dudus75
03.09.03, 12:11
Witam Wszystkich bardzo serdecznie!
Mam na imię Sylwia i jestem tutaj pierwszy raz.Przez prawie pół roku
staraliśmy się z mężem o dzidzię, ale bezskutecznie. Mierzyłam temperaturę,
brałam Duphaston, Folik, różne witaminki, strasznie się stresowałam ...i nic.
W czerwcu podjęłam pracę i daliśmy sobie luz. Po pierwsze ze względu na mój
stan psychiczny, po drugie ze względu na to, że udało mi się znaleźć pracę, a
po trzecie :że pracuję na umowę o dzieło i zarabiam 500 zł.miesięcznie(nie
stać mnie nawet na opłacenie ZUS). Miałam bardzo nieregularne cykle, ale
unormowały sie i teraz ich długość to 26 dni. Przepraszam za tak długi
wstęp...już przechodzę do sedna . Pierwszy dzień ostatniego cyklu to
18.08,namiętna noc była z 29 na 30.08. Od dwóch dni mam temperaturę 37,5 do
38,00 i straszna infekcję gardła. Nie potrafię mówić.Jestem przemęczona,
bardzo słaba, w brzuchu czuję jakby kamienie, jest napięty i ciągnie. Wiem,
że to za wcześnie, ale chciałabym , abyście mi pomogły, bo zawsze moje
obliczenia dni płodnych nic nie dawały. Kiedy brałam tabletki , obliczałam
sobie dni płodne i kochalismy sie z mężem właśnie w te dni...i nic. Sama już
nie wiem , jak to jest z moim organizmem. AAA..jeszcze chcę dodać, że
sprawdzałam szyjkę i jest nisko i twarda. Czy tak jest w drugiej połowie
cyklu?
Jeśli Was nie zanudziłam, bardzo proszę o radę, jaki jest pewny sposób na
obliczenie dni płodnych i momentu owulacji?
Pozdrawiam serdecznie.
Sylwia.