zgłoś
ponton_kloszard Re: Cena do zarobków w UK 07.09.09, 15:53 Dla Ciebie zawsze musi być jakieś ale i zawsze musisz naginać dane. Pokazać Ci palcem, że się mylisz to cedzisz kolejne bzdury w stylu "a u nich murzynów biją". Sprzedaj mi 100m domek z działką na obrzeżach Warszawy za 11x średnia pensja - chętnie kupię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiu Re: Cena do zarobków w UK IP: *.tpnet.pl 08.09.09, 08:24 Ja również zamawiam dam 15x średnia pensja Odpowiedz Link Zgłoś
ponton_kloszard Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 12:08 > Mylisz się, dwuosobową kawalerkę na wtórnym w "B" sprzedasz bez > problemu po 4K za metr (para ma pewność zatrudnienia i dwie pensje > po 2,5K). W "A" faktycznie nie sprzedasz nic, albo za grosze, bo > burmistsz i komendant swoje lokum mają, a kto będzie kupował > mieszkanie w mieście, w którym nie ma pracy. Otóż Ty się mylisz bo taka para mając 3500 zł netto na miesiąc nie kupi na pewno kawalerki (chyba, że w Twoim założeniu nikt nie chce mieć dzieci i pragnie kisić się na 30 m^2 do końca życia)i na pewno nie przeznaczy ponad połowy swoich zarobków na kredyt + czynsz biorąc do tego kredyt po chorych marżach i raczej spodziewając się podwyższenia oprocentowania niż obniżenia w przyszłości. Manipulujesz danymi i niewiele wiesz o życiu. Nie posiadasz rodziny prawda? A posiadanie dziecka/dzieci to nie tylko przerwy w pracy dla matki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: 212.244.73.* 07.09.09, 13:51 w mieście A średnia to 5tys cała banda na zasiłkach nie jest brana pod uwagę do średniej płacy bo nie pracuje ... debil czy naganiacz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: 188.33.9.* 07.09.09, 09:49 Ale przecież te ceny mieszkań to jest zmartwienie głównie osób przyjezdnych. Wśród moich znajomych z osiedla i ze szkoły (roczniki z połowy lat 70-ych) większość ma jednak mieszkania, czasem kupione ok. 5 lat temu, niektórzy po dziadkach, ciociach itp. Cenami wynajmu/ kupna ekscytują się głównie osoby napływowe z którymi pracuję. Moim zdaniem jednak te wysokie ceny nieruchomości są dość dobrą zaporą przed napływem jeszcze większej ilości osób do Warszawy i przez to podnoszą jednak trochę nasze wynagrodzenia. Bo przecież gdyby ceny wynajmu spadły o połowę to przyjechałyby kolejne tysiące osób chętnych pracować np. za 2000 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 10:48 > Bo przecież gdyby ceny wynajmu spadły o połowę to przyjechałyby kolejne tysiące osób chętnych pracować np. za 2000 zł. Jeśli nie będzie chętnych płacić za wynajem tych mieszkań, to owszem, ceny spadną. To ceny mieszkań dostosują się do popytu (czyli zarobków, sytuacji kredytowej), a nie popyt do cen mieszkań. A kolejne tysiące nie przyjadą, jesli będzie wystarczająca ilośc osób mających 4000 gotowych płacić za mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
ekaunt Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka 07.09.09, 10:49 Problem jest taki, że ceny nowych mieszkań nijak się mają i do zarobków i do zdrowego rozsądku przede wszystkim. Jest mnóstwo inwestycji gdzie można kupić mieszkania gotowe lub do wejścia (ekipy) w I kwartale 2010, ale rozkłady są fatalne - 3 pok. na 95m2 to przykry standard - w dodatku układ funkcjonalny woła o pomstę do nieba. I wtedy cena oscyluje wokół 6-7 tys. Jak jest już lepsza lokalizacja i rozkład to od 10 tys. się zaczyna śpiewka. A ponieważ na sporej części projektów sprzedaż doczołgała się jakoś do 40%-50% czyli właściwie zamknęli się finansowo to teraz im się już tak nie spieszy. I bądź tu mądry i wiersz napisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-33 Re: GUS: 4,5 tys. zł brutto na warszawiaka IP: *.chello.pl 09.09.09, 17:10 Jak się liczy średnią dla Warszawy to trzeba uwzględnić że tak dużego procenta dobrze opłacanych urzędników/specjalistów/managerów nie ma w żadnym innymi mieście. Nie oznacza to jednak że specjaliści zarabiają więcej - wręcz przeciwnie, to zazwyczaj ich zarobek odpowiada średniej. Kiedyś nawet na forum był taki temat "pokolenie 4000 brutto " - właśnie o specjalistach w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś