Dodaj do ulubionych

jestes w ciazy i nie chcesz dzicka?

07.11.04, 19:35
Bywa bardzo czesto ze przez rozne problemy rodzinne, warunki socjalne i inne
nie pozwalaja ci na urodzeniu Twojego dziecka.Jakie kolwiek problemy napisz
i , sprobuje ci pomoc, bo jestem osoba ktora cale zycie wycierpiala sie na
lekarzach i instytucji. moj email lolka61@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • lenka70 Re: jestes w ciazy i nie chcesz dzicka? 07.11.04, 19:39
      lolka61 jesteś pośrednikiem w adopcji?
      • lolka61 Re: jestes w ciazy i nie chcesz dzicka? 07.11.04, 19:51
        kocham dzieci, i pomoge kazdej kobiecie co ma problemy, jak BB KOCHA ZWIERZETA
        to ja tak dzieci, pomoge wszystkim
        • lenka70 Jaka to pomoc? 07.11.04, 20:04
          lolka61 napisała:

          > kocham dzieci, i pomoge kazdej kobiecie co ma problemy, jak BB KOCHA
          ZWIERZETA
          > to ja tak dzieci, pomoge wszystkim

          Na czym Twoja pomoc ma polegać?
          • lolka61 Re: Jaka to pomoc? 07.11.04, 20:07
            przepraszam cie bardzo jetes przez przypadek dziennikarka?
            • lenka70 Re: Jaka to pomoc? 07.11.04, 21:29
              Przez przypadek nie, ale znam paru dziennikarzy, gdybys potrzebowała... smile
              • lolka61 Re: Jaka to pomoc? 07.11.04, 21:50
                chcialam cie poimformowac ze mam 8 dzieci z adopcji dalekiej, BANGLADESH,
                AFRYKA ....nie bede ci teraz opisywac ile i gdzie. Pomoglam i pomagam w domach
                dziecka w Polsce tak jak i matkom i dziewczynom ktore sa naprawde w problemach,
                Nie czuje sie pedofilka bo ja sie wycierpialam za duzo jak sie nie moze miec
                dzieci, i jak chcesz wiedziec za miesiac probuje po raz 14 zaplodnienie in
                vitro. A ty cwaniara cos zrobila? Masz meza , zroisz i urodzisz, ja wiem co ja
                przezylam i co przezywam, jako hobby pomaagam osobom ktore naprawde potrzebuja.
                Ty tez cos zrob dobrego!!!!
                • kasiapfk Re: Jaka to pomoc? 08.11.04, 09:19
                  matko, znowu wygląda to na trolla.
                  • lolka61 Re: Jaka to pomoc? 08.11.04, 12:57
                    wiesz moze ja przebywam w miejscach gdzie sie mowi po polsku, ale choc
                    przebybawam za granica, i nie rozumiem slowo TROLLA.Jak bedziesz z laski swojej
                    mogla mi wytlumaczyc co to znaczy to moze ci odpowiem .
                    • lenka70 Definicja TROLLA 08.11.04, 14:02
                      TROLL - istota nadprzyrodzona (w folklorze i mit. germ. i skand.) zamieszkująca
                      jaskinie albo wzgórza, mająca postać karła albo olbrzyma.
                      Etym. - st.skand. 'olbrzym; zły duch, demon'.
                      TROLL - siec sklepów z modą młodzieżową

                      • kasiapfk Re: Definicja TROLLA 08.11.04, 17:57
                        Lenka, smile)))))))))))))))))))) dzięx.
                        • lolka61 Re: Definicja TROLLA 09.11.04, 11:29
                          Dziekuje za definicje, ale teraz wyjdziecie na lad kochane bo teraz wsz
                          wyszukam i was znajda odpowiednie osoby, nie wiem czy to tak bedzie przyjemnie.
                          Niestety bedziemy postepowac z regulaminami, nie bedzie mamo pomoz mi. Bedzie
                          bardzo zle. To nie ostrzezenie ale juz jestescie szukane, i szybko sie
                          zobaczymy,
                          • ewaand Re: Definicja TROLLA 09.11.04, 12:46
                            raz piszesz, że nie chcesz dzieci kolorowych innym razem, że takie właśnie
                            wychowujesz. Zdecyduj sie na jedną wersję.

                            p.s. wątek "Adopcja w Holandii"
                            • mama-talki Re: Definicja TROLLA 09.11.04, 16:25
                              odpowiedz jest prosta. Ona nie ma zadnych dzieci. Nie chce kolorowych. Nie chce
                              dlugo czekac i placic duzo. Chetnie zaprosi kobietke w ciazy, ktora nie chce
                              dziecka na wakacje we Wloszech. Adopcja ze wskazaniem. Mamusia biologiczna
                              wroci z wrazeniami z pieknej Italii, zarobiona, ale bez dziecka. Ona zostanie z
                              bialym niemowlakiem. Wszyscy zadowoleni. I wiecie co? To wcale nie jest taki
                              zły pomysł. Lepszy niz porwanie dziecka przez Nia, czy wyrzucenie do smietnika
                              przez mame biologiczna.............
                              Zreszta tu zagladajacy wiedza co to jest walka o dziecko. Czy by nie probowali
                              roznych sposobow?
                              • kasiapfk Re: Definicja TROLLA 09.11.04, 17:56
                                odpowiedź dla mamy-talki - NIE nie próbowali innych sposobów poza oao. lubią
                                czyste sytuacje a nie pokątne interesy. pieniąchy wolą wydać na potrzeby dzieci
                                w placówkach opiekuńczych. smile I nie bojasię ,ze ich ktoś szuka :uachachacha:
                                • mama-talki Re: Definicja TROLLA 10.11.04, 09:51
                                  Napisalam: czy by nie probowali....... To nie bylo oskarzenie. Sama jestem mama
                                  dzieki OAO. Nie kombinowalam. Ale nie wiem,co bym zrobila, jakbym nie mogla w
                                  ten sposob. Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono. Po prostu sprobowalam sie
                                  postawic w jej sytuacji. Mieszka we Wloszech. Na adopcje czekala by duzo
                                  dluzej, dziecko byloby najprawdopodobniej kolorowe ( jedni to akceptuja, inni
                                  nie). Ja w OAO nic nie placilam. Tam trzeba placic... Nie popieram jej, ale
                                  szukam motywow jej postepowania.
                                  I pozdrawiam Cie cieplo Kasiapfk.

                                  • mama-talki Re: Definicja TROLLA 10.11.04, 09:53
                                    I wiecie co? To wcale nie jest taki
                                    zły pomysł. Lepszy niz porwanie dziecka przez Nia, czy wyrzucenie do smietnika
                                    przez mame biologiczna.............
                                    TO BYLA IRONIA!!!!!!!!!!!!!!
                                    • lolka61 Re: dla mamy talki.... 10.11.04, 10:43
                                      Przeczytaj to uwaznie co ja teraz pisze, bo to co napisalas to jest bardzo
                                      powana sprawa.Ja absolutnie nie mam i nawet do glowy mi nie przeszlo aby komus
                                      zabierac czy poeywac dziecko ,zapraszajac tutaj jaks dziewczyne w ciazy. Ja
                                      utrzymuje 8 dzieci a Afryki co miesiac i to mnie daje duzo HONORU , a ze chce
                                      pomoc komus kto ma klopoty to naprawde nie grzech. Wlasnie od paru miesiecy
                                      walcze o wejscie do programu wloskiego ktory nazywa sie 48 ore per la vita ,
                                      napewno nie wiesz co to znaczy wiec Ci powiem 48 godzin dla zycia, to jest
                                      program gdzie sie zbiera dla roznych szpitali , i innych spraw zdrowotnych ak
                                      dla domow dla samotnych matek, gdzie jest mozliwosc dania spanie , mozesz
                                      wychowac sama dziecko oraz pracujesz. JA O TO WALCZE.!!!!! KRETYNKO!!!!
                                      Ja juz mam 44 lata i nie mysle zeby wziasc malutkie dziecko , i zeby za 10 lat
                                      wstydzilo sie ze mna isc do szkoly , bo moze koledzy beda mysleli ze to
                                      babcia, taka prawda, dzieci przechodza rozne sytuacje psychologiczne a ja sobie
                                      na to nie pozwole . Dzieci maja zyc w rodzinie mlodej . A nie jest zabronione
                                      aby czlowiek o jakim kolwiek wieku nie mogl zaproponowac nawet tymczasowa
                                      systemacje, i pomocy. A ty kretynko myslisz ze ja bym chciala odebrac dziecko
                                      zapraszajc tu jakas kobiete. Tylko takie BIEDNE UMYSLOWO ja ty moga myslec.
                                      Nie wim jak dali ci dziecko ale do tego tez dojde, badz spokojna. Jestesmy
                                      daleko ale tak blizko,PAMIETAJ.Ale pamietaj ze to nie skonczy sie tutaj na tym
                                      temacie. To bedzie temat bardzo poruszony w Polsce jak i zagranica, zapamietaj
                                      moje imie VICKTORIA.
                                      • mama-talki Re: dla mamy talki.... 10.11.04, 11:21
                                        Z tego,co wiem to jest to forum do dyskusji. I kazdy moze wyciagac wnioski
                                        jakie chce. Zarowno ty jak i ja. Moze moje wnioski byly bledne. Taka wiadomosc
                                        tylko mnie cieszy. Po prostu takie mi sie nasunely po przeczytaniu twoich
                                        postow. Widocznie bylo za malo danych. W twoim poscie byla mowa o adopcji. Nie
                                        polaczylam tego z akcja "adopcja serca". Nie jestem kretynka, poziom IQ mam
                                        duzo wyzszy niz kretyni big_grinbig_grinbig_grin. I nie wyzywalam cie, a zostalam wyzwana. I nie
                                        grozilam w przeciwienstwie do ciebie. Nie wiem skad tyle w tobie nienawisci i
                                        nie zamierzam tego dochodzic. Nie wiem, jak piszac posty pelne nienawisci mozna
                                        jednoczesnie pomagac dzieciom?????? Jesli pomoglas choc jednemu dziecku to
                                        chwala ci za to. Jednak nie zamierzam wiecej z toba dyskutowac,bo nie jestem w
                                        stanie zaakceptowac braku kultury w dyskusji. I nie pozdrawiam.
                                      • lenka70 44 lata 10.11.04, 13:56
                                        lolka61 napisała:
                                        > Ja juz mam 44 lata i nie mysle zeby wziasc malutkie dziecko , i zeby za 10
                                        lat wstydzilo sie ze mna isc do szkoly , bo moze koledzy beda mysleli ze to
                                        > babcia, taka prawda, dzieci przechodza rozne sytuacje psychologiczne a ja
                                        sobie na to nie pozwole . Dzieci maja zyc w rodzinie mlodej <<<

                                        tak? a to 14-ste in vitro za miesiąc?
                                      • kasiapfk Re: dla mamy talki.... 10.11.04, 15:19
                                        OOOOO i brzydkich okresleń potrafi używać. Pogratulować, pogratulować.
                                        STRACH SIĘ BAĆ.
                                        Mamo-talki - pozdrowienia zwrotne smile)))))))))))))))
                                        • mama-talki Re: dla mamy talki.... 12.11.04, 12:34
                                          wyciagnelam watek "porzucone ( w oryginale bylo z bledem ortograficznym)
                                          dzieci, dlaczego mnie sie nie zdarzy" lolki61. wyglada na to,ze moje
                                          przypuszczenia nie byly z kosmosu. pozdrawiam wszystkich zdrowych
                                          psychicznie. big_grin
                            • lolka61 Re: dla tych co sa tu naprawde niepotrzebni, 10.11.04, 10:23
                              chyba zle zrozumialas, ja mam 8 dzieci z afryki na odlegosc co im pomagam, i
                              nie tylko,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka