Dodaj do ulubionych

Ja się naprawdę staram!!!!

IP: *.termedia.pl 22.08.01, 13:24
Moja partnerka, z którą współżyję od paru miesięcy, nigdy nie osiąga orgazmu. Przedtem przez długi czas (rok)
decydowaliśmy się na petting, ale również nie udało mi się doprowadzić jej do szczytowania. Ja się staram i
robię, co mogę, ale często wygląda to tak, że po pikantnej i emocjonującej grze wstępnej jej napięcie i
zainteresowanie seksem opada i maleje. Dla niej nie stanowi to problemu, nie mamy do siebie pretensji, ale
chciałbym, by i ona poczuła ten wspaniały dreszcz rozkoszy. No i zastanawiam się, czy to ja tutaj ponoszę winę.
Na miłość poświęcamy sporo w ciągu dnia (średnio: 1,5 do 3 godzin), więc nie ma mowy o pośpiechu czy
poświęcaniu jej zbyt małej ilości czasu. Dlaczego więc napięcie maleje u niej w pewnym momencie i powoli traci
ochotę na kontynuację zbliżenia?
Obserwuj wątek
    • andrzej.depko Re: Ja się naprawdę staram!!!! 23.08.01, 09:07
      U każdego człowieka istnieje specyficzna dla niego hierarchia potrzeb, w tym i
      seksualnych. Potrzeba to stan braku czegoś niezbędnego dla osobowości i jej
      rozwoju. Istnieje liczna kategoria potrzeb umownie dzielonych na biologiczne,
      psychologiczne, duchowo-egzystencjalne. Każda osobowość ma własną sobie
      hierarchię potrzeb, która zresztą jest dość. zmienna – np. w miarę upływu
      wieku, sytuacji. Sfera seksualna wiąże się z różnymi potrzebami np. u kobiet z
      potrzebą bezpieczeństwa, oparcia, miłości, rodzicielstwa. Znajdujemy w niej
      również zarówno potrzeby biologiczne ( np. rozładowania napięcia w narządach
      płciowych – zwłaszcza u młodych mężczyzn , zapłodnienia), psychologiczne ( np.
      poczucia bliskości, potwierdzenia swej atrakcyjności., jak i egzystencjalne (
      np. wspólnoty psychicznej z partnerem, twórczości ).
      Biorąc pod uwagę fazę waszego wzajemnego rozwoju psychoseksualnego ,u Ciebie
      aktualnie dominują potrzeby biologiczne- dążenia do rozładowania napięcia, u
      Twojej dziewczyny natomiast potrzeby psychiczne. Ona nadal dorasta do swoich
      biologicznych komponent potrzeby seksualnej, dlatego odczuwasz tak boleśnie tą
      różnicę. Twoja potrzeba doprowadzenia jej do orgazmu pozostaje na tym etapie w
      konflikcie z nierozbudzonym jeszcze erotyzmem Twojej partnerki. Owo rozbudzenie
      związane jest nierozerwalnie z rozwojem psychoseksualnym kobiety trwa to
      niestety dość długi czas. Sam zresztą to zauważasz pisząc ” Dla niej nie
      stanowi to problemu ”. Potrzeby seksualne kobiet rozwijają się równolegle do
      sfery uczuciowej / u mężczyzn tej równoległości nie ma /. Ich seks wzbogacony
      jest uczuciem. Seksualność dla nich to rodzaj bliskości, komunikacja z
      partnerem o wiele głębsza niż sam akt seksualny.
      Powinieneś bardziej zwrócić uwagę na jej rozwój psychoseksualny. Powinieneś
      pamiętać, że na potrzeby seksualne kobiet uwarunkowane są również odebranym
      wychowaniem. Klimat domu rodzinnego, a szczególnie więź uczuciowa z rodzicami o
      wiele bardziej rzutuje na poziom potrzeb seksualnych kobiet w porównaniu z
      mężczyznami. Stąd np.: nadmierny rygoryzm wychowawczy bardziej hamuje rozwój
      potrzeb seksualnych córek w porównaniu z chłopcami poddanymi identycznym
      oddziaływaniom.
      Potrzeby seksualne kobiet uwarunkowane są wieloma czynnikami:
      1/ przyczyny biologiczne – to kwestia temperamentu seksualnego sterowanego
      genetycznie. Stąd część kobiet , podobnie jak i mężczyzn, ma wyższy poziom
      potrzeb seksualnych, inne mniejszy lub znikomy . Ważny jest również poziom
      hormonów, a zwłaszcza estrogenów i testosteronu. Kobiety o wyższym poziomie
      testosteronu w surowicy krwi są bardziej pobudliwe seksualnie i szybciej
      reagują na bodźce erotyczne. Kolejny istotny czynnik stanowi faza cyklu
      miesiączkowego. Kobiety odczuwają wzrost potrzeb seksualnych w pierwszej
      połowie cyklu i w okresie owulacji. Mniej natomiast w okresie
      przedmiesiączkowym.
      2/ wiek - u kobiet potrzeby seksualne rozwijają się w miarę upływu wieku i
      ich najwyższy poziom przypada „ po trzydziestce „ i utrzymuje się na dość
      stałym poziomie do przekwitania. W wypadku mężczyzn presja potrzeb seksualnych
      jest wyższa w do 25 r.ż.
      3/ uwarunkowania wychowawcze – klimat domu rodzinnego, a szczególnie więź
      uczuciowa z rodzicami o wiele bardziej rzutuje na poziom potrzeb seksualnych
      kobiet w porównaniu z mężczyznami. Stąd np.: nadmierny rygoryzm wychowawczy
      bardziej hamuje rozwój potrzeb seksualnych córek w porównaniu z chłopcami
      poddanymi identycznym oddziaływaniom.
      4/ biografia seksualna – pierwsze doświadczenia seksualne a więc ich typ,
      forma tych kontaktów, towarzyszące im emocje wpływają na potrzeby i zachowania
      seksualne kobiet. Następstwa wynikają z zarówno z pozytywnych jak i negatywnych
      pierwszych doświadczeń seksualnych. ( mogą to być doświadczenia masturbacyjne,
      zabaw seksualnych z koleżankami,
      molestowania seksualnego w rodzinie, lub kontaktów z ekshibicjonistami itp.).
      5/ samoocena w roli seksualnej –wpływ na nią ma poczucie zewnętrznej
      atrakcyjności kobiety, przejawy adoracji, ocena ze strony partnera.
      6/ motywy pozaseksualne – np. typ radzenia sobie z kłopotami życia
      codziennego , stresami, zadowolenia z życia i ze swoich osiągnięć, bądź ich
      braku.
      7/ osoba partnera – może nasilać lub zmniejszać potrzeby seksualne,
      przesuwać hierarchię ich wartości.
      Brak orgazmu nie stanowi dla niej problemu, ona jest zadowolona z
      waszych dotychczasowych kontaktów. W czym jest więc problem ?
      Kobiety, w odróżnieniu od mężczyzn, w przeważającej części nie przeżywają
      orgazmu równocześnie z momentem podjęcia pierwszych kontaktów seksualnych.
      Umiejętność tę zdobywają stopniowo, a początkowa niezdolność do tego typu
      przeżyć jest zjawiskiem całkowicie normalnym. W odróżnieniu od mężczyzn , u
      których przeżycie orgazmu występuje wraz z ejakulacją, kobiety muszą się
      nauczyć przeżywania i odczuwania rozkoszy seksualnej. Rozkosz seksualna nie
      pojawia się u nich niejako automatycznie wraz z wykonywaniem określonych
      czynności seksualnych. Psychofizjologia reakcji seksualnych kobiety jest o
      wiele bardziej złożona niż mężczyzny. Fakt rozpoczęcia aktywności seksualnej
      przez Twoją dziewczynę nie wiąże się u niej z jednoczesnym określonym poziomem
      natężenia satysfakcji seksualnej doznawanej podczas kontaktu seksualnego, jaka
      występuje u Ciebie. Ona musi się jej nauczyć. Mechanizm „ uczenia się „ jest u
      każdej kobiety odmienny i związany jest nierozerwalnie z czynnikami
      biologicznymi ( osobnicza siła potrzeby seksualnej oraz sprawność mechanizmów
      anatomiczno - fizjologicznych biorących udział w reakcjach seksualnych ) ,
      czynnikami psychologicznymi, oraz wpływem mechanizmów kulturowych,
      środowiskowych i socjalnych - które regulują zachowanie i odczuwanie
      seksualne. Proces uczenia się jest podstawowym mechanizmem rozwoju
      psychoseksualnego każdej kobiety oraz ma zasadnicze znaczenie dla przebiegu u
      niej reakcji seksualnych. Natężenie satysfakcji seksualnej kobiety wzrasta
      stopniowo do około 30 r. ż.. W tym czasie dopiero mężczyzna może oczekiwać, że
      jego partnerka osiągnie pełnię zdolności do pełnego przeżywania swojej
      seksualności. Pod warunkiem, że proces uczenia się przebiegał harmonijnie. W
      waszym przypadku , Ona najpierw musi nauczyć się, że pieszczoty i współżycie
      związane są z doznawaniem przyjemnych doznań. Musi nauczyć się je akceptować,
      zaangażować w nie psychicznie. Takie nastawienie psychiczne ułatwi jej
      pełniejszy odbiór wrażeń i bodźców.. Stopniowo zakres odbieranych bodźców
      będzie się poszerzał. Skala wrażeń i przeżyć się powiększy, a Ona stanie się
      bardziej aktywna we współżyciu. Z biorcy stanie się aktywną partnerką, która
      sama dobierać będzie najbardziej optymalne dla siebie i partnera pieszczoty i
      ułożenia ciała. Własna aktywność we współżyciu uświadomi jej, że Ona sama też
      może zwiększać u siebie zakres doznań. Konkludując jedynym antidotum jest
      cierpliwość. Ciesz się tym co już osiągnęliście i bądź wyrozumiałym
      nauczycielem.
    • Gość: barabasz Re: do Grzegorza IP: *.bund.de 23.08.01, 13:48
      Pan dr Depko wylozyl Ci wszystko b. dokladnie.
      Jest jednak inna mozliwosc, o ktorej nie wspomnial:
      Byc moze Twoja partnerka ma po prostu pewne (moga byc nawet podswiadomione)
      preferencje i dopiero ich "odkrycie" pozwoli jej osiagnac to, o co zabiegasz.
      Staraj sie z nia rozmawiac i przezwyciezac (z wyczuciem !)ewentualne zahamowania
      b.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka