Dodaj do ulubionych

CYTAT DNIA

13.06.07, 11:31
zamieszczony na gazeta.pl:


"Chcemy zarabiać tyle co glazurnik"- Lekarze demonstrujący w Warszawie

Kto by pomyślał, że dożyjemy takich czasów...
Obserwuj wątek
    • siemiatycze Re: CYTAT DNIA 13.06.07, 12:11
      Ten cytat prypomina mi pewien kawał...

      "Szkot awanturuje się w pralni:
      - Ten rachunek jest stanowczo za wysoki.Oddałem tylko płaszcz i garnitur!
      - Ale w kieszeniach były jeszcze dwie koszule ,skarpetki,sweter,spodnie i trzy
      pary majtek!

      Oni o zapominają o swoich przepastnych kieszeniach...
      • penicylina81 Re: CYTAT DNIA 13.06.07, 12:32
        heh, świetny ten dowcipas. Zgadzam się również z pointą. Ale podobny wątek już
        był, więc spodziewam się burzy w obronie lekarzy.Lecz nie ma co się oszukiwać,
        są bowiem uważani przez większosć społeczeństwa za przekupnych..
        • penicylina81 Re: CYTAT DNIA 13.06.07, 12:48
          Ale muszę dodać coś ważnego w tej sprawie,mianowicie uważam, że to wszystko
          zapoczątkowali pacjenci, a raczej ich bliscy w trosce o dobrą opiekę lekarską
          nad nimi niosąc w darze a to kiełbaskę, a to szyneczkę,jajeczka...i tak jak to
          bywa w ewolucji, prezenty przeistoczyły się w papierowe banknoty.
        • hansgrubber Re: CYTAT DNIA 13.06.07, 12:48
          1. Burza bedzie nie w obronie lekarzy a w obronie zdrowego rozsadku.
          2. To ze ktos cos uwaza nie przesadza ze taki fakt mam miejsce. Jesli wiekszosc
          uwierzy w czarownice czy to dowod na ich istnienie? :)
          3. Jesli uwazacie ze to w porzo ze lekarz zarabia mniej niz glazurnik to
          leczcie sie u tego drugiego.
          • penicylina81 Re: CYTAT DNIA 13.06.07, 12:54
            hansgrubber napisał:

            > 3. Jesli uwazacie ze to w porzo ze lekarz zarabia mniej niz glazurnik to
            > leczcie sie u tego drugiego.

            Stwierdzenie cholernie nie trafne, bo ja tu nie widzę, żeby kogokolwiek taka
            sytuacjA CIESZYŁA I DAŁ TEMU WYRAZ. wIĘC PO CO ZARZUCASZ COĆ, CZEGO NIKT NIE
            POWIEDZIAŁ???
            • penicylina81 Re: CYTAT DNIA 13.06.07, 13:00
              Powiem na przykładzie własnej rodziny- dopóki lekarz nic nie dostał-nie
              wiedział o istnieniu pacjenta. Tak jak w każdym środowisku, tak inwśród
              lekatrzy,sędziów, budowlańców, nauczycieli są układy i układziki. Mówiac, że
              wszyscy biorą nie chodzi tu o każdego człowieka, lecz o wszelkie środowiska. Na
              szczęście są jeszcze uczciwi i sprawiedliwi, tylko czasami na nich trudno
              trafić.
    • 220volt Re: CYTAT DNIA 13.06.07, 12:57
      Chciałem przez moment wspomóc biedaków i dać ogłoszenie w Głosie i Kurierze:

      "POŁOŻENIE GLAZURY, zlecę. Może być lekarz"

      Ale jak pomyślałem, że gość do roboty przyjdzie o 11.00, o 14.00 będzie już zmęczony, więc będzie dalej układał już tylko 'prywatnie' i że będę musiał dodatkowo 'zaskarbić sobie jego przychylność', żeby zastosował klej, to mi współczucie przeszło...
            • penicylina81 Re: CYTAT DNIA 13.06.07, 13:15
              220volt napisał:

              > Nie, Hans. TO BRANIE, ZWŁASZCZA W TYM ZAWODZIE, JEST PONIŻEJ KRYTYKI.

              Jak najbardzie podpisuję się po tym. w przysiędze Hipka biega o coś innego...
          • hansgrubber Nowa moralnosc. 13.06.07, 13:23
            1. "Branie jest zle ale zwlaszcza w tym zawodzie?" Wiec sa rowni i rowniejsi?
            Gratuluje. Moze opublikuj liste w ktorych zawodach bardziej wolno brac. Albo
            napisz nowy kodeks karny - np lekarz wzial - dozywocie, samorzadowiec czy
            sedzia - dwa lata. Taka to logika.
            2. Dopoki lekarze nie beda przyzwoicie zarabiac - lapowki beda. I nic tego bnie
            zmieni. Moze za to nie byc lekarzy. Bedziesz sie leczyl u babki w Orli. Albo
            prywatnie. Stac Cie? :)
            • siemiatycze Re: Nowa moralnosc. 13.06.07, 13:31
              hansgrubber napisał:
              > 2. Dopoki lekarze nie beda przyzwoicie zarabiac - lapowki beda. I nic tego
              bnie
              >
              > zmieni.

              - A ja myślę,że nawet jak będą zarabiac przyzwoicie to też niczego nie
              zmieni.Tu panuje tradycja z głębokimi korzeniami sięgającymi do zawodowej
              mentalności.

              • hansgrubber Re: Nowa moralnosc. 13.06.07, 13:35
                1. To ze tak myslisz o niczym nie swiadczy. Taki zarzut trzeba udowodnic. A
                zatem poprosze.
                2. Czy moge powiedziec ze mieszkancy Siemiatycz to brudasy bo jak przejezdzalem
                przez miasto to smierdzialo?
                • siemiatycze Re: Nowa moralnosc. 13.06.07, 13:40
                  hansgrubber napisał:

                  > 1. To ze tak myslisz o niczym nie swiadczy. Taki zarzut trzeba udowodnic. A
                  > zatem poprosze.
                  > 2. Czy moge powiedziec ze mieszkancy Siemiatycz to brudasy bo jak
                  przejezdzalem
                  >
                  > przez miasto to smierdzialo?

                  1 To jest tylko hipoteza na przyszłośc do której każdy ma prawo.
                  2 To co powiem będzie mało patriotyczne,ale tak.Jesteśmy brudasami bo śmierdzi.
                  • 220volt Re: Nowa moralnosc. 13.06.07, 14:26
                    Pozwól, że posłużę się Twoją hipotezą.

                    Jeżeli przyczyną łapówkarstwa wśród lekarzy jest wysokość ich wynagrodzenia, to - zakładając, że jako grupa zawodowa wszyscy zarabiają mniej więcej tyle samo - Hans twierdzi, że wszyscy lekarze są łapówkarzami. (Na wszelki wypadek, żebym się nie nadział na zarzut o pokrętną logikę: jeżeli [jeżeli A to B] i [jeżeli B to C] to [jeżeli A to C] - elementarz logiki)
                    Jeżeli tak nie jest, tzn. jeżeli zdarzają się lekarze uczciwi, to znaczy, że wysokość wynagrodzenia może być tylko katalizatorem złodziejskich zachowań, tyle tylko, że nic z katalizatora, jeśli nie trafi na podatne warunki. Mówiąc krótko: są ludzie i są (!@#$) 'uczciwe, gdy się im to opłaci'.

                    Dla mnie to jest kwestia mentalności.
                • penicylina81 Re: Nowa moralnosc. 13.06.07, 13:49
                  hansgrubber napisał:

                  > 2. Czy moge powiedziec ze mieszkancy Siemiatycz to brudasy bo jak
                  przejezdzalem
                  >
                  > przez miasto to smierdzialo?

                  Chyba nie ten wątek, ale każdemu mogło się zdarzyć...
            • 220volt Re: Nowa moralnosc. 13.06.07, 14:03
              1.No, do tej pory, to Ty forsowałeś tu podział na równych i równiejszych. Nauczyciele zarabiają tyle, co powinni? Kontynuować?

              Chciałeś, to wytłumaczę Ci, skąd zwrot "zwłaszcza w tym zawodzie'.

              Jeżeli załatwiasz sobie - no nie wiem, bo się zaraz ktoś obrusza - ZAŁÓŻMY pozwolenie budowlane, to danie w łapę jest tylko i wyłącznie wyznacznikiem twojej chęci budowania akurat w tej lokalizacji. Możesz dać, możesz nie. I w tym momencie należałoby udupić na równych zasadach i biorącego, i dającego.

              Jeżeli w grę wchodzi zdrowie lub życie najblizszej osoby, to wybór 'dać czy nie' jest wyborem pozornym. Ludzie w tej sytuacji oddają własne organy, dla własnego dziecka zrobi się wszystko, literalnie: wszystko. Tu nie ma dylematu: będę ratował dziecko, czy nie, bo sposób niemoralny. I szpitalne hieny o tym doskonale wiedzą, i na tym żerują. Gdybym miał podać inny, równie odrażający przykład cynizmu, to miałbym potężny problem.

              2. To niech lekarze nie dają ogłoszeń o glazurnikach tylko np. takie: "Od 8 tys. miesięcznie przestajemy być łapówkarzami" I sprawa będzie jasna, będzie można przeanalizować, czy jest sens utrzymywania tego cyrku, czy jednak nie stać nas na uczciwych lekarzy. A oni kombinują i dla dobra pacjenta przestali na przykład wypełniać dokumentację ZUS. Wiadomo przecież, że jeżeli pacjent nie dostanie pieniędzy za czas choroby, to będzie i szczęśliwszy, i zdrowszy, i będzie to dla jego dobta. Tak, Hans - taka to logika.

              Już dawno nie leczę się 'publicznie'. Po pierwsze mam zbyt słabą pamięć i miesza mi się, czy mam wyznaczony termin na sierpień, czy listopad. Po drugie, jeżeli jestem chory, to nie mam ochoty na uczestnictwo w skeczu.

              ---
              Tam, gdzie wszyscy myślą to samo, w ogóle niewiele się myśli.
              (Heiner Geissler)
              • hansgrubber Re: Nowa moralnosc. 13.06.07, 14:33
                1. Oczywiscie ze nauczyciele nie zarabiaja tyle ile powinni. Gdzie forsowalem
                podzial na rownych i rowniejszych. Kontynuuj i pokaz mi to. :)
                2. Nie dam sie wpuscic w obrone ludzi ktorzy w takich sytuacjach mysla o
                lapowkach - ale powiem Ci dlaczego takie sytuacje maja miejsce. Bo sluzba
                zdrowia jest nie tylko niedofinansowana ale nawet nie ma czegos takiego jak
                koszyk gwarantowanych swiadczen.
                3. Ja z checia podam Ci podobny przyklad cynizmu - kazac ludziaom wykonywac
                wysoko kwalifikowany zawod za psie pieniadze. To jakies wspolczesne
                niewolnictwo. Rozumiem ze na terenie kongresowki poddanstwo nadal tkwi w
                glowach. :)
                4. I przestan prosze uogolniac w stylu czy stac nas na uczciwych lekarzy -
                jesli jestes tak doskonale poinformowany o korupcji w srodowisku medycznym to
                powiedz ile zawiadomien o popelnieniu przestepstwa zlozyles? Moze kogos sad
                skazal? Inaczej mozesz uchodzic za wspolodpowiedzialnego korupcji. A tak sie
                pienisz. :)
                • 220volt Re: Nowa moralnosc. 13.06.07, 15:15
                  1. Szukałem wątku Hansa 'Dlaczego kierowcy w prywatnych firmach tak mało zarabiają? To skandal'. Nie znalazłem. Jeśli był, to przepraszam.

                  2. Wiem, że tu się nie dasz wpuścić. Muszę Ci przyznać klasę, bo nawet prześlizgując się po tym temacie piszesz "w obrone ludzi ktorzy w takich sytuacjach mysla o lapowkach". Amator nieopatrznie napisałby "w obronie lekarzy, którzy (...) myślą o łapówkach". Hans, nie wiem kim jesteś, ale jako spec od PR Personality zrobiłbyś karierę :)
                  Dla mnie koszykiem gwarantowanych świadczeń byłaby wierność przysiędze Hipokratesa (wiem, że strasznie nie lubisz wspominania o tym epizodzie z życia lekarza, no ale cóż... - stało się i teraz takie draństwo, jak ja, ma się czego czepiać). Tymczasem koszyk nie mieści nawet tego. Hans, ile kosztuje zainteresowanie się pacjentem? Dorzucę do składki ZUS - słowo.

                  3. Obowiązek pracy przeminął z czasami PRL-u. Kto dziś każe Janowi K. być lekarzem? Pokaż mi takiego, a pierwszy polecę z lekarzami blokować ulice. A tak przy okazji, czy możesz mi wytłumaczyć, dlaczego medycyna jest nadal kierunkiem, na który nie brakuje chętnych? Ci ludzie są głupi, ślepi, głusi, czy co? A jeśli jeszcze spora część z nich pochodzi z lekarskich rodzin, to ja już zdezorientowany jestem zupełnie... Nie wyciągnęli żadnych wniosków, wychowując się w domach, gdzie się żyje o chlebie i wodzie??? A w klasie były przecież dzieci glazurników...

                  4. Nie bądź śmieszny. To, że czegoś nie sposób udowodnić, nie zmienia faktu, że to miało miejsce. Broń w ten sposób dalej to środowisko, a nigdy nic się nie zmieni. Widocznie uważasz, że jest jak jest i niech tak zostanie. Odpowiedz mi, dlaczego środowisko lekarzy według wszystkich badań systematycznie jest postrzegane jako najbardziej skorumpowana grupa zawodowa? Co to według Ciebie jest: spisek, zmowa społeczna przeciw lekarzom?! Nie zauważyłeś, że podobną opinię miała kiedyś 'drogówka' a teraz ulego to systematycznej zmianie na lepsze? Bo w drogówce wreszcie z tym fantem coś zrobiono i znam parę przypadków 'zwichniętych karier' a cała masa kierowców już nie odważy się na propozycję 'trybu uproszczonego'. Solidarność lekarzy, w kryciu swpich kolegów(?) jest niewzruszona. A skoro tak, to oburzanie się na takie opinie, jak moja nie jest niczym innym jak kolejnym dowodem na zastraszającą hipokryzję w tym środowisku.
                  Poza tym, kieruj swoje oburzenie nie tylko do mnie, ale do 'siemiatycz i nawet do 'Czesiuli' (kogo jak kogo, ale ją trudno chyba posądzić o tendencyjną złośliwość i uprzedzenia), bo zdaje się, że wszyscy mamy podobne - przykre - doświadczenia. Albo nazwij to spiskiem i układem. Twój wybór.


                  • hansgrubber Re: Nowa moralnosc. 13.06.07, 22:19
                    1. Pomylilo Ci sie. Nie napisalem takiego watku.
                    2. Chetnie o tzw przysiedze Hipokratesa pogadam - zlaszcza o fragmencie
                    dotyczacym godnosci lekarza - jesli uwazasz ze godnosci tej sprzyja ratowanie
                    ludziego zycia za 1200 zlotych to chyba inaczej rozumiemy ten termin. Pozostaje
                    mi tylko Ci wspolczuc.
                    3. Nie mam zamiaru walczyc z Twoimi uprzedzeniami - skoro jednak piszesz
                    ze "nie leczysz sie publicznie" to zamiast wymyslac skecze o tym jak to lekarze
                    biora zastanow sie jaka jest roznica w uposazeniu lekarza w panstwowej sluzbie
                    zdrowia a w prywatnej. Taka podstawowa. I proponuje eksperyment - powiedz ze za
                    zabieg nie zaplacisz i powolaj sie na przysiege Hipokratesa. Mozesz recytowac
                    po grecku. Bedzie zabawniej.
                    4. Oczywiscie nikt nie kaze nikomu byc nikim. To ze sa w Polsce jeszcze
                    lekarze - nie idealni ale w ktorej profesji sa zatrudniani sami aniolowie? - to
                    dowod przeciw Twoim twierdzeniom - sa idealisci wsrod mlodych ludzi. Ciekawe na
                    ile Tobie wystarczyloby idealizmu gdybys zasuwal za pol stawki glazurnika
                    ratujac ludzkie zycie. Poza tym w nowej Polsce mialo byc lepiej. A jest jak
                    bylo. W PRL tez oszczedzano na lekarzach i nauczycielach.
                    5. Teraz to juz Ty jestes smieszny. Wpisz to sobie do sygnaturki: "To, że
                    czegoś nie sposób udowodnić, nie zmienia faktu, że
                    to miało miejsce." To parafraza slow Ziobry - "Nie ma dowodow? Prosze spojrzec
                    to niszczarka - tak sie likwiduje dowody." Czy mozna udowodnic ze wczoraj po
                    Siemiatyczach chodzil Mojzesz? Nie! A zatem chodzil. Dobre.
                    6. Poprosze te "wszystkie" badania wedlug ktorych "systematycznie" lekarze sa
                    uznawani za najbardziej skorumpowana grupa spoleczna. Uzywajac wielkiego
                    kwantyfikatora sam sie nabiles na ruszt. I taka to rozmowa z Toba i takie to
                    fakty.
                    7. Co nie znaczy ze nie ma problemu korupcji wsrod lekarzy. Jest ale diagnoza
                    problemu jest niewlasciwa.
                    • 220volt Re: Nowa moralnosc. 14.06.07, 00:37
                      1. No właśnie.

                      2. Proszę o jasny taryfikator: ile kosztuje kultura osobista, ile pojawienie się w gabinecie na czas, ile udawane choćby współczucie czy odrobina taktu?
                      Swoje wspóczucie zachowaj dla siebie: na świat patrzysz przez pryzmat szmalu i on jest jedynym motorem twoich poczynań. Faktycznie, nie zrozumiem człowieka, któremu nie opłaca się ratowanie życia ludzkiego za 1200 zł.

                      3. Małe sprostowanie: dopóki z moich pieniędzy utrzymywany jest ten burdel, zwany publiczną służbą zdrowia, to mam święte prawo wymagać, aby zatrudniony tam personel wywiązywał się ze swoich obowiązków. Śmierdzi 1200 zł? To wolna droga. To nie zapomoga, czy znaleźne. A jak się już wszyscy pozwalniacie, to przynajmniej połowy swoich zarobków nie będę wyrzucał na finansowanie fikcji.

                      4. Proste - nie zasuwałbym. Jestem dorosłym człowiekiem, podejmuję decyzje, ponoszę ich konsekwencje. Jeśli popełniam błąd, to go koryguję. Miałem kilka prac, które okazały się nieopłacalne - pracowałem uczciwie do dnia rozwiązania umowy. Wstydziłbym się inaczej. W domu wychowano mnie według zasady "Jeśli masz coś zrobić, to zrób to porządnie, albo nie rób w ogóle". No, ale ja nie pochodzę z lekarskiej rodziny.

                      5. Wiem, jaką propozycję mi złożono i to, że posuwasz się poza wszelkie granice absurdu, tego nie zmieni. Myślisz, że jeżeli hansgrubber na siemiatyckim forum stwierdzi, że to omam lub syndrom Ziobry, to ja zacznę wątpić w swoje zdolności percepcyjne? No to myśl tak dalej.
                      Rozumiem, że każdy lekarz jest w stanie udowodnić, że nie jest łapówkarzem. No bo jeśli nie, to znaczy, że jest? Broń tak dalej, może być zabawnie.

                      6. COBS/Fundacja im. S.Batorego: Codzienne doświadczenia korupcyjne Polaków, 2006, autor raportu dr hab Anna Kubiak, kierownik Katedry Metod Badań
                      Społecznych w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego.
                      Dziedziny życia społecznego, w których – zdaniem badanych - korupcja
                      występuje najczęściej: służba zdrowia 53% i niczym nie zagrożony prymat na tej szczytnej liście (dla porównania: politycy - 35%, policja - 31%, urzedy centralne - 22%)
                      Jeżeli nie wystarczy, to polecam Google, archiwum OBOP itp. Mnie szkoda czasu i zachodu na udowadnianie, że czarne jest czarne, zwłaszcza, gdy widzę, że to daremny trud.

                      7. Niemożliwe!!! Tu jest tylko jedna, jedyna diagnoza, stara, jak świat: ludzie dzielą się na uczciwych i złodzei. Nie ma stanu pośredniego. Możesz wypisywać Bóg wie co, z tym skutkiem, że im usilniej starasz się tu wprowadzić pojecie 'uczciwości względnej', tym bardziej utwierdzasz mnie w przekonaniu, że sam jesteś w jakiś sposób zainteresowany powstaniem takiego kuriozum, pseudo logicznego wytrychu, pozwalającego brać a się nie ubabrać. Bo inaczej tej rozpaczliwej walki z logiką uzasadnić nie sposób. Rozczaruję Cię - nic z tego.

                      Co do sygnaturek i taniej złośliwości to polecam taką: 'Dobrze opłacony potrafie być uczciwym.'
                      • hansgrubber Re: Nowa moralnosc. 14.06.07, 11:03
                        1. No wlasnie.
                        2. Ile kosztuje? Mysle ze w pewnych sytuacjach tyle ile w prywatnym osrodku
                        zdrowia do ktorego chodzisz. :) Sprobuj zatrudnic glazurnika za polowe ceny
                        albo jak mowilem odmow zaplaty w prywatnym gabinecie. Oprocz wyrecytowania
                        przysiegi Hipokratesa mozesz zdumionemu medykowi zarzucic ze "na swiat patrzy
                        przez pryzmat szmalu". Wysle Cie albo do diabla albo do Choroszczy. :)
                        3. Po piersze nie polowy. Skladke zdrowotna placi prawie w calosci pracodawca,
                        a jesli jestes przedsiebiorca to koszty ochrony zdrowia to tez nie polowa
                        zarobkow. Bez przesady. A co do burdelu. Dobre porownanie. Panstwo placi
                        lekarzom jak panienkom i a Ty oczekujesz pieszczot i milosci.
                        4. I oni tez nie zasuwaja. Tyle tylko ze nie maja nieograniczonych mozliwosci
                        zatrudniania sie w zawodzie bo panstwo na to nie pozwala. Jesli cos robisz
                        porzadnie to i porzadnie sie zastanow nad swoimi argumentami. Bo jak na razie
                        efekt nie sprawia takiego wrazenia i pozwala watpic w reszte zapewnien. :)
                        5. Widac z prawniczej rodziny tez nie jestes - wiedzialbys bowiem ze udowadnia
                        sie wine a nie niewinnosc - niewinnosc udowadnialo sie w komunie. I to jest
                        mniej wiecej pejzaz mentalny tych ktorzy sadza ze lekarz powinien pracowac za
                        1200. I przy okazji - jak byles swiadkiem przestepstwa - trzeba bylo to zglosic
                        a nie pekac a teraz wypisywac na forum tyrady. Wiec jesli nie zglosiles widac
                        sie z tym godzisz. :) To w kwestii faktow.
                        6. No wlasnie. Przypominam ze napisales o "wszystkich" badaniach. A nie o
                        jednym. Odpuszcze Ci Adama i Ewe ale przynajmniej z piec lat moglbys pokazac.
                        Slowo "wszystkie" ma u Ciebie jakis inny sens - oznacza zapewne "tylko te
                        pasujace do mej tezy". Powiem Ci wiecej - w badaniach robionych na zlecenie
                        Batorego rok wczesniej za najbardziej skorumpowana grupe byli uznawani
                        politycy. Zalecam mniej oczszedne gospodarowanie prawda.
                        7. Dalej nie pisze bo syn demoluje pokoj - spiesze na ratunek.
                        • penicylina81 Re: Nowa moralnosc. 14.06.07, 12:15
                          hansgrubber napisał:

                          >Powiem Ci wiecej - w badaniach robionych na zlecenie
                          > Batorego rok wczesniej za najbardziej skorumpowana grupe byli uznawani
                          > politycy.

                          A w tym roku padło na lekarzy. Właśnie dziś CBA aresztowało jednego z lekarzy
                          bródnowskiego szpitala, podejrzanego o korupcję.
                          www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=5746
                        • 220volt Re: Nowa moralnosc. 14.06.07, 12:40
                          Ta dyskusja jest bezcelowa i przybiera coraz bardziej żenujący poziom. Mam ciekawsze zajęcia. A i Tobie chyba przyda się chwila odpoczynku po cięzkim dyżurze :)
                          Kończę. Chcesz, to dalej kreuj swoją wizję pokrzywdzonej a nieskazitelnie uczciwej kasty lekarzy. Ciekawe, ile osób cię poprze?
                          • penicylina81 Re: Nowa moralnosc. 14.06.07, 12:55
                            220volt kończąc tą denerwującą Cię dyskusję musisz liczyć się z tym, ze
                            przeciwko Tobie skierowany zostanie zarzut, iż posiadasz za mała wiedzę.
                            A ja oberwę zaraz za terminologię prawniczą i brak wiedzy na ten temat heh:-)
                            • 220volt Re: Nowa moralnosc. 14.06.07, 15:38
                              Trudno. (I tak nie mam na to świadków, więc... :/).

                              Tak przy okazji przeglądania innych wątków znalazłem taką wypowiedź Hansa:
                              "Przykro mi ze tylko takich forumowiczow tu macie ale z tego powodu nie
                              zamierzam zmieniac zdania."

                              I to chyba dużo wyjaśnia. Szkoda.
                              • hansgrubber Re: Nowa moralnosc. 15.06.07, 09:27
                                1. Kto mnie poprze? Nie chodzilo mi specjalnie o to ale skoro lubisz wyciagac
                                argumenty ktore w efekcie uderza w Ciebie prosze bardzo. Najnowszy sondaz
                                pokazuje ze wiekszosc Polakow 43% popiera protesty, przeciw jest 37%. To takze
                                wiedza.
                                2. Dyskusja sytaje sie zenujaca bo dosyc skutecznie wykazalem Twoje uprzedzenia
                                wobec lekarzy i goloslowne oskarzenia. Prosze wykaz ze we WSZYSTKICH SONDAZACH
                                UCHODZI TA GRUPA ZA NAJBARDZIEJ SKORUMPOWANA. Tak napisales. :) Sa dwa wyjacia
                                a. Albo jestes klamca
                                b albo nie wiesz o czym piszesz.
                                Za slowo trzeba brac odpowiedzialnosc.
                                3. Penicylinie radze ze szczerego serca by powiekszyla swa wiedze o to czym
                                rozni sie krzyz grecki od lacinskiego a potem wypowiadala sie o sztuce. To
                                wlasciwy porzadek.
                                4. Nie jestem lekarzem, nie mam w rodzinie i wsrod znajomych lekarzy. Bez
                                komentarza zostawie ten argument.
                                • penicylina81 Re: Nowa moralnosc. 15.06.07, 09:50
                                  hansgrubber napisał:

                                  > 3. Penicylinie radze ze szczerego serca by powiekszyla swa wiedze o to czym
                                  > rozni sie krzyz grecki od lacinskiego a potem wypowiadala sie o sztuce. To
                                  > wlasciwy porzadek.

                                  Sztuka jest jak gówno- trzeba ją poczuć. Być może ja nie czuję, ale o sztuce
                                  będę się wypowiadać o ile cokolwiek we mnie wzbudzi.
                                • 220volt Re: Nowa moralnosc. 18.06.07, 23:28
                                  Mam wreszcie trochę wolnego czasu i tak sobie pomyślałem, że skoro jednak - oprócz wypisania sobie laurki :) - byłeś łaskaw określić mnie mianem kłamcy, to nieładnie będzie przerwać tę dyskusję, gdy tak ochoczo proponujesz przeniesienie jej na taki poziom.

                                  Według mnie - bo przecież znamy się już na tyle dobrze, że wymieniamy na swój temat osobiste spostrzeżenia - cierpisz na tzw. syndrom głupiego mędrka. Z lubością rozwodzisz się nad swoją skutecznością w obalaniu wszelkich niezgodnych ze swoimi poglądów, ale gdy się temu przyjrzeć, to rzeczywistość wygląda dość zabawnie... Przykładzik, oczywiście, bo przecież jesteś wymagający :)

                                  "Najnowszy sondaz pokazuje ze wiekszosc Polakow 43% popiera protesty, przeciw jest 37%. To takze wiedza." A propos czego to jest? Bo ja pisałem o poparciu dla kreowanego przez ciebie wizerunku nieskazitelnie uczciwych lekarzy. (To jest tzw. czytanie ze zrozumieniem). Tylko skąd tu wziąć odpowiedni cytacik, gdy jeszcze reszta forumowiczów wbija nóż w plecy, nieprawda, Hans?

                                  Napisałem, że jeżeli czegoś nie można udowodnić (w świetle KK) to nie jest to jeszcze żadnym dowodem wykluczającym możliwość zaistnienia takiej sytuacji. Proste? Ciebie zawiodło to do Mojżesza (LOL!, że o najwyraźniej zbyt trudnym sarkazmie dotyczącym udowadniania niewinności litościwie nie wspomnę), więc chyba jednak - nie.

                                  Aha, sondaż. Chcesz się bawić w słowa - bawmy się. Jeden to za mało? A ile stanowiłoby miarodajną ilość? 10? 20? W pewnych kręgach uważa się doroczny raport Fundacji Batorego za wystarczająco rzetelną wykładnię problemu, no ale to są przecież środowiska akademickich idiotów, a tu mamy do czynienia z hansem grubberem, więc poprzeczka idzie wysoko w górę :) Przyjmijmy (roboczo), że obecny stan korupcji w Polsce opisuje jeden raport. I ten jeden raport stanowi wszystkie aktualne badania :) A z nich wynika, że lekarze biorą lepiej niż ryby przed deszczem. Zdawać by się mogło, że taki błyskotliwy interlokutor przedstawi odmienne wyniki innych badań i sprawa zostanie wyjaśniona. A tu zonk, bo Hansa stać tylko na stwierdzenia 'mało!'. Mało i zbyt aktualne, a tu przydałoby się z pięciu lat (a niby dlaczego? - zapytam się, bo też staje się wymagający - gdzie pisałem coś o wątku historycznym tej 'profesji w profesji'?). Żeby było śmieszniej to wyciągasz badania sprzed dwóch lat, by pokazać, że lekarze są uczciwi, bo na liście łapówkarzy zajmują drugie miejsce, po politykach. Gratuluję! Ale, ale... Czyżby tak precyzyjny umysł nie zauważył, że w niczym nie zmienia to faktu, iż lekarze także dwa lata temu byli postrzegani według tych badań jako najbardziej skorumpowana grupa zawodowa (bo przecież o tym pisałem)? A tak miało być 'i ą, i ę'... :(

                                  Nie dociera do ciebie prosta jak drut i zrozumiała nawet dla absolwenta zawodówki prawda, że nikt nikogo w robocie na siłę nie trzyma - wypisujesz jakieś brednie o państwie uniemożliwiającym podjęcie innej, opłacalnej pracy. Zarzucając mi utworzenie słowem 'zwłaszcza' 'Nowej Moralności' - czego nie omieszkałeś podkreślić odpowiedną zmianą tytułu watka :) - lansujesz pogląd, że uczciwym można być tylko, gdy się to opłaca, że empatia to nie jest zwykła ludzka cecha, tylko świadczenie odpłatnej usługi a branie pieniędzy za nic nie jest niczym nagannym...

                                  Widząc, że nie dojdziemy do żadnego wspólnego stanowiska, postanowiłem przerwać tę bezsensowną w tym momencie dyskusję. A ty najwyraźniej - z odopowiednią sobie dozą zarozumiałości - poczytałeś to ze rejteradę i poczułeś się na tyle 'jedynym kogutem na podwórku', by pozwolić sobie na personalne uwagi pod moim adresem. Niestety, Hans, twoja inteligencja i tym razem zawiodła...

                                  Przykro mi to pisać (taki zwrot...), ale trudno się oprzeć wrażeniu, że jesteś niesamowitym bufonem, przekonanym o własnej doskonałości, wszechwiedzy i nieomylności, z zacięciem szczeniaczka czepiającym się każdego słowa, każdej nieścisłości czy każdej pomyłki dyskutanta a nie rozumiejącym albo nie chcącym zrozumieć meritum dyskusji. Jest na tym forum jeszcze ktoś, kogo nie pouczałeś? Ty nie dyskutujesz z ludźmi - ty walczysz z nimi, z ich poglądami, 'obnażasz ich małość i ocean niewiedzy', by na tym tyle urosnąć do rangi wyroczni i ostatniego sprawiedliwego (jakiś kompleks leczysz?). Ale nie rośniesz, tylko nadymasz się i puszysz w przezabawny sposób. Taka subtelna różnica.

                                  I to by było na tyle.


                                  ---
                                  Tam, gdzie wszyscy myślą to samo, w ogóle niewiele się myśli.
                                  (Heiner Geissler)
        • penicylina81 Re: CYTAT DNIA 13.06.07, 13:16
          siemiatycze napisał:

          > 220volt napisał:
          >
          > > "POŁOŻENIE GLAZURY, zlecę. Może być lekarz"
          >
          > - I to jest świetny cytat dnia hie hie hie...

          hi hi hi, a tak chciałam żeby wrzucony przeze mnie cytat dnia pobił inne. A tu
          nagle volt wyskoczył... Mega!!!
          • czesiula Re: CYTAT DNIA 13.06.07, 14:33
            Nie wierzę, że gdy będą więcej zarabiać, nie będą brać łapówek...Niektórzy mówią trzeba było być lekarzem...Może by tak powiedzieć odwrotnie- trzeba było być glazurnikiem...
            • conveyor Re: CYTAT DNIA 23.06.07, 20:30
              Obserwujac to wszystko od srodka, mam dla Was rade: nie dawajcie a problem zniknie. W ciagu paru miesiecy dwa razy musialem odmawiac wziecia lapowki, ale specjalizuje sie w dziedzinie w ktorej zwyczajowo nie wciska sie kopert. Nie bojcie sie i nie dawajcie, nic nikomu zlego sie nie stanie. Musialbym byc samobojca, zeby zaintubowac do przelyku pacjenta ktory mi nie zaplacil, zreszta nawet wsrod chirurgow takich osobnikow nie spotkalem. A ze przyjdzie poczekac w kolejce do zabiegu to trudno. To nie jest wina pracownikow ochrony zdrowia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka