05.09.06, 09:30
Co medycyna chińska proponuje na zaparcia, gdzieś czytałam (nie mogę tego
odnaleźć) że czerwone niskowęglowodanowe produkty. Proszę o radę.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • didi_max Re: zaparcia 07.09.06, 00:00
      Ela, znów wynajdujesz jakieś cuda.Te misz masz dobrej diety i tcm ...jak
      znajdziesz źródlo możemy pogadać.Inaczej brakuje mi punktu odniesienia dla
      przykładu , który podajesz, przepraszam zapodajesz , tak bardziej ql :)

      Zakorkowanie może być spowodowane rożnymi czynnikami.Za mało danych.

      • elpasz Re: zaparcia 07.09.06, 07:16
        Na tym forum wypowiada się tak dr Ewa Bednarczyk-Witoszek
        www.dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?t=12812&highlight=zaparcia
        Zapytałam tutaj bo wiele wiecie o medycynie chińskiej.

        Masz rację Didi, przyczyn może być wiele. Może nadmiar białka w diecie a może za
        mało węglowodanów albo za dużo produktów nabiałowych, za mało ruchu albo jeszcze
        coś innego.
        Niestety muszę kombinować sama jak pomóc mamie (ona mi nie powie, po udarze mówi
        b. niewiele).
        Myślę, że nie zaszkodzi wprowadzić do jej diety te produkty, które poleca TCM

        • didi_max Re: zaparcia 07.09.06, 18:33
          Najpierw ustosunkuje sie do wypowiedzi pani dr.
          - z całym szacunkiem, ale w tej wypowiedzi nic z niczym się nie je.Wedlug
          mnie, nie wykazała tam żadnej prawidłowosci i równie dobrze mogła rzucić
          garscią innych produktów.Ze smaków nie wymienila tylko słodkiego i słonego,
          choć ten ostatni powinna była...Wino na zaparcia? O ile mi wiadomo produkty
          bogate w garbniki działają sciagajaco na jelita i hamuja perystalike jelit,
          inne produkty także budza pewne wątpliwości.Uogólniając "dziwna wypowiedź"

          Teraz TCM

          Standardowe srodki przeczyszczajace ; rzewień, senes, sol glauberska.

          Zimne zaparcie; podawac rozgrzewajace pokarmy na yang nerek, uwzględnić
          kasztany, orzechy wloskie, nerki baranie.(marzniecie, slabe krążenie)

          Gorace zaparcie; chlodne pokarmy, bez ostrosci(uczucie goraca,
          poddenerwowanie,pocenie, pragnienie)

          Zastój wątrobowy; pokarmy udrażniajace qi i krew wątroby.
          (rozdraznienie ,wzdecia bol glowy, napięcie)


          Może coś przypasujesz Elu.Tylko ostrożnie.Zdrówka dla mamy :)
          • didi_max Re: zaparcia 07.09.06, 18:58
            Dobra pomyslalem i wiem o co jej chodzi.Ale nie rozgrzeszam.Ta wypowiedź miała
            by ręce i nogi gdyby przykładem posilku nabiałowo zbożowego móglby być jedynie
            ryżowy kleik na mleku, ale przecierz może być to np także gryka z jogurtem.
            To tak ogółem odnośnie pierwszej części wypowiedzi.Odośnie wymienionych
            czerwonych produktow i tcm podtrzymuję.Nie widzę związku.
            • elpasz Re: zaparcia 12.09.06, 10:26
              Najbardziej pasują zimne zaparcia.
              Podpowiedz mi, gdzie znajdę jakie produkty są rozgrzewające na yang nerek.

              Jesli chodzi o tę lekarkę to ona wg mnie stosuje wiele skrótów myślowych. Byłam
              jakiś czas temu na propocji jej książki, teraz jestem w trakcie czytania, TCM
              jest tam potraktowane króciutko i pobieżnie.
              • jamila Re: zaparcia 12.09.06, 14:09
                Elu, bardzo polecam Ci ksiazke, ktora mam od niedawna, a jest tu na forum
                wymieniana w podst. literaturze TCM - 'Odzywianie wedlug Pieciu Przemian'
                Barbary Temelie. Masz tam nie tylko doskonale wprowadzenie w 5 elementow, ale
                zalecenia na rozne problemy, takie jak niedobor Qi sledziony i yang nerek,
                niedobor krwi itd; dodatkowo jest duza lista z tabela produktow;
                Jak sie rozejrzysz tu na forum, znajdziesz linki do materialow Diolosy, gdzie
                najwazniejsze wskazania sa wymienione dla tego przypadku.
                Pozdr:)
              • didi_max Re: zaparcia 12.09.06, 20:06
                Ok Elu, ale ze względu na stan twoje mamy , który zapewne wymaga jeszcze pewnej
                troski musisz uważać z doberem menu dla niej pod katem wybiurczych dolegliwosci.
                Np; Jezeli to wiatr wątrobowy spowodował jej dolegliwości to pewnie yin nerek
                też nie było w najlepszej formie.Jezeli teraz np przeczytasz, ze na yang nerek
                poprzez cykl kontrolny dobry jest pieprz i czosnek, to ich stosowanie raczej
                nie byloby dobrym pomyslem, ze wzgledu na calokształt układu energetycznego
                mamy.Z czystym sumieniem tak jak pisalem można polecić, orzechy wloskie,
                kasztany, ryby słodkowodne poniewż one ogólnie wzmacniaja qi nerek co pewnie
                jest w tym wypadku najistotniejsze.
                Reasumując jeżeli jest to zimne zaparcie to lepiej podawac pokarmy cieple i
                wzmacniajace, a nie gorące ktore czesto maja też rozpraszajacą energie(tu
                odwołanie do wczesniej wymienionych przykladów)

                Tak czy inaczej oczywiscie rozsądna ilość blonnika w diecie.To rozumiem, że
                jest jasne.

                pozdr
                  • iokepine Re: zaparcia 25.09.06, 01:02
                    Gorące zaparcie: sałata:)
                    Zimne zaparcie: suszone śliwki:)
                    Lepiej kupić takie niesiarkowane, bo te siarkowane mogą podrażniać wątrobę.

                    Ogólnie więcej ruchu i błonnika:)
                      • oliffka5 Re: zaparcia 25.09.06, 10:29
                        Przepraszam bardzo ale co to za sensacyjne wiadomości zamieszcza Pani Witoszek?
                        Przyczyną zaparć są zbożą? Produkty mleczne, wiadomo, są ciężko strawne i
                        raczej z nimi nie przesadzać ale zboża?
                        Moja dieta opiera się głównie na nich i bardzo sobie to chwalę.
                      • didi_max Re: zaparcia 25.09.06, 12:41
                        Zgadza się.No i wątróbka może tu też wciskać swoje trzy meridiany.Jak sie
                        przyjrzymy możemy mieć tu komplet 12 obiegów, z których każdy w pewnym zakresie
                        może ingerować w tę sprawe :)
                            • didi_max Re: 25.09.06, 18:15
                              ......:)
                              No właśnie tak i to jeszcze nic, od nadmiaru węglowodanów w diecie to można iść
                              do piekła normalnie !!! O !!! :(

                              A tak ćwierć poważnie to; rozumiem, ze pani Witoszek chce pomóc ludziom, a przy
                              okazji książkę sprzedać, albo odwrotnie, nieważne.Problem w tym, że jest bardzo
                              wiele diet, które podobno zawierają w sobie elementy tcm, ale w praktyce to już
                              z tym bywa różnie.Przykładem Daniel Reid i jego Tao zdrowia, gdzie autor gorąco
                              zaleca, aby conajmniej połowa menu była w stanie surowym, a jeko źródlo białka
                              sugeruje kilka razy dziennie zjeśc garść orzechow i pestek :( Wszystko fajnie
                              tylko ...Jezeli chodzi zaś o dietę wegetariańsko/tluszczową to czytałem o tej
                              kwestii w ciekawej książce pana Beznera pod tytulem Czy doktor Kwaśniewski ma
                              racje.Autor sugerował dietę opartą na oliwie, rybach , jajkach i warzywach,
                              negatywnie zas wypowiadal sie o nabiale, choć nie o zbożu, poruszał także
                              zagadnienie grupy krwi...
                              Podsumowujac o diecie pani Witoszek można porozmawiać, ale A) Na gruncie
                              medycyny orientalnej, bo to takie tutaj mamy forum, no i B) Autorka diety
                              powinna być gotowa do przekazania, oraz ewentualnej obrony swoich
                              argumentów...tylko kto z nas kupi wtedy książkę :(
                              • iokepine Re: 25.09.06, 20:07
                                didi_max napisał:

                                >Problem w tym, że jest bardzo
                                > wiele diet, które podobno zawierają w sobie elementy tcm, ale w praktyce to
                                >już z tym bywa różnie.Przykładem Daniel Reid i jego Tao zdrowia, gdzie autor
                                gorąco zaleca, aby conajmniej połowa menu była w stanie surowym, a jeko źródlo
                                >białka sugeruje kilka razy dziennie zjeśc garść orzechow i pestek :( Wszystko
                                fajnie tylko ...Jezeli chodzi zaś o dietę wegetariańsko/tluszczową to czytałem o
                                tej
                                > kwestii w ciekawej książce pana Beznera pod tytulem Czy doktor Kwaśniewski ma
                                > racje.Autor sugerował dietę opartą na oliwie, rybach , jajkach i warzywach,
                                > negatywnie zas wypowiadal sie o nabiale, choć nie o zbożu, poruszał także
                                > zagadnienie grupy krwi...

                                Ekhem:)

                                Didi_max, z dietami jest taka bajka, że:

                                - po pierwsze trzeba brać pod uwagę kliamat, w jakim człowiek żyje, a więc np.
                                przenoszenie żywcem pomysłów z Indii jest niewłaściwe - myślę tutaj o tych
                                bezkrytycznie stosujących dietę bez czosnku i cebuli, a nie biorących pod uwagę,
                                że w Indiach temperatura potrafi dochodzić do 50 stopni w cieniu o w takich
                                warunkach czosnek i cebula faktycznie bardzo szybko zabiją wątrobę.
                                Zresztą oni zamiast czosnku i cebuli stosują asafetydę, która u nas nie rośnie i
                                jest zwyczajnie droga. Ale importerom zapewne w to graj;)
                                Podobnie ma się sprawa z tymi parawitariańskimi dietami z Kalifornii, jakie sie
                                u nas promuje: są zwykle typu liang, albo wręcz han, co będzie niezłe w lato,
                                ale w zimie będzie na dłuższą metę zwyczajnie szkodliwe.

                                - po drugie w doborze diety ważna jest konstytucja i parę innych szczegółów,
                                takich jak grupa krwi, ciśnienie, typ hormonalny, typ wegetatywny itp. Jedni
                                potrzebują dużo białka, a inni dużo węglowodanów, jeszcze inni mniej wiecej po
                                równo - nie ma tutaj reguły i warto na sobie poeksperymentować, żeby znaleźć
                                swój punkt równowagi.


                                Dieta rozdzielna jest niezła, zwłąszca dla gubasków, ale dla osób o szybkiej
                                przemianie materii to bedzie koszmar; co do Kwaśniewskiego, to jestem w ogóle
                                przeciw - ludzie cieszą się na początku, ze na niej chudną, bo im się przemiana
                                ketonowa zmienia na lepsze ze względu na brak węglowodanó w diecie, a po 3
                                miesiacach jest masakra. Spotkałam spro osób, na początku zafascynowanych, a
                                potem cierpiących ze względu na powikłania, zwłaszcza o charakterze
                                sercowo-wątrobowym. Lubię dietę 5 przemian, bo jest dobrze zbilansowana i jakoś
                                ładnie potrafi nadrabiać różne małe wykroczenia;)))

                                Dla porównania warto sobie zrobić 2 kanapki i na jednej nakładać produkty
                                zgodnie z 5 przemianami, a na 2 - bez takiego zamysłu.

                                Dla ciekawych proponuję też zrobić 2 doświadczenie z kanapkami z tych samych
                                sładników - jedną skopponować w cyklu harmonizujacym, a drugą - w dynamicznym:)))
                                • didi_max Re: 25.09.06, 21:11
                                  Bardzo fajny post Iokepine:)

                                  Wszystko to mniej więcej wiemy znamy i kochamy.

                                  Jezeli jakaś uwaga to np odnośnie modyfikacji diety optymalnej ala optymalniak,
                                  tej z podbitymi węglami.Niektóre zerówki wytrwale i całkiem nieźle na niej jadą.

                                  (Bacznie przygladam sie swojej babci...)

                                  Jeszcze jedna o smaku ostrym i pikantnych potrawach.Nie uwierzysz jak moi
                                  nigeryjscy przyjaciele ostro jadą.Ich kuchnia jest o zgrozo cieplejsza od
                                  polskiej.Osty smak np chilli pomaga otworzyć pory skory i wydalic przez nie
                                  letnie goraco.Tez proponuje experyment.Jedzcie latem wszystko dokladnie
                                  chilliowate, można zamarznąć! Oczywiscie trzeba pamietac o ochronie wątroby :)

                                  P.S co to jest cykl dynamiczny ?
                                    • iokepine Re: 25.09.06, 21:42
                                      didi_max napisał:

                                      > post nr 1000 JEST MÓJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      >

                                      gratulecje:)

                                      > a co to jest Ekhem?

                                      zwerbalizowane chrzknięcie:P
                                  • iokepine Re: 25.09.06, 21:41
                                    didi_max napisał:

                                    > Bardzo fajny post Iokepine:)
                                    >
                                    > Wszystko to mniej więcej wiemy znamy i kochamy.
                                    >


                                    :)


                                    > Jezeli jakaś uwaga to np odnośnie modyfikacji diety optymalnej ala optymalniak,

                                    > tej z podbitymi węglami.Niektóre zerówki wytrwale i całkiem nieźle na niej jadą
                                    > .
                                    >
                                    > (Bacznie przygladam sie swojej babci...)

                                    Babcie też mają to do siebie, ze ze względu na przedwojenny, przedchemiczny
                                    materiał bywają ogniotrwałe i odporne na pranie i wirowanie;)

                                    Dzisiejsi alergicy mogliby tego nie przeżyć. Poza tym jestem antykwaśniwesko
                                    nastawiona, bo jestem vege.


                                    > Jeszcze jedna o smaku ostrym i pikantnych potrawach.Nie uwierzysz jak moi
                                    > nigeryjscy przyjaciele ostro jadą.Ich kuchnia jest o zgrozo cieplejsza od
                                    > polskiej.Osty smak np chilli pomaga otworzyć pory skory i wydalic przez nie
                                    > letnie goraco.Tez proponuje experyment.Jedzcie latem wszystko dokladnie
                                    > chilliowate, można zamarznąć! Oczywiscie trzeba pamietac o ochronie wątroby :)
                                    >

                                    Ok, to zapytam - czy w Nigerii jest parno, czy sucho? Bo w Indiach poza tym, ze
                                    gorąco, to i wilgotno do 90%

                                    Pozatym co jedzą do tego chili? Diabeł tkwi w szczegółach. W Meksyku też jest
                                    gorąco, chili sie zażerają, ale tam ejst sucho.

                                    > P.S co to jest cykl dynamiczny ?

                                    Inaczej kontrolujący, ale ta nazwa kojarzy mi się jakoś hitlerowsko;)))
                                    • didi_max Re: 25.09.06, 21:58
                                      aaaaa ekham.przepraszam :)

                                      Akurat zarówno Nigerja jak i Indie znajdują zdaje się na podobnej szerokości
                                      geograficznej, no Nigeria chyba troszke blizej równika.Mamy więc zarowno tam
                                      jak i tam porę suchą i mokrą , a klimat podobny :)
                                      i dlatego Nigerię odwiedzamy na gwiazdkę :)

                                      Ale co nie pasuje z tym chilli i co ma do tego suchośc, przeciaż smak ostry
                                      nie nawilża?

                                      RZĄDAM WYJAŚNIEŃ !!! przepraszam, niemiecka krew od strony prababci... :)

                                      NATYCMIAST!!! ups...

                                      Wiesz, ja zgrywam mondrale bo przeczytałem bibliteczkę zdrowotną mojej babci,
                                      zachomikowała tego kilka szaf i nadal skladuje :) Ona probowała chyba
                                      wszystkiego i jak by tago nie ugryźć no swinia z masłem po prostu jej służy :)
                                        • iokepine Re: 07.10.06, 13:06
                                          didi_max napisał:
                                          > A czego mamy się spodziewać po dynamicznej kanapce?

                                          Ze cie zdynamizuje:)
                                          Mam wrazenie, ze m.in. ze względu na podejście makrobiotyczne, jak i
                                          wielowiekową tradycję klęsk głodu w Chinach, nadal w TCM promuje się w żywieniu
                                          cykl odżywczy. Tymczasem w naszej cywilizacji głównie siedzimy za biurkiem i
                                          klepiemy w klawiatury, a nie uganaimy się na polowaniu, czy nadwyrężamy grzbiet
                                          w polu:P Wiec cykl dynamiczny jest imo dobrym pomysłem.
                                          • didi_max Re: 07.10.06, 13:32
                                            Mimo wszystko, tego nie rozumiem.
                                            Cykl kontrolny pomijając wydźwięk tego słowa, dobrze oddaje tę zależność w
                                            pięciu elementach.Kontrola ma byc akuratna, ani za silna ani za słaba, bo to
                                            burzy harmonię.Jak ma sie do tego dynamiczność i czym to się ma objawić?
                                            Pobudzeniem, a harmoniczność uspokojeniem?
                                            Prosze mnie odesłać do tekstów źródłowych.
                                            • iokepine Re: 07.10.06, 14:12
                                              Takiej nazwy stosował zamiennie z oiegiem kontrolnym mój nauczyciel TCM, pan
                                              Niedźwiecki,i zetknęłam sie tez w literaturze. Jak znajdę troche czasu, to
                                              pokopię w biblioteczce i podeślę źródła, na razie jesteś zdany na wygooglanie
                                              albo odrobinę cierpliwości:)

                                      • didi_max Re:Klimat/tcm 25.09.06, 23:45
                                        Ja rozumiem to tak;

                                        Na północy należy zadbać przede wszystkim o ochronę ciepła i esencji dlatego
                                        rozgrzewające potrawy do pewnego stopnia zalecane będą nawet latem.Ponieważ
                                        problemy w tej szerokosci dotyczą głównie qi.

                                        Na południu bardziej należy zwrócić uwagę na ochrone soków , więc bardziej
                                        odświerzającą dietę.Problemy w tej szerokości częściej dotyczą krwi.

                                        Jednak należy być pomnym tego , że;
                                        -wladczynią soków jest śledziona, dlatego ciepłe jedzonko potrzebne jest także
                                        na południu.
                                        -smak ostry na poludniu służy otwarciu porów skóry i wydaleniu przez nie
                                        nadmiaru gorąca, dla ochrony soków stosowana jest jakaś kwaśna przekąska , np
                                        pomidor
                                        ... przypomina mi sie tu wypowiedź Diolosy o tym że Żydzi dodawali do wina
                                        ocet, zdaje sie z podobnych względów.

                                        To z grubsza tyle :)

                                        A jezeli chodzi o "całościową" kuchnie nigeryjską, to mogę powiedzieć, że
                                        tak ,jest ciepła, kolega skończył tam gastronomię :)jeżeli zaś idzie o indyjską
                                        to do końca nie wiem, ale czy specjałem kuchni indyjskiej nie są dania oparte
                                        na smażeniu w głębokim tłuszczu z dużą ilością przypraw?

                                        smacznego :)
                                        • iokepine Re:Klimat/tcm 27.09.06, 20:04
                                          didi_max napisał:


                                          > A jezeli chodzi o "całościową" kuchnie nigeryjską, to mogę powiedzieć, że
                                          > tak ,jest ciepła, kolega skończył tam gastronomię :)jeżeli zaś idzie o indyjską
                                          > to do końca nie wiem, ale czy specjałem kuchni indyjskiej nie są dania oparte
                                          > na smażeniu w głębokim tłuszczu z dużą ilością przypraw?
                                          >
                                          > smacznego :)


                                          ale wszystko praktycznie na łagodne robione:)
                                      • iokepine Re: 27.09.06, 20:03
                                        didi_max napisał:
                                        >
                                        > Akurat zarówno Nigerja jak i Indie znajdują zdaje się na podobnej szerokości
                                        > geograficznej, no Nigeria chyba troszke blizej równika.Mamy więc zarowno tam
                                        > jak i tam porę suchą i mokrą , a klimat podobny :)
                                        > i dlatego Nigerię odwiedzamy na gwiazdkę :)

                                        Zastanawiam sie, czy różnica nie leży w też w:
                                        a. różnicach konstytucyjno-fizjologicznych hindusów i afrykanów - konstytucje
                                        ewidentnie odmienne.

                                        b. pytanie, czy w indiach jest tyle potwornycvh robali, co w Afrtyce? Afryka
                                        słynie z tysiecy małych pasożytów, błeee. W tym momencie Metal jak najbardziej i
                                        ile wlezie.


                                        >
                                        > Ale co nie pasuje z tym chilli i co ma do tego suchość, przeciaż smak ostry
                                        > nie nawilża?
                                        >

                                        nie nawilża, ale jak to metal załatwia wątrobę. Potraktuj drzewo w porze suchej
                                        ostrzem, to ma szansę sie wykaraskać. W porze mokrej - coś zaraz dopadnie to
                                        drzwo i zeżre;)

                                        >
                                        > Wiesz, ja zgrywam mondrale bo przeczytałem bibliteczkę zdrowotną mojej babci,
                                        > zachomikowała tego kilka szaf i nadal skladuje :) Ona probowała chyba
                                        > wszystkiego i jak by tago nie ugryźć no swinia z masłem po prostu jej służy :)

                                        Fajnie mieć taką babcie:)

                                        A co do świni z masłem - nie dziwie się. Po klimatach wojennych wszyscy ztego
                                        pokolenia wielbią świnię z masłem jako bóstwo i dobrobyt w jednym.
                                        • didi_max Re: 27.09.06, 22:34
                                          Widzę, że nie możesz przeboleć tego ostrego smaku :)

                                          Konstytutce/fizjologia; Ja spotkałem generalnie czarnych twardzieli, którzy nie
                                          potrafili chorować na przeziebienie dużej niż jeden dzień.Hm więc jak już to
                                          raczej potrzebowaliby chyba łagodniejszej diety.Pamiętam jak latem na
                                          przystanku w slońcu przy 30 stopniach siedziala kolo mnie jakaś para i jedno
                                          powiedzialo do drugiego "ale bym zjadł cos ostrego, może pójdziemy do
                                          chińczykow?" W sumie nie widze problemu jezeli ten metal jest stosowany do
                                          usunięcia gorąca z organizmu (mimo, ze sam jest ciepły) jezeli jest odpowiednio
                                          zneutralizowany odświerzajacymi pokarmami, ktore ochronia watrobę, no i
                                          oczywiscie nie mowimy tu o megadawkach tych ostrości.
                                          Ale kumpel poważnie, gotował jak szatan, (albo smażył), z mięs też preferowal
                                          krowe , albo suszona rybę i jego gust nie odbiegal w tym wzgledzie podobno od
                                          reszty swojej populacji.

                                          Robale...jfuj.Pod tym wzgledem też chyba nie ma wielkiej różnicy, choc nie
                                          jestem tu expertem, a gorzkich tonikow to ci przecie pod dostatkiem, trzeba od
                                          razu z siekierą na biedne zwierzątka :( ?
                                          Wilgotne goraco...moze i racja, ze brzmi groźniej niz samo gorąco :)

                                          Naprawde nie wierzysz, ze dieta opty może komuś słuzyć ?

                                          pozdr
    • ewa.bednarczyk.witoszek Re: zaparcia 27.09.06, 01:02
      3x2 łyżki olejy rośl. przed posiłkami (pół roku.
      2 Szklanki wody przegotowanej na czczo (pół roku).
      Papryki, pomidory, owocowa-czerwona herbata, zakwas z buraków, marchewka.
      Wszystkie w/w mogą być z tym olejem.
      Przyczyną zaparć są zboża (żyto, pszenica, ryż, kukurydza-najmniej)i WSZYSTKIE
      produkty mleczne - warto je rotować - jadać co 407 dni(~dietaoptymalna.com)
      Jak jesteś szczupła to możesz pić śmietanę codziennie, jak gruba-raczej nie)
      Jarzyny(w każdej postaci), zupy jarzynowe są o.k.
      • ewa.bednarczyk.witoszek Re: zaparcia 27.09.06, 01:21
        Mleczne raczej u dzieci są przyczyną zaparć.
        Zboża u dorosłych.Brakuje wtedy niezbednych nienasyconych kwasów tłuszczowych,
        witaminy A, witaminy E,witaminy C. Wszystkich tych składnikow nie ma w zbozach.
        Dlatego zboża są przyczyną zespołu suchości u starszych (suche sluzowki,
        zaparcia), a likwadacja zbóż u młodszych likwiduje nadmierne wydzielanie w
        nosie/gardle (dieta dra Kwasniewskiego-bez zbóż baje na to gwarancję).
        NNKT są w rybach, żółtkach,olejach rośl., migdałach.
        A - warzywa;E-oleje rośl z I tloczenia, C- warzywa.
        Nadmiary Węglowodanow też zapierają. Ciepła/goraca przegotowana woda jest super
        (bo element ognia, a nie zawiera przy tym cukru, a jak piszę w swojej książce
        POST też jest dietą optymalną). Wszystkie mleczne "wysuszają" (działają jak
        alergen) śluzowkę. Im tłustsze (więcej NNKT) tym mniej problematyczne dla
        śluzowki.
        • didi_max Re: zaparcia 27.09.06, 11:02
          Tych witamin, rzeczywiscie nie ma w zbożach jednak nawet najberdziej
          restrykcyjne diety nie sugerują , aby opierać sie na samych zbożach cały
          czas.Przecież te witaminy dostarczamy w innych produktach, jest to zwyczajowe
          działanie urozmaiconej diety.

          Jezeli za przyczyny suchosci uznamy niedobor tych witamin , których nie ma w
          zbożu, to możemy mieć rację, ale co najwyzej w jednym na dziesięć przypadków.

          Nadmiar węgli zapiera? Inni twierdza, za wywołuje biegunkę :(

          Mleczne wysuszają...tu sie juz poddaje :)
      • didi_max Re: zaparcia 27.09.06, 10:55
        Olej może posmarować i nawilżyć jelita, zgoda, choć w tym przypadku spełnia on
        rolę "tabletki" , nie wiemy , czy za zaparciem nie kryje sie jakaś poważniejsza
        dysfunkcja, jezeli poprzestaniemy na oleju, możemy juz sie tego nie dowiedzieć

        Czerwone warzywa, jako związek z dolnymi czakrami? To znowu uproszczenie , na
        dolegliwości sercowe nie zawsze pomogą zielone...pomijajac kwestię, że to juz
        nie tcm -owska klasyfikacja.

        Zboża jako przyczyna zaparć, to niestety wymaga głębszych wyjaśnień :)
    • ewa.bednarczyk.witoszek Re: zaparcia 27.09.06, 01:31
      Wg Ajurwedy j. grube to zakres czakry czerwonej, dlatego choroby "od pępka" w
      dół leczą pokarmami w kolorze czerwonym. Impotencja, nogi, kolana,bole w ok.
      krzyzowej. Dobrze, że na salach operacyjnych nie obkladają czerwonymi
      przescieradłami. A jak ktoś "sie wysyci" - zaczyna mieć ochotę na zielone
      warzywa (odznaka poprawy). Skondinąd to kolor uzupelniajacy do czerwonego, a w
      organizmie ma być rownowaga...
      • elpasz Re: zaparcia 04.10.06, 11:07
        ewa.bednarczyk.witoszek napisała:
        3x2 łyżki olejy rośl. przed posiłkami (pół roku.
        2 Szklanki wody przegotowanej na czczo (pół roku).
        Papryki, pomidory, owocowa-czerwona herbata, zakwas z buraków, marchewka.
        Wszystkie w/w mogą być z tym olejem.
        Przyczyną zaparć są zboża (żyto, pszenica, ryż, kukurydza-najmniej)i WSZYSTKIE
        produkty mleczne - warto je rotować - jadać co 407 dni(~dietaoptymalna.com)
        Jak jesteś szczupła to możesz pić śmietanę codziennie, jak gruba-raczej nie)
        Jarzyny(w każdej postaci), zupy jarzynowe są o.k.

        Mama w ogóle pije mało chętnie a więc pół litra wody na raz w dodatku
        niesmacznej to nierealne, w dodatku przez pół roku.
        Nie rozumiem co z tym olejem-ma być przed posiłkiem czy wymieszany z warzywami-
        wtedy nie będzie przed posiłkiem.

        Podobnie nie rozumiem z produktami mlecznymi. Mama jest szczupła więc może pić
        śmietanę codziennie-to jak wtedy z rotacją mlecznych co 4-7 dni? Przecież
        śmietana to produkt mleczny...

        Zbóż mama nie jada.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka