Dodaj do ulubionych

Chciałam się przywitać.

13.07.10, 12:41
Witam jestem nowa na forum.Tak samo jak wy straciłam moje maleństwo w 13 tyg
ciąży akcja serca się spowolniła,i lekarze stwierdzili że tej ciąży nie
utrzymam,mimo wszystko że serduszko biło lekarz wystawił mi skierowanie że,
ciąża obumarła,na dodatek miałam dużego krwiaka którego nie było w 11 tyg
ciąży,leżałam 5 dni bo szyjka była zamknięta mimo tabletek,nie chciała
odpuścić.I tak jak każda z was zastanawiam się dlaczego tak się stało,starałam
się 3 lata i myślałam ze będzie dobrze nawet przez myśl mi to nie przeszło że
tak to się morze zakończyć.Mogłam się spodziewadź że nie donoszę ciąży do
końca,bo przy pierwszym synku 8 lat temu niby mi się skracała szyjka chociaż
lekarze twierdzą że to nie mogło być to powodem,poród w 26 tyg teraz to można
se gdybać a ja tak chciałam żeby syn miał rodzeństwo,tym bardziej że ma
MPD.Najgorsze jest to że nie potrafi mówić a nauczyliśmy go gdzie jest dzidzia
i codziennie podchodzi do brzucha i mówi cześć dzidzia.A ja mu odpowiadam ze
niema dzidzi a on i tak swoje.Teraz czekam na wyniki i zobaczymy co wykażą.
Pozdrawiam wszystkie mamusie.
Obserwuj wątek
    • monika3411 Re: Chciałam się przywitać. 13.07.10, 13:05
      Przytulam i zapalam światełko dla Twojego Aniołka (*)(*)(*)
      • forumkowiczka Re: Chciałam się przywitać. 15.07.10, 14:27
        Strasznie mi przykro i czesciowo Cie rozumiem ,a co do reszty ,to sobie
        wyobrazam i staram sie zrozumiec.Zapalam znicz dla Twojego malenstwa i mojego
        (jutro ide do szpitala na zabieg z tabletkami)sad(Obumarla mi ciaza w
        najprawdopodobniej w 7 tyg staralismy sie 7 miesiecysad

        Moj Aniołek 20,21 czerwca , Twoj [*]
    • child-of-light Re: Chciałam się przywitać. 14.07.10, 18:04
      witam! i przytulam. bardzo mi przykro.
      • kasiu.l.inka Re: Chciałam się przywitać. 15.07.10, 13:50
        Witaj crying Tule...

        Dla Malenstwa (*)

        Moje Dzieci:
        Bianka crying 29.04.09 27tc Aniolek mamusi crying
        Nadia moje drugie Szczescie 28tc smile
        • lazurowe-wybrzeze Re: Chciałam się przywitać. 16.07.10, 11:16
          witaj...
          przykro mi bardzosad

          [*]
    • kobietka_29 Re: Chciałam się przywitać. 16.07.10, 12:25
      Witaj w naszym smutnym gronie. Przykro mi bardzo z powodu Twojego maluszka.
      • mikusia_k Re: Chciałam się przywitać. 16.07.10, 14:33
        i niestety znowu nas więcej...

        przytulam! kiss
        • patrycjasynek Re: Chciałam się przywitać. 16.07.10, 16:32
          Tak czytam i czytam te forum,widzę że jest wiele kobiet mimo tylu próbom,dalej
          się starają ja po jednej dam sobie spokój,nie jestem aż tak silna a tym bardziej
          po pierwszej ciąży.Jestem po zabiegu 2 tyg a ja dalej wchodzę na strony z
          artykułami dla dzieci,na mózg mi pada normalnie.I zadaje sobie pytanie dlaczego
          nie poprosiłam o usg w dniu przyjęcia,łudzę się dalej że morze serduszko zaczęło
          bić mocniej,czemu nie dałam sobie potwierdzić tego u 3 lekarza?.Te myśli nie
          dają mi spokoju.A jeszcze słowa mojego brata siedzą mi w głowie jak mnie
          odwiedził,zresztą nie wiem po co bo,aż tak się kochamy.Że on ma 2 zdrowych
          dzieci a ja jestem jakaś nie dorobiona bo jedno chore a drugiego nie potrafię
          donosić.Morze faktycznie coś w tym jest.Już mi lżej jak się wygadałam.
          Pozdrawiam
          • me_destiny Re: Chciałam się przywitać. 17.07.10, 13:26

            Witaj,
            ja też dopiero tutaj zobaczyłam jak wiele nas jest i jeszcze w
            szpitalu w czasie zabiegu młode kobiety przeczodzące przez to nie
            jeden już raz.. myślałam , że to takie proste (pierwsza ciąża
            dziewiętnaście lat temu bez żadnych problemów). Wdawało misię
            raczej, że problemem będzie zajście w ciążę z racji moich
            czterdziestu lat , a jak się już udało to "z górki"..niestety nie
            wszystko jest takie łatwe.. Większości Wam zazdroszczę wieku, że
            macie czas jeszcze próbować (my założyliśmy sobie , że spróbujemy
            jeszcze drugi raz). Gdyby moje życie potoczyło się inaczej pewnie
            miałabym już trójeczkę, ale mój ex nie chciał dzieci.. Teraz mam
            cudnego człowieka przy sobie, ale może już za późnosad...
            Nie trać wiary, próbuj, nie rezygnuj...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka