aleksandrynka
03.04.03, 13:38
Powiedzcie mi proszę jak to w końcu jest, bo mam mętlik w głowie!
Mam w domu kotka - typowy domatorek, dalej niż na klatkę nosa nie wychyli.
Jak był mały (teraz chyba już z 7 lat) wzięłam go ze 3 razy na spacer, ale
nic z tego nie było - trwoga w oczach i miauczenie. Urodzony w domu,
wychowany w domu... Może to pasudztwo mieć, czy nie? Podejrzewam, że i tak
trzeba go zbadać, ja sama też nigdy takich badań nie robiłam... Póki wszystko
się nie wyjaśni u lekarza mam mojej kici unikać? Nie sprzątać? Nie glaskać?
No nie wiem sama! Proszę o podpowiedzi!