Gość: grzegorz krawczak
IP: *.146.168.174.nat.umts.dynamic.eranet.pl
02.07.10, 23:45
Czy tramwaj do dworca w wybranym wariancie trasy to dobre rozwiązanie ?
Rozpoczynam ten wątek, bo uważam że władze lokalne popełniają wielki błąd.
Wybrana trasa : ul. Focha, ul. Naruszewicza, nowy most Jagiełły / dlaczego Jagiełły/ , wąskie gardło przy budynku dyrekcji kolejowej, ostry skręt w Dworcową kosztem zabytkowego zadrzewienia i wreszcie ul.Dworcowa – odcinek o największym natężeniu ruchu drogowego w mieście - jest być może atrakcyjna ze względów finansowych.
Ale już nie jest taka biorąc pod uwagę aspekty urbanistyczne, architektoniczne i organizacyjno – ekonomiczne.
Pytanie podstawowe : dla kogo miasto chce wydać ze wspólnej kasy aż 70 mln.zł nie licząc dodatkowych wydatków na nowy tabor. Obawiam się, że tramwaje będą jeździć puste, bo uruchomiona zostanie zapewne tylko jedna linia . Na połączenia kombinowane z przesiadkami nie należy liczyć, bo to ślepy zaułek. Jeśli bowiem nie dokona się jednoczesnej, radykalnej przebudowy ulic i organizacji ruchu kołowego w rejonie dworca to tramwaje nie pojadą częściej niż co 20 – 30 minut. Prostopadły skręt w ulicę Naruszewicza, bezpośrednio za mostami Solidarności spowoduje dodatkowe spowolnienie ruchu i podwyższenie ryzyka wypadków na ulicy Marszałka Focha.
Ostrym skrętem w ulicę Dworcową na wysokości ulicy Matejki projektanci się nie popisali. Dopiero po wybudowaniu torów odezwą się grzmoty krytyki. Czy zawsze w „polskiej” Bydgoszczy musimy psuć dobrze zakomponowane architektonicznie miejsca, a później wstydzić się tych pochopnie podjętych decyzji przez dziesięciolecia? Takim magicznym i jeszcze w miarę nietkniętym miejscem jest budynek dawnej dyrekcji kolejowej. Gdzie był i co robił Miejski Konserwator Zabytków?
Przy ograniczonych środkach finansowych zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby przywrócenie dwutorowej trasy tramwajowej na całej długości ulicy Dworcowej. Byłaby szansa na zupełnie nową nawierzchnię ulicy, usunięcie samochodów i jakąś jej rewitalizację. Te prace i tak trzeba wykonać niezależnie od trasy tramwajowej. Ale nie trzeba budować nowego mostu. Za pieniądze na jego realizację można kupić / w bydgoskiej PESIE / specjalnie zaprojektowany, unikatowy, niskopodwoziowy i cichy tabor.
Strategicznie jednak najlepszym rozwiązaniem byłoby wplecenie głównego dworca kolejowego w obwodową linię tramwajową miasta – taki duży krąg łączący wszystkie większe osiedla – w tym Fordon oraz lotnisko. Trasa w rejonie dworca powinna przebiegać równolegle do ulicy Zygmunta Augusta – ale terenami kolejowymi. Rzekę Brdę powinna przekraczać starymi mostami kolejowymi. Byłaby szansa na dużą prędkość i częstotliwość kursowania tramwajów, połączenie wszystkich odleglejszych osiedli z dworcem oraz – co najważniejsze – na przystanki zlokalizowane w przestrzeni nowego dworca. Przy życzliwej współpracy miasta i kolei zapewne byłoby to możliwe. Zapraszam do dyskusji.
Także odpowiedzialnych za decyzje fachowców.