11.10.07, 10:32
Skoro już sa, trzeba na nie pójść!
Macie już swoje typy?bo dla mnie w grę wchodzi jedynie PO i PiS-
koniecznie ze zmianą liderów obu partii- czy to jest realne?
Obserwuj wątek
      • penicylina81 Re: Wybory 11.10.07, 12:58
        siemiatycze napisał:

        > penicylina81 napisała:
        >
        > > Skoro już sa, trzeba na nie pójść!
        >

        Jest to naszym obowiązkiem- nie przymusem...
          • czesiula Re: Wybory 11.10.07, 17:06
            Obowiązek jest zwykle obligatoryjny, ja po prostu chcę iść z
            własnego wyboru...Nikt mnie nie zmusza i nigdy do niczego nie
            zmuszał...Nawet w czasach mniej miłych...
            • czesiula Re: Wybory 11.10.07, 17:13
              I stosuje pewną zasade przedwyborczą ....Sama interesuje się
              potencjalnymi kandydatami, zbieram informacje, ale nie te z
              ulotek...Ulotki mnie koszarnie denerwują...Poza tym niektore są tak
              śmieszne i glupie, że aż przykro...I, niestety, z błędami
              ortograficznymi wcale nie wynikającymi z przypadku...
              • czesiula Re: Wybory 11.10.07, 17:27
                A może takie spojrzenie na wybory jest Wam bliskie?

                Zygmunt Jan Prusiński

                WYBORY SĄ JAK WRZÓD NA PIASKU

                I znowu taniec
                ten szczególny na piasku.
                Szczycimy się niezgodą - bo to narodowe wyklęcie,
                nagie jak narodzony człowiek.

                Rozbieramy kandydatów z wad i zalet,
                spieszymy się przekonywać do nich lub odwrotnie.
                Niektórzy przekonują sąsiadów,
                że teraz będzie lepiej.

                W czym lepiej - pod drzewem czy na drzewie ?
                Schodzimy długo by dotknąć cywilizację
                na okres tymczasowej kwarantanny,
                dusimy się bladym światłem.

                Idą duchy do teatru
                na tyłach utensylia do wzięcia - rekwizyty czekają.
                Podłoga skrzypi starością względów,
                tylko zabiegi i kokieteria.

        • kosmet-yczka Re: Wybory 11.10.07, 21:28
          penicylina81 napisała:

          > siemiatycze napisał:
          >
          > > penicylina81 napisała:
          > >
          > > > Skoro już sa, trzeba na nie pójść!
          > >
          >
          > Jest to naszym obowiązkiem- nie przymusem...
          moze i traktował bym to jako obowiazek żebym miał dla nich
          jakikolwiek szacunek, ale po cyrkach które oni pokazali mam ich w
          dupie.
          dobrze ze ekonomia idzie swoim torem i to mi wystarczy
          ciekawe jaka bedzie frekwencja ,pewnie ze 20 procent
          moze wygrac i kononowicz co to za róznica
          • penicylina81 Re: Wybory 12.10.07, 07:40
            kosmet-yczka napisała:

            > moze wygrac i kononowicz co to za róznica

            Nic bardziej mylnego, ale ja tu nikogo pouczać nie miałam i nie mam
            zamiaru.
      • mmk9 a co tam, raz maty rodyla 12.10.07, 10:09
        Na PIS bez zmiany lidera. Przekonują mnie jego argumenty, ze jak nie
        on, to "oni" Bo jakoś nie tęsknię za "powrotem do normalności". To
        nie była moja normalność. Przy czym mam świadomość i
        pezetpeerowskiej przeszlości i cwaniactwa i braku moralności wielu
        działaczy także partii Kaczora. Cóż, wierzę, ze jest to lider, który
        potrafi ich utrzymać w cuglach i uzyć do dobrych celow. Chcialabym
        też wierzyć w jakąś koalicję powyborczą z PO lub choć jego częscią.
        Tak, chyba jednak bez panow Donalda i Bronisława .Programy są
        podobne lub do pogodzenia, sporo dorzecznych ludzi, tylko po co te
        durne hasła, jakoby PO broniło w Polsce zachodniej cywilizacji przed
        sowieckim wschodem w osobie Kaczyńskiego.
        LiDowi stanowcze NIE. Nie rozumiem, co sie stalo panu
        Onyszkiewiczowi.
        • hansgrubber Re: a co tam, raz maty rodyla 12.10.07, 10:32
          1. Ciekawa wypowiedz. Nie wiem tylko co zlego jest w wejsciu do UE -
          bo to zalatwila III RP - a Kaczynski zwiazal sie z najbardziej
          goracymi przeciwnikami akcesji do Wspolnoty.
          2. Co do zachodniej cywilizacji - chodzi o dobre obyczaje ktore
          wystepuja na zachodzie a ze swiaca szukac ich na wschodzie -
          przyklad pierwszy z brzegu jesli minister zarzuca wiekszosci czyli
          pieciu ministrom spraw zagranicznych agenturalna przeszlosc to sa
          dwa wyjscia:
          a. minister ma racje i powinien pokazac dowody
          b. minister oszalal i trzeba go wywalic z rzadu

          Przykladow takze ustawowych jest wiecej chocby lustracja, zmiany w
          ustawie o sadach powszechnych, rekordowe upolitycznienie mediow ( na
          cos takiego nie pozwalali sobie nawet czerwoni ) obsadzanie
          stanowisk z panstwowego klucz, totalna niekompetencja niektorych
          urzednikow vide Fotyga itp
          3. Gdzie tu normalnosć?
        • penicylina81 Re: a co tam, raz maty rodyla 12.10.07, 10:37
          mmk9 napisała:

          > Chcialabym
          > też wierzyć w jakąś koalicję powyborczą z PO lub choć jego
          częscią.

          wreszcie jakaś pokrewna opinia:-)

          > Tak, chyba jednak bez panow Donalda i Bronisława .

          Dokładnie, Donald ciągle jeszcze pała złością z racji przegranych
          wyboró prezydenckich i nie potrafi tego ukryc.

          >Programy są
          > podobne lub do pogodzenia,

          No, to kolejny punkt by być za.
          • hansgrubber Re: a co tam, raz maty rodyla 12.10.07, 10:57
            1. No z tego co mowi Kaczynski programy sa nie do pogodzenia bo
            przeciez nie sposob pogodzic Polski solidarnej z Polska
            liberalna. :) Masz minusa za niedostateczna znajomosc slow swego
            wodza. Chodzi o cos innego - o rozbicie konkurencyjnej partii, ale
            czesto bywa tak ze kto mieczem wojuje...
            2. Jesli Tusk pala zloscia z powodu przegranych wyborow z jakiego
            powodu zloscia pala wszechwygrany premier? :) Bo obaj mowia
            podobnie.
    • karex5 Re: Wybory 12.10.07, 18:03
      Ze strony PiSu to nierealne - bo jest to partia sensu stricte wodzowska
      , PiS to Jarosław Kaczyński. PO jest bardziej zróżnicowana , pozycja Tuska po
      ewentualnej porażce w wyborach może ulec osłabieniu( z utratą przywództwa
      włącznie). Obaj nie ustąpią- i to jest smutne.
      • czesiula Re: Wybory 13.10.07, 08:52
        Jeżeli wodzem ma być facet tak samo chamski i idiotycznie
        uśmiechający się, jak jego sekundanci podczas debaty, to ja
        dziekuję...Nienaturalność Tuska jest przerażająca...Pracuje nad nim
        sztab tych wszystkich specjalistów od komunikacji, mowy ciała i
        innych ble,ble i nic z tego...Jest sztuczny, uśmiecha się...Mam
        cichą nadzieję, że chociaż mu było głupio za swoją
        publiczność...Zresztą Polacy, niestety, też podczas wielu dyskusji
        czy rozmów, przekrzykują się i obrażają...Na codzień po prostu, a na
        wyżynach jest tak samo...Wczoraj rzeczywiście nie dało się spokojnie
        oglądać tego przedstawienia...
        • konfederata Re: Wybory 13.10.07, 11:41
          dam jeszcze szansę Pisowi,
          chociaż wahałem sie długo, ale
          wierzę w twardą rękę Jarosława !
          trzeba wyciągnąć prawdę na światło dzienne, zniweczyć brudne interesy i przemoc,
          i na litość Boską, żyjmy po Bożemu - chrześcijański kraj w końcu jesteśmy a to chyba zobowiązuje nas do tego .
          Społeczeństwo i tak zlaicyzowane jest dostatecznie przez czerwonych i liberałów...
          • czesiula Re: Wybory 13.10.07, 17:53
            Niektórzy, walczący o stołki, sami nie wierzą, że przez dwa lata
            można zmienić wszystko...A wszystko, to pojęcie względne...Zależy od
            rządzących...Wolę zwyczajnego Kaczyńskiego niż wymuskanego i
            sztucznego Tuska...No cóż...
            • fakir530 Re: Wybory 13.10.07, 21:18
              Jestem troche daleko i niestety nie moge zabierac glosu w dyskusji
              na temat wyborow w naszej Ojczyznie...przepraszam bede tu
              nieobecny,wybaczcie mi.
              • margeritka61 Re: Wybory 13.10.07, 23:13
                A ja jestem obecna i mimo, że jestem antypolityczna (bo nie jestem za żadną
                partią, nawet nie wiem w jakiej jest Tusk ani w jakiej Kaczyński) ale ze zwykłej
                ciekawości obejrzałam tą ostatnią debatę i powiem szczerze: Na widok
                Kaczyńskiego i to co on mówił zrobiło mi się niedobrze (dosłownie)i już nie
                powiem na czym to się skończyło, bo chyba każdy wie na czym się kończy, jeśli
                komuś robi się niedobrze. :((
                • mmk9 Re: Wybory 14.10.07, 09:01
                  u mnie tam "robienie się niedobrze" kończyło się zawsze narodzinami
                  potomka, tak więc Margeritko : n a j s e r d e c z n i e j s z e
                  g r a t u l a c j e !!!
                    • czesiula Re: Wybory 14.10.07, 10:17
                      Zastanawiałam się, czy i kiedy niedobrze mi się robi na widok
                      ludzi...Tylko wtedy, gdy, delikatnie mówiąc, niemiło pachną...Nigdy
                      wtedy, gdy głoszą inne niż moje poglądy...To jestem skłonna
                      spokojnie znieść...
                      • siemiatycze Re: Wybory 14.10.07, 15:25
                        W sumie zrobiło mi się obojętne kto będzie nam zapewniał
                        dobrobyt.Ale nie mogłem powstrzymać się od śmiechu,gdy niejaka Pani
                        Waltz zarabiająca sobie na chleb jako prezydent Warszawy,wyliczała w
                        TV ile to dobrego ona i Platforma zrobiły dla Stolicy.Literatura SF
                        przy tym siada.Według niej w Warszawie już nie ma korków i jest o
                        jeden most więcej niż w rzeczywistości... :)))
            • czesiula Re: Wybory 14.10.07, 17:11
              Najlepiej przymykać oczy, uszy i serca na zło i puszczać wolno
              przestępców, bandytów i pijanych kierowców...po znajomości...Tusk by
              się nadawał...A jad mu się sączy przez tę uśmiechniętą gębę...Nawet
              Donek nie chciałabym mu mówić.O rety, ale mnie poniosło...Koniec,
              przepraszam:-)))
              • czesiula Re: Wybory 14.10.07, 17:14
                Tusk też po bożemu, przed ostanimi wyborami prezydenckimi, raptem
                wziął ślub w kościele...Na tzw. potrzebę chwili, bo chyba nie z
                potrzeby duchowej...
                • kosmet-yczka Re: Wybory 14.10.07, 17:42
                  widzę że wiekszośc zabierajacych głos w tym wątku to moherowe berety
                  oprócz fakira oczywiście no i tam paru.ja nie jestem za żadnym z
                  tych politycznych ch...Jedna szansę juz dostali Co nas ludzi młodych
                  obchodzi wyciaganie tego syfu po komunie(lustracja i tp.)Ja chcę
                  pracować za godziwe pieniądze a tusk czy klon mi w tym najwyrażniej
                  nie pomogli i nie pomogą .
                  • czesiula Re: Wybory 14.10.07, 17:56
                    Jakie moherowe berety, człowieku? Znam takich z naszego miasta,
                    którzy podlączyli się pod PIS, a gadają ile wlezie na mohery...No to
                    kim sa...Ja też pracuję uczciwie i coś z tego mam...Zawdzięczam to
                    sobie, ale wiem też, że żadne długofalowe przedsięwzięcia nie dadzą
                    super efektów w okresie dwóch lat...Ale tak często się u nas władze
                    zmieniają, że ten, który zaczyna za szybko kończy...Niestety...:-)))
                    • kosmet-yczka Re: Wybory 15.10.07, 11:06
                      czesiula napisała:

                      > Jakie moherowe berety, człowieku? Znam takich z naszego miasta,
                      > którzy podlączyli się pod PIS, a gadają ile wlezie na mohery...No
                      to
                      > kim sa...Ja też pracuję uczciwie i coś z tego mam...Zawdzięczam to
                      > sobie, ale wiem też, że żadne długofalowe przedsięwzięcia nie
                      dadzą
                      > super efektów w okresie dwóch lat...Ale tak często się u nas
                      władze
                      > zmieniają, że ten, który zaczyna za szybko kończy...Niestety...:-
                      )))
                      proszę mi tutaj nie człowiekać. 2 lata to jest połowa kadencji, i
                      nic w tym czasie konstruktywnego nie powstało
                      oni nawet gdyby mieli władze absolutna i dozywotnia nic by nie
                      stworzyli.
                      ale znajda sie mohery którzy dalej im beda wierzyli i ich wybierali
                        • kosmet-yczka Re: Wybory 15.10.07, 19:00
                          czesiula napisała:

                          > Myśl sobie, co chcesz...Powstaje natomiast nowe, konstruktywne
                          > chamstwo...Pozdrawiam po ludzku:-)))
                          proszę przejzec od poczatku moje odpowiedzi- nie ma w nich nic
                          obrażliwego ani chamskiego,,no chyba ze kogos tak bardzo zabolał ten
                          moher.
                          • czesiula Re: Wybory 16.10.07, 15:13
                            Kosmat-yczko, ja naprawdę nie o Twoim chamstwie mówiłam i nie
                            rozumiem, dlaczego odniosłeś to do siebie...Z szacuneczkiem:-)))
    • penicylina81 Re: Wybory 16.10.07, 10:48
      Nie ważne za jaką partią jesteście i na kogo zagłosujecie, bo
      największe szanse mają tylko Po i PiS, więc krótka piłka-albo w
      jedną albo w drugą stronę.
      • siemiatycze Re: Wybory 21.10.07, 23:24
        Wszystko już jest jasne - wynik ogłoszony.Moje szczere gratulacje
        wygranej partii PO.Dobry wynik PIS zbyt skromny jednak by utrzymać
        władzę.Na styk (sukces) PSL.No i na koniec to co najmilsze -
        schyłkowość i marginalizacja lewicy oraz LPR i Samoobrona za
        burtą.To były wspaniałe wybory... :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka