Dodaj do ulubionych

moja historia au pair

16.02.07, 16:24
opowiem wam moja historie:
w sierpniu postanowilam zostac au pair we Wloszech.szybko znalazlam rodzinke
w Wenecji, za pomoca Internetu. we wrzesniu juz bylam na miejscu.Mialam
opiekowac sie dwoma dziewczynkami w wieku 2 i 9 lat. Ze starsza zanalazlam
szybko dobry kontant, gorzej bylo na poczatku z mlodsza: byla bardzo uparta,
nie akceptowala mnie za bardzo ,wiadomo jak to dzieci maja humorki.Nie powiem
zebym byla zadowolona z tej sytuacji,ale coz , tak zdecydowalam i czekalam na
poprawe sytuacji.ta oczywiscie nadeszla..jednak pewnego dnia spacerujac po
pieknej wenecji,zobaczylam iz studenci wywieszaja duza ogloszen a propos
babysittingu,pomocy osobom starszym.pomyslalam :a moze by tak sprobowac
znalezc cos na wlasna reke , poszukac mieszkania,etc...poznalam tez pewna
Polke, ktora obiecala mi znalezc cos innego,ale powiedziala tez ze pomysl
szukania samemu nie jest dobry bo zycie jest drogie.jednak pewnego wieczoru
ogarnele mnie bardzo wielka nostalgia i ze tak powiem z glupoty napisalam
ogloszenie w swoim notesie zw szukam pracy jako babysiitng,etc...nawet nie
mialm zamiaru tego wywieszac...na drugi dzien ,byla to sobota, notess
zostawilam w pokoju na stoliku, i wyszlam z hostka na zakupy. przy obiedzi
zaobserwowalam dziwne miny wiec zorientowalam sie o co chodzi...host
przeszukal mi ten note...nie wiem dlaczego i jakim sposobem,ale to
prawda...powiedzialam sobie basta przeciez ja nie mam tam zadnej prywatnosci
skoro oni przeszukuja moje rzeczy...byli bardzo wsciekli nawet nie dali sobie
wytlumaczyc ze ja nie chcaialam tego powiesic to byl tylko przyplyw
emocji...gorzej przeciez gdyby faktycznie zobaczyli to gdzies na ulicy ,ale
zeby grzebac w moich rzeczach
na szczescie sytuacja sie ustabilizwala,mialam dobry kontakt z dziecmi,ale
oni dali mi ultimatum:mam dwa tygodnie na poszukiwanie czegos innego ,oni mi
pomaoga....na szczescie udalo mi sie znalezc inna rodzinke w Milano...
takie to skomplikowane losy moje we wloszech...
co sadzicie o tej historyjce?;) byl moj blasd duzy w tym ?
Obserwuj wątek
    • mary_an Re: moja historia au pair 16.02.07, 17:08
      Moim zdaniem mozesz miec swoj pokoj obwieszony plakatami z gazet porno i
      rodzina nie ma prawa ci tam w ogole wlazic. No, moze bez przesady z tymi
      plakatami, ale trzymac w szufladach i na biurku mozesz, co ci sie tylko podoba.
      ALe dopiero grzebac w notatniku czy pamietniku to szczyt chamstwa i
      bezczelnosci, cale szczescie, ze od nich ucieklas
      • beatrix01 Re: moja historia au pair 16.02.07, 18:32
        wlasnie o to chodzi, co im do tego co ja tam sobie w notesie pisze ....moje
        rzeczy to moje ja im nie zagladalam co maja ;)
        ale tez troche szkoda ze taka historia dziwna wyniknela..;)
    • dzwony1 Re: moja historia au pair 16.02.07, 22:22
      Hejka, taak to czesto sie zdarza, ze oni Tobie, ale i sa takie co i im.
      ( nie rzucajcie od razu we mnie blotem, ja tylko tak sobie, ale to prawda)
      Jestem hostka, mam kolezanke ktora kilka lat byla aupair w jednej rodzince,
      tylko ich nie bylo, a dom pelen kolezanek, to niby nic takiego powiecie ( niech
      bedzie ), zawsze oferowala mi Swoja pomoc i zostanie z maluchami, ale ja znajac
      jak buszuje po ich domu, zawsze grzecznie odmawialam. Kiedys przeszla sama
      Siebie, wpadlam podac jej film no i zostalam na kawie ( Hostow nie bylo) a ona
      nagle pyta czy nie chce obejrzec domu - pewnie duzy, bogaty, ladny czemu nie
      w jednym z pokoi pyta czy chce obejrzec srebra Hostow, zmieszalam sie, a ona
      poprostu otworzyla czesc mebla i zaczela wyciagac bizuterie i mi pokazywac.
      Wtedy po raz kolejny pomyslalam, ze nie zostawie jej samej w moim domu
      ( choc wiele nie mam :)) Taak to jest, czasem oni Wam, a czasem odwrotnie
      ( mnie tez jedna z Aupairek, zarzucila grzebanie w rzeczach, ale to inna
      historia ) Te rzeczy, ktore chcemy zachowac dla siebie trzymajmy tak aby
      nikt ich nie znalazl, a "w reszte nie sie ubieraja" jak nas nie ma :))

      Pozdrawiam
      • anna_maria21 Re: moja historia au pair 17.02.07, 14:24
        Twoja hiostoria jest kolejnym dowodem na to ze au-pair potrafia sobie radzic w
        kazdej sytuacji i nie daja soba pomiatac-brawo!!!
        • beatrix01 Re: moja historia au pair 27.02.07, 16:21
          tak jest-najwazniejsze to umiec sobie dac rady -chociaz czasami nie jest to
          takie proste-ale rozne sytuacje moga sie zdarzyc.....
          pozdrowienia
    • mloda.jg Re: moja historia au pair 14.03.07, 11:15
      oj to calkowicie nie bylo fair. I jestem pewna ze to nie Twoja wina, tez
      przechodzilam przez taki etap, ze chcialam sobie sama czegos poszukac, bo bylo
      mi strasznie ciezko i chcialam uciekac i zyc sama z dala od dzieci ;)
      Moja rodzinka jest na pewno w porzadku wobec mnie i tego moge byc pewna :)
      Tylko raz zanotowalam ze robili cos w moim pokoju ;) To bylo po powrocie z
      Polski. Zastalam czysciutki pokoik, zmieniona posciel i nowe biurko :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka