Dodaj do ulubionych

Nowe Zycie w USA

26.08.07, 17:34
Witam, wlasnie otrzymalismy zielona karte do USA. To zawsze bylo
marzeniem mojego meza, zeby tam wyjechac. Ale ja mam mnostwo
watpliwosci. Nie jestem juz nastolatka. Mam 15 miesieczna coreczke.
Aktualnie mieszkamy w Anglii. Co prawda nic nas w Anglii nie trzyma.
Zadna super praca, czy tez chociazby rodzina.
Powiedzcie mi jakie sa aktualnie perspektywy aby zaczac zyc w tej
slawetnej Ameryce?? Slyszalam, ze juz wcale nie tak rozowo??
Pomozcie i doradzcie.
Obserwuj wątek
      • nneka Re: Nowe Zycie w USA 26.08.07, 18:30
        A gdzie np mozna pracy szukac?? tzn chodzi mi o takie strony
        internetowe jak np w anglii jest londynek.net, czy mojawyspa.co.uk
        itp. Chcialabym jadac miec juz moze cos nagranego. No i gdzie
        najlepiej sie wybrac?? Nie ustalilismy jeszcze miejsca pobytu, a nie
        ukrywam, ze poniekad dostosujemy go w zaleznosci od zapotrzebowania
        na pracownikow ;))
    • aniabos Re: Nowe Zycie w USA 26.08.07, 18:48
      > Powiedzcie mi jakie sa aktualnie perspektywy aby zaczac zyc w tej
      > slawetnej Ameryce?? Slyszalam, ze juz wcale nie tak rozowo??

      Na tak niekonkretne pytanie nie sposob odpowiedziec. To bardzo zalezy od Waszych
      umiejetnosci zawodowych, znajomosci jezyka, pracowitosci, gotowosci na zmiany i
      wielu innych spraw.
      Wcale nie tak rozowo? Zalezy jak dla kogo :-). Bankierom inwestycyjnym na Wall
      Street powodzi sie niezle, robotnikom samochodowym w Detroit troche gorzej.
      Pracy mozesz sprobowac szukac na monster.com albo craigslist.org
      • nneka Re: Nowe Zycie w USA 26.08.07, 18:56
        Ja jestem nauczycielka. Pracowalam w Polsce, ale mam rowniez
        kfalifikacje angielskie. Zawsze moge byc niania :)). Moj maz jest po
        mikrobiologii, czyli praca w laboratorium. Jezyk znamy dobrze. Moj
        maz nie jest Polakiem i to jego jezyk ojczysty.
        Tak wiec to w skrocie wyglada.
        • Gość: wp.j Re: Nowe Zycie w USA IP: *.dyn.optonline.net 26.08.07, 19:18
          niom niezle kfalifikacje ale look up-wszystko zalezy od was to
          kraj mozliwosci:D a jednak nie wszyscy potrafia lub moga to
          wykozystac coz jedni sie przystosowuja i aklimatyzuja inni nie i
          wracaja co stan to innaczej spotkanie z ameryka bywa czasem wielkim
          rozczarowanie jesli chcesz wiedziec cos wiecej podaj maila moze
          bede mogl w czyms pomoc lub udzielic jkich informacji pozdrawiiam i
          zycze powodzenia
        • aniabos Re: Nowe Zycie w USA 26.08.07, 19:18
          Wyglada na to, ze przynajmniej przez jakis czas maz bedzie jedynym zywicielem
          rodziny. Z praca dla mikrobiologow nie jest zle, ale Ty jako nauczycielka chyba
          bedziesz musiala sie przekwalifikowac. W kazdym razie na poczatku nie zarobisz
          tyle, zeby starczylo Ci na pokrycie kosztow opieki nad Twoja coreczka. Zreszta
          chyba w sumie lepiej, zeby mala miala mame w domu, niz zeby spedzala czas w
          zlobku, podczas kiedy mama usiluje na ten zlobek zarobic.
          Radzilabym, zeby Twoj maz zaczal intensywnie szukac pracy przez internet. Poza
          wymienionymi stronami niech probuje zwrocic sie bezposrednio do firm
          farmaceutycznych, biotechnologicznych, szpitali, a nawet laboratoriow stanowych
          czy uniwersyteckich (chociaz tam oczywiscie mniej placa). Poniewaz nie macie
          zadnych wyraznych preferencji co do miejsca, na poczatek jedzcie tam, gdzie on
          znajdzie prace. Oczywiscie musicie wziac pod uwage rozne koszty zycia w roznych
          stanach, ale tym warto sie zainteresowac, kiedy juz on bedzie mial jakies
          konkretne propozycje.
          Powodzenia :-).
          • nneka Re: Nowe Zycie w USA 26.08.07, 20:25
            A co zlego w byciu nauczycielka? Skonczylam Politechnike na kierunku
            Matematyczne metoidy w ekonomii i zarzadzaniu, zrobilam dwa studia
            podyplomowe jedne z informatyki a drugie z ekonomii, ale wlasnie
            praca nauczyciela mnie pociaga i to cale zycie robilam.
            • ratpole Re: Nowe Zycie w USA 26.08.07, 20:41
              nneka napisała:

              > A co zlego w byciu nauczycielka? Skonczylam Politechnike na kierunku
              > Matematyczne metoidy w ekonomii i zarzadzaniu, zrobilam dwa studia
              > podyplomowe jedne z informatyki a drugie z ekonomii, ale wlasnie
              > praca nauczyciela mnie pociaga i to cale zycie robilam.

              A jezyka polskiego cie kiedys uczono?
              No to powiec jak kfacze kaczóżka? Kfa, kfa? :))))
              Dziwne, maz Anglik i wyksztalcony, stara sie o Green Card, a jego polska zona
              musi szukac mu pracy na polskim gazetowym forum. Albo ten swiat bardzo zglupial
              albo ja juz sie do ziemi nadaje
              • Gość: Doctor Maz-Anglik-mikrobiolog IP: *.proxy.aol.com 27.08.07, 02:09
                ratpole napisał:

                >Dziwne, maz Anglik i wyksztalcony...
                - Jaki Anglik? Napisla: mieszkaja w UK, maz nie jest Polakiem i ma
                ojczysty jezyk angielski. Moze wiec byc rownie dobrze Hindusem /
                Pakistanczykiem / Arabem/ Afrykanczykiem. Gdyby rzeczywiscie byl
                wyksztalconym Anglikiem nie szukalby pracy przez polska zone tutaj.

                >Albo ten swiat bardzo zglupial albo ja juz sie do ziemi nadaje...
                - Albo autorka watku wstydzi sie przyznac, ze ma kolorowego meza.
                  • smutny_allen Re: Maz-Anglik-mikrobiolog 27.08.07, 05:30
                    Ludzie przestalibyscie ty wylewac swoje objawy toleracji....
                    Daleko to wy w tych Stanach nie zajechaliscie, skoro jestescie tego
                    rodzaju rasistami. I to kto, nawet doktor nie moze sobie podarowac
                    tepych i chamskich uwag.
                    Czego ty tym ludziom zazdroscisz? Ze sa mlodzi i cos chca od zycia?
                    A moze tego, ze maja odwage byc z soba mimo tylu roznic? Ciemniak
                    jestes doktor.

                    Hindus czy inny taki sam czlowiek jak kazdy inny. Krew was pewnie
                    zalewa, bo oni akurat sa calkiem niezli , jak sa profesjonalistami.
                    A tak na dobra sprawe, jak ludzie sa wyksztalceni i na poziomie, to
                    juz pozniej nie ma znaczenia jakiej sa narodowosci. Jezeli
                    wyjezdzaja do USA to znacy, ze sa nowoczesni i chca cos osiagnac w
                    zyciu. Nie mozecie sobie tego darowac? A moze wy im zabronicie?

                    W Europie pelno jest takich ciasnoglowych ale w USA dziwi mnie, ze
                    tyle lat was nie zmienilo ale widac czy m skorupa za mlodu...
                  • ratpole Re: Maz-Anglik-mikrobiolog 27.08.07, 16:51
                    Gość portalu: maja___76 napisał(a):

                    > Niczego sie nie wstydze i nie sadze, ze to byl glowny watek mojej
                    > wypowiedzi. Nigdy nie twierdzilam, ze moj maz jest Anglikiem.
                    > Powiedzialam tylko, ze nie jest Polakiem. Moj maz pochodzi z Nigerii
                    > i nigdy nie byl to dla mnie problem.

                    Dlaczego piszesz z Polski skoro podobno przebywasz w Anglii?
    • Gość: JJ Re: Nowe Zycie w USA IP: *.hsd1.ga.comcast.net 26.08.07, 20:39
      jesli jestes nauczycielka to w jakis sposob przynajmniej powinnas
      miec zamilowanie do wiedzy. radze isc do szkoly i wyksztalci sie w
      dowolnej dziedzinie - najlepiej taka jaka Cie interesuje. wtedy
      tylko bedziesz szczesliwa, robiac to co lubisz. pamietaj usa to kraj
      mozliwosci trzeba tylko wierzyc we wlasny sukces i troche nad nim
      popracowac. jesli chcesz byc tu nauczycielka to tez jest mnostwo
      pracy tylko musisz najpierw sama sie wyszkolic. jesli znasz
      angieslki to mozesz zaczac od kursow ESL w dowolnej bibliotece.
      praca wolontaryjna da Ci pierwsze potrzebne w tym kraju referencje.
      oczywiscie te z wysp brytyjskich tez sie napewno przydadza.
      POWODZENIA i wiecej optymizmu!
    • Gość: Dosia Re: Nowe Zycie w USA IP: *.brnt.cable.ntl.com 27.08.07, 14:31
      A ja sie zastanawiam po cholere ludzie skladaja wniosek o zielona karte, jezeli
      nie maja nawet grama pomyslu co z nia zrobic w przypadku wygranej?

      Skoro nie wiecie, czy znajdziecie prace, czy warto sie przeprowadzac itp. itd.
      to po co w ogole rozwazaliscie taki scenariusz? Chyba tylko po to, aby
      zmniejszyc szanse na zielona karte osobie, ktorej ta karta jest naprawde potrzebna.

      W przeszlosci zdarzalo sie, ze wielu Polakow, ktorzy wylosowali zielona karte,
      po fakcie nie potrafilo sie wykazac nawet odpowiednim wyksztalceniem, co
      powodowalo przepadek karty. Tutaj widze podobna sytuacje...
      • Gość: Doctor Bingo, Dosiu! IP: *.proxy.aol.com 27.08.07, 15:46
        >A ja sie zastanawiam po cholere ludzie skladaja wniosek o zielona
        >karte, jezeli nie maja nawet grama pomyslu co z nia zrobic w
        >przypadku wygranej?
        -Moze ciezko im w UK, bo "wyksztalcony maz" jest z Nigerii, a zona z
        PL? Na rynek angielski ich dyplomy nadaja sie do zmywania talerzy...
        • smutny_allen Re: Bingo, Dosiu! 28.08.07, 05:17
          Doktor, radze ci sie nad soba zastanowic i to powaznie. Krytykujesz
          ludzi i to bardzo po chamsku, wysmiewasz sie z koloru skory,
          pochodzenia itd.

          I wszystko byloby moze i zrozumiale, gdybys byl na przyklad
          Szwajcarem albo Francuzem ale jestes, radze sobie przypomiec,
          zwyklym polskim patalachem i to jak widac wyjatkowo zakompleksionym
          inaczej bys sie w taki sposob nie zachowywal.

          Jestes Europejczykiem Wschodnim czyli skrzyzowanie rasy bialej z
          zolta, co jest widoczne nie tylko w rysach twarzy Polakow ale i w
          zachowaniu.
          Wiec naprawde nie ma co sie wywyzszac. Nagraj sie i posluchaj jak
          mowisz po angielsku, wtedy zrozumiesz dlaczego nie powinienes sie z
          ludzi wymsmiewac . Pnadto to brak wychowania i to podstawowego.
      • Gość: JJ Re: Nowe Zycie w USA IP: *.hsd1.ga.comcast.net 28.08.07, 01:27
        Dosia - Nie bylo takich przypadkow, zeby ktos wygral zielona karte i
        nie mial odpowiedniego wyksztalcenia. Uzyskanie owej karty jest
        wielo etapowe a wyksztalcenie podaje sie juz w pierwszym etapie.
        Zachecam do zapoznania sie z warunkami dowolnego DV. A to, ze ktos
        nie ma pomyslu to nie grzech. A jak bys Ty grala w big game to masz
        plan na wydanie 300mln??? Po za tym pewnie tez znalazl by sie
        bardziej potrzebujacy od Ciebie - i co wtedy?
        • Gość: Dosia Re: Nowe Zycie w USA IP: 195.33.121.* 28.08.07, 14:31
          > Dosia - Nie bylo takich przypadkow, zeby ktos wygral zielona karte
          i
          > nie mial odpowiedniego wyksztalcenia. Uzyskanie owej karty jest
          > wielo etapowe a wyksztalcenie podaje sie juz w pierwszym etapie.


          Nie wiem ilu etapowa jest procedura. Czytalam o tym gdzies. Nie wiem
          nawet czy nie na oficjalnej stronie loterii. Czytalam, ze wiele
          zielonych kart zostaje anulowanych, a "dolosowania" sie nie
          stosuje...

          > A to, ze ktos
          > nie ma pomyslu to nie grzech.

          Ale skoro nie ma pomyslu, nie wie nawet jak w tej Ameryce jest to po
          co mu ta zielona karta? Rozumiem, ze ktos bardzo chce wyjechac, ma
          plan i wie, ze USA to wlasnie kraj, w ktorych chce zyc. Ale
          takie "na wszelki wypadek"?? Nie, nie rozumiem tego.

          > A jak bys Ty grala w big game to masz
          > plan na wydanie 300mln???

          To jest inna sytuacja. Tu wiedzialabym dokladnie O CO gram.
          Zalozycielka watku zlozyla wniosek o zielona karte nie majac
          najmniejszego pojecia czy warto. A teraz nie wie co z nia zrobic.
          • nneka Re: Nowe Zycie w USA 28.08.07, 16:06
            Dosia. Po pierwsze nigdzie nie napisalam, ze to ja ten wniosek
            zlozylam. Bylo to marzenie mojego meza. Od wielu juz lat startowal w
            loterii niestety bez rezultatow. W tym roku postanowil, ze sprobuje
            ostatni raz. Nawet nie wiedzialam, ze to zrobil. Nie chcial
            zapeszyc. No i udalo sie. A loteria jest wieloetapowa. Jesli nie
            masz nie tylko odpowiednich kwalifikacji ale rowniez doswiadczenia
            to zielonej karty nie dostaniesz. Moj maz moze i ma duzo pomyslow,
            ale ja wole byc w jakims stopniu zabezpieczona. Nigdy nie myslalam o
            Ameryce jako o moim miejscu docelowym,ale... "Twoj DOM tam gdzie
            twoja rodzina" wiec chce sprobowac.
            • Gość: JJ Re: Nowe Zycie w USA IP: *.hsd1.ga.comcast.net 31.08.07, 06:40
              nneka nie przejmuj sie. na pewno spotkasz jeszcze wiele nie
              przychylnych, zakapleksionych i zazdrosnych osob. olewaj ich i rob
              swoje. Beda Ci wmawiac, ze sie nie uda albo ze nie dasz rady bo w
              glowach im sie nie miesci, ze czlowiek moze osignac sukces, co
              kolwiek to znaczy. kto z kim przystaje takim sie staje. trzymaj z
              optymistami i wierz w swoje mozliwosci.
              • Gość: JJ Re: Nowe Zycie w USA IP: *.hsd1.ga.comcast.net 31.08.07, 06:51
                dosia sorry ale twoje argumenty sa zalosne zostala ci tylko zawisc i
                zazdrosc, ze ty siedzisz tu nie legalnie. sama sobie jestes winna,
                trzeba bylo nie przesiadywac tu wizy turystycznej tylko wrocic do
                polski jak reszta swiata czyni i brac udzial w losowaniu jak wszyscy
                normalni ludzie. ale nie ty jestes z lepszej gliny, cwansza i
                madrzejsza, ta co nie bedzie stala w kolejce bo ci sie nalezy. w
                takim razie ja obwiniam cie o to, ze moi znajomi i rodzina nie moze
                tu przyleciec do mnie w odwiedzic jak cywilizowana spolecznosc tylko
                przez takich jak ty musza starac sie o te cholerne wizy turystyczne.
                gdyby nie takie nielegale jak ty to polska traktowana by byla
                conajmniej na poziomie czeskiej republiki (ze nie wspomne o francji
                czy holandii) i kazdy moglby sobie tu na wakacje przyleciec. to
                przez takich nielegali co to wydaje im sie, ze zielona karta im sie
                nalezy tylko dlatego, ze zlamali prawo samowolnie przedluzajac sobie
                pobyt ciagle polska jest traktowana jak trzeci swiat. I na koniec
                NIELEGALU bez wstydu chociaz pofatygowala bys sie o informacje,
                ktore w koncu ciebie dotycza. nie masz bladego pojecia o procesie
                wizowym ale wiesz, ze ci sie nalezy bardziej niz autorowi nneka.
                gratuluje tupetu
    • sylwek07 etapy loterii wizowej 28.08.07, 16:41
      Jest ich kilka ale zacznijmy od poczatku,,zawsze jest losowanych
      pare procent osob wiecej niz jest kart do wydania,byly takie
      przypadki ze ktos odeslal im papiery i czekal na wezwanie na rozmowe
      i nie zostal zaproszony z racji tej ze nikt sie nie wykruszyl po
      drodze.
      Znam przypadek taki ze ktos dostal papiery te 1 i nie odeslal Ich
      poniewaz jemu zycie osobiste sie zmienilo.
      1 etapem jest zgloszenie na loterie
      2 etapem jest wylosowanie danej osoby i wyslanie wylosowanej osobie
      pakietu dokumentow i jesli dana osoba tego nie odesle wtedy bierze
      sie inne osoby pod uwage a jak odesle dana osoba ten pakiet
      dokumentow wtedy czeka na odpowiedz na rozmowe,wazne aby odeslac ten
      pakiet szybko.
      3 etap to robienie badan,zbieranie dokumentow na rozmowe bo przed
      sama rozmowa przychodzi zaproszenie na dany dzien i co nalezy miec
      ze soba,zawsze to jest pare tygodni przed sama rozmowa.
      4 etap to rozmowa w Ambasadzie i oplacenie wizy ,czasami przebiega
      gladko i sprawnie rozmowa a czasami konczy sie zle i nie pomysli
      aplikujacego.. Moze miec ktos wyzsze wyksztalcenie i wizy nie
      otrzymac a ktos z zawodowym wyksztalceniem ta wize otrzyma bo ma
      odpowiedni zawod oraz doswiadczenie zawodowe i odnajdzie sie na
      rynku pracy.
      5 etap to sam wyjazd i rozmowa na lotnisku i tutaj tez moze
      urzednik takiej osoby nie wpuscic.



    • jot-23 nigeryjskie pomysly na zycie w stanach, heh 30.08.07, 03:44
      nigeryjczycy sa bardzo znani w usa --> wystarczy wpisac a googlu
      nigeria i scam czy fraud. ci bardziej przedsiebiorczy zajmuja sie
      oszutswami bankowymi, wyludzeniami, phishing i innymi tego rodzaju
      kretactwami, ci mniej zazwyczaj zajmuja sie sprzedawaniem firmowych
      podrobek na ulicach...wot i 90% nigeryjekiej poulacji w stanach,
      takie cygany afryki... tylko patelni brak.
      • Gość: witek Re: nigeryjskie pomysly na zycie w stanach, heh IP: 207.134.95.* 30.08.07, 04:49
        Wystarczy wpisac Polish w google i co wychodzi??
        Zastanow sie czlowieku to ty wypisujesz!

        Jak mozna uogolniac i przypisywac cechy komus, kogo sie w ogole nie
        zna???

        Jesli stosowac twoj sposob klasyfikowanai ludzi, to ty jestes
        nieukiem i pijakiem, ktory takze nie wstydzi sie krasc.

        Jestes bardzo nietolerancyjnym czlowiekem zeby to ujac delikatnie.

        I na dodatek za bardzo nie masz sie tez czym chwalic. Moze gdybys
        byl Niemcem albo innym zachodnim Europejczykiem a tak smiesznie na
        tym swoim gadaniu wychodzisz.

        Najwiekszymi rasistami sa zawsze ludzie pochodzacy z krajow, gdzie
        poziom kultury jest niski, a do takich mozna zaliczyc Polske.
      • Gość: nneka Re: nigeryjskie pomysly na zycie w stanach, heh IP: *.Kuso.osi.pl 30.08.07, 12:44
        To tak jak wlozyc wszystkich do jednej szuflady...
        Wiesz w Anglii bardzo znane sa zagrania polskich facetow, ktorzy:
        1) maja zone w Polsce, czesto z dzieckiem a szukaja "narzeczonej" w
        Anglii. (lub tez na odwrot)
        2) jezeli trzeba gdzies zalatwic na lewo ubezpieczenie albo
        cokolwiek innego to kazdy ci powie "idz do Polaka"
        3) polskie dziewczyny sa "latwe" i wystarczy jeden drink zeby z toba
        poszla
        4) cos zginelo? - na pewno to ten Polak przy tamtym stoliku
        5) ktos rzyga na przystanku? - na pewno Polak

        I jeszcze wiecej przykladow moge przytoczyc. Czy to znaczy, ze ja
        jestem taka? NIE. Moi znajomi? NIE. Zapytaj sam siebie, czy pasujesz
        do tego wizerunku.
        Ja jestem z moim mezem juz kilka lat. Przez ten czas zawsze
        pracowal, uczyl sie. Jest dobrym mezem i ojcem naszej coreczki. Jest
        czyms najlepszym (a raczej kims) kto moglby mi sie w zyciu
        przytrafic. Wiec prosze schowaj swoje glupie uwagi do kieszeni i
        zastanow sie nad soba.
        • Gość: JJ Re: nigeryjskie pomysly na zycie w stanach, heh IP: *.hsd1.ga.comcast.net 31.08.07, 07:06
          jeszcze jedna rada;
          jesli chcesz cos osiagnac uciekaj od getta.
          nie jedz do chicago ani nowego jorku.
          ucz sie nowych rzeczy czy to kulturowych czy obyczajowych od
          miejscowych ale trzymaj sie z daleka od rodakow.
          smutne ale prawdziwe. to sie z czasem zmieni ale ta pierwsza faza
          dla ciebie (dla was) bedzie wazna. jak juz poznasz wszystko i
          bedziesz sie swietnie czula w tym swiecie to nawet mozna myslec o
          mieszkaniu z rodakami. wtedy bedziesz miala za soba pewne etapy i
          mozesz ewentualnie miec przewage nad tymi gettciarzami. tak jest z
          kazda kultura w ameryce. oczywiscie zaraz pewnie mi sie dostanie
          od "tamtej" polonii ale takie sa fakty. pewnie widzialas to w
          londynie jesli tam mieszkalas.
          pozdrawiam i glowa do gory
          ameryka jest naprawde super
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka