Dodaj do ulubionych

Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań

28.01.09, 10:45
Czy muszę mieć legitymację ubezpieczeniową zanim pójdę do szpitala?
Nie mam takiej legitymacji, bo u mnie w pracy nikt nic takiego nie
wydawał. Podobno mam napisać jakiś wniosek do pracodawcy o wydanie
takiej legitymacji i wtedy oni muszą osobiście do Zusu jechać podbić.
Czy to prawda?

Czy to oznacza, że jak nie mam takiej legitymacji to mnie nie
przyjmą do szpitala na podstawie karty plastikowej???
Obserwuj wątek
    • ptysiek9876 Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 10:49
      Legitymację wyrabiasz sobie w pracy lub ZUSie.
      Ja zadzwoniłam do kadr podałam moje dane a listem wysłałam zdjęcie.
      Legitka potrzebna bo tam masz wbite, że pracujesz to znaczy, ze masz
      odprowadzane składki ZUS więc nie płacisz np za szpital.
    • syrka1 Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 11:19
      Jako biurwa smile ze sluzby zdrowia zalecam posiadanie takiej ksiazeczki. Dziewczyna powyzej madrze pisze. Taka ksiazeczke zdrowia wyrabia sam pracodawca lub sama musisz zalatwic to w Zusie ( majac potwierdzenie pracodawcy ze pracujesz). Trwa to bardzo krotko, ale jezeli z jakis tam przyczyn nie uda ci sie tego zalatwic, pracodawca musi wydac ci druk RMUA, ktory powinnas otrzymywac co miesiac. Mozesz wtedy pokazac ten papier i powiedziec ze numer legitymacji doniesiesz.

      Teraz w zwiazku z duza rotacja pracownikow, czesta zmiana pracy, a takze z uwagi na ludkow pracujach poza granica mamy wyostrzony wech big_grin i legitymacja to rzecz swieta big_grin NFZ potrafi zweryfikowac czy przyjelismy nieubezpieczonego gacka.

      Ale porod jest ta specyficzna procedura medyczna ( cytuje NFZ eheh) i przeciez nie przestaniesz rodzic jak nie bedziesz miala tej ksiazeczki. Musza cie przyjac. Tak samo jak w stanach zagrozenia zycia ( a porod jakby na to nie patrzec...) nikt nie oglada papierow tylko ratuje zycie. No chyba ze trafisz na wrdena babe z rejestracji co to nie przepuszcza bez milionow papierow na wstepie : ale takie naszczescie juz na emeryturach siedza w wiekszoscitongue_out Gorzej jezeli bedzie to planowe przyjecie do szpitala, no to wtedy musisz miec potwierdzenie ubezpieczenia.
      • meresanch Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 11:44
        gdzieś słyszałam że poród nawet dla osób nie ubezpieczonych jest darmowy
      • hanulllka Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 11:46
        Tak się ostatnio zastanawiałam, jak to jest. Kobieta w ciąży jest automatycznie
        chroniona i ma prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej, więc wynikałoby z tego, że
        książeczka ubezb. jest zbyteczna. Ja podbijam tak na wszelki wypadek, ale
        zastanawiam się, czy jest to konieczne?
    • 3.monika Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 11:21
      Leżałam ostatnio z dziewczyną w szpitalu, która nie miała legitymacji za to
      miała ostatni pasek z wypłaty ZUS RMUA. W zupełności jej to wystarczyło.

      Pozdrawiam
    • carolinecat Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 11:23
      z ciekawości - jaką kartę plastikową masz na myśli?
      • peresia Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 11:47
        Na Śląsku nie ma książeczek ubezpieczeniowych, mamy karty chipowe.
        • ptysiek9876 Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 12:58
          peresia napisała:

          > Na Śląsku nie ma książeczek ubezpieczeniowych, mamy karty chipowe.


          Na slasku sa ksizeczki ubezpieczeniowe!!!!!!!!!!!!!!
          • peresia Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 15:15
            Może sciślej: w województwie slaskim. Nie mam książeczki
            ubezpieczeniowej ani nikt z moich znajomych jej nie posiada.
            • genie.in.the.bottle Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 15:29
              peresia napisała:

              > Może sciślej: w województwie slaskim. Nie mam książeczki
              > ubezpieczeniowej ani nikt z moich znajomych jej nie posiada.

              Mowiac scislej w wojewodztwie slaskim jest ksiazeczka
              ubezpieczeniowa.Tylko trzeba ja wyrobic.I obowiazkowo musisz ja miec
              jezeli wybierasz sie do szpitala poza swoje wojewodztwo.Np.w
              mazowieckim taka karta chipowa nie bedzie w ogole uznawana.Rodzice
              dzieci,ktore sa przyjmowane do Centrum Zdrowia dziecka musza pokazac
              taka ksiazeczke,RMUA lub dowod wplaty na ubezpieczenie.I rodzice z
              woj.slaskiego wlasnie jedna z tych rzeczy pokazuja.Podaje CZD jako
              przyklad bo pracuje tutaj.Ja sobiscie nigdy nie slyszalam zeby karta
              chipowa byla dowodem ubezpieczenia,ona miala byc 'ksiazeczka
              zdrowia' czy dodatkiem do niej.W warszawie dawno temu tez cos takie
              funkcjonowala ale sie nie przyjelo.
            • ptysiek9876 Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 17:01
              peresia napisała:

              > Może sciślej: w województwie slaskim. Nie mam książeczki
              > ubezpieczeniowej ani nikt z moich znajomych jej nie posiada.

              Ty może nie masz ale nie pisz mi tu, że w wojew. śląskim nie ma książeczek
              ubezpieczeniowych!
              Chyba, że w naszym kraju są dwa wojew. śląskie a z tego co mi wiadomo jest jedno!
              Pewnie, że do lekarza nie daję takowej książeczki bo wystarczy karta chipowa ale
              już do rejestracji specjalistycznej np. ortopeda, chirurg, okulista czy w
              szpitalu taką książeczkę muszę przedłożyć !
              Nie wszyscy moi znajomi posiadają taką książeczkę ale tylko dlatego, że nie była
              im ona jeszcze potrzebna.
              Jestem z tego samego ŚLĄSKA co Ty i proszę nie pisz takich bzdur!
              Może w Twoim mieście nie trzeba ale nie w całym wojew. śląskim!
              • peresia Re: zadałam sobie trud 28.01.09, 17:12
                i zadzwonilam do dwóch szpitali w moim mieście z pytaniem, czy muszę
                przy przyjęciu przedłożyć książeczkę ubezpieczeniową.
                Odpowiedziano mi, ze nie, że wystarczy chip.

                W ubiegłym roku byłam z dzieckiem na wakacjach poza woj. śląskim i
                korzystałam z tamtejszej przychodni. Powiedzialam, że książeczki
                ubezpieczeniowej nie posiadam i że mam tylko chip. Bez problemu
                zostałam przyjęta, spisano tylko moje dane.
                • ptysiek9876 Re: zadałam sobie trud 28.01.09, 17:17
                  OK, co do tego nic nie mówię smile Ja byłam w swoim szpitalu 2 mies temu i MUSIAŁAM
                  dać tą książeczkę!
                  Każdy ma swoje przypadki ale nie pisz, że w CAŁYM WOJEW.ŚLĄSKIM NIE TRZEBA bo to
                  nie jest prawdą!
                • genie.in.the.bottle Re: zadałam sobie trud 28.01.09, 17:17
                  Nikt Ci nie odmowi pomocy tylko dlatego,ze nie masz ksiazeczki
                  ubezpieczeniowej.My w szpitalu tez przyjmujemy bez dowodu
                  ubezpieczenia,ale prosmy o jego dowiezienie lub przeslanie faxem.I
                  nie zdziw sie jak kiedys zostaniesz o to poproszona.Druku RMUA tez
                  nie dostajesz?To jest obowiazek pracodawcy.
                  • ptysiek9876 Re: zadałam sobie trud 28.01.09, 17:20
                    genie.in.the.bottle napisała:

                    > Nikt Ci nie odmowi pomocy tylko dlatego,ze nie masz ksiazeczki
                    > ubezpieczeniowej.My w szpitalu tez przyjmujemy bez dowodu
                    > ubezpieczenia,ale prosmy o jego dowiezienie lub przeslanie faxem.I
                    > nie zdziw sie jak kiedys zostaniesz o to poproszona.Druku RMUA tez
                    > nie dostajesz?To jest obowiazek pracodawcy.

                    Masakra przynajmniej Ty wiesz o co chodzi bo koleżanka chyba jakaś dziwna i nie
                    da sobie przetłumaczyć.
                    • peresia Re: zadałam sobie trud 28.01.09, 17:35
                      Nie chodzi o to, ze nie dam sobie wytlumaczyć. Zwyczajnie jestem
                      zdziwiona, bo niedawno na jakimś spędzie towarzyskim, gdzie byli
                      ludzie spoza Śląska była rozmowa na ten temat. I wszyscy zdziwieni
                      byliśmy, że znajomi spoza Śląska muszą mieć książeczki.

                      I wcale nie twierdzę, że mam rację wink
                    • peresia Re: Jednak miałam rację... 29.01.09, 00:41
                      www.nfz-katowice.pl/index.php?&k0=3_ubezpieczony&k1=6_karta_ubezpieczenia_zdrowotnego
                      • genie.in.the.bottle Re: Jednak miałam rację... 29.01.09, 11:39
                        Znasz mechanizm karty chipowej? Myslisz,ze wystarczy ja pokazac i
                        juz wiadomo,ze placisz skladki?Nie.Karte chipowa trzeba przylozyc do
                        czytnika i wtedy na kompouterze pojawiaja sie Twoje dane i
                        informacje czy nadal sa oplacane skladki ubezpieczeniowe.Bo nawet
                        jak przestaniesz takie oplacac czy pracodawca to karty nikt Cie nie
                        zabierze.Daltego,trzeba to sprawdzic w kompie.A takich czyntikow
                        nikt nie ma poza woj.slaskim.Wiec jak trafisz do jakiegos innego
                        szpitala poza swoim woj.to szpital ma prawo wymagac od Ciebie innego
                        dowodu ubez.Druk RMUA pracodawca musi Ci wystawiac.
                        • peresia Re: Jednak miałam rację... 29.01.09, 21:24
                          > Znasz mechanizm karty chipowej? Myslisz,ze wystarczy ja pokazac i
                          > juz wiadomo,ze placisz skladki?Nie.Karte chipowa trzeba przylozyc
                          do
                          > czytnika i wtedy na kompouterze pojawiaja sie Twoje dane i
                          > informacje czy nadal sa oplacane skladki ubezpieczeniowe.

                          Nie znam mechanizmu karty chipowej big_grin, bo to przecież bardzo trudne
                          jest, najpierw trzeba pewnie zrobic habilitację z informatyki...
                          Jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy, na pewno mało kto jest Ci w
                          stanie dorównać, rzeczywiście masz prawo czuć się "kimś" znając w/w
                          mechanizm tongue_out.

                          Wiec jak trafisz do jakiegos innego
                          > szpitala poza swoim woj.to szpital ma prawo wymagac od Ciebie
                          innego
                          > dowodu ubez.Druk RMUA pracodawca musi Ci wystawiac.


                          Mozliwe, chociaz moje doświadczenia w tym zakresie są zgoła inne,
                          nigdzie poza woj. śląskim nie wymagano ode mnie ani książeczki
                          ubezpieczeniowej, ani druku RMUA, a korzystałam z usług kilkakrotnie.
                  • maga95 Re: zadałam sobie trud 29.01.09, 09:45
                    A kto ma prawo wprowadzać zmiany do książeczki ubezpieczeniowej, np.
                    w przypadku zmiany nazwiska lub adresu?obecny pracodawca,
                    ZUS?.Dziękuję za odp. pozdrawiamsmile
                    • ptysiek9876 Re: zadałam sobie trud 29.01.09, 12:19
                      maga95 napisała:

                      > A kto ma prawo wprowadzać zmiany do książeczki ubezpieczeniowej, np.
                      > w przypadku zmiany nazwiska lub adresu?obecny pracodawca,
                      > ZUS?.Dziękuję za odp. pozdrawiamsmile

                      Ja miałam zmianę nazwiska i wpisałam sobie nowe sama uncertain
                      Książeczkę miałam już starą więc wyrobiłam sobie nową tydzień temu u nowego
                      pracodawcy smile
              • peresia Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 17:20
                > już do rejestracji specjalistycznej np. ortopeda, chirurg,
                okulista czy w
                > szpitalu taką książeczkę muszę przedłożyć !



                W ubiegłym roku korzystalam z opieki okulisty, ortopedy,
                endokrynologa (poza moim miastem - dokładnie w Katowicach),
                ginekologa, laryngologa.
                Nigdzie nie wymagano ode mnie książeczki ubezpieczeniowej.

                Od wprowadzenia cipów korzystałam wielokrotnie z opieki różnej maści
                specjalistów, byłam pięc razy w szpitalu i NIGDZIE nikt ode mnie nie
                wymagał książeczki.
                • peresia Re: :DDD czipów n/t 28.01.09, 18:05

    • ophelia78 Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 11:24
      Musisz mieć jakiś dowód ubezpieczenie w ZUS, czyli

      1. Dla osoby zatrudnionej na podstawie umowy o pracę: (do wyboru)

      * druk ZUS RMUA wydawany przez pracodawcę
      * aktualne zaświadczenie z zakładu pracy
      * legitymacja ubezpieczeniowa wraz z aktualnym wpisem i pieczątką

      2. Dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą:

      * aktualny dowód wpłaty składki na ubezpieczenie zdrowotne

      3. Dla osoby ubezpieczonej w KRUS:

      * legitymacja KRUS wraz z dowodem wpłaty ostatniej składki na ubezpieczenie
      społeczne

      4. Dla emerytów i rencistów:

      * legitymacja emeryta lub rencisty lub aktualny odcinek emerytury lub renty

      5. Dla osoby bezrobotnej:

      * aktualne zaświadczenie z Urzędu Pracy

      6. Dla osoby ubezpieczonej dobrowolnie:

      * umowa zawarta w NFZ wraz z aktualnym dowodem opłaty skałdki

      Jeśli piszesz o "plastikowej karcie" to domyślam się, że chodzi o prywatne
      ubezpieczenie, np. w jakiejś przychodni lub ubezpieczalni typu InterPolska czy
      Signal Iduna? To nie zadziała: szpital interesuje, czy masz opłacone składki na
      ubezp. zdrowotne (czyli te w ZUS). Bo jeśli nie masz, to nie dostaną za Ciebie
      kasy. I nie będą Cię lubić. A Ty ich, bo potem wystawią Ci rachunek za poród
      (mają do tego prawo). Innymi słowy to Ty musisz im udowodnić, że jesteś
      ubezpieczona.

      I jeszcze jedno: jeśli poród już się rozpoczął, do szpitala muszą Cię przyjąć;
      dowód ubezpieczenie dostarczysz w ciągu, zdaje się, 3 dni (tzn. raczej ktoś z
      rodziny dostarczy, a nie Ty wink)
      • peresia Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 11:55
        > Jeśli piszesz o "plastikowej karcie" to domyślam się, że chodzi o
        prywatne
        > ubezpieczenie, np. w jakiejś przychodni lub ubezpieczalni typu
        InterPolska czy
        > Signal Iduna?

        W województwie Ślaskim od dawna nie mamy zwykłych książeczek
        ubezpieczeniowych, tylko karty chipowe, w których zawarte są
        wszystkie informacje na temat ubezpieczenia. Kartą posługujemy sie
        we wszystkich palacówkach, które mają umowe z NFZ.
        • alicjawu Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 12:24
          na plastikowej karcie są tylko Twoje dane osobowe, nie ma tam
          niczego dotyczącego ubezpieczenia, to jest ułatwienie tylko do np.
          recept. Dowodem ubezpieczenia jest podbita książeczka lub druk RMUA,
          od nowego roku w różnych miejscach widzę wypisane, że są ważne tylko
          przez miesiąc. Pewnie chodzi o to, że jeśli skończy się umowa o
          pracę, to jeszcze przez 1 mies. jest ubezpieczenie, a potem już nie.
          A w szkole rodzenia położna powiedziała, że lepiej mieć, bo ustawa
          zapewnia darmową opiekę zdrowotną kobietom w ciaży, ale jest taki
          ruch w szpitalu, dziennie przyjmują np. 50 osób (mam na myśli
          szpital wojewódzki w BB), że nie ma czasu na weryfikowanie komu co
          przysługuje. POtem i tak trzeba będzie uzupełnić nie wydadzą całej
          dokumentacji potrzebnej do załatwiania innych spraw urzędowych
          • peresia Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 12:40
            Nigdy i nigdzie nie musiałam przedkładać nic poza kartą chipową,
            nawet w szpitalu nie wymagano ode mnie niczego poza kartą chipową i
            kartą ciązy. Moja kuzynka leżała niedawno w szpitalu (wycięcie
            woreczka żólciowego) i też potrzebna była tylko karta chipowa.
        • ptysiek9876 Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 12:55
          peresia napisała:

          > > Jeśli piszesz o "plastikowej karcie" to domyślam się, że chodzi o
          > prywatne
          > > ubezpieczenie, np. w jakiejś przychodni lub ubezpieczalni typu
          > InterPolska czy
          > > Signal Iduna?
          >
          > W województwie Ślaskim od dawna nie mamy zwykłych książeczek
          > ubezpieczeniowych, tylko karty chipowe, w których zawarte są
          > wszystkie informacje na temat ubezpieczenia. Kartą posługujemy sie
          > we wszystkich palacówkach, które mają umowe z NFZ.


          Książeczka zdrowia a książeczka ubezpieczeniowa to dwie różne sprawy!
          Fakt, że na śląsku mamy karty chipowe ale książeczki ubezpieczeniowe też!
          Na karcie chipowej nie jest napisane gdzie pracujesz.
          Byłam w szpitalu i oprócz karty chipowej musiałam dać książeczkę ubezpieczeniową!
          • peresia Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 15:19
            Dziwne, od momentu wprowadzenia kart chipowych nikt nigdy nie
            wymagał ode mnie, ani od znajomych i od rodziny książeczki
            ubezpieczeniowej. Ani w przychodniach, ani w szpitalach, ani u
            dentysty. Wszędzie wystarczyło przedłożyć kartę chipową.
            Na poczatku nawet pytałam się, czy potrzebna jest książeczka
            ubezpieczeniowa, wszędzie odpowiadano, że nie, że wystarczy chip.
    • peresia Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 11:46
      O ile dobrze pamietam - jesteś ze Śląska, w związku z tym wystarczy
      karta plasikowa.
      • a.kowalik1 ważność wpisu w legitymacji- jaka?? 28.01.09, 12:11
        Ostatnio w szkole rodzenia, kiedy mówiliśmy o potrzebnych do szpitala
        dokumentach, powiedziano nam, że stempelek i podpis w legitymacji
        ubezpieczeniowej sa wazne miesiąc, a na dole, na każdej stronie w legitymacji
        napisane jest z "gwiazdką", że 6 miesięcy. W pracy powiedziano mi, że 3
        miesiące. Więc ile w końcu?? Bo już zgłupiałam...
        • morusek_easy Re: ważność wpisu w legitymacji- jaka?? 28.01.09, 12:19
          ja w szpitalu na izbie przyjęć dowiedziałam się, że taki wpis jest
          ważny 1 m-c.
        • ophelia78 Re: ważność wpisu w legitymacji- jaka?? 28.01.09, 12:22
          Miesiąc. Bo pracodawca odprowadza składki co miesiąc. Jak nie odprowadzi,
          ubezpieczenie nie ma.

          Inna sprawa, że najczęściej pani Jadzia z kadr, która podbija legitkę i tak nie
          wie, czy pani Kasia z działu płac wysłała przelew do Zusu czy nie wink (w każdym
          razie u mnie tak to wygląda).

        • hanulllka Re: ważność wpisu w legitymacji- jaka?? 28.01.09, 15:41
          1 miesiąc
    • deela Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 12:41
      wiecie co?
      to jest jedna wielka bzdura; ciezarna tak czy owak ma prawo do bezplatnej opieki
      zdrowotnej w tym do porodu w panstwowym szpitalu i wierzcie mi ze ostatecznie
      wystarcza NIP pracodawcy
      szokujace nie? a nas stresuja jakimis debilnymi ksizeczkami
      • agnieszkafijalko Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 12:57
        jak możesz , to poproś o wyrobienie takiej książeczki I podbijaj regularnie ...
        wszak spokój w naszym stanie - BEZCENNY .
        pozdrawiam przyszłe MAMY
        • rrooda proponuję wydrukować sobie co poniżej 28.01.09, 14:42
          Art. 13. 1. z Dziennik Ustaw Nr 210, poz. 2135
          Świadczeniobiorcy inni niż ubezpieczeni, którzy:

          1) nie ukończyli 18. roku życia,

          2) są w okresie ciąży, porodu i połogu

          - mają prawo do świadczeń opieki zdrowotnej na zasadach i w zakresie
          określonych dla ubezpieczonych.

          czytaj-niepełnoletnim i ciężarnym opieka przysługuje botak
          bez papierków
          i bez stresów
          • hanulllka Re: proponuję wydrukować sobie co poniżej 28.01.09, 15:42
            no właśnie o to mi chodziło smile
    • katka_tk Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 28.01.09, 18:22
      hej popieram peresie,
      tez jestem ze slaska i nigdy nigdzie nie wymagano ode mnie ksiazezki zdrowia
      tylko karte chipowa, jak poprosilam pracodawce o wyrobienie (zmienilam miejsce
      pracy z katowic na wroclaw) to do dzisiaj jej nie otrzymalamuncertain
      a pytanie co zrobic jak ktos jest bezrobotny to co ma pokazac?
      maz tez bezrobotny i tez nie ma.
      • kinia-81 Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 29.01.09, 08:17
        ja tez jestem z woj. śląskiego też potwierdzam, że mam kartę
        chipową, dostaję druki RMUA i mam nadzieję, że to wystarczy.
        Pierwszy raz słyszę, że muszę mieć legitymację.Nie mam takiej i
        nikt u mnie w pracy nie ma. Korzystałam z wizyt u różnych
        specjalistów i zawsze wystarczyła karta chipowa. Planujemy jednak
        jeszcze przed porodem wyjazd z mężem nad morze i tam zdecydowanie
        zabiorę ze sobą Zusowskie RMUA, ale legitymacji żadnej wyrabiać nie
        zamierzam
        • ptysiek9876 Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 29.01.09, 12:36
          kinia-81 napisała:

          > ja tez jestem z woj. śląskiego też potwierdzam, że mam kartę
          > chipową, dostaję druki RMUA i mam nadzieję, że to wystarczy.
          > Pierwszy raz słyszę, że muszę mieć legitymację.Nie mam takiej i
          > nikt u mnie w pracy nie ma. Korzystałam z wizyt u różnych
          > specjalistów i zawsze wystarczyła karta chipowa. Planujemy jednak
          > jeszcze przed porodem wyjazd z mężem nad morze i tam zdecydowanie
          > zabiorę ze sobą Zusowskie RMUA, ale legitymacji żadnej wyrabiać nie
          > zamierzam


          Masz druk RMUA więc jest ok-to jest w zamian za książeczkę ja druku nie mam ale
          posiadam książeczkę ubezpieczeniową!

          1. Dla osoby zatrudnionej na podstawie umowy o pracę: (do wyboru)
          * druk ZUS RMUA wydawany przez pracodawcę
          * aktualne zaświadczenie z zakładu pracy
          * legitymacja ubezpieczeniowa wraz z aktualnym wpisem i pieczątką
      • sylvie81 Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 29.01.09, 09:23
        Wtedy legitymację wydaje właściwy PUP.
      • kartoffeln_salat Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 29.01.09, 12:38
        Ja też mam właśnie taki problem, bo w mojej firmie ludzie tygodniami
        sie proszą o te ksiażeczki, a szefowa nie ma czasu tego załatwić.

        Może jest jakiś sposób, żeby samemu sobie pojechać do Zusu i to
        załatwić, bo mnie już wnerwia proszenie się z wielką łaską o coś co
        powinno byc natychmiast załatwione.

        • ptysiek9876 Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 29.01.09, 12:41
          kartoffeln_salat napisała:

          > Ja też mam właśnie taki problem, bo w mojej firmie ludzie tygodniami
          > sie proszą o te ksiażeczki, a szefowa nie ma czasu tego załatwić.
          >
          > Może jest jakiś sposób, żeby samemu sobie pojechać do Zusu i to
          > załatwić, bo mnie już wnerwia proszenie się z wielką łaską o coś co
          > powinno byc natychmiast załatwione.
          >

          Pewnie, że możesz sama pójść do ZUSu i poprosić o wyrobienie książeczki!
          Weź ze sobą zdjęcie!
          • kartoffeln_salat Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 29.01.09, 12:55
            Okazuje sie że nie, bo właśnie dzwoniłam do ZUS.
            Moja firma zatrudnia powyzej 50 osób i wtedy zakład pracy musi mi
            wystawić legitymację a nie ZUS.
            Bosze, bosze...

            Czyli ja stoje pod scianą, a mogę jedynie grzecznie prosić szefową.
            • genie.in.the.bottle Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 29.01.09, 13:03
              kartoffeln_salat napisała:

              > Okazuje sie że nie, bo właśnie dzwoniłam do ZUS.
              > Moja firma zatrudnia powyzej 50 osób i wtedy zakład pracy musi mi
              > wystawić legitymację a nie ZUS.
              > Bosze, bosze...
              >
              > Czyli ja stoje pod scianą, a mogę jedynie grzecznie prosić szefową.

              Ale druk RMUA dostajesz?
            • ptysiek9876 Re: Legitymacja ubezpieczeniowa - kilka pytań 29.01.09, 13:05
              No właśnie wiem, że jakoś to było z ilością pracowników ale nie wiedziałam ilu
              więc nie wprowadzałam w błąd.
              Podzwoń do pracodawcy trochę go pognęb i może wystawi Ci wcześniejsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka