Dodaj do ulubionych

Wegetarianizm

09.01.05, 01:05
Poradzcie co zrobic w przypadku gdy jestem wegetarianka, dziecko je niechetnie
i mowi,ze zje szyneczke jak ja zjem? Robic dziecku pranie mozgu nt
wegetarianizmu? Rodzice zapewne nie zyczyliby sobie tego. A jak inaczej
powiedziec dlaczego nie jem mieska tak,zeby dziecko zjadlo? W ogole co za
tortura wciskac dziecku cos, co by sie chcialo by nikt na swiecie nie jadl!
Obserwuj wątek
    • mary_an Re: Wegetarianizm 09.01.05, 11:52
      Heh, trzeba bylo o tym wczesniej pomyslec, moja kumpela wegetarianka u rodziny
      wegetarian byla i nie miala takich problemow :)))

      A jesli chodzi o mnie, to mialam podobny problem, akurat dotyczylo to religii.
      ROdzina byla bardzo bardzo wierzaca, a ja jestem ateistka, tez pytali, czemu
      nie chodze do kosciola i sie z nimi nie modle (mozna to chyba porownac). Trzeba
      dzieci nauczyc toleracji i akceptacji dla odmiennosci. Powiedz po prostu, ze
      nie jesz miesa, bo takie masz juz poglady i czesc (nie mow, ze zabija sie
      biedne zwierzatka, czy ze to zdrowsze, czy cokolwiek tam innego, bo tutaj
      mozesz miec powazne problemy z rodzicami). Powiedz: "sluchaj, ja nie jem miesa,
      poniewaz mam ku temu swoje powody" i dziecko po jakims czasie to zaakceptuje
      bez pytania. Niestety w tym przypadku naprawde niedobrze jest tlumaczyc
      przyczyny (przeciez ja tez dzieciom nie powiem, czemu nie chodze do kosciola).
      W ogole takie teksty jak "zrobie cos jak ty cos" to jest szantazowanie i takich
      zachowan nalezy dzieci absotutnie oduczyc. Dziecko musi miec jasne zasady - ono
      je, ty nie jesz i nie ma dyskusji.
      I pomysl sobie, ze male dzieci naprawde musza jest mieso (takie zdrowe rzeczy
      zastepniki miesa jak np. soja sa bardzo silnym alergenem dla maluszkow).
      • testardo Re: Wegetarianizm 09.01.05, 13:33
        Dzieki za odpowiedz. Ja wlasnie mysle o wszystkim wczesniej, bo poki co jeszcze
        w Polsce jestem i sobie gdybam na rozne tematy. Co do koniecznosci jedzenia
        miesa przez dzieci to w zupelnosci sie nie zgadzam, ale nie mam zamiaru nikogo,
        a tym bardziej dziec, namawiac do diety bezmiesnej.
        • mary_an Re: Wegetarianizm 09.01.05, 14:41
          Wlasnie wczoraj rozmawialam akurat przypadkowo o dzieciach i miesie z lekarzem.
          Rzeczywiscie mozna by bylo teoretycznie dzieci karmic bezmiesnie, ale
          przeczytaj sobie liste alergenow dla maluszkow. WIekszosc potraw polecanych dla
          wegetarian sa dla dzieci zabronione. Maluchy np. nie moga jesc wlasnie roslin
          straczkowych, nie moga jesc ryb (tez alergen), zwykle dzieci w ogole nie lubia
          warzyw (czesci nie powinny jesc, czesci nie chca) - mozna im zrobic duza
          krzywde zle dobierajac jadlospis.

          Poszukaj sobie najlepiej rodziny wegetarianskiej (sporo jest takich), wtedy nie
          bedzie problemu, ze rodzinka zre kotlety a ty siedzisz i patrzysz. bo to
          naprawde nie jest przyjemne jak trafisz do miesozercow (moi akurat wszyscy
          zawsze mieli w domu pelno warzyw i owocow, ale roznie to moze byc). Na
          wszystkich serwisach operkowych jest takie pole i mozesz zawezic ilosc wynikow
          do wegetarian, to by na pewno bardzo ulatwilo ci zycie.
          • testardo Re: Wegetarianizm 10.01.05, 12:07
            Nadmiar soji jest niezdrowy również i dla dorosłych, bo jest kwasotwórczy, ale
            w sumie nie mam ochoty dyskutować na temat wegetarianizmu, zresztą ile poglądów
            tyle i publikacji, więc nie wiadomo komu wierzyć, opinie lekarzy też są
            rozbieżne. Ja już od wielu lat nie jem niczego co miało oczy, byłam też kilka
            lat weganką, koleżanki wychowują dzieci od niemowlęcia na dietach wegańskich i
            wszystko jest super. Ale jak już wspomniałam, to już temat na inną dyskusję. A
            z wyborem rodzinki wege wcale nie jest tak łatwo, bo mam problemy ze
            znalezieniem jakiejkolwiek, a co dopiero wege. Dodam, że szukam na własną rękę
            i nie w USA ani Anglii.
    • jollyvonne poglady vs szyneczka 09.01.05, 15:41
      Po pierwsze: robienie dziecku prania mozgu na jakikolwiek temat nie powinno
      miec wogole miejsca!
      Po drugie: mozna szyneczke schowac pod serkiem albo ulozyc jako element
      zabawnej kanapki i wytlumaczyc dziecku koniecznosc obecnosci szyneczki na
      chlebku wzgledami estetycznymi.
      Po trzecie: mozna na oczach dziecka zjesc cos innego, czego dziecie nie lubi i
      zaproponowac: zjedz i ty skoro ja jem (nie polecam wyrobow alkoholowych, niech
      sie najwyzej dzieciak naje np cykorii, szpinak z racji koloru tez nie
      jest "kids favourit", a jakby zjadlo to na zdrowie wyjdzie). To tak na fali
      tego dzieciecego argumentu. Albo zrobic dwie kanapki: wegetarianska z czyms
      niesmacznym dla dziecka i druga z szyneczka po czym zaproponowac dziecku
      wybranie (moze sie skusi na szyneczke?)
      Po czwarte: szyneczka ma ochydny smak! Wiele dzieci nie lubi szyneczek, mozna
      porozmawiac z rodzicami i znalezc inny rodzaj wedliny na chlebek.
      Dziecko tez czlowiek i ma kubki smakowe, wiec wie co mu smakuje. Wiele dzieci
      je malo i niechetnie a mimo to udaje im sie przezyc, wmuszanie nic nie daje
      (testowane w mojej rodzinie: 40 lat temu przez babcie na mamie, 20 lat temu
      przez mame na mnie, w zeszlym tygodniu ja na dziecku - a za 20 lat dziecko
      wyprobuje to na moim wnuku i jestem pewna ze otrzymane rezultaty beda takie
      same jakie sa od pokolen, czyli zadne). Moze dziecko lubi cos innego i mozna je
      tym karmic?

      P.S. Czy uprzedzilas host-rodzine ze jestes wegetarianka? Powinni chyba o tym
      wiedziec, nie tylko ze wzgledu na "szyneczke". Au-pair ma przeciez wyzywienie w
      kontrakcie, moze beda chcieli byc troche przygotowani pod tym wzgledem na Twoj
      przyjazd?
      • hair Re: poglady vs szyneczka 09.01.05, 16:19
        Po pierwsze powinnas uprzedzic swoja przyszla host-rodzine o tym ze jestes
        wegetarianka. Moze akurat trafisz na wegetarianska rodzine. Ja od razu
        uprzedzilam swoja hostke ze jestem wegetarianka. Ona nie widziala w tym
        najmniejszego problemu. Nigdy takze nie mialam problemow z tym aby dziecko nie
        chcialo czegos jesc bo ja akurat tego nie jem. Tym bardziej ze przewaznie na
        obiad jemy zupelnie odmienne rzeczy ja np. makaron z brokulami, ktorych on nie
        tknie. Oczywiscie zadawano mi pytania czemu jestem wegetarianka, ale wtedy
        kwitowalam to stweirdzeniem, ze jest to moj osobisty wybor.
    • girlfrompoland Re: Wegetarianizm 10.01.05, 03:41
      Ja mam innego typu sytuacje. Miesa raczej nie jadam. Czasem kure sobie wciagne,
      ale raczej nie czesto. Nie wynika to z przekonan, czy zwierzatek mi zal, czy
      cos tam. Po prostu nie lubie. I kiedy mnie dzieci pytaja, dlaczego nie lubie
      szyneczki, mowie, ze wole salatke, oni salatki nie tykaja, wiec problem z
      glowy. Ty lubisz swinke, ja wole zielonke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka