dobre rady rodziny

08.05.05, 14:46
Bylam dzis na obiedzie u mojej tesciwej byl tez brat meza z zona.Jakos tak
sie zgadalo, ze teraz odkad jestem w ciazy to moj maz jezdzi z moim synkiem
na rowerze ( trzymamy go z przodu w siedzonku synek ma 2 latka wazy ok 15 kg)
a ja juz nie, zreszta mamy tylko jeden rower.Teren jest gorzysty 15 kg z
przodu plus moich 60 kg to troche za duzo dla mojego stanu ( tak mysle ).Oni
jednak wymyslili ,ze pozycza mi swoj rower zebym sobie pojezdzila bo mi to
dobrze zrobi zamiast ciagle siedzenie w domu????
Ja nie wiem nie pracuje zawodowo to fakt ale mam dwojke dzieci duzy dom, fure
prasowania i prania .Codzienne sprzatanie ganianie za dzieckiem nie mam czasu
na siedzenie , jak to oni okreslili.
KIedy znajde dla siebie chwile wole polozyc sie wygodnie niz zasuwac na
rowerze ale moze oni maja inne wyobrazenie o tym na czym polega moje
siedzenie w domu. Co o tym myslicie?
    • amwaw Re: dobre rady rodziny 08.05.05, 15:34
      Miej w nosie tesciowych i brata meza. Rower nie jest zbyt bezpieczny w ciazy-
      upadek jest grozny dla maluszka. A to w koncu Twoje dziecko, a nie ich, prawda?
      I co? Moze Ci jeszcze na silownie kaza isc i kulturystyke uprawiac?he?
      Bo niby siedzenie z 2 dzieci o nie praca i sie nie meczysz? Dziewczyno, nie daj
      sie!
      Pozdrawiam
    • zebra102 Re: dobre rady rodziny 09.05.05, 16:02
      Oni chyba chcieli dobrze, przecież cchieli porzyczyć rower "zebyś sobie
      pojezdzila bo Ci to dobrze zrobi zamiast ciagle siedzenie w domu"
      Pewnie nie zdają sobie sprawy ile masz obowiazków i że czujesz się zmęczona.
      Myślę, że powinnaś się im trochę wyżalić to moze zaoferują pomoc w domu lub
      zaopiekuja się czasami starszym dzieckiem, żebyś mogła odpocząć.

      Rower to chyba rzeczywiście nie najlepszy pomysł, może lepiej spacery?
      pozdrawiam,
      z
      ---------------
      Mój Kacperek
    • martynah20 Re: dobre rady rodziny 09.05.05, 16:09
      hej, wiesz co ja to nigdy nie bylam w ciazy jeszcze, ale moim zdaniem to
      powinnas wyjechac na dwa dni i zostawic meza z tym wszystkim na glowie, ciekawe
      czy chcialoby mu sie jeszcze jezdzic na rowerze:D hehe, a co do swiezego
      powietrza to dobrze chyba dotlenic maluszka, ale nie koniecznie na rowerze! ach
      te chlopy... :)
    • agaw00 Re: dobre rady rodziny 09.05.05, 16:59
      bez komentarza!! dla poprawienia humoru przeczytaj ten żart:

      Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi
      przed domem, ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudełek
      po chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta
      żony były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było
      najmniejszego śladu po psie. Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze
      większy bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą
      ścianę. Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a
      jadalnia była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni
      nie było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były
      porozrzucane po stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było
      wyrzucone na podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnich
      drzwiach była usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na schody,
      depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na
      to, tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że
      stało się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda.
      Zajrzał do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i
      kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały
      porozwijane między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do
      zębów. Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją
      żonę, leżącą na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego,
      uśmiechnęła się i zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z
      niedowierzaniem i zapytał:
      - Co tu się dzisiaj działo?
      Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
      - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu,
      to pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam?
      - Tak - odpowiedział z niechęcią.
      - Więc dziś tego nie zrobiłam.
    • marianna72 Re: dobre rady rodziny 09.05.05, 17:11
      Dzieki dziewczyny juz mi troche przeszlo bo sie wyzalilam .
      A chcialam jeszcze sprostowac to nie moj maz namawial mnie do tego roweru bo on
      jest b.pomocny i rozumie ,ze praca w domu to praca a nie siedzenie na
      tylku.Szczegolnie wyraznie uswiadamia to sobie po sobocie i niedzieli kiedy
      nalata sie za naszym mlodszym.
      Te rady mieli maz brata i jego zona nota bene z juz odchowana corka studentka
      wiec pewnie troche zapomnieli jak to bylo
      Jezeli chodzi o jazde na rowerze i dziecko no to poprostu moj maly az piszczy
      do tych wypraw i kiedy wracaja do domu( moj maz ,maluch i starszy syn) wogole
      niechce wyjsc z krzeselka ( czytaj charakterystyczny wrzask)musimy go wywabiac
      podstepem
      Pozdrowienia
      -
      A i moj skarb ma juz wiecej ale czasami zapominam zmienic sygnaturke-
      moj skarb ma 15tyg
      • esse1 Re: dobre rady rodziny 10.05.05, 14:59
        Na poczatku ciazy pytalam gina, czy moge wykonywac jakies cwiczenia (wczesniej
        aerobik, silownia) i wsrod rad uslyszalam, ze rower i bieganie absolutnie
        odpada. Nie byl to lekarz z gatunku przesadnie ostroznych, moja ciaza tez nie
        byla zagrozona. Podziekuj za chec dostarczenia przyjemnosci, ale nie daj sie
        zwariowac, w koncu sama najlepiej czujesz, jaki odpoczynek jest dla Ciebie
        dobry. I przed nikim nie musisz sie z tego tlumaczyc.
    • karynk Re: dobre rady rodziny 14.05.05, 15:46
      witam,
      mi położna odradziła jazdę na rowerze. a przy najbliższej okazji sama zapytaj
      swojego lekarza.
      karynk
Pełna wersja