Dodaj do ulubionych

Narodowy test IQ

12.10.03, 00:29
W piatkowej Gazecie jest mala rogrzewka. Najwieksza trudnosc sprawily mi
ciagi liczbowe, ale o dziwo wlasnie w nich nie zrobilam zadnego błędu:
dopatrzylam jakiejs zasady, wg niej zrobilam jeszcze raz obliczenia, w
ktorych sie pomylilam i w ten sposob uzyskalam prawidlowa odpowiedz ;))).
Fajna zabawa, przymierzacie sie do testu 19 pazdziernika?
Obserwuj wątek
    • freewolf Re: Narodowy test IQ 12.10.03, 14:08
      chatka_ napisała:

      > Fajna zabawa, przymierzacie sie do testu 19 pazdziernika?

      Zdecydowanie nie. Nie chcę psuć sobie wysokiego mniemania o własnej
      inteligencji. :))
      • chatka_ Re: Narodowy test IQ 12.10.03, 14:35
        freewolf napisał:

        > Zdecydowanie nie. Nie chcę psuć sobie wysokiego mniemania o własnej
        > inteligencji. :))

        U mnie stala sie rzecz odwrotna :)) Wynik wyszedl wyraznie ponadprzecietny, do
        czego chyba przyczynil sie hm..."urok osobisty" (patrz dwa posty wyzej ;)))
        • roman77 Re: Narodowy test IQ 12.10.03, 15:20
          chatka_ napisała:

          > freewolf napisał:
          >
          > > Zdecydowanie nie. Nie chcę psuć sobie wysokiego mniemania o własnej
          > > inteligencji. :))
          >
          > U mnie stala sie rzecz odwrotna :)) Wynik wyszedl wyraznie ponadprzecietny,
          do
          > czego chyba przyczynil sie hm..."urok osobisty" (patrz dwa posty wyzej ;)))

          Typowy polski narcyzm
          • chatka_ Re: Narodowy test IQ 12.10.03, 16:11
            roman77 napisał:

            > Typowy polski narcyzm

            Nietypowy na tym Forum brak poczucia humoru.
    • ralston Re: Narodowy test IQ 12.10.03, 18:07
      Zacząłem się w to bawić. W piątek zanim się poddałem udało mi się poprawnie
      rozwiązać dwadzieścia zadań. Co oznacza, że łapię się powyżej średniej. Jestem
      ciekaw następnych testów. A o co chodzi z tym narodowym testem? Jakaś grupa
      reprezentatywna bierze udział, czy każdy może?
      • chatka_ Re: Narodowy test IQ 12.10.03, 18:47
        A poddales sie przy 20 zadaniu? :)
        • ralston Re: Narodowy test IQ 13.10.03, 08:59
          Nie. Przy 22-gim. Dwa udało mi się zrobic źle :)))
          • chatka_ Re: Narodowy test IQ 13.10.03, 13:40
            To sa to prawdopodobnie dwa jedyne bledy jakie bys zrobil w calym tescie..., bo
            dalej to i ja dobrnelam bez utraty punktow :)
            • chatka_ Re: Narodowy test IQ 13.10.03, 13:50
              szczegoly pod :
              iq.onet.pl/
            • ralston Re: Narodowy test IQ 13.10.03, 14:23
              chatka_ napisała:

              > To sa to prawdopodobnie dwa jedyne bledy jakie bys zrobil w calym tescie...,
              bo
              >
              > dalej to i ja dobrnelam bez utraty punktow :)

              O nie. To fcale nie znczy rze dalej nie zrobiłbym jurz rzadnych błenduf...
    • ralston Re: Narodowy test IQ 14.10.03, 18:19
      Próbowałem rozwiązać dzisiejszy test w GW. Pierwsze 8 pytań poszło dość gładko.
      Na dwóch ostatnich utknąłem na amen. Dziewiąte - miałbym jeszcze pewnie szansę
      wpaść na rozwiązanie - jak się je już zna, to jest tak oczywiste... Ale czy
      rzeczywiście są ludzie którzy jednym rzutem oka potrafią dostrzec zależności
      arytmetyczne jak w zadaniu 10-tym? Mi nie starczyło cierpliwości na sprawdzanie
      kolejnych możliwych kombinacji trzech działań na czterech liczbach...
    • ralston Re: Narodowy test IQ 15.10.03, 11:25
      Robił ktoś przedwczorajszy test? Tam jest błąd w odpowiedzi w zadaniu o wieku
      chłopaków.
    • santia Re: Narodowy test IQ 19.10.03, 13:43
      dla mnie najtrudniejsze były zadania humanistyczne, czasami bez sensu
      dopatrywałam się jakiejś logiki, a jak zwykle najprostszy sposób rozwiązania
      jest sposobem właściwym;-))

      ps. mimo to poprawiłam sobie tymi testami samopoczucie;-))
    • aand Re: Ha!!! 19.10.03, 18:38
      A mnie to jeden kolega na forum już dawno przejrzal! Jestem srednio
      rozgarnietym delfinkiem... :)))
      • santia Re: Ha!!! 19.10.03, 20:44
        aand napisał:

        > A mnie to jeden kolega na forum już dawno przejrzal! Jestem srednio
        > rozgarnietym delfinkiem... :)))


        i co z tego wynika?

        ps. lubię delfinki;-))
        • aand Re: Ha!!! 19.10.03, 23:31
          santia napisała:

          > i co z tego wynika?

          teoretycznie nic sie nie da z tym zrobic...

          > ps. lubię delfinki;-))

          a w praktyce i owszem... :)))
    • ralston Re: Narodowy test IQ 20.10.03, 10:05
      Ha! No i wyszło, że mamy policjantów prawie tak samo inteligentnych jak
      studenci... No, no, kto by pomyślał..
      • ralston Re: Narodowy test IQ 20.10.03, 10:14
        Hmmm... mój dzielnicowy, chyba jednak nie brał udziału w teście...
        • santia Re: Narodowy test IQ 20.10.03, 21:29
          mało co , a okazałoby się, iż policjanci to jednak najinteligentniejsza grupa
          ludzi w polsce, wow;
    • all2 Zadałam sobie trud... 20.10.03, 23:39
      i wypisałam z tego co podaje onet:

      Najbardziej inteligentny: mężczyzna, 35-54 lat, 190-194 wzrostu, (wagi nie
      podali???), oczy inne (???), łysy, nosi okulary, pali, praworęczny Skorpion,
      kibic Górnika Łęczna, mieszka w Warszawie.

      Najmniej inteligentna postać - kobieta poniżej 19 lat i 150 cm, brunetka, oczy
      brązowe, bez okularów, niepaląca, leworęczna, Lew, kibicuje Górnikowi Polkowice
      i mieszka w Rzeszowie.

      Ktoś ich zna???

      • awee Re: Zadałam sobie trud... 20.10.03, 23:52
        all2 napisała:

        > Ktoś ich zna???

        A po co ich szukasz ? ;)

        ja to chciałabym poznać tych najmądrzejszych....


        / Na marginesie: Co jest źródłem Twoich sygnaturek ? :) /




        • all2 Re: Zadałam sobie trud... 21.10.03, 00:12
          awee napisała:

          > ja to chciałabym poznać tych najmądrzejszych....


          Awee, ja też bym wolała poznać najinteligentniejszego mężczyznę w tym kraju, o
          wzroście 194 i w wieku 35 - 54 lat, niż najgłupszą w Polsce siedemnastolatkę :)

          Ale niektórzy forumowicze mogą mieć odmienny pogląd, więc na wszelki wypadek
          szukam obydwojga ;)))




          > / Na marginesie: Co jest źródłem Twoich sygnaturek ? :) /

          :))) Cieszę się, że Ci się podobają ;)
          • ralston Re: Zadałam sobie trud... 21.10.03, 10:00
            all2 napisała:

            >
            > Awee, ja też bym wolała poznać najinteligentniejszego mężczyznę w tym kraju,
            o
            > wzroście 194 i w wieku 35 - 54 lat, niż najgłupszą w Polsce
            siedemnastolatkę :)
            >
            > Ale niektórzy forumowicze mogą mieć odmienny pogląd, więc na wszelki wypadek
            > szukam obydwojga ;)))

            Ta siedemnastolatka mogłaby na ten przykład trafić do katalogu królewien Aanda.
            Bo na razie to wybór ma raczej niewielki ;)
            • aand Re: Zadałam sobie trud... 21.10.03, 10:22
              ralston napisał:

              > Ta siedemnastolatka mogłaby na ten przykład trafić do katalogu królewien
              Aanda.
              > Bo na razie to wybór ma raczej niewielki ;)

              Jak królewna to od razu glupia... Nieladnie, nieladnie ;)
              • ralston Re: Zadałam sobie trud... 21.10.03, 10:27
                Naucz ją podpisywać się lewą ręką i palić, to jej IQ wzrośnie :)))
            • all2 Re: Zadałam sobie trud... 21.10.03, 12:05
              ralston napisał:

              > Ta siedemnastolatka mogłaby na ten przykład trafić do katalogu królewien
              Aanda.
              >
              > Bo na razie to wybór ma raczej niewielki ;)


              Oj bo dopiero zaczyna. Z czasem się rozkręci ;)))
              • ralston Z innej beczki... 21.10.03, 12:14
                all2 napisała:

                > Oj bo dopiero zaczyna. Z czasem się rozkręci ;)))
                • all2 Re: Z innej beczki... 21.10.03, 12:33
                  Czyli to był samochód jednosuwowy?
                  • ralston Re: Z innej beczki... 21.10.03, 12:45
                    all2 napisała:

                    > Czyli to był samochód jednosuwowy?

                    On nawet nie był jednorazowy :))
                    • all2 Re: Z innej beczki... 21.10.03, 13:01

                      :) ! :)
                      you got it


                      --
                      elektromagnes - Magnes zbudowany z odpowiednio ukształtowanego rdzenia z żelaza
                      lub innego ferromagnetyka. Czasami nie stosuje się ferromagnetycznego rdzenia.
                    • all2 Re: Z innej beczki... 21.10.03, 13:04

                      Ralston. A pamiętasz wojskową definicję lufy? :)
                      • ralston Re: Z innej beczki... 21.10.03, 13:10

                        Nie pamiętam - ale to na inny wątek się nadaje :))
                      • awee Re: Z innej beczki... 21.10.03, 13:13
                        all2 napisała:

                        >
                        > Ralston. A pamiętasz wojskową definicję lufy? :)

                        A czy to jest dziura obłożona metalem....?
                        • awee Poprawka :) 21.10.03, 13:17
                          awee napisała:

                          > all2 napisała:
                          >
                          > >
                          > > Ralston. A pamiętasz wojskową definicję lufy? :)
                          >
                          > A czy to jest dziura obłożona metalem....?


                          Przypomniałam sobie to nie dziura tylko strumień powietrza obłożony meetalem :)
                        • all2 Re: Z innej beczki... 21.10.03, 13:20
                          awee napisała:

                          > A czy to jest dziura obłożona metalem....?


                          Prawie :)
                          Słup powietrza gwintowany lewostronnie, oblany metalem :)
                          • ralston Re: Z innej beczki... 21.10.03, 13:25
                            all2 napisała:

                            > awee napisała:
                            >
                            > > A czy to jest dziura obłożona metalem....?
                            >
                            >
                            > Prawie :)
                            > Słup powietrza gwintowany lewostronnie, oblany metalem :)
                            >
                            Jeśliby trzymać się precyzyjnie definicji, to gwint chyba powinien być
                            lewoskrętny bardziej niż lewostronny. Chyba, że chodzi o to, że widać go
                            dopiero wtedy, kiedy się lufę wywróci na lewą stronę :)))
                            • all2 Re: Z innej beczki... 21.10.03, 13:33
                              ralston napisał:

                              > Jeśliby trzymać się precyzyjnie definicji, to gwint chyba powinien być
                              > lewoskrętny bardziej niż lewostronny. Chyba, że chodzi o to, że widać go
                              > dopiero wtedy, kiedy się lufę wywróci na lewą stronę :)))


                              I tym oto sposobem kolektywnie dochodzimy do jedynie słusznej definicji:

                              Lufa jest to strumień powietrza gwintowany lewoskrętnie, oblany metalem.
                              :)))
                    • aand Re: Z innej beczki... 21.10.03, 13:04
                      ralston napisał:

                      > all2 napisała:
                      >
                      > > Czyli to był samochód jednosuwowy?
                      >
                      > On nawet nie był jednorazowy :))

                      A propos suwów... :) Pamiętam jak kiedyś z moim tatą czekaliśmy na stacji
                      benzynowej pod Florencją na kolegę taty, który miał przyjechać Trabantem. Kiedy
                      już się zjawił postanowił zatankować. No więc przystąpił do robienia mieszanki
                      (mgliście pamiętam że w Polsce na stacjach, były takie specjalne kanisterki
                      z "pogrzebaczem" do mieszania oleju i benzyny). I właśnie to mieszanie zobaczył
                      jeden z Włochów. A kiedy kolega chciał wlać ten feces do baku, Italianiec w
                      krzyk żeby tego nie robił. Wokół Trabanta zebrała się cała gromada Włochów. A
                      kiedy podniosła się maska i kolega taty zaczął objaśniać mechanizm działania
                      przez stację przebiegł okrzyk niedowierzania: Imposibile! Duo tempi! Duo
                      cilindri! Germania Orientale... :)
                      • ralston Re: Z innej beczki... 21.10.03, 13:14
                        Z przygód na stacjach benzynowych, to mi się przypomniał jeden amerykański
                        informatyk, który parę lat temu pracował u nas w firmie. Najpierw fiatem uno
                        zajechał do Rzeszowa, jadąc cały czas na trójce, bo myślał, że to automat. A
                        potem w drodze powrotnej skończyło mu się paliwo. Zajechał na CPN. Tam kilka
                        dystrybutorów. Do którego podjechać? Ano do tego, który jest włączony. Wybrał
                        więc ten z napisem ON :) Trzeba było potem cały silnik i układ paliwowy
                        płukać...
                        • aand Re: Z innej beczki... 21.10.03, 13:23
                          Znowu Włochy. Mój kuzyn chciał nabyć bilet wjazdu na autostradę.
                          Idzie do budki i pokazuje na migi co chciałby kupić. A kasjerka:

                          - Quanto? Uno?

                          - Niee, Volkswagen Passat! :)
                          • ralston Re: Z innej beczki... 21.10.03, 13:29
                            aand napisał:

                            > Znowu Włochy. Mój kuzyn chciał nabyć bilet wjazdu na autostradę.
                            > Idzie do budki i pokazuje na migi co chciałby kupić. A kasjerka:
                            >
                            > - Quanto? Uno?
                            >
                            > - Niee, Volkswagen Passat! :)

                            :))))))))))))))))
                            >
                            >
                            >
    • ralston Minął roczek... 20.10.04, 22:18
      ... i znowu może się naród przetestować na okoliczność posiadanej intelygęcji
      • habitus Re: Minął roczek... 20.10.04, 22:24
        Łoj, żeb tak Leppera przetestowali...
        • ralston Re: Minął roczek... 20.10.04, 22:28
          habitus napisała:

          > Łoj, żeb tak Leppera przetestowali...

          No. Kłonicą :)
          • habitus Re: Minął roczek... 20.10.04, 22:44
            On i tak potem powie, że to POKŁONICA była i - że biła - ale pokłony. :)))
      • all2 Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:04
        Ciekawe, czyśmy przez ten rok zmądrzeli, czy zgłupieli.
        • habitus Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:09
          Zgłupieliśmy z powodu obumierania neuronów. Podobno nawet regularne ćwiczenia
          umysłowe nie zatrzymają tego ponurego procesu. Niedługo będziemy mówili na chleb
          - bep.
          • all2 Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:14
            Ale, Habi, podobno to nie liość neuronów decyduje a ilość połączeń między nimi,
            a te się tworzą od czynnego używania umysłu. Więc może nie wszystko stracone.
            Bo gdyby było tak jak mówisz to byśmy od urodzenia tylko głupieli. Zresztą bo
            ja wiem, może masz i rację...
        • awee Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:13
          all2 napisała:

          > Ciekawe, czyśmy przez ten rok zmądrzeli, czy zgłupieli.

          To zależy od tego kto pił herbatę, a kto kawę.
          • all2 Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:17
            Ja głównie kawę ;)
            • habitus Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:18
              No to nawet jeżeli zgłupiałaś - to nie bardzo widać :)))
              • all2 Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:25
                Bo cała sztuka na tym polega żeby nie było widać - dlatego się mniej odzywam ;)
                • awee Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:28
                  a kiedy się odzywasz to masz przy sobie kubek herbaty ? ;)
                  • all2 Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:30
                    Zgadłaś - stoi :)))
                    • awee Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:31
                      :) to tak jak ja :)
                      • all2 Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:33
                        Obydwie kawę pijamy w ukryciu? ;)
                        • all2 Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:35
                          Awee, a gdzie sygnaturka?
                          • awee Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:47
                            Międzyczas.
                            Pojawi się. Ni stąd, ni zowąd :)


                            • all2 Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:56
                              No tak, one tak mają. A czasem chodzą stadami :)
                              • awee Re: Minął roczek... 21.10.04, 00:12
                                Taa... herbata się skończyła i nie wiem co napisać ;)
                                To ja już sobię pójdę.
                                Dobranoc :)
                                • all2 Re: Minął roczek... 21.10.04, 00:16
                                  Dobranoc :)))
          • habitus Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:17
            A kto wódkę.... :))
            • all2 Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:26
              A od wódki to jak? :)
              • habitus Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:40
                A od wódki rozum krótki. Od taniego wina pewnie jeszcze gorzej...
                A co tam u Bolasa? :)))
                • all2 Re: Minął roczek... 20.10.04, 23:43
                  :)
                  Oj działo się, działo...
                  Zagustował w powidłach ;)
    • all2 Re: Narodowy test IQ 20.10.04, 23:28
      A tych zeszłorocznych laureatów komuś udało się poznać? Tego drągala i tę
      siedemnastolatkę? Ciekawe, czy znów wygrają...
    • korni Re: Narodowy test IQ 24.10.04, 18:21
      chatka_ napisała:

      > W piatkowej Gazecie jest mala rogrzewka. Najwieksza trudnosc sprawily mi
      > ciagi liczbowe, ale o dziwo wlasnie w nich nie zrobilam zadnego błędu:
      > dopatrzylam jakiejs zasady, wg niej zrobilam jeszcze raz obliczenia, w
      > ktorych sie pomylilam i w ten sposob uzyskalam prawidlowa odpowiedz ;))).
      > Fajna zabawa, przymierzacie sie do testu 19 pazdziernika?



      kupilem gazete , tylko cos ni w zab nie rozumie co pisza .... to nie jest
      Mongolia ???? to gdzie ja jestem ???
    • poziomk Re: Narodowy test IQ 24.10.04, 18:42
      teraz przed telewizorem....... nie nadążam :(
      • oka4 Re: Narodowy test IQ 27.10.04, 00:07
        Moj maz robil sobie ten test. Wyszlo, ze ma IQ 118. Chociaz przyznam sie, ze
        mu troche podpowiadalam: nie mial pojecia jak wyglada G. Wolszczak i A.
        Przybylska...:)))
        A swoja droga: nie uwazacie, ze to strasznie glupi wyznacznik na test
        inteligencji? Ciekawa jestem czy Dominikanie znali twarze tych pan...watpie!
        Albo taki idiotyzm jak symbol warszawy. Kpiny jakies, czy co?
        • oka4 Re: Narodowy test IQ 27.10.04, 00:08
          Ojej, to z pospiechu: Warszawy, oczywiscie.
    • habitus Re: Narodowy test IQ 27.10.04, 20:48
      Neuropsychologia

      Mierząc dłonie człowieka dorosłego, można stwierdzić, w jakich warunkach
      rozwijał się jako płód

      Palec profesora

      Naukowcy mają kobiece mózgi - wynika z najnowszych badań brytyjskich. Chodzi o
      mężczyzn zajmujących się dyscyplinami ścisłymi. Z tych samych badań dowiadujemy
      się, że kobiety naukowcy, a przede wszystkim te z nich, które zajmują się
      naukami społecznymi, mają mózgi niemal męskie.
      Psychologowie z brytyjskiego Uniwersytetu Bath posłużyli się w swoich badaniach
      metodą, która na pierwszy rzut oka wydawać się może prymitywna. By wejrzeć w
      strukturę mózgów badanych osób, nie skorzystali z testów psychologicznych, obyli
      się też bez pomocy nowoczesnej aparatury obrazującej. Mierzyli długość palców.
      Otrzymane wyniki opracowali statystycznie.
      Wyniesione z łona
      Badanie struktury mózgu za pomocą miarki przebiega w sposób następujący: mierzy
      się palce u rąk, wskazujący i serdeczny. Otrzymane wyniki dzieli się przez
      siebie, długość palca wskazującego przez długość serdecznego. Uzyskana wartość
      to tzw. współczynnik 2D:4D. Wynosi on, jak się można domyślić, zazwyczaj około
      jednego, bo oba palce są u większości ludzi mniej więcej równej długości. Ale w
      badaniach mózgów posługiwać się trzeba miarką bardzo dokładną - o rzeczywistej
      wymowie wyniku decydują bowiem dziesiąte części milimetra.
      W toku dotychczasowych badań ustalono, że w populacji ogólnej stosunek długości
      palca wskazującego do serdecznego różni się nieco u kobiet i u mężczyzn. U
      mężczyzn wynosi przeciętnie 0,98, u kobiet 1,00. Te różnice kształtują się już w
      życiu płodowym. Wynikają z różnych proporcji stężeń hormonów płciowych,
      testosteronu i estrogenów, w łonie matki.
      Ten sam koktajl hormonów, który wpływa na długość palców, odgrywa wielką rolę w
      formowaniu się struktury mózgu. Więcej testosteronu oznaczać będzie, że mózg
      ukształtuje się na sposób bardziej męski. Mniej testosteronu - i mózg będzie
      bardziej kobiecy. Stąd na podstawie długości palców wnioskować można o
      zasadniczych, bardzo wcześnie nabytych cechach struktury mózgu.
      Tajniki psychiki pana od fizyki
      Znajomość powyższych zależności w swoich badaniach wykorzystali psychologowie z
      Uniwersytetu w Bath w Wielkiej Brytanii. Zmierzyli oni długość palców u rąk
      swoich akademickich kolegów - łącznie stu siedmiu kobiet i mężczyzn. Wyszło na
      to, że i u pracowników, i u pracownic naukowych stosunek długości palca
      wskazującego do serdecznego przedstawia się podobnie. U naukowców mężczyzn
      wynosi on 0,987, zaś u naukowców kobiet 0,984. Mężczyźni naukowcy mają więc
      mózgi bardziej niż reszta mężczyzn kobiece. Z kolei kobiety naukowcy mają mózgi
      niemal męskie.
      Wyniki opisywanych badań prezentują się też ciekawie, jeżeli opracować je pod
      kątem dyscyplin uprawianych przez badanych naukowców. U pracowników wydziałów
      chemii, fizyki, informatyki i matematyki Uniwersytetu Bath stosunek długości
      palca wskazującego do serdecznego wynosi przeciętnie 0,995. Przedstawiciele tych
      dyscyplin mają więc mózgi nieomal typowo kobiece, choć 80 proc. z nich to
      mężczyźni. Inaczej zupełnie ma się sprawa z wydziałami psychologii, pedagogiki,
      ekonomii, zarządzania, nauk społecznych i politycznych. Tu mężczyzn pracuje
      znacznie mniej (66 proc.), a mimo to dominują mózgi bardzo męskie - przeciętny
      stosunek długości rzeczonych palców nie przekracza na wymienionych wydziałach 0,98.
      Te wyniki, jak czytamy w magazynie "New Scientist", można uznać za dość
      zaskakujące. Sądzi się bowiem, że wysoki poziom testosteronu w okresie życia
      płodowego (czego oznaką jest niski współczynnik 2D:4D) stymuluje rozwój prawej
      półkuli mózgu, która jest u mężczyzn odpowiedzialna za wyobraźnię przestrzenną,
      bardzo przydatną przy uprawianiu nauki.
      Kobiety o męskich dłoniach
      Związek pomiędzy długością palców a strukturą mózgu zauważono już cztery lata
      temu. Janel Tortorice z Uniwersytetu Rutgers w USA przebadała wtedy 40 lesbijek.
      Okazało się, że w testach psychologicznych wykazują się one zdolnościami
      charakterystycznymi raczej dla mężczyzn niż dla kobiet. Tortorice ustaliła też,
      jaki jest współczynnik 2D:4D badanych i wyszło na to, że jest on bardzo niski. -
      One mają palce mężczyzn i męską psychikę - powiedziała Janel Tortorice o
      przebadanych kobietach. Jeśli chodzi o homoseksualistów płci męskiej, to dłonie
      ich mierzył John Manning. Okazało się, że u gejów współczynnik 2D:4D wynosi od
      0,96 do 0,97 - mają oni dłonie "męskie", podobnie jak lesbijki.
      Widzimy więc, że mierząc długość palców u rąk, naukowcy są w stanie wejrzeć nie
      tylko w strukturę mózgu. Stosunek długości palców mówi o wielu cechach i
      skłonnościach, które mogliśmy nabyć w życiu płodowym przy udziale hormonów. -
      Życie płodowe jest czarną skrzynką, a stosunek długości palców to dziurka, przez
      którą do tej skrzynki możemy zajrzeć - uważa John Manning, jeden z pionierów
      metody. W roku 2000 Manning opublikował w czasopiśmie "Medical Hypotheses"
      artykuł o związku pomiędzy długością palców a chorobami serca (u mężczyzn),
      rakiem piersi (u kobiet), dysleksją i autyzmem. Manning zmierzył m.in. palce 118
      kobiet cierpiących na raka piersi. Sprawdził też, w jakim wieku u każdej z
      badanych pań pojawił się nowotwór. Zauważył, że kobiety zapadły na raka piersi
      tym wcześniej, im współczynnik 2D:4D był u nich wyższy - to znaczy, im mniej
      testosteronu towarzyszyło ich rozwojowi w łonie matki.
      Muzykalni i leworęczni
      Manning zauważył też związek pomiędzy leworęcznością a długością palców. Okazało
      się, że osoby leworęczne mają niższy współczynnik 2D:4D. Dużo niższy od
      przeciętnego współczynnik 2D:4D mają też dzieci cierpiące na autyzm. Dzieci
      chore na zespół Aspergera (łagodniejsza forma autyzmu) mają współczynnik 2D:4D
      wyższy od dzieci autystycznych, ale wciąż niższy od przeciętnej. Istnieje też
      zależność pomiędzy długością palców a uzdolnieniami muzycznymi: Manning ustalił
      to, badając męskich członków Brytyjskiej Orkiestry Symfonicznej. Mieli oni
      bardzo niski współczynnik 2D:4D, w szczególności ci, którzy cieszyli się opinią
      najwybitniejszych instrumentalistów.
      /Rzeczpospolita/
      • anahella Re: Narodowy test IQ 27.10.04, 20:52
        habitus napisała:

        > Neuropsychologia
        >
        > Mierząc dłonie człowieka dorosłego, można stwierdzić, w jakich warunkach
        > rozwijał się jako płód [...]

        To ja juz wole astrologie;))))
      • ralston Re: Narodowy test IQ 29.10.04, 10:05
        A jak mam 113,2 to co? Już jestem kobietą???
        • all2 Re: Narodowy test IQ 29.10.04, 10:56
          tak :)
          • ralston Re: Narodowy test IQ 29.10.04, 11:03
            To muszę wymienić dowód osobisty. I co z ważnością małżeństwa?
            • all2 Re: Narodowy test IQ 29.10.04, 11:07
              może Twoja żona jest mężczyzną?
              • ralston Re: Narodowy test IQ 29.10.04, 11:25
                all2 napisała:

                > może Twoja żona jest mężczyzną?

                Nie. Jej nic nie ucięło kawałka palca jak mi i ma proporcje zupełnie w
                porządku :)))
                • all2 Re: Narodowy test IQ 29.10.04, 11:47
                  Skoro proporcje się zgadzajš, to wszystko jest ok :)
                  • ralston Re: Narodowy test IQ 29.10.04, 13:12
                    Ale u mnie się nie zgadzają. Do tej pory myślałem, że utrata czegoś innego
                    sprawia, że trudno jest się uważać za pełnowartościowego mężczyznę :)
                    • chatka_ Re: Narodowy test IQ 29.10.04, 13:33
                      Nie przyjmuj sie, wg Biblii wszelka ułomność jest blogosławieństwem (patrz
                      walka Jakuba z aniołem).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka