Dodaj do ulubionych

Bardzo proszę o pomoc

06.01.10, 14:47
Witam serdecznie

Chciałam poprosic Panią o postawienie kart.
Rok 2009 był dla mnie okropnym rokiem, był naprawdę straszny,
podobno 2010r. będzie dla mnie lepszym rokiem ale jakoś tego
nieodczuwam sad może jeszcze musze poczekac - nie wiem.

Dlatego moje pytanie brzmi czy ten rok będzie dla mnie szczęśliwy
chodzi mi dokładnie o to -co wydarzy się dobrego dla mnie w tym
roku? Może zobaczy Pani w kartach co mnie spotka w tym roku dobrego?
Może to mnie pocieszy w tym ciężkim dla mnie życiu pełnym cierpienia.
Bardzo bym chciała żeby zobaczyła Pani same dobre rzeczy bo
wierzę ,że i ja mogę być jeszcze szczęśliwa .
Sylwia ur.16.09.1986r.

Serdecznie dziękuję i pozdrawiam gorąco!
Obserwuj wątek
    • wyka_ptasia Re: Bardzo proszę o pomoc 06.01.10, 17:13
      Przypomnij mi się jutro, bo położę większy rozkład ale dziś już nie zdążę.
      Pozdrawiam
      • pychotka14 Re: Bardzo proszę o pomoc 06.01.10, 17:17
        Bardzo Pani dziękuję, ale jutro nie będę mogłą wejść na internet,
        dopiero pojutrze, jeśli dziś nie uda się Pani odpowiedziec bo moje
        pytanie jest zbyt skomplikowane smile to ja odczytam pojutrze , jakby
        Pani zapomniała to będę mogła się przypomniec w piątek koło godz.10
        od tej godz. będę w pracy.
        • wyka_ptasia Re: Bardzo proszę o pomoc 06.01.10, 18:47
          Dobrze.
    • wyka_ptasia Re: Bardzo proszę o pomoc 07.01.10, 11:54
      Cześć,
      wyszło coś takiego, jakby miały wrócić jakieś dylematy związane z wcześniejszymi okolicznościami. Nie dokonuj pochopnego wyboru, raczej odwołaj się albo do podstaw, wartości, albo kogoś starszego od ciebie i doświadczonego. Widocznie będzie to możliwe, bo rozpocznie się nowy etap, w którym będzie stabilizacja i spokój. Zaznaczył sie wpływ zmiany , zależnej trochę też od losu. Poza tym pokazałaś się jako osoba zakochana z partnerem, a jeśli miałaś kogoś przedtem, to ten będzie bardziej odpowiedni dla ciebie.Przed wami udany związek, tylko nie rozpływaj się w nadmiernych emocjach i analizowaniu wszystkiego przez ich pryzmat.
      Gdybyś miała załatwiać sprawy urzędowe - dobrze przygotuj się od strony formalnej.
      Od strony finansowej-nie widać jakiegoś załamania, ale w okolicach połowy roku , jakby lekkie przychamowanie dochodów.
      Powodzenia
      • pychotka14 Re: Bardzo proszę o pomoc 08.01.10, 10:31
        Dziękuję Pani serdecznie. To pasuje do moich myślismile Ciężko jest
        wróżyc nie znając sytuacji a ja chciałam wiedziec co Pani zobaczy
        tak ogólnie. Tak ma Pani rację jestem bardzo zakochana od 3 lat a
        dlatego bardzo bo po raz pierwszy w życiu tak kocham i to jest
        przepiękne noi mój partner też, on jest taki inny że o takim można
        tylko pomarzyc, no o mnie też bo ja też mam kochane serduszkosmile ,
        ale ...niestety ponad rok temu nastąpiło rozstanie bo przez mój
        charakterek czyli nasze kłótnie on tak postanowił, tłumaczył że miał
        dosyc, mimo tego do dziś sie spotykamy i zachowujemy jak byśmy dalej
        byli razem , był taki czas rok temu pokłóciliśmy się ostrzej ja mu
        powiedziałam kilka brzydkich słów w nerwach i po tym uwierzyłam w
        nasze rozstanie i po prostu dałam sobie spokój powiedziałam sobie -
        nic na siłę, noi po prawie 2 tygodniach on sie odezwał czułam w jego
        zachowaniu że się wystraszył, że może mnie stracic,że mogę odejść na
        zawsze i przyznał się że pewnego dnia myślał o mnie i pomyślał że to
        naprawde koniec i się rozpłakał. Ja uważam że my jestesmy tacy sami -
        uczuciowi bardzo, ale także uparci i dumni bynajmiej ja najbardziej.
        Ale wiem że to nie moja wina bo on do tej pory powinien się określic
        a nie spotykamy się i zachowujemy jak w związku, a jak pytam to
        odpowiada że chciałby, żeby było jak kiedyś, ale się boi. Czuję się
        dziwnie, tak opowiadając mojej ciotecznej siostrze to chciałam
        usłyszec opinię innej osoby a ponieważ ona go zna powiedziała mi, że
        jest cudownym fajnych chłopakiem, ale źle robi bo powinien coś już
        postanowic np.zamieszkac ze mną albo chociaz dac nam szanse tak
        oficjalnie skoro tak bardzo mnie kocha, a poza tym powinien to
        zrobic ze względu na moją okropną sytuację w jakiej cierpię (chodzi
        o moje problemy rodzinne) Wiem że moja siostra ma rację czyli ja ją
        mam też, bo do tej pory on powinien powiedziec wprost oficjalnie, że
        wróciliśmy do siebie, a on tak jakby ten temat omija i ucieka w
        prace. A ja już mam tego tak dosyc bo wygląda jakbyśmy byli razem, a
        tak naprawde oficjalnie nie jesteśmy, wszystko wygląda jak dawniej
        tylko nie rozmawiamy już o ślubie, rodzinie -no bo ten temat umarł
        dawniej tak jak temat "my" , ostatnio było naprawde tak dobrze był
        taki kochany jak kiedyś i zrobił dla mnie to czego nie robił od
        dawna,tyle miłych poświęceń, ale kiedy oczywiscie zapytałam o nas to
        wszystko sie popsuło zaczełam sie z nim znów kłócic bo dla mnie musi
        byc wszystko jasne , nie moge pozwolic sobie znów na takie coś co
        jemu odpowiada, wkońcu nie jestem zabawką! On mnie tak nie traktuje
        oczywiście, ale ja własnie się tak czuje! On mnie przytula nie chce
        rozmawiac o tym a ja się kłócę z nim , tylko gdyby on wkońcu
        powiedział to na co czekam to wtedy ja bym się nie kłóciła z nim i
        nie miała pretensji bo chcę miec wszystko jasne tak jak powinno byc.
        Zapytałam Pani bo chciałam wiedziec co może mnie spotkac, z wróżb
        wynikało że w 2010r. mam zajść w ciążę nie mogłam w to uwierzyc
        dziwne to było, ale inne osoby to potwierdziły, nie wiem co o tym
        myślec, ale Pani nie wyszła ciąża przecież? ale wyszła stabilizacja,
        spokój o którym marze od dawna (o spokojnym życiu bez nerw) może to
        własnie też i o to chodziło?
        • wyka_ptasia Re: Bardzo proszę o pomoc 08.01.10, 11:09
          W tamtym rozkładzie wyszły jakby dwa związki, z tego pierwszego , jakby nic nie wyszło, i potem pojawił sie drugi. Być może chodzi o ten sam związek, tylko po przepracowaniu problemów.
          Zapytam się o przyszłość tego waszego obecnego.
          • pychotka14 Re: Bardzo proszę o pomoc 08.01.10, 11:28
            wtedy by się zgadzało - po przepracowaniu.
            tyle czasu razem i dalej razem poniekąd , czuje że to przeznaczenie,
            bo gdyby miało byc inaczej to już dawniej by sie zmieniło.
            Ale powiem szczerze że boję się pytac konkretnie o "nas"
            półtora roku byłam osobiscie u wróżki i nagadała mi takich
            strasznych rzeczy że chciałam się tylko zabic, to były straszne
            rzeczy nie tylko takie że nie bedziemy razem na 100% powiedziała ,
            ale że ja bede miec dzieci z kims innym ze będą problemy jakies z
            porodem ale najgorsze to były słowa wróżki że nie będę z nim , a
            ogólnie to będę wdową sad to była jedyna wróżka która mi takie
            straszne rzeczy powiedziała. Bo bywałam wczesniej u Pani Jasnowidz i
            ona mi mówiła zupełnie co innego, dzięki niej także wyszłam z
            depresji po tamtej wróżbie , ale jak wiadomo przez pierwsze tygodnie
            to te straszne jej słowa chodziły mi po głowie i tkwiły w pamięci.
            Dlatego boję się pytac "o nas" , bo słyszałam część pozytywnych
            rzeczy i część odwrotnych. Dlatego zapytałam ogólnie co może mnie
            spotkac w 2010r. smile
            • pychotka14 Re: Bardzo proszę o pomoc 08.01.10, 11:32
              Dziękuję za Pani czas i pomoc Pani Wróżko smile
              Oby tak było jak Pani napisała -że jak przepracujemy.
              • wyka_ptasia Re: Bardzo proszę o pomoc 08.01.10, 13:06
                W każdym razie zaznaczyła się nowa droga uczuciowa i życzę , aby to była wasza wspólna droga.
                smile
                • pychotka14 Re: Bardzo proszę o pomoc 08.01.10, 13:31
                  Dziękuję Pani Jolantosmile
                  Przyznam też, że trochę się wystraszyłam jak napisała Pani że wyszły
                  2 związki ,zakończenie jednego i drugi nowy, mam nadzieję że
                  chodziło własnie o to co Pani napisała potem, że jak się przepracuje
                  i wtedy będziemy znów razem. Tak jak kiedyś gdy chcieliśmy planować
                  ślub i wspólne życie. Z Pani wróżby zrozumiałam , że w tym roku
                  wydarzy się coś- coś wyjątkowego co zmieni moje życie , skoro ma
                  nadejść wkońcu stabilizacja i spokój o którym tak marzę.
                  • pychotka14 Re: Bardzo proszę o pomoc 10.01.10, 14:14
                    Droga Pani Jolanto...
                    Długo myślałam nad Pani wróżbą i wiele razy ją czytałam , myślę i
                    myślę i już sama nie wiem, chciałabym żeby to było tak jak ja myślę
                    i tak jak Pani mi życzyła, ale jak Pani napisała że pokazały się dwa
                    związki że jeden się zakończy to się bardzo wystraszyłam i to mi nie
                    daje spokoju sad i już sama nie wiem jak mam odebrać tę wróżbę jeśli
                    pokazało się w kartach uczucie, czy to chodziło o nas że będzie
                    lepiej że sprawy się dobrze ułożą tak jakbym chciała czy inaczej się
                    potoczą -naprawde ciągle o tym myślę i nie daje mi to spokoju.
                    Wróżyła mi Pani co spotka mnie w 2010r. a czy karty nie pokazały
                    ciąży albo ślubu? Bo podobno mam zajść w ciąże w tym roku tak wyszło
                    mi we wróżbach, ale z wróżbami różnie jest dlatego myślałam że skoro
                    miałoby tak byc to pokazałoby się to także i Pani w ogólnej wróżbie.
                    Sama już nie wiem i się pogubiłam. Dziekuję serdecznie gorąco Pani
                    za pozytywną wróżbę na 2010r. tylko nie rozumiem tego z uczuciamisad
                    Ja jestem pewna swoich uczuc i nawet jak zaczęło się psuc pomiędzy
                    nami rok temu to wiedziałam że za następny rok dalej będę tak mocno
                    kochała właśnie "go" i tak też jest, dziś też jestem pewna że nigdy
                    nie przestanę go kochac i żaden inny mi go nie zastąpi i nie
                    pokocham innego, więc może to o niego chodziło? tylko wystraszyły
                    mnie te dwa związki że z jednego nic i że drugi się pojawisad Bo ja
                    nie chcę innego skoro oboje się kochamy i dalej się spotykamy jak w
                    związku, tylko oficjalnie nie jesteśmy.
                    • wyka_ptasia Re: Bardzo proszę o pomoc 10.01.10, 14:59
                      Odpowiem, choć zarzekałam się , że dziś nie będę tego robić.
                      Nie zrobiłam konkretnego rozkładu, tylko rozłożyłam karty, aby zobaczyć co się pojawi, jakie jak to się mówi energie się uwidocznią.
                      Pokazały się dwa związki pierwszy chronologicznie, z problemami, drugi o wiele lepszy. Pierwszy pojawił się niejako na fali tych problemów.
                      Ponieważ zadałaś pytanie ogólne skupiłam się na drugim , uznając, że ten pierwszy chronologicznie - to m o ż e być z przeszłości.
                      Dlaczego nie możesz uznać, że ten drugi związek to wasza wspólna dobra przyszłość?
                      Karty nie projektują przyszłości i nie zniewalają ludzi, pokazują perspektywę - twoja jest optymistyczna. Przyszłość tworzymy teraz, cieszcie się tym co macie, pracujcie nie tylko nad miłością, ale i przyjaźnią między wami. A będziecie w udanym związku.
                      Wy macie siebie, tylu samotnych tu pisuje.
                      Nie wiem, skąd u ciebie to czarnowidztwo?
                      smile
                      Zobaczę jutro na temat ciąży i ślubu. Papierek może i jest ważny od strony formalno - prawnej, ale nie zagwarantuje stałości związku uczuciowego, jako istnienia uczuć miłości.



                      • pychotka14 Re: Bardzo proszę o pomoc 10.01.10, 18:01
                        Pani Jolanto nawet nie wie Pani jak mi Pani pomogła tym
                        wyjasnieniem, to prawda zawsze się boje i mam złe myśli. Dziękuję
                        Pani olbrzymie gorąco że napisała Pani dziś mimo że miała Pani
                        odpocząc. Miałam nadzieję że odpowie mi Pani w tygodniu a Pani to
                        nawet dziś zrobiła Dziękuję pięknie. Gdybym mogła to bym Panią mocno
                        przytuliła jestem pełna podziwu że są tak wspaniałe,dobre kobiety
                        jak Pani które niosą pomoc innym. Jak przeczytałam Pani wyjaśnienie
                        od razu się lepiej poczułam. Dziękuję za wszystko , za czas,
                        energię, pomoc, dobre słowo. Dziękuję Dziękuję !!! smile
                        • pychotka14 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.01.10, 11:16
                          Pani Jolanto czy postawi mi Pani karty na dzidziusia? smile
                          Czy w tym roku możliwa jest szansa na ciążę czy w późniejszych
                          latach? Dodam że jeśli będzie odpowiedz na "tak" to będzie to
                          niespodzianka - zaskoczenie , gdyż na czas jaki teraz jest pomiędzy
                          nami -nie planujemy , ale co ma byc to będziesmile a on jest taki
                          kochany że to napewno on bardziej się tym przejmie niż jasmile
                          • wyka_ptasia Re: Bardzo proszę o pomoc 14.01.10, 13:07
                            Dobrze, postaram się jutro .
                            • pychotka14 Re: Bardzo proszę o pomoc 14.01.10, 15:00
                              dziękuję serdeczniesmile
                          • wyka_ptasia Re: Bardzo proszę o pomoc 15.01.10, 09:51
                            Ogólna odpowiedź jest taka: gdzie drwa rąbią wióry lecą. Sprawa otwarta.Trzeba wziąc pod uwagę poczucie odpowiedzialności za nowe życie-na następne kilkadziesiąt lat.
                            • pychotka14 Re: Bardzo proszę o pomoc 16.01.10, 10:08
                              dziękuję ale powiem szczerze że nie rozumiem sad
                              Zdaje sobie sprawe z odpowiedzialnośći ale dla każdej kobiety
                              pierwsze dziecko to wielka odpowiedzialność i każdej jest ciężko
                              kiedy po raz pierwszy zostaje matką. Niezrozumiałam tej odpowiedzi
                              Pani Jolanto , jak znajdzie Pani chwilkę wyjaśni mi to bardziej?
                              Dziękuję i przesyłam mnóstwo gorących uścisków i buziakówsmile
                              • wyka_ptasia Re: Bardzo proszę o pomoc 16.01.10, 12:08
                                Karty powiedziały, że wszystko jest możliwe 'z dzidziusiem'.
                                Reszta to mój skromny dopisek, smile
                                uważam, że najpierw należy nacieszyc się sobą, niezależnością itd.
                                Po prostu, szkoda wchodzić za wcześnie w obowiązki.
                                smile
                                Oczywiście , decyzje każdy podejmuje sam, zwłaszcza w takiej delikatnej materii.
                                Pozdrawiam




                                • pychotka14 Re: Bardzo proszę o pomoc 16.01.10, 12:10
                                  Ma Pani rację smile
                                  Dziękuję za odpowiedz i wyjaśnienie , bardzo dziękujęsmile
                                  Wszystkiego dobrego!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka