Uran jest w trygonie do Slonca Stanow Zjednoczonych (oraz prezydenta Busha).
Co mamy? Huragan i powodz zniszczyly wielkie miasto. Tysiace ofiar, rozkwit
bandytyzmu, nieudolna akcja ratunkowa.
W odroznieniu od innych kataklizmow ekipy ratunkowe z calego swiata *nie
ruszyly* na pomoc! (albo nic o tym nie wiemy), prezydent Bush nie poprosil
chyba nikogo o interwencje.
Sluzby federalne i panstwowe odlozyly ratowanie ludzi, ktorzy bez jedzenia i
wody stercza na dachach budynkow i cierpia nie tylko glod i pragnienie, ale
rowniez sa ofiarami rojow komarow, ktore roznosza niebezpieczne choroby. Czemu
pomoc z innych stanow i krajow ruszyla niemrawo, nielicznie i tak pozno?
To kolejna porazka prezydenta, ktory ma Slonce w koniunkcji ze Sloncem swojego
kraju.
Przy kwadraturze Urana - rozumialabym: kolejny raz G.W. Bush nie sprawdza sie
na swoim stolku. Ale to jest *trygon*. Tu idzie latwo! Czyzby kolejny raz mu
sie udalo? Czy ten trygon go chroni?
Poniewaz stracilam cala swoja baze, to prosilabym o podanie w tym watku dat do
sporzadzenia kolek: Stanow Zjednoczonych i G.W. Busha.
Aha - nie wierze w spiskowa teorie dziejow, ze sprzymierzone sily Fidela
Castro, Osamy Bin Ladena i kosmitow ukartowaly ten spisek