buba1981
05.05.13, 11:29
Dziewczyny, pomocy. W tej chwili jestem w połowie 13 tygodnia ciąży. Na początku miałam krwiaka i dużo brałam luteiny, duphastonu i utrogestanu. Na szczęście już krwiak się wchłonął i te leki mogłam odstawić. Od początku ciąży miałam duże wymioty, nudności i bóle głowy. Jestem już na skraju wymęczenia tymi codziennymi migrenami trwającymi tygodniami :-(((((( Nie mam już sił. Czasem wezmę paracetamol ale to nic nie pomaga. Nie mogę funkcjonować...... wczoraj po południu miała już totalny kryzys..... dostałam z tego temp. 37i7.... okropnie przez ten ból chce mi się wymiotować....... Od rana mnie boli głowa...... zjadam szybko śniadanie, które jeszcze najlepiej przyswajam, staram się dużo pić wody, wychodzić na dwór..... ale już od 16-17 godziny zaczyna się mega ból głowy, który mnie zupełnie wyłącza z życia.... leżę skulona w ciemnicy, z kompresem na głowie, z dźwiękowstrętem, światłowstrętem i w zasadzie wszystkowstrętem. Do tego mam spadki ciśnienia. Ogólnie mam niskie: najczęściej 100/60 ale potrafi mi nagle spać do 75/45 i mam wrażenie wtedy, że zaraz "odpłynę"...... Mąż już kilka razy z bezsilności chciał mnie zawieść do szpitala. ratuuuunku..... chcę w końcu móc się w pełni cieszyć swoją długo wyczekiwaną ciążą.
Dodam, że to moja druga ciąża. Przy pierwszej miałam duże wymioty ale bez takich migren. Była też zagrożona przez wysokie ciśnienie, które było wynikiem gestozy. Na szczęście dobrze się wszystko zakończyło.
Czy któraś z Was miała podobnie i ma na to jakieś wypróbowane sposoby na takie bóle głowy w ciąży?