astrei
26.08.04, 11:51
Coś mi się zdaje ze ten tranzyt ostatnio wdaje mi się we znaki,tzw. mnie
roznosi i nosi.
Nie umiem usiedzieć w jednym miejscu a zwłaszcza tyczy się to spraw
uczuciowych bo wybuchają małe zatargi.
NIby oznacza ten tranzyt różne problemy w stałych związkach ale mam nadzieję
ze burze miną, które to ja je prowokuję...
Energia mnie roznosi, szaleję w dykotekach, poznaję nowych ludzi.
A jestem ciekawa jakie mają doświadczenia z tym tranzytem inne osoby???