Dodaj do ulubionych

trzymajcie kciuki

03.06.10, 20:21
Dziewczyny, trzymajcie za mnie kciuki.
1.05 poroniłam w 6 tyg (samoistne, bez zabiegu), jakoś przyjęłam to
do wiadomości, powiedziałam sobie, że dzidziuś rozmyślił się i chce
jeszcze trochę poczekać uncertain
Lekarka dawała zielone światło, ale stwierdziłam, że cykl po
poronieniu odpuszczam. No i cykl się wlókł strasznie, czekałam i
czekałam, dziś się zirytowałam, bo ile można czekać i zrobiłam test.
2 kreski smile Bardzo się cieszę, ale też trochę się boję ...
Trzymajcie proszę za mnie kciuki, żeby tym razem było wszystko
dobrze.
Zdaje się, że do lutego będę się teraz naprzykrzać św. Tadeuszowi
Judzie (patron od spraw beznadziejnych), lepiej oddać się w ręce
profesjonalisty wink
Obserwuj wątek
    • jupiet Re: trzymajcie kciuki 03.06.10, 21:07
      Gratuluję. I oczywiście trzymam kciuki.
    • mysz_ka85 Re: trzymajcie kciuki 04.06.10, 09:39
      Gratuluję i życzę samych pozytywnych myśli.
      Też zaszłam w ciążę w cyklu po poronieniu i jestem już w 20 tygodniu.
      Jeżeli to nie bhcg z poprzedniej ciąży to na pewno się udawink
      Statystyki są za nami, czytałam, że malutki odsetek kobiet, które zaszły w ciążę
      zaraz po poronieniu doświadczają tego po raz drugi właśnie w tej nowopoczętej
      ciąży, także głowa do górywink
      • notka2 Re: trzymajcie kciuki 04.06.10, 15:38
        beta raczej z tej ciąży, w poprzedniej była b. niska - lekarka od
        początku stwierdziała, że marne szanse na utrzymanie.
        A jak ty czujesz się w ciąży? "Normalne" objawy?
        I jeśli mogę spytać, czy nie męczą cię jakieś dodatkowe obawy
        spowodowane poronieniem?
        Ja mam już 3,5 letnią córkę z 1 ciąży, któa była ksiązkowa, a teraz
        troszkę się obawiam, że czy nie będę schizować - b. wierzę, że
        poprzednia sytuacja z poronieniem się nie powtórzy, ale jakiś
        niepokój na dnie jest.
        dziękuję bardzo za dobre słowo smile
        • aldakra Re: trzymajcie kciuki 04.06.10, 17:05
          Będę za ciebie trzymała kciuki. Moim zdaniem musi być dobrze smile No a
          różnym świętym warto się naprzykrzać - wiem z doświadczenia. Trzymam
          kciuki!
        • mysz_ka85 Re: trzymajcie kciuki 04.06.10, 20:27
          Jeżeli chodzi o objawy to bolały mnie piersi i czekałam na okres.
          Dowiedziałam się o ciąży, kiedy byłam wg ginekologa w 5/6 tygodniu
          czyli dwa miesiące od poronienia (poszłam do lekarza, bo nie miałam
          okresu już dwa miesiące a byłam po szpitalu na kontroli i było
          wszystko ok). Zaszłam w ciążę około 4 tygodnie po poronieniu.
          Potem miałam nudności, przebarwienia i normalne objawy, ale jakoś nie
          nadmierne...Od samego początku chodzę często do lekarza, w sumie co
          dwa tygodnie. Miałam już kilka usg - dla świętego, mojego spokoju.
          Wszystko do tej pory, za co szczerze dziękuję Bogu, jest prawidłowe.

          Jeżeli pytasz o moje obawy to trafiłaś chyba w dziesiątkę. Mam obawy,
          od samego początku, codziennie, co godzinę, co minutę, teraz już
          coraz mniejsze, ale na początku było tragicznie. Szczególnie jak raz
          zaplamiłam. Trzy dni przed ślubem, swoim ślubem i weselem w 11
          tygodniu czyli wtedy, kiedy poroniłam pierwszą ciążę - puste jajo
          płodowe...

          Teraz wiem, że ciało zachodzi w ciążę kiedy jest na to gotowe, ale z
          psychiką jest zupełnie inaczej. Wiem, że należy chyba poczekać do
          momentu, kiedy się chociaż trochę zapomni... Jeżeli kiedyś następuje
          taki moment. I może brzmi to dziwnie, ale nie byłam psychicznie
          gotowa na to. Powiem Ci tak, każde szczyknięcie, każdy ból jest dla
          mnie powodem do strachu, strachu o mojego małego synka (ma jakieś 300
          g teraz).

          Wiesz mnie zawsze uspokaja jedna myśl - może Ci to pomoże - co ma być
          to będzie, nie wpłyniesz na to jak zachowa się teraz Twoje ciało, czy
          sobie tym razem poradzi, czy będziesz miała drugie dziecko. Ktoś nad
          nami czuwa, czy wierzysz w Boga czy nie, ktoś nad nami czuwa i ja
          wierzę, że daje nam tylko tyle smutku ile może najmniej.

          Dlatego głowa do góry. Musisz wierzyć, wierzyć że ten dzidziuś bardzo
          chce zobaczyć świat. Czasem jest bardzo trudno, szczególnie wtedy
          kiedy mama patrzy przez łzy. Ale musi się udać.
          • notka2 Re: trzymajcie kciuki 04.06.10, 21:27
            Masz rację, trzeba wierzyć. Ja sobie od wczoraj tak często
            powtarzam, że będzie dobrze, że już w to wierzę smile
            Moja lekarka, kiedy pytałam ją o przyczyny poronienia, powiedziała
            mi, że tak miało być - ciąża słaba, ale następna będzie ok. I też
            chcę w to wierzyć.
            Dla mnie poronienie oprócz bólu i straty to przede wszystkim totalne
            zaskoczenie - mam już za sobą 1 ciążę, zupełnie książkową i
            bezproblemową, z której mam super 3,5 letnią córkę, a jak sobie
            przypomnę, co w ciąży wyczyniałam, to mi ręce opadają nad sobą -
            pracowałam do końca, nie rozczulałam się nad sobą, w 6 miesiącu na
            weselu siostry bawiłam się do rana, w 7 miesiącu przewróciłam się
            jak długa, na szczęscie na bok - i było ok. co prawda córka urodziła
            się nieco wcześniej - koniec 37 tyg, (dostła 10 pkt Apgar) ale
            patrząc teraz na nią, to nie był wcześniejszy poród tylko jej
            charakterek - teraz też 5 minut na miejscu nie usiedzi smile
            a w 2 ciązy, tej z poronieniem nie dość że staraliśmy się 7 cykli w
            pocie czoła wink to jeszcze skończyło się w 6 tyg.
            Więc teraz mam nadzieję, że pech się odwrócił, skoro dzidziuś
            pojawił się w 1 cyklu, to i reszta będzie ok. O co ww sw Tadeusza
            Judę uniżenie proszę smile A i Tobie mysz_ko tego samego życzę i kciuki
            trzymam smile Pogłaszcz maluszka i niech mamy za bardzo po żebrach nie
            kopie smile

    • lima11 Re: trzymajcie kciuki 05.06.10, 12:33
      Trzymam kciuki!!! Ja miałam zabieg usunięcia martwej ciąży 26.11.2009 w 11 tygodniu ciąży. Odczekałam pół roku, wydawało mi się że psychicznie jestem gotowa na kolejną ciążę. Jestem teraz w siódmym tygodniu i po prostu świruję, każde wyjście do toalety to stres, że znów zobaczę krew. Raz tak wpadłam w panikę że tym razem to ciąża pozamaciczna, tak bolał mnie brzuch, że musiałam jechać od razu do lekarza.Byłam bardzo zdziwiona że ciąża rozwija się w macicy. Lekarka kazała mi przede wszystkim wyluzować. Najgorszy okres jeszcze przede mną, ale staram się myśleć pozytywnie, chociaż nie robię żadnych planów. Mam 3 letniego synka z bezproblemowej ciąży. Życzę Ci przede wszystkim spokoju i optymizmu. Pozdrawiam
      • barankowa20 Re: trzymajcie kciuki 06.06.10, 21:39
        ja rowniez 3 mam kciuki!!!!!!powodzenia bedzie wszytsko dobrze!!!!
        • notka2 Re: trzymajcie kciuki 07.06.10, 09:19
          niestety, wczoraj dostałam okresu sad może to i lepiej, organizm się
          zregeneruje, tym bardziej że córka znowu sprzedała mi jakiegoś
          wirusa i ledwo zipię.
          Cóz, na razie muszę się wyleczyć i niech się wreszcie skończy rok
          szkolny w przedszkolu, może wreszcie nie będę więcej nic łapać,
          poprzednie poronienie zdarzyło się w czasie infekscji prosto z
          przedszkola.
          B. wam wszystkim dziękuje za dobre słowo i trzymanie kciuków,
          przydadzą się na następny raz, który mam nadzieję szybko sie
          wydarzy, tym razem już bez dodatowych atrakcji
          pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie fasolkismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka