Wybaczcie, że zaczynam kolejny wątek, ale kto jak kto- Wy musicie
zrozumieć, że dwie kreski na teście, po poronieniu, to wyjątkowo
dobry powód na nowy wątek.

Zatem, dziś zobaczyłam te kreski (
druga jeszcze słaba, ale jest!) i chodzę uskrzydlona. Mam jedno
dziecko - staraliśmy się o nie ok 9 miesięcy, potem Aniołek -
staraliśmy się 5 miesięcy , a teraz ...pierwsze staranie- 3 cykle po
zabiegu i jest!
Piszę to, bo czytając wcześniej posty na forum lgnęłam do takich
dobrych wieści, jak głodny do miodu. Mam nadzieję, że chociaż jednej
z Was doda to ochoty do "działania". Trzymajcie proszę kciuki.
Pozdrawiam pijana szczęściem.