Dodaj do ulubionych

28 lat i nic

20.03.11, 14:20
Mam 28 lat i nie wytrzymałem z żadną kobietą dłużej niż 3 mc-e lub ona ze mną. Albo mi coś nie pasuje w potencjalnej partnerce: (za niska, za brzydka - choc ponoc nic jej nie brakuje, za dużo narzeka, chodzi ciągle zdołowana lub chodzi ciągle wk...ona na wszystko i wszystkich..) albo jej we mnie. Może coś ze mną nie tak.....; /
Obserwuj wątek
    • micks_wawolny Re: 28 lat i nic 20.03.11, 14:31
      często przeszkadza mi także zero ambicji ze strony osoby, z którą się spotykam. Chyba mam zbyt duże wymagania..; /
      • olga.dobroslawa Re: 28 lat i nic 20.03.11, 15:43
        W dużych wymaganiach nie ma nic złego, jeżeli sami dajemy z siebie sporo. Czyt.: chcesz mieć zadbaną partnerkę? Dbaj o siebie. Ambitnego, z pasją? Tak samo. Starającego się? Znów. Dobrze zarabiającego? Cóż, to też niestety idzie w parze, podobnie jak zbliżone wykształcenie partnerów.

        Jeżeli te sprawy są załatwione, tj. wymagasz od siebie i od potencjalnej partnerki, to po mojemu, z tego, co napisałeś (a napisałeś niewiele) wychodzi, że po prostu... nie chcesz się wiązać na poważnie, w jakiś sposób Cię to przeraża, odstręcza. Kulturowo jest faktycznie tak, że pani ma czekać na księcia, a ów książę, ma być samodzielny, niezdobyty, a przede wszystkim, według w ciągu ostatnich 20 lat lansowanych modeli medialno-kulturalnych, niezależny, pewny siebie, wolny i mający wszystko gdzieś, przynajmniej na pokaz. Facet, który nie boi się zaangażowania czy odpowiedzialności nijak się w ten schemat nie wpisuje.

        Problem może więc polegać na głęboko tkwiących i wpojonych od dziecka przez normy społeczne stereotypach, w których wszyscy żyjemy.

        Może zrób sobie taki rachunek iluś tam ostatnich partnerek, co w nich było REALNIE nie tak? Może jednak będzie jakaś cecha wspólna?
        • Gość: NANA a ja widze to inaczej IP: *.dynamic.chello.pl 23.03.11, 00:00
          Być może, ów mężczyzna po prostu nie może być z daną kobietą, bo po prostu nie potrafi. Bo jak już związek wchodzi na kolejny "level", to zakochanie przeradza się neico bardziej w proze zycia. Poczatkowo piekna, apotem jaka? brzydka? co było takiego, ze mu sie podobała te 3 mce wczesniej. Moze "nieswiadomie", acz celowo doszukuje sie wad, by z ta kobieta nie byc. lęk przed zaangazowan iem. druga sprawa moze byc taka, ze, ze wlasnie za duzo wymaga, również od siebie i wszelakie odstępstwa od ideąłu - włącznie swojego, bo przecież z neigo taaaki adonis (który będzie zaprzeczał, zę potrafi spojrzeć w siebie, ale...) - itu inna reakcja obronna. Bądź tez może być tak, ale tu trzeba zerknąć szerzej, jak ów mężczyzna radzi sbie z problemami, czy ucieka, czy tez ierze byka za rogi, szuka rozwiązań i jak to jest z innymi jego relacjami. czy jest pamietliwy, ze trzeba coś robić itd. itd
          • kretynofil Przeciez to trywialne, Watsonie... 23.03.11, 07:38
            Zadna kobieta mu nie pasowala na dluzsza mete - bo nie z kobieta powinien sie wiazac.

            Pozostaje miec nadzieje ze dotrze to do niego za pozno, ze nie zwiaze sie z kims zeby mamusia sie odczepila i nie odkryje swojej prawdziwej orientacji kiedy dziecko bedzie w drodze...
        • malwina_wawa Re: 28 lat i nic 08.04.11, 14:00
          Fakt, najlepiej będzie zastanowić się, jak sytuacja prezentuje się naprawdę. Może też być bowiem tak, że żyjesz jakimś wyobrażeniem o kobiecie. Tym samym nie pozwalasz sobie na prawdziwe uczucie. Chyba miłość się czuje, tak mi się przynajmniej wydaje.
      • fo.xy Re: 28 lat i nic 23.03.11, 03:18
        moze szukasz nie tam, gdzie trzeba?

        Rozejrzyj sie dokladniej ;)
    • moonogamistka Re: 28 lat i nic 20.03.11, 16:58
      nie widze problemu:) Wymagaj:) Dawaj sam co najlepsze:) Powodzenia:)
      • olilala Re: 28 lat i nic 20.03.11, 17:26
        nie przejmuj sie, jestes facetem, jestes mlody, zegar biologiczny Ci nie tyka wiec zdesperowany chyba nie jestes, zajmij sie swoim rozwojem i osiaganiem swoich celow. i nie spiesz sie do niczego, uzywaj zycia, znajdziesz sobie mlodsza zone....Nie porownoj sie z innymi...to ze inni juz sie zwiazali to nie znaczy ze Ty tez musisz. czego wymagasz od innych dawaj tez z siebie.
        • Gość: well Re: 28 lat i nic IP: 77.236.26.* 23.03.11, 00:33
          olilala napisał:

          > nie przejmuj sie, jestes facetem, jestes mlody, zegar biologiczny Ci nie tyka w
          > iec zdesperowany chyba nie jestes, zajmij sie swoim rozwojem i osiaganiem swoic
          > h celow. i nie spiesz sie do niczego, uzywaj zycia, znajdziesz sobie mlodsza zo
          > ne....Nie porownoj sie z innymi...to ze inni juz sie zwiazali to nie znaczy ze
          > Ty tez musisz. czego wymagasz od innych dawaj tez z siebie

          Facetom troche inaczej ale tez tyka. Tyka tyka...
    • n1copl Re: 28 lat i nic 20.03.11, 17:54
      raz wytrzymałem 2 lata i żałuje tego czasu . 3 m-c to bardzo dobry czas na koniec związku
    • ewa.zeromska Re: 28 lat i nic 21.03.11, 09:00
      Najwidoczniej nie jesteś skłonny do kompromisu, albo poznajesz dziewczyny, które wymagają zbyt daleko idącego kompromisu.
      Moim zdaniem uważniej powinieneś dobierać sobie towarzystwo płci przeciwnej, ale też nie stawiaj zbyt wysokich wymagań.
      Spróbuj przyjrzeć się sobie w miarę obiektywnie. Niewykluczone, że oceniasz się zbyt wysoko i uważasz, że żadna dziewczyna nie jest ciebie godna.
      To się zmieni, kiedy się zakochasz, ale tak naprawdę.
      Pozdrawiam
    • wredny_ze_hej Re: 28 lat i nic 22.03.11, 19:00
      Mam podobny problem od jakiś paru związków, lecz myślę, że znalazłem przyczynę.
      Ostatnie partnerki z którymi zacząłem się spotykać, zaczynały brać dla mnie tabletki antykoncepcyjne. Niestety to zmieniało je w głupie jędzy :-). I tak 2-3 miesiące wyczerpywały moją cierpliwość. Wszystkie jędzowate zaczynały kuracje.

      Te które już były na tabletkach, były bardzo fajnymi dziewczynami, z którymi stworzyłem poważne i pełne miłości związki.
      • wredny_ze_hej Re: 28 lat i nic 22.03.11, 19:02
        W sumie ja problemu nie mam :-). Źle napisałem.
      • brak.slow Re: 28 lat i nic 23.03.11, 01:02
        "zaczynały brać dla mnie tabletki antykoncepcyjne."

        misiu.. kobiety zazwyczaj biorą tabletki dla siebie, żeby z jakimś bucem niechcący nie wpaść.... <rotfl>
        • wredny_ze_hej Re: 28 lat i nic 23.03.11, 08:19
          <rotfl>....xDDDDDDDDDDDDDDDD <rotfl>
    • Gość: heeer Re: 28 lat i nic IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.11, 19:01
      micks_wawolny napisał:

      > Mam 28 lat i nie wytrzymałem z żadną kobietą dłużej niż 3 mc-e lub ona ze mną.
      > Albo mi coś nie pasuje w potencjalnej partnerce: (za niska, za brzydka - choc p
      > onoc nic jej nie brakuje, za dużo narzeka, chodzi ciągle zdołowana lub chodzi c
      > iągle wk...ona na wszystko i wszystkich..) albo jej we mnie. Może coś ze mną ni
      > e tak.....; /

      To podobnie jak ja, tyle ze uwazam, ze to tak fajnie i nie mam z tym problemu. :-)
    • Gość: ll znajdź sobie młodszą. IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.11, 19:22
      bo po tym co widzę, to wydaje mi się że jesteś z tych, co to lubią równolatki a może i starsze? tym samym zadajesz się ze zmanierowanymi laskami po przejściach. z nimi faktycznie ciężko wytrzymać.
      a przełamać się i znaleźć te parę (dobre parę, bo to że będzie miała 26 to nic nie zmieni) lat młodszą niektórym facetom bardzo ciężko przechodzi, ale jak już się przełamią to się sobie dziwią jak mogli się z tymi dziwnymi kobietami zadawać.

      związek musi być świeży. i trzeba się umieć dostosować. nie wiem czy TY umiesz, ale te zmanierowane laski ~28 to już w 99% nie potrafią.
      • Gość: Phi Re: znajdź sobie młodszą. IP: *.home.aster.pl 22.03.11, 23:27
        Biedne te młodsze. Muszą zadawać się ze starszymi, zmanierowanymi facetami po przejściach. A potem taki rzuci i powie, że jej wina bo była za mało doświadczona.
    • mujer82 Re: 28 lat i nic 22.03.11, 19:31
      Albo pech albo źle szukasz albo faktycznie masz nierealistyczne oczekiwania.
      Ja za to kilka lat wytrzymuję z tym samym i też się z tego powodu czasem samej sobie dziwię.
      Co prawda o ludziach, którzy nie stworzyli w ciągu 5 lat żadnego nowego trwałego związku 9 może być przyjacielski) psychologia ponoć mówi ,że są społecznie dysfunkcyjni ale nie wiem ile w tym prawdy. W dzisiejszych czasach trudniej o tworzenie stałych związków więc może po prostu takie życie jak Twoje to dziś coś nie odbiegającego od normy.
      • micks_wawolny Re: 28 lat i nic 22.03.11, 20:28
        Problem w tym wszystkim że ja nie mam żadnych wygórowanych wymagań...chyba. Chcę po prostu poznać normalną kobietę. Ilekroć próbuję nawiązać trwalszą relacje, albo ja zrywam kontakt z jakiegoś powodu, albo druga strona. Chyba rzeczywiście ludzie w wieku ok 30 roku życia, którzy nie stworzyli żadnego trwalszego związku są społecznie dysfunkcyjni - sam to widzę po sobie, a niczego mi ponoć nie brakuje a brakuje tak wiele....; /
        • moonogamistka Re: 28 lat i nic 22.03.11, 20:33
          Ilosc doswiadczen tez sie przeklada na to jak odbieramy zwiazki z nastepnymi partnerami . Z czasem coraz mniej sie jest wyrozumialym, mniej ma sie ochote na kompromisy, bo..wygodnie jest jak jest:)
          Po co z czegos rezygnowac, po co dla kogos sie zmieniac... Coraz bardziej ceni sie wlasna wygode.
        • mujer82 Re: 28 lat i nic 22.03.11, 21:47
          Na pocieszenie powiem tylko,że w Wielkiej Brytanii naukowcy to niedawno policzyli i ponoć przeciętny mężczyzna musi przeżyć ok. 10 nieudanych kontaktów damsko-męskich by znaleźć stałą partnerkę więc może pociesz się,że zawarcie trwałego związku to w twoim wypadku tylko kwestia czasu. Chęć poznania "normalnej kobiety" brzmi mgliście i bardzo ogólnie. Może warto dla samego siebie doprecyzować czego tak naprawdę szukasz żeby wyszukiwanie było efektywniejsze.
        • Gość: k2i chłopie mam to samo!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 23:13
          też mam 28 lat i po rozstani z długoletnia partnerką nie potrafię zagrzać miejsca z jedną na dłużej ... z początku zawsze wszystko super a potem nagle albo mi odwala albo tej pseudo partnerce.... i też mi nieczego nie barkuje ponoć....znajomi to mówią że albo przebieram albo mam kłopot z samoakceptacją i w jednym i w drugim jest część prawdy.
          Kurcze niedługo 30stka a mi zaczyna być wszystko obojętne i nawet zaczyna mi w głowie śitać myśl że może samemu dom postawić i przestać już wynajmować to lokum które mam ale to jest swego rodzaju takie hmmmm pogodzenie się z losem
          • Gość: skromnosc do K2i IP: *.smevpn.tpnet.pl 23.03.11, 10:23
            k2i napisał(a):
            kurcze niedługo 30stka a mi zaczyna być wszystko obojętne i nawet zaczyna mi w głowie śitać myśl że może samemu dom postawić i przestać już wynajmować to lokum które mam ale to jest swego rodzaju takie hmmmm pogodzenie się z losem

            Tobie już wiem czego brakuje. Czy tez czego masz w nadmiarze. Ale to akurat wada. Ale mogło być gorzej gdybyś napisał:
            kurcze niedługo 30stka a mi zaczyna być wszystko obojętne i nawet zaczyna mi w głowie świtać myśl że może samemu posiadłość postawić na tej wielkiej działce z jeziorem i lasem i przestać już wynajmować ten apartament 2 poziomowy z garażem na strzeżonym osiedlu na Wilanowie, który mam za własne pieniądze ale to jest swego rodzaju takie hmmmm próżne?
            • Gość: K2 Re: do K2i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 11:32
              nie mam żądnego domu nad jeziorem a czy to jest coś złego że wynajmuję jakiś stary domek który włąśnie zacząłem z tą długoletnią byłą wynajmować pare lat temu....to domek nie żądna rewelacja.....a mam jakieś tam działki które rodzice mi dawno temu przepisali i trochę kasy odłożonej (no akurat praca jest jakas tam niezła) to sobie postawię coś pewnie i tak kredytu będę musiał dobrać....i co w tym dziwnego...nie rozumiem?
        • stanwewnetrzny mam tak samo 23.03.11, 00:03
          mam tak samo i mnie to już męczy

          stanwewnetrzny.blox.pl/2011/02/Konkurs.html
        • Gość: Domi Re: 28 lat i nic IP: 195.20.110.* 23.03.11, 08:16
          rozumiem doskonale, podobne doswiadczenia i mnie spotykają , cóz, chyba albo odpuścimy albo będziemy próbować i próbować i próbować ...:-)
    • Gość: aha Re: 28 lat i nic IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.03.11, 21:44
      A po h ci one ? Zrob majtek a pozniej zaplodnisz taka, ktora ci sie podoba.
    • on.a25 Re: 28 lat i nic 22.03.11, 22:56
      oj dziękuję Ci za to, że nie tylko ja tak mam. Mam 27 lat i dokładnie max 3 miesiące i koniec.
      Niby wszystko gra, ale albo za dużo wymagam( czytaj: informowanie mnie o planach a nie stawianie przed faktem dokonanym), albo za mało( np nie pytam, co robi, gdzie idzie, kiedy wraca, czy zadzwoni). Próbowałam znaleźć złoty środek i wyluzować, ale nie da się:(
      Czasami wychodzę z założenia, że choćby komuś tyłek masłem smarować, to i tak będzie źle.
      Przykre, ale prawdziwe.
      Także nie jesteś sam.
    • Gość: zenon Re: 28 lat i nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 23:17
      Wiesz, wbrew pozorom długotrwała, wzajemna miłość to rzadkie zjawisko - właśnie dlatego tyle jest o niej filmów i powieści, bo wszyscy o niej tak bardzo marzą... Większość związków partnerskich i małżeństw które widzimy dookoła to owoce potężnych kompromisów... mam wrażenie że sytuacja którą opisujesz jest jak najbardziej zwyczajna, ludzka. Ja np. pierwszy raz zakochałem się z wzajemnością w wieku 29 lat - związek trwał 4 lata...
      Osobiście myślę, że raczej samotność jest naturalną sytuacją człowieka.
      Pozdrawiam
    • tygrysio_misio Re: 28 lat i nic 22.03.11, 23:52
      sa kobiety, ktore seryjnie szukaja facetow, ktorzy beda je bic i ponizac...

      sa pewnie i faceci, ktorzy na sile beda podtrzymywac mlodosc (rownowazna z singlostwem, bo wtedy nie trzeba sie statkowac, zdobywac majatku dla utrzymania rodziny, byc doroslym) i na sile beda rozwalac wszelkie zwiazki

      to nie z nimi bylo cos nie tak... tylko z Toba, ze dobierales sobie laski zupelnie do Ciebie nie pasujace... lub tez robiles wszytsko zeby wam nie wychodzilo

      byc moze nigdy Ci ie przejdzie i zostaniesz: a) samotny do konca zycia, b) unieszczesliwisz jakas kobiete, ale dopiero za pare lat jak zechcesz sie z kims zwiazac na stale, chocbys jej nie kochal, bo bedziesz uwazal, ze takie przywiazanie na 1256% nie istnieje
    • sylwia.forum Re: 28 lat i nic 23.03.11, 00:20
      No, chyba nie tak. Albo sobie żartujesz.
      Za niska, za brzydka? To nie widziały gały, co brały?
      Pomijam fakt, że to nie jest żaden powód, żeby z kimś zrywać, chyba że chodzi tylko o romans, wtedy liczy się głównie ciało. W innych przypadkach liczy się osoba.
      Podejrzewam ciężki przypadek egocentryzmu.
      1% rezerwuję na pecha.
      • micks_wawolny Re: 28 lat i nic 23.03.11, 12:15
        Nie wydaje mi się, żebym stawiał siebie ponad innych, choć szczerze czasem wolę się nie angażować by nikt nie zaburzył mojego spokoju...czy jak to zwać.

        sylwia.forum napisała:

        > No, chyba nie tak. Albo sobie żartujesz.
        > Za niska, za brzydka? To nie widziały gały, co brały?
        > Pomijam fakt, że to nie jest żaden powód, żeby z kimś zrywać, chyba że chodzi t
        > ylko o romans, wtedy liczy się głównie ciało. W innych przypadkach liczy się os
        > oba.
        > Podejrzewam ciężki przypadek egocentryzmu.
        > 1% rezerwuję na pecha.
    • astarsos Re: 28 lat i nic 23.03.11, 09:24
      He, he. Tak bywa, po prostu tak bywa i już. Na ogół z czasem przechodzi.
    • switonemsi Re: 28 lat i nic 23.03.11, 10:30
      Może one z Tobą nie wytrzymały?
      • micks_wawolny Re: 28 lat i nic 23.03.11, 12:10
        Było i tak że one ze mną też nie wytrzymywały...

        switonemsi napisał:

        > Może one z Tobą nie wytrzymały?
        >
    • mary_an Mam tak samo 23.03.11, 10:32
      Chyba nie nadaje sie do zycia w zwiazku. Jak zaczyna sie robic za powaznei to mi sie odechciewa, bardzo dobrze mi jest byc samej. I im dluzej jestem sama albo mam przelotne zwiazki tym bardziej sie do tego przyzwyczajam i nie potrafie sobie wyobrazic bycia z kims. Ale moze jeszcze mi sie to zmieni, moja kolezanka poznala kogos w wieku 34 lat i stwierdzila, ze jest dopiero wtedy gotowa na zwiazek, teraz sa idealna para. Chyba do tego trzeba po prostu dojrzec.
    • bombalska Re: 28 lat i nic 23.03.11, 10:56
      Poszukiwania partnerki nalezy zaczac od okreslenia, kogo wlasciwie sie szuka. Bo mowienie, "szukam normalnej dziewczyny", to zadne kryterium.

      Po odbyciu kilku zwiazkow jestes juz w stanie dosc dokladnie okreslic, czego szukasz u kobiety, co musi miec, co jest dla Ciebie wazne, czego nie zaakceptujesz, a do czego jestes w stanie sie nagiac.

      Wypisz to tutaj, a my Ci zweryfikujemy, czy przypadkiem nie oczekujesz, ze panna bedzie Curie-Sklodowska i Doda w jednym.

      Aha, intelektualnie i ambicjonalnie partnerzy musza byc na tym samym poziomie. To tak z mojego doswiadczenia.
      • micks_wawolny Re: 28 lat i nic 23.03.11, 11:58
        Powinna dbać o siebie, mieć ambicje odnośnie swojej osoby ale jednocześnie nie udając greka - alfa i omegi, bo już taki przypadek miałem, że panna uważała siebie za pępek świata. Niech po prostu ma zdrowe podejście do siebie samej. Sam nie uważam siebie za kogoś nadzwyczajnego. Z wyglądu nie musi być Dodą :)
        • olga.dobroslawa Re: 28 lat i nic 26.03.11, 19:15
          Czy Ty wiesz, co oznacza 'udawać Greka'? :)
    • Gość: obywatelkax Re: 28 lat i nic IP: *.adsl.alicedsl.de 23.03.11, 11:43
      Z moich doswiadczen wynika, ze jednak najwazniejsze w zwiazku jest zakochanie. Chocbym probowala nie wiem jak bardzo, zawsze cos w partnerze znalazlam, co mnie zaczynalo meczyc i denerwowac - jesli brakowalo "tego czegos". W takim przypadku moglby byc nie wiem jakim idealem, patrzec na mnie zakochanymi oczetami i na rekach nosic. Denerwowala mnie jedna wynaleziona wada i konczylam taki zwiazek, wiedzac, ze inaczej zamecze biednego chlopine. Poczatkowe zauroczenie przechodzilo z regola po miesiacu czasami dwoch....
      Moze i u Ciebie to nagle odkrywanie ze partnerka jest za brzydka, za niska jest wlasnie efektem braku zakochania a pozniej milosci?
      • micks_wawolny Re: 28 lat i nic 23.03.11, 12:02
        Czasem mam wrażenie, że po prostu idę właśnie łatwiznę zrywając kontakt, niż próbując iść na kompromis idącym za większym zaangażowaniem w związek. Pewnie to kwestia coraz większej ilości lat na karku i braku chęci podejmowania kolejnych nieudanych prób...


        Nie rób drugiemu... między drzwi.
    • Gość: lola Re: 28 lat i nic IP: *.aster.pl 08.04.11, 06:29
      jesteś zbyt wymagający... albo po prostu jeszcze nie spotkałeś właściwej kobiety i to wybrzydzanie to po prostu wymówka..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka