Dodaj do ulubionych

Aktywność seksualna u starszego mezczyzny

06.05.02, 12:04
Szanowny Panie Doktorze.
Moim partnerem jest 38 letni mezczyzna (no nie jest on moze
jeszcze "starszy" ;) ale swoje lata juz ma). Ja mam dopiero 25 lat.
Jestem przyzwyczajona w poprzednich zwiazkach do czestego, codziennego seksu.
Dlatego zaczyna mi coraz bardziej przeszkadzac postawa mojego mezczyzny.
Widujemy sie co weekend (nie mieszkamy ze soba). Zawsze bardzo czekam na te
weekendy bo mam nadzieje, ze bedziemy mogli sie kochac. Moj kochany mezczyzna
najczesciej jednak nie ma na to ochoty. Zwlaszcza wieczorem. Przyklada glowe do
poduszki i odplywa - po prostu mnie splawia. Czasem rano ma ochote na seks, ale
jak to seks rano, jest to seks szybki i nie daje mi satysfakcji, bo po prostu
jeszcze spie.
Kiedy pytam go dlaczego nie chce sie kochac, on mowi, ze jest zmeczony, ze woli
rano i ze powinnam go bardziej zachecac. Tyle tylko, ze mi sie nie chce go
zachecac, bo nie chce zeby robil mi laske. Kobieta przeciez jest w stanie
poznac, czy facet ma ochote na seks. Gdybym widziala, ze jest on co najmniej
zainteresowany oczywiscie sama zasygnalizowalalbym taka potrzebe. Kiedy widze
brak zainteresowania z jego strony wydaje mi sie, ze sie tylko wyglupie. Tym
bardziej, ze czesto prowokuje seks, gdy tym czasem on mnie odpycha, albo mowi,
ze jest zmeczony.
Co ja mam robic? Nie chce zebrac o seks. Czyzbym go nie podniecala, czy on ma
po prostu mniejsze potrzeby seksulane niz moi poprzedni (mlodsi) partnerzy. Jak
to jest u dojrzalszych mezczyzn, czy rzeczywiscie ich poziom potrzeb
seksualnych tak znacznie rozni sie od poziomu libido mezczyzn 20 letnich. Czy
on sie juz po prostu znudzil seksem? Tylko prosze nie mowic, ze to ja robie cos
nie tak. Bardzo sie staram, ale co mam robic, gdy na moje proby on nie reaguje.
Podczas pieszczot ustami on po prostu w pewnym momencie prosi mnie abym
przestala i idzie spac. Co jest nie tak?
Dodam, ze w przeciagu naszej rocznej znajomosci orgazm mialam tylko 2 razy
podczas stosunku. Oprocz tego moj ukochany raczej sie nie wykazal. Strasznie to
zabrzmialo. Ale ja naprawde zaczynam sie troszke niecierpliwic.
Aha jeszcze jedno. Przestalam brac pigulki i wydaje mi sie, ze od tej pory
jeszcze mniej sie kochamy (no wiadomo - on boi sie wpadki). Ale ze swojej
strony nic nie zrobil, zeby zadbac o antykoncepcje. Powiedzial, ze nie bedzie
uzywal prezerwatyw i juz. Koniec kropka. Czyli chyba naprawde nici z seksu, bo
ja juz hormonow brac nie bede bo nie moge. Panie Doktorze, co robic?
Czy to jest przypadek beznadziejny :)))?
Obserwuj wątek
    • bratek3 Re: Aktywność seksualna u starszego mezczyzny 07.05.02, 12:27
      Jestem w wieku twojego faceta, i do czasu kiedy nie poznałem "jej" (jest nieco
      starsza od Ciebie), też miałem bardzo małe potrzeby raz na kilka miesięcy. Ale
      powoli (upłynęło troche czasu, ale nie był to rok) nauczyła mnie (chociaż
      jest młodsza) i rozsmakowała w "kochaniu". Kochamy się z rozkoszą i z
      przyjemnoscią (jak już mamy okazję być razem, kilka razy, rano też i ciągle
      jest nam mało). Z tego co piszesz to Ty się bardzo starasz, jednak czami
      potrzebne jest coś więcej- silne uczucie, -spokój , -brak konfliktów miedzy
      partnerami, -umiejętnosc wyłączenia się z pracy, a może rzeczywiście jest
      zmęczony, spróbujcie kochać sie w ciagu wolnego dnia, po przespanej nocy. I
      jeszcze jedno nie lubię jak ktoś do mnie mówi "starszy mężczyzna" twój facet
      pewnie też.
      Pozdrowienia
      • no-name1 Re: Aktywność seksualna u starszego mezczyzny 07.05.02, 14:56
        Przepraszam tak mi sie powiedzialo. Potem jak przeczytalam jeszcze raz tytul
        watku to doszlam do wniosku, ze bez sensu uzylam tego sformulowania. Chodzilo
        mi tylko i wylacznie o rozroznienie miedzy mezczyzna dojrzalym a 20-letnim
        (powiem inaczej: 38 letni mezczyzna jest STARSZY od 20 letniego i tylko o to mi
        chodzilo).
        Bardzo dziekuje za odpowiedz. Rozumiem, ze trzeba uzbroic sie w cierpliwosc i
        nie naciskac. Zaczyna mi sie wydawac, ze on naprawde ma male potrzeby, bo
        jednak od czasu do czasu sie ze mna kocha i mowi mi, ze bardzo go podniecam.
        Sama juz nie wiem jak to jest. Sprobuje chyba po prostu wziac na luz i zobaczyc
        co sie bedzie dzialo i nie zadreczac sie.
        A moze inni forumowicze maja pomysl co zrobic, aby wykrzesac z mojego mezczyzny
        cos wiecej?
        • cortez Re: Aktywność seksualna u starszego mezczyzny 07.05.02, 20:32
          Jesli Twoj mezczyzna nie wykazuje inicjatywy a przedewszystkim checi to szanse
          ze to kiedykolwiek sie zmieni sa minimalne.Twoja energia pojdzie na
          przekonywanie go do czegos co widocznie nie jest mu potrzebne tak jak
          Tobie ,pozatym jego spojrzenie na Ciebie Twoja mlodosc i potrzeby jest
          delikatnie mowiac nieprzystajace do mezczyzny w sile wieku i swiadczy o jego
          egoizmie.
          Mysl o sobie to chyba najlepsze co mozesz zrobic i nie trac cennego czasu.
          Powodzenia.
    • andrzej.depko Re: Aktywność seksualna u starszego mezczyzny 09.05.02, 23:12
      Zmniejszenie potrzeb seksualnych i częstotliwości współżycia może mieć
      charakter chorobowy, wynikający np.: z zaburzeń hormonalnych, picia alkoholu,
      nikotynizmu, współistnienia chorób, czy długotrwałego zażywania różnych leków.
      Prócz wspomnianego tła chorobowego może być to znudzenie osobą partnerki,
      zmęczenie. Monotonia, rutyna współżycia seksualnego, przyzwyczajenie się do
      partnerki i znudzenie jej osobą są częstą przyczyna apatii seksualnej. W miarę
      upływu lat coraz więcej mężczyzn szybciej ulega przemęczeniu. Mężczyźni
      nadmiernie zaabsorbowani pracą zawodową , aktywnością społeczną, rzadko
      wypoczywający, skracający fizjologiczny sen doprowadzają do przeciążenia
      systemu wegetatywnego i nerwowego, co wtórnie odbija się na ich sprawności
      seksualnej. Część mężczyzn unika współżycia, by wyrazić swój opór wobec
      partnerki za jej kłótliwość, nerwowość lub natrętne ujawnianie potrzeb
      seksualnych. Współżycie nie jest jedynie sprawą hormonów, odruchów, ale i
      czynników psychicznej więzi, wzajemnej atrakcyjności, kultury seksualnej.
      Może być to wreszcie zespół niedopasowania seksualnego wynikający z nierówności
      potrzeb seksualnych ( różnica temperamentu seksualnego ).
      Ponieważ nierówność Waszych potrzeb doprowadza do zaburzenia harmonii związku
      sądzę, że powinniście skonsultować się z seksuologiem.
      • tassman chory związek 10.05.02, 07:41
        Ty masz 25 lat. On 38. Nic nie piszesz o uczuciach was łączących. I tu jest sedno
        sprawy. Na mój tassmański nos ;) to Ty tkwisz w tym układzie ze wzgledów
        materialnych. Zaraz napisze ci dlaczego. Jestes wiec z facetem z którym przez
        ostatni rok miałas 2 razy orgazm. Facet bez skrywania tego -unika seksu z Tobą,
        zasypia jak stary byk wieczorem zostawiajac Ciebie - młodą łanię samą.....
        Jego egozim - "nie będę uzywał prezerwatywy" - świadczy ze to jakis prymityw z
        którym nie ma zadnej rozmowy. Robisz wszystko zeby było dobrze ale to nie odnosi
        skutków - bo on to wszystko ma głęboko w d****. Taka prawda. Nie wiem po co Ty
        taka młoda tkwisz w takim beznadziejnym zwiazku z takim idiotą u boku. Zostaw
        dziada. Ma ręce da sobie radę i da sobie sam przyjemność (rano, wieczorem czy
        kiedy tylko bedzie chciał.......- choc raz bedzie zdecydowany kiedy).
        Ten zwiazek jest chory to widać. A jeśli Ty tworzac chory zwiazek skarżysz się -
        to jesteś ....... (nie powiem kim -ale na pewno sie domyślasz).
        Dla mnie układ ona młoda- on od niej duzo starszy jest zawsze jednoznaczny. On-
        potrzebuje młodego ciał u boku dla podniesienia swojego prestiżu (dziadowskiego w
        tym przypadku), Ona -dla pieniedzy. Nie powiesz mi moze, że on ma piekniejsze
        ciało od twoich poprzednich partnerów -dwudziestokilkulatków.......
        Moja skromna rada: im szybciej przetniesz ten chory węzeł gordyjski i uwolnisz
        sie od tego ciągle śpiącego, bezochotnego frustrata tym lepiej. Ale ostrzegam
        urwie ci sie kasa.......
        A jesli zostajesz z nim -nie skarż się, widziały gały co brały i ....... zycze ci
        dalszych 3 orgazmów w nastepnych paru latach "związku" (sorry układu) !!!

        PZDR
        tassman:)
        • no-name1 Re: chory związek 10.05.02, 10:15
          Dzieki Tassman. Ty to potrafisz czlowieka pocieszyc, nie ma co. Witaj z
          powrotem na forum.
          A ja to juz lepiej moze sie powiesze, albo zyly sobie poprzecinam.
          W sumie wszyscy macie racje (w szczegolnosci Tassmann). Po co ja sie mecze z
          facetem, ktoremu nie chce sie d.... ruszyc (w przenosni i doslownie), tego nie
          wiem. Moze dlatego, ze go po prostu kocham, bo jest fajnym facetem, ze sie o
          mnie troszczy, ze zyje moim zyciem i ze jest zawsze wtedy kiedy go potrzebuje.
          No coz Tassmanku, milosc nie wybiera. Przez wiele miesiecy probowalam to w
          sobie zwalczyc. Zwiazek ze starszym facetem nie jest latwy, uwierz mi, ale tu
          nie chodzi o pieniadze. Ja jego pieniedzmi nie rozporzadzam.
          A jezeli chodzi o cialo, to wierz, czy nie, ale jest o wiele lepiej zbudowany
          niz przecietny chucherkowaty 20-latek (nawet nie wiem jak to sie pisze), bo o
          siebie dba. Nie pali, nie pije (no moze troszke), wczesnie chodzi spac (w koncu
          to jest wlasnie moj problem).
          A poza tym bardzo duzo kobiet lubi starszych mezczyzn, bo sa poprostu dojrzalsi
          i madrzejsi. I nie chodzi tu naprawde o kase.
          No nic, zaczyna sie weekend. Moze dzis wieczorem moj los sie odmieni?
          • tassman twoje zycie 10.05.02, 11:04
            no-name1 napisał(a):

            > Dzieki Tassman. Ty to potrafisz czlowieka pocieszyc, nie ma co. Witaj z
            > powrotem na forum.
            > A ja to juz lepiej moze sie powiesze, albo zyly sobie poprzecinam.
            > W sumie wszyscy macie racje (w szczegolnosci Tassmann). Po co ja sie mecze z
            > facetem, ktoremu nie chce sie d.... ruszyc (w przenosni i doslownie), tego nie
            > wiem. Moze dlatego, ze go po prostu kocham, bo jest fajnym facetem, ze sie o
            > mnie troszczy, ze zyje moim zyciem i ze jest zawsze wtedy kiedy go potrzebuje.
            > No coz Tassmanku, milosc nie wybiera. Przez wiele miesiecy probowalam to w
            > sobie zwalczyc. Zwiazek ze starszym facetem nie jest latwy, uwierz mi, ale tu
            > nie chodzi o pieniadze. Ja jego pieniedzmi nie rozporzadzam.
            > A jezeli chodzi o cialo, to wierz, czy nie, ale jest o wiele lepiej zbudowany
            > niz przecietny chucherkowaty 20-latek (nawet nie wiem jak to sie pisze), bo o
            > siebie dba. Nie pali, nie pije (no moze troszke), wczesnie chodzi spac (w koncu
            >
            > to jest wlasnie moj problem).
            > A poza tym bardzo duzo kobiet lubi starszych mezczyzn, bo sa poprostu dojrzalsi
            >
            > i madrzejsi. I nie chodzi tu naprawde o kase.
            > No nic, zaczyna sie weekend. Moze dzis wieczorem moj los sie odmieni?

            ******************
            Welcome again,

            Otóż twój los nie odmieni sie dzisiejszego wieczoru, dzisiejszego
            weekendu....Nigdy sie nie odmieni. facet na pewno zrobił na poczatku rozeznanie:
            zaczął sie zachowywać przy tobie tak jak chciał (spanie, zero ochoty na sex, robi
            co mu sie podoba). Ty nic nie mówiłaś, nie stawiałaś się -to teraz on jest panem
            i władcą wszystkich sytuacji w waszym "związku". Pozwoliłas na to, to teraz nie
            płacz......
            Podobnie robia kobiety gdy zaczna sie zadawac z facetami których nr jeden jest
            kieliszek (bynajmniej nie pusty). Wierzą one ze po ślubie ich facet przestanie,
            zmądrzeje, dorosnie do związku, "miłości".... Gucio prawda !Po slubie taki dupek
            jest panem i władcą takiej babki.....I nic tu nie pomoga jej płacze, prosby,
            groźby. Najwyzej jej łomot spuści za bycie "niegrzeczną" dla jej pana....
            Z toba jest podobnie. Twój kochanek leje (sorry za dobór słownictwa -ale to jest
            dosadne i oddaje całą sytuacje)na twoje potrzeby. Nie chce mu się - to JEMU sie
            nie chce, co obchodza go twoje potrzeby???
            Kochaj go, kochaj, trac najlepsze lata zycia twkiąc jak kołek u boku tego
            stetryczałego staruszka.....
            Za 10 lat -odwrócisz głowe za siebie, wspomnisz to co wtedy robiłas i powiesz
            sobie w duszy "gdzie ja miałam oczy, gdzie rozum ze czepiłam sie takiego lamera"?
            Ale to twoje zycie....
            Powodzenia

            tassman:)

            • no-name1 Re: twoje zycie 10.05.02, 11:27
              Poki co dam sobie i jemu jeszcze troszke czasu. W koncu zwiazek nie musi
              opierac sie tylko i wylacznie na seksie, prawda? W innych dziedzinach zycia moj
              facet mnie nie zaniedbuje.
              Zapomnialam jeszcze napisac, ze to nie jest do konca tak "sorry, nie chce mi
              sie dzis, spadaj", tylko on mi cos tam tlumaczy, ze jest zmeczony, ze
              przeprasza, ze nastepnym razem i ze jest mu przykro i ze oczywiscie zdaje sobie
              sprawe, ze nasze zycie seksualne prawie nie istnieje, i ze obiecuje, ze to sie
              zmieni, ale nie dzisiaj, bo dzisiaj jest chory i zmeczony i bardzo mnie
              przeprasza. To mniej wiecej tak wyglada.
              Rozmawialismy na ten temat i jednak wierze ze cos sie zmieni.
              Drogi Tassmanie. Zywie nadzieje, ze seks w zyciu to nie wszystko i mimo
              wszystko warto byc nadal z czlowiekiem, ktory jest dla mnie zawsze i o kazdej
              porze i naprawde o mnie dba.
              W kazdym razie trzymaj prosze za mnie kciuki dzis wieczorem, OK?
      • no-name1 Re: Aktywność seksualna u starszego mezczyzny 10.05.02, 10:26
        andrzej.depko napisał(a):


        > Prócz wspomnianego tła chorobowego może być to znudzenie osobą partnerki,
        > zmęczenie. Monotonia, rutyna współżycia seksualnego, przyzwyczajenie się do
        > partnerki i znudzenie jej osobą są częstą przyczyna apatii seksualnej.

        Bardzo dziekuje Panie Doktorze za diagnoze :)). Tak tez myslalam, jestem
        nieatrakcyjna i niepociagajaca, moj partner jest znudzony rutyna i monotonia
        naszego wspólzycia seksualnego, bo to ja sie za malo staram. Bo to ja nie
        wymyslam nowych pozycji, nie nosze bardziej seksownej bielizny i w ogole nic nie
        robie dla mojego pana i wladcy.
        Problem tkwi w tym, ze to moj ukochany nie wykazuje sie zadna inwencja, a ja nad
        nim skacze jak idiotka. A on? Idzie spac.
        Przepraszam bardzo, ale to chyba ja mam prawo byc znudzona rutyna i monotonia
        wspolzycia (o ile to mozna nazwac wspolzyciem). Az dziw, ze w ogole jeszcze mysle
        o seksie.
        Jezeli chodzi o tryb zycia to moj ukochany uwielbia swoja prace, ale sie nie
        przepracowuje, wlasciwie to pracuje bardzo malo. Regularnie chodzi na silownie,
        dobrze sie odzywia, nie pali. Okaz zdrowia. I co Pan na to?
        Zostaje tylko jedno wytlumaczenie: ja go nie pociagam..... Chyba sie wlasnie
        zalamalam. Zyc nie umierac :))))))
    • sleepingbeauty Re: Aktywność seksualna u starszego mezczyzny 10.05.02, 16:51
      Czym ty sie wlasciwie martwisz?Tassman moim zdaniem mial zupelna racje, kopnij
      kochasia w pupcie i wyslij do silowni niech nadal spala tam energie, a ty
      znajdz sobie jakiegos 20 latka dochodzacego to i wilk bedzie syty i owca cala.A
      tak nawiasem mowiac to pewna jestes ,ze on nie ma nikogo w ciagu tygodnia ,
      jakiejs zonki na boku? PZDR,
      • no-name1 Re: Aktywność seksualna u starszego mezczyzny 10.05.02, 17:35
        Jakby mial zonke na boku, to po co by sie zadawal ze mna? Tak po prostu dla
        zabicia nudy? Chyba by mi wtedy po prostu kazal spadac, no nie? Tak wiec mysle
        (raczej mam nadzieje), ze zonka na boku odpada.
        A moze po prostu nie wszyscy faceci maja zajoba na punkcie seksu. Moze sa tacy
        co lubia raz, czy dwa razy na miesiac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka