Dodaj do ulubionych

Wyjścia męża

29.11.24, 18:48
Witajcie, mój problem od zawsze i źródło wiecznych sprzeczek z mężem. Pochodzę z rodziny gdzie ojciec nie miał kolegów, nie wychodził na przysłowiowe piwo. Mama też nie, nie pracowała. Wyszłam za mąż ponad 10 lat temu. Mąż domator. Czasami były jakieś wyjścia z pracy, ale zazwyczaj nie chodził bo ja nie chciałam. Im dalej w naszym małżenstwie tym większy problem sie z tego zaczął robić. I to nie tak ze wcale nie chodził. Chodził, ale rzadko i po naszych sporych kłótniach. Po skończeniu magicznej 40stki coraz częściej zaczął mówić o tym, że chce mieć czas na własne hobby, że ma prawo wyjść że znajomymi, że się stresuje jak ma mi powiedzieć o jakimś wyjściu itd. Oprócz wyjazdow sluzbowych i wyjść tu na miejscu doszły teraz spotkania że znajomymi z rodzinnego miasta.na wszystkie chce pójść, pojechać itd Obecnie jest to coś co myślę że doprowadzi do naszego rozstania ponieważ ja już psychicznie nie jestem w stanie tego udźwignąć. Tego napięcia że zaraz przyjdzie i znowu będzie chciał gdzieś wyjść. A dodam, że chodzi na boks kilka razy w tygodniu.wiec ma swój czas poza domem.
Z czego wynika moja postawa? Z domu, z tego że u mnie w rodzinie nie ma takich problemów, z tego że moi rodzice uważają że jak ktoś wychodzi wieczorem to zdradza, że nie wypada bo ma żonę i dzieci to po co ma się szlajać.z tego, że sama jeździłam na wiele wyjazdów służbowych i widziałam co tam się dzieje.wreszcie z tego że on stawia te wyjścia ponad nasze relacje.
Miałam terapię ale niewiele to dało. I szczerze zastanawiam się dlaczego to ja mam się zmieniać? Dlaczego mam się godzić na jego wyjścia?
Obserwuj wątek
    • obrotowy bo musisz 29.11.24, 22:07
      kazdy ma swoje zycie i moze wyjsc dokad chce,.

      raz , dwa razy w tygodniu.

      i musisz sie z tym pogodzic.
      • tami222 Re: bo musisz 29.11.24, 22:29
        Każdy ma swoje życie? Żyjemy razem to nie jest tak że każdy może robić co chce. Zawsze można było nie zakładać rodziny
        • obrotowy bzdury 30.11.24, 15:22
          tami222 napisała:
          > Każdy ma swoje życie? Żyjemy razem to nie jest tak że każdy może robić co chce.
          > Zawsze można było nie zakładać rodziny


          to nie znaczy, ze nie mozna z kolegami raz na tydzien pojsc na piwo.

          malzenstwo - to nie wiezienie.


          • tami222 Re: bzdury 30.11.24, 23:03
            Raz na tydzień? Aha....mam inne zdanie
            • obrotowy tia... 01.12.24, 18:11
              tami222 napisała:
              > Raz na tydzień? Aha....mam inne zdanie


              nawet gdybys (jako moja zona) miala inne, to i tak bym raz na tydzien wychodzil.

              - moi koledzy, moje pieniadze, moje piwo :)


              PS. ze Slubna cale szczescie nie mam sporow w tym zakresie...

              od dawna mamy np. zasade, ze polowe urlopu spedzamy razem , a polowe osobno.

              (Slubna nie przepada za moja rodzina, ani za moimi znajomymi to - po co ją mam tam ciagac ?)
      • tami222 Re: bo musisz 05.12.24, 18:13
        Może ktoś jeszcze się wypowie?
    • kakaowyjohn Re: Wyjścia męża 07.12.24, 17:52
      daj chłopowi żyć bo go zamęczysz na śmierć
    • puszka_pandory43 Re: Wyjścia męża 11.12.24, 11:41
      "If you love somebody, set them free" śpiewał Sting przed laty i miał rację. Nie wyobrażam sobie, żeby partner nie pozwolił mi wyjść z domu na spotkanie z koleżankami. Chwilowa rozłąka i inne towarzystwo bardzo dobrze robią związkowi. Każdy powinien mieć własną i tylko własną przestrzeń, to zdrowa potrzeba. Znajdź sobie jakieś zajęcie na czas jego nieobecności, miej też swoje życie. Do rozwoju i równowagi psychicznej potrzebujemy też kontaktów z innymi ludźmi. Zaborczość, nadmierna zazdrość lub bezzasadne podejrzenia, że mąż cię zdradza z całą pewnością nie wpływają dobrze na waszą relację. Zapytaj go, jak spędził czas, powiedz, że cieszysz się, że dobrze się bawił. To jest dojrzały związek, a nie wieczna kontrola gdzie jest, z kim jest i jak jest beze mnie, to na pewno mnie zdradza. Myślisz, że jak go zamkniesz w domu, to będzie lepiej między wami? Żyj i daj żyć innym.
      • tami222 Re: Wyjścia męża 11.12.24, 15:22
        Ale ja wyjezdza służbowo czy gdzieś wychodzi to ciągle się zastanawiam czy się do kogoś uśmiecha, zagaduje, czy za dużo nie wypije itd
        • aroden i na xuj Ci to zastanawianie ? 12.12.24, 01:53
          tami222 napisała:

          > Ale ja wyjezdza służbowo czy gdzieś wychodzi to ciągle się zastanawiam czy się
          > do kogoś uśmiecha, zagaduje, czy za dużo nie wypije itd


          i na xuj Ci to zastanawianie ?
          usmiech - to nie zdrada.
          a ze Slubna nie pozwala mi w domu nic wypic - to mam flaszke w piwnicy i jak wracam z pracy
          - to sobie "pociagne"

          - to jest zdrowe ?


          • erwin444 Re: i na xuj Ci to zastanawianie ? 10.03.25, 02:21
            Bo ty niewolnika byś chciaa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka