Dodaj do ulubionych

gotowanie obiadkow:)))

11.01.05, 20:39
chcialam sie dowiedziec czy do obowiazkow au-pairki nalezy rowniez gotowanie.
Wiem ze au-pairki przygotowuja posilki ale czy musza je gotowac czy chodzi
tylko o podgrzanie , zrobienie kanapek? Nie mam jakichs tam specjalnych
zdolnosci kulinarnych, potrafie ugotowac zaledwie kilka typowych polskich dan
(np.kotlety,nalesniki,makarony,itp.)
Obserwuj wątek
    • emm1 Re: gotowanie obiadkow:))) 11.01.05, 21:09
      gotowac?????
      a jesli powiesz, ze nigdy nic w zyciu nie ugotowalas to myslisz ze Cie zaciagna
      do kuchni i kaza cos pichcic tak czy siak ? :) Nie jedziesz tam jako kucharka
      tylko operka.
      • kalina29 Re: gotowanie obiadkow:))) 11.01.05, 22:13
        emm1 napisała:

        > gotowac?????
        > a jesli powiesz, ze nigdy nic w zyciu nie ugotowalas to myslisz ze Cie
        zaciagna
        >
        > do kuchni i kaza cos pichcic tak czy siak ? :) Nie jedziesz tam jako kucharka
        > tylko operka.

        a ja sie nauczylam gotowac bedac operka, co prawda nie robilam tego czesto, ale
        jednak bylam zmuszona, bo zajmowalam sie dzieckiem przez caly dzien a wieczorem
        glodny tatus wracal do domu i tu mialam pole do popisu.
        Na poczatku bylam strasznie spanikowana sytuacja, poniewaz nigdy nie mialam
        okazji gotowac. Gotowaniem zostala wiec obarczona dochodzaca od czasu do czasu
        ex-zona, ktora bardzo dobrze gotowala, z wyjatkiem moze konskich stekow, na
        ktorych widok i zapach o malo kiedys nie zwymiotowalam. To mi sie za bardzo nie
        podobalo, ze ona tak przylazi w poludnie i gotuje wiec kupilam ksiazke
        kucharska po francusku i wzielam sie za gotowanie. Pierwsza rzecza jaka
        zrobilam bylo cos w rodzaju kurczaka w smietanie, juz za bardzo nie pamietam.
        Pewnego dnia ta kobieta przyszla nieoczekiwanie wieczorem, kiedy ja robilam
        curry z kurczaka (znowu!) z dodatkiem marchewki i jablka i juz nie pamietam
        czego, i nagle zapytala ze zdziwieniem (bo ja zostalam zakatalogowana jako ktos
        kto nie umie gotowac): A co tu tak ladnie pachnie????

        Natomiast moja kolezanka Jola tak dobrze gotowala(placki ziemniaczane, bigos,
        nalesniki), ze pan domu przytyl i nie mogl sie zmiescic w zadne spodnie...

        pozdrawiam
        Kalina
    • mary_an Re: gotowanie obiadkow:))) 11.01.05, 23:12
      ja nigdy nic sama nie ugotowalam i nie za bardzo sie w takiej roli widze :) jak
      bylam pierwszy raz to tylko robilam rzeczy z mikrofalowki (pizze i nalesniki),
      potem pomagalam drugiej rodzince w gotowaniu, co mi sie nawet spodobalo (nawet
      troche sie nauczylam). teraz mam przygotowywac dzieciom kanapki itp. ale nie
      mam gotowac nic, co by wymagalo jakichkolwiek umiejetnosci i talentu :)))
    • gosik3 Re: gotowanie obiadkow:))) 12.01.05, 12:49
      Ja jak przyjechalam do rodzinki wogole nie umialam gotowac poza nalesnikami czy
      plackami, ale czasami podpatrywalam jak robi to host mama i nawet mi sie
      spodobalo,od poczatku mialam powiedziane ze nie musze gotowac jedyne co to
      zrobic dziciakom po szkole kanapki,ale poniewaz moja host od pewnego czasu
      zaczela pracowac od 8 rano do 7 wieczorem i po przyjsciu z pracy zabierala sie
      do robienia szybkiego obiadu zal mi bylo tej kobiety wiec wzielam sie do
      gotowania dla wszystkich i teraz po 4 miesiacach moge powieziec ze nauczylam sie
      w pelni gotowac i jestem z tego bardzo zadowolona :))) (moja polska mama
      tez:)))) nie robie tego bo musze, robie bo lubie a poza tym fajnie jest otworzyc
      ksiazke kucharska z potrawami z calego swiata i zrobic cos o czym nawet w polsce
      nie mialam pojecia...
    • mujer1323 Re: gotowanie obiadkow:))) 20.01.05, 19:57
      no dobrze fajnie..ale skad mialyscie te rzeczy zeby nauczyc sie gotowac?tzn
      produkty mam na mysli-kupiłyscie ze swoich pieniedzy?no bo ja nie odwazylabym
      sie sprobowac upiec kurczaka ktory lezy w lodowce na jutro-a jak nie wyjdzie?
      no i w ogole-a moze jest na specialna okazje?ja nie czulam sie tak swobodnie w
      mojej rodzinie zeby uczyc sie gotowac
      jak czegos nie umialam i nie wiedzialam jak zaczac juz na mnie wszyscy krzywo
      patrzyli-jakby mysleli ze mi sie nie chce
      zrobic smazonej kalamarnicy..
      to takie proste..
      [tyle ze za 2 razem]

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka