Dodaj do ulubionych

jak go podejsc

20.06.16, 17:42
Dziewczyny wiecie co chyba ten moj wypasiony seks z hustawka przechodzi mi kolo nosa. Pan sie focha. Zawinilam jazgotaniem. I tak: za wszelka cene nie chce podjac sam decyzji o rozstaniu. Broni sie rekoma i nogami. Ale gada, ze mu zle, ze nic sie juz po mnie nie spodziewa i ze mozliwe, ze decyzje o rozstaniu podejmie. Na moje zapytania o decyzje odpowiada tak, ze mysle, ze ja podjal i ze mnie skreslil. I jak mówię, ze ok to zaczyna sie jatka, ze ja podjelam decyzje i on nie chcial a skoro ja ja podjelam to ok on sie na nia zgadza. Wyglada mi to tak, ze zadne nie chce decyzji podjac. Zresztą ja mówię to wprost, ze nie chce odchodzic. Jego zachowanie trochę mi pachnie szantazem i on chyba chcialby zebym jednak za nim poszla. Tylko jak ja mam go podejsc? Jaka droga mam isc, zeby nie spowodowac wiekszej afery? Wiem, ze tam byl diabel i wieza ale chyba tylko wtedy kiedy zle to rozegram
Obserwuj wątek
    • aprepope Re: jak go podejsc 20.06.16, 17:47
      Dwa Barany..ze Wy jako-tako gadacie, to juz Wasz sukces wink
      ale ta chustawka, to juz jest...wink a powazniej - ta chustawka, to musi byc z tym "obecnym/bylym/prawie terazniejszym", czy moze byc z jakims nowym czlowiekiem? a i o co chodzi z tym Twoim jazgotaniem - jakos sobie nie umiem wyobrazic, ze Ty bredzisz mu cos - masz pewno powod swego jazgotania..nie ignoruj tego.
      • rrozsypana80 Re: jak go podejsc 20.06.16, 18:03
        Chodzi o to ze strzelilam focha jak stad do Bog wie kiedy bo wymiksowal sie ze spotkania. Na nastepny dzien chcial sie poprawic i stanal na wysokosci zadania ale we mnie zadra lekka byla i spotkalam sie z nim ale nie dalam sie naciagnac na rozmowe. Zaczal sie wkurzac i dziamac, ze nie da sie ze mna i w ogole ale wciaz jeszcze sie tlumaczyl za poprzedni dzien i za bloka, ktorego dostalam bo gadalam a on chcial spac. No i prawie udalo sie odzyskac atmosfere stanelismy na uboczu mowie do niego przytul mnie. Przytulil i po chwili dodaje skoro tak bardzo tego potrzebujesz... no to mowie aha skoro tak bardzo potrzebuje.. i on sie wsciekl. Puscil mnie zaczal sie drzec jak glupi, ze jemu to nie pasuje, on sie juz nic nie spodziewa po mnie, ze nie docenilam, ze sie nie spoznil nawet, ze obrobil sie w pracy, zeby sie ze mna spotkac a ja tu krece afery. I jeszcze powiedzial po co ja sie tak mecze, ja nic z tego nie mam. Wiesz po co wiesz po co bo mam nadzieje tak jak ty. I potem jeszcze, ze mam wysiadac bo on jedzie na mecz i ze zmarnowalam mu dzien i humor i jak sie tak bede upierala przy rozmowie to w koncu uslysze to co tak bardzo chce. I generalnie w koncu wywrzeszczal przelykajac sline i odwracajac wzrok ze to koniec. Pytam sluchaj na pewno czy robisz mi na zlosc. Robie ci na zlosc bo mnie wkurzylas i nie pytaj o nic wiecej bo to nie jest dzien na rozmowy. Bylam tak zaskoczona tym wybuchem ze szczeka mi opadla. To nie typ ktory wrzeszczy. To typ ktory syczy przez zacisniete usta z usmiechem na twarzy. Tyle emocji nie widzialam nigdy u niego. Pewnie dalam mu popalic soba.
    • aprepope Re: jak go podejsc 20.06.16, 17:54
      Popatrz na tytul "jak go podejsc" - czy to jest..milosc? Jakis jej odlam pewnie tak, ale co Ci da chocby "mistrzowskie go podejscie"..? My kobiety chcemy byc takie czasem sprytne, ze sie mozemy same wystrychnac na dudka.. Na manipulacjach (obu stron, bo Wy to chyba po jednych pieniadzach Owieczki) to co zbudujecie? Moze jednak cos, kto wie..moze to potrzebne, takie wyczyszczenie pola, zeby zaczac "od nowa", o ile sa jakies inne podstawy, niz seks i manipulacja. Kurna ten Diabel i 5 pucharow, to byly jednak karty nie od parady....pluje sobie w brode, ze wtedy nie dolozylam do tej 5 kielichow.
    • aprepope Re: jak go podejsc 20.06.16, 18:15
      ale co da czyjas rada, jak Ty chcesz, zeby on chodzil jak w zegarku, a On ani nie musi, ani nie chce tak chodzic, pewno dla zadnej kobiety, wiec co zrobic - seks zamiast klotni? zanim zacznie sie klotnia? wiesz, ze On ma swoje zycie, sprawy, to czemu Cie to tak burzy, ze zmieni date spotkania - Ty tez mozesz, jak cos, prawda?
    • aprepope Re: jak go podejsc 20.06.16, 18:19
      Bo z kobitka w energii a`la 5 kielichow, to ponoc ciezko sie dogadac....szarpiecie sie strasznie..
      Nie myslalas dac jakis czas tej relacji, np. jeszcze 3 miesiace i przez ten czas byc troche jednak..pokorna? Moze napisz mu, lub powiedz, ze odpuszczasz na jakies czas swoje fochy - niech On to prowadzi - jak to cos wyprostuje, to fajnie. Jak nie dasz rady, to musisz szukac partnera, ktory wyzwala w Tobie mniej sprzecznych emocji.. Przepraszam za moja szczerosc.
    • aprepope Re: jak go podejsc 20.06.16, 18:23
      Moze musi byc raz faktycznie paskudnie, zeby wreszcie bylo faktycznie fajnie? smile Umiesz sie wyslowic, sformulowac, wszystko umiesz, tylko to chodzi o Twoje zycie, a nie mecz pilkarski - masz byc szczesliwa, do tego trzeba dazyc.. On jest taki, jaki jest - musisz to uszanowac, bo to dorosly facet, juz uksztaltowany i tak dalej..a u Was jest walka o wladze, ukryte Twoje zale do Niego - nie mozesz inaczej, to foch i jazgotanie, a przeciez wiadomo, ze problem jes glebszy, niz przesuniete spotkanie.
      • rrozsypana80 Re: jak go podejsc 20.06.16, 18:28
        Apre chodzi o to ze ja wiem ze zle zrobilam bylam okropna dla niego i fakt chcialam go upchnac jak w zegarku. Tylko ze ja zrozumialam gdzie byl moj blad tylko nie wiem jak to teraz naprawic. Jak mowic do niego zeby się nie szarpac
    • aprepope Re: jak go podejsc 20.06.16, 18:35
      ale to nie pierwszy raz, ze Ty juz tak wiesz, ze to tak i jak to naprawic - tylko, ze ta swiadomosc jest na krotki czas - raz ustalasz, a za tydzien sie wszystko burzy. moze Tabula, czy Lilijova, albo moze Bladamery w wolnej chwili cos doradzi?

      Pytanie czemu po ostatniej takiej klotni "pokoj" trwal tak krotko i sie nawzajem ranicie...wierzysz w sielanke miedzy Wami? Byla kiedykolwiek sielanka? Faceci spod Barana, to osobny rodzaj facetow..
      • rrozsypana80 Re: jak go podejsc 20.06.16, 21:48
        Apre poszlam za rada. Powiedzialam, ze odpuszczam jazgotanie i fochy i pytam czy moze da mi szanse sie wykazac w tym moze 2 czy 3 miesiące. Ruszylo. Zaczal pytac po co mi te fochy po co chce szanse. Czemu on balansuje na krawedzi i jak juz wpada w przepasc to podaje mu znow reke i go wyciagam. Jakby spadl w przepasc to mialby juz to za soba. Myslalam, ze gada o uczuciach. Wygadalam sie tak prosto z serca czemu po co i dlaczego. I chyba o uczuciach nie mowil. Zwrot akcji. No nie wiem ale ja tam zawsze czulam uczucie mimo, ze nie chcial o nich mowic. Zobaczymy. Cisza jak makiem zasial.
    • aprepope Re: jak go podejsc 21.06.16, 15:33
      Tylko, czy Ty (tym razem) bys faktycznie wytrzymala te 2-3 miesiace bez jak to pisalas "jazgotania" - to juz insza inszosc... Ja wczoraj juz przezylam déj? vu, jak czytalam Twoje posty, bo Twoje obiecywanie samej sobie, to juz bylo - wiesz, z wlasnego zyciowego doswiadczenia - zamierzchle czasy, ale jednak - bywaja sytuacje z facetami, ze nas "trzepie" wewnetrznie i sie nie da tego powsciagnac..i wychodzi, ze moze z nami jest cos nie tak, a to moze tylko reakcja jestestwa na to, co jest nie tak i to nie koniecznie w Tobie - moze cala ta relacja jest chora.. Tylko tej "chustawki" zal...ale chyba jednak nie zasluzylas na takie traktowanieuncertain Ja sie juz postaram nie wypowiadac za czesto w tej sprawie, bo ja sobie wczoraj wyobrazilam te scene w aucie, jaka opisalas na Forumku, to sie dzis obudzilam z..kacem, a przeciez nie pilam nic zdroznego wink Widzisz, przezywam z Toba uncertain Ja karty Tarota Ci rozlozylam na te sprawe, ale na dobry nastroj karte-rade wylosuje - nie tarotowa, a kwiatowa:

      Stokrotka - badz lagodna dla siebie i ludzi wokol Ciebie. Nie czuj sie "za stara" na beztroska zabawe. Skontaktuj sie ze starymi znajomymi, ktorych moze zaniedbalas? W kontaktach z panem Baranem, to juz tylko zachowuj sie lagodnie, radosnie, przyjaznie.. Jesli czujesz, ze okazywanie uczuc jest "dziecinne", to tak nie mysl - co innego jest "dziecinne".
    • rrozsypana80 Re: jak go podejsc 30.06.16, 08:52
      Dzisiaj rano pomyslalam sobie jak bedzie sie ksztaltowac teraz relacja z "durnym panem" i pociagnelam karte wypadlo umiarkowanie, przetasowalam dociagnelam jeszcze raz znow umiarkowanie, przetasowalam dociagnelam jeszcze raz i cesarz. Nigdy nie tasowalam przed kolejnymi pociagnieciami a dzis jakos tak wyszlo. Wydaje mi sie, ze po tych burzach dwa razy umiarkowanie to bardzo dobre karty, stabilne i cesarz hmm to chyba nagroda za brak jazgotania smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka