Dodaj do ulubionych

watek dla "pazdziernikowek"

24.03.11, 15:45
hej dziewczyny zauwazylam ze nas tu kilka jest i pomyslalam ze razniej nam bedzie razemwink
napiszmy cos o sobie, nasze, plany, ktora to byla ciaza, planowana czy z wpadki, poznajmy sie i wspierajmy sie tusmile co wy na to?
zaczne od siebie, mam 25 lat, od 5 lat jestem w UK, to byla nasza pierwsza ciaza, dlugo wyczekiwana, staralismy sie prawie rok, mam policystyczne jajniki, wiec zaszlismy z wspomaganiem kliniki nieplodnosci, bralam Clomid (klimofenag czy jakos tak po polsku), zaciazylismy w polsce na urlopie, 15 stycznia... poronilam w 11t 4d, ale serduszko przestalo bic ok.7t 6d;/ 2 dni po naszym przyjeciu zareczynowym, 13 dni po usg na ktorym wszystko bylo ok, planujemy zaczac starania od 2 miesiaczki tak jak lekarz zaleca wiec pewnie dopiero w lipcu najwczesniejcrying
poronienie co bylo dla mnie najgorsze? dwie rzeczy, oczywiscie sama strata, ale w szpitalu bardzo mnie wkurzylo jak nie pozwolili mojemu facetowi byc ze mna na oddziale, bardzo go potrzebowalam-poroniam naturalnie w szpitalu, bolalo jak cholera, szyjka nie rozwarta nic a nic, a wszystko wyszlo w jednym kawalku 5x7cm! tez was bolalo? mialyscie zabieg czy naturalnie? Mialam miec zabieg w poniedzialek ale poronilam w piatek;/ tak wiec powiedziano mi ze wizyty sa od 14.30 koniec kropka, zabolalo mnie to, poryczalam sie, 15 min pozniej o godz 13.20 wracam do pokoju a do laski (byla w szpialu dluzej po jakies operacji) przychodzi facet, zadna z pielegniarek nawet nie zwrocila mu uwagi ze ma wyjsc albo cos! wrrr, potem usg to byl najwiekszy koszmar, babka nawet nie pomyslala by sie zapytac, tylko odwrocila ekran i mi mowi no wiec popatrz wszystko sie czyscilo, tu jest macica a tutaj bylaby ciaza, lzy mi same lecialy, co za krowa, wiem gdzie by byla ciaza bo ja kuzwa widzialam! nigdy nie zapomne obrazu tego usg i pustej macicysad
teraz czuje sie juz lepiej powoli, mam smutne dni, ale staram sie myslec o kolejnej ciazy i byc pozytywna, choc to trudne;/ a wy jak sie rtzymacie?
Obserwuj wątek
    • ewabaranek Re: watek dla "pazdziernikowek" 24.03.11, 19:27
      Dobry pomysł!
      To była moja druga strata..
      W pierwszej ciąży miałam krwiaka i musiałam leżeć z duphastonem i luteiną. Krwiak się wchłonął, ale zarodk szybko przestał się rozwijać. Miał 5mm więc roniłam w domu. Wszystko się samo oczyściło i mieliśmy odczekać 3 miesiące.
      Zrobiłam masę badań, takie również, które robi się dopiero po którejś stracie, spotkałam dużo pomocy, najdroższe udało mi się wykonać na NFZ.
      Wyszła tylko niepozorna heterozygota MTHFR (zalecony Accard) i wysoka prolaktyna (dostałam diostinex). Moja niedoczynność tarczycy jest podobno niewinna.
      W styczniu myślałam sobie "żeby jeszcze nie, bo chcę w góry jechać".. no i trzeba było wyjazd odwołać wink .. Wraz ze szczęściem dostałam torbiel 7cm * 3,5cm, miałam markery podwyższone i znów luteina i odpoczynek w domu. Tym razem miałam sporo objawów, a najgorsze były niepojęte mdłości, od godziny 16 leżałam i stękałam, było słabo, ale czego się robi wink
      Tym razem dzidzia rosła książkowo, na usg w 6t5d słyszałam serduszko i łza mi popłyneła. Miałam odstawić diostinex. Za 2 tyg serca już nie było, w okolicy 7t4d zatrzymał się jego wzrost. Nie zdążyłam wykupić heparyny, którą zleciła mi immunolog na MTHFR.
      Gin sądził, że to przez MTHFR, dopóki nie zbadał bety..była 264tyś i rosła mimo iż dzidzia już nie żyła. FT4 bardzo wysokie i TSH za niskie. Zakaz ronienia w domu i konieczny zabieg, żeby było badanie histopatolog, bo podejrzewał zaśniad.
      Teraz czekam na wyniki histopatologii i bardzo bym chciała, żeby jedyny ból był z tytułu poronienia, bo o wiele większym będzie dla mnie zły wynik...
      Chyba ten stres przed wynikami nie pozwala mi się rozklejać.. jakoś tym razem szybciej mija ból...czuję, że jedyną rzeczą, jaką mogę teraz zrobić, to zająć się czymś i czekać na wynik, bo co mogę zrobić? nic..
      Wczoraj przyszła do mnie myśl... że mam już dwoje dzieci...w niebie...już dwoje...
      Bardzo spadła mi samoocena..że w tej najważniejszej roli się nie potrafię sprawdzić, że po raz kolejny klęska...może nie potrafię przegrywać? Może za dużo mi się w życiu udało? Może muszę zapłacić za coś, co zrobiłam? Że miałam za dobrze?...
      • anetta1980 Re: watek dla "pazdziernikowek" 24.03.11, 21:14
        Witam!
        Mam 30 lat i jedno dziecko ponad 3 letnie. Pierwsza ciąża książkowa. Poród też. O drugą dzidzię postanowiliśmy się starać od tego roku. Wydawało nam się,że będzie tak jak poprzednio czyli bez żadnych problemów. Początek taki był. Poczęcie prawie natychmiast czyli w pierwszym cyklu starań.Test ciążowy z kwi i moczu pozytywny. Po terminie miesiączki, która nie nadeszła kilkanaście dni napadów głodowych a potem nagle plamienie, doba w szpitalu gdzie w nocy mocno krwawiłam i miałam silne skurcze. Następnego dnia na usg pęcherzyka już nie było sad W ciągu kilku dni beta HCg spadło mi błyskawicznie niemal do zera. Wydaje mi się, że to był jakiś głupi przypadek, los sobie z nas zadrwił w jednej chwili. Nie znam przyczyny i mam nadzieje, że sie nie dowiem bo nie będę musiała. Kolejne starania zaczynamy po następnej mojej miesiączce.
        • krzywaa Re: watek dla "pazdziernikowek" 24.03.11, 21:58
          Ja napisze jutro..jak będę po zabiegu...
          • martynauk-85 Re: watek dla "pazdziernikowek" 25.03.11, 10:32
            mam nadzieje ze wszystko pojdzie ok, ja niestety nie doczekalam zabiegu, szkoda, bo poronienie naturalne nie nalezy do bezbolesnych;/ daj znac co i jak.
      • martynauk-85 Re: watek dla "pazdziernikowek" 24.03.11, 21:56
        hej ewa, wiem co czujesz, choc to moja pierwsza strata wiec pewnie nie do konca, ale moge sobie wyobrazic, ja tez myslalam ze to kara boska za cos, ale potem pomyslalam ze moze to laska boka ze nia dal sie wadliwemy malenstwu urodzic. ja mysle ze do 3 razy sztuka, wierze w to mocno, wiec zobaczysz uda wam sie! wiesz czy sie kochaliscie w dniu owu czy wczesniej,? bo jesli to plec ze np ronisz dziewczynki to moze warto probowac w dzie owu na chlopca? nie wiem;/ to pewnie glupie;/
        • ewabaranek Re: watek dla "pazdziernikowek" 25.03.11, 13:55
          Martyna, nie wiem czy to głupie czy nie, ale za pierwszym razem byłam na bank po owu, więc raczej "chłopakowo", a teraz zaskoczyłam albo w 12dc albo w 20dc (przy cyklach 29 dni), tak bardzo starałam się ominąć owu, że się "wystarałam" więc teraz nie wiadomo za bardzo który strzał był złoty.
          A co do Twojej pracy... to ja bym nie pracowała tak dużo jak bym usłyszała dobrą nowinę, ale ja to ja. Kiedyś praca była dla mnie ważniejsza i za to zapłaciłam, więc teraz mam caaaałkiem inne podejście i się go nie wstydzę wink
    • joszka30 Re: watek dla "pazdziernikowek" 25.03.11, 07:57
      Hej, ja tez , niestety, wypadłam z października. TP miałam na 5-go.. A dziś własnie mija 3 tygodnie od zabiegu.
      U mnie wszystko potoczyło sie błyskawicznie. 1 USG w poniedziałek: 28.02 i słabiutkie bicie serduszka, bo tylko 90.. To przełom 8/9 tc. W srodę- ponowne USG i nie było już akcji serca, w piątek łyżeczkowanie.
      To moja 2 ciąża. (Wystarana po 7 miesiącach intensywnej pracy wink Nawet po wizycie w klinice niepłodnosci, bo jestem juz wieku antycznym: 37 lat wink ) I ponownie powtórzył się koszmar. Czyli 2 razy przeszłam to, że 1. USG i złe wieści. W pierwszej ciązy 7 lat temu, na USG trafiłam ok. 12 tc, więc wylądowałam od razu na genetycznym. I tak wynik : NT powiększone... koszmar amnipunkcji, oczekiwania na wyniki, bicia się z myslami: co będzie jesli wynik będzie zły.. Potem USG połowkowe i cos z serduszkiem... I na sam koniec jak córka urodziła się ZDROWA, przy wypisie ze szpitala i badanie przesiewowe uszek: i ona tego nie przeszła! Wychodziłam ze szpitala z przeswiadczeniem, że mam gluche dziecko! bo nikt mi nie powiedział,że tak się zdarza, ze wody płodowe jeszcze zatykaja uszka.. Ech...
      i teraz znowu: pierwsze USG i wieści od razy złe... Planuję jak najszybciej znowu się starać.. Tylko nie wiem, jak przezyje to 1.USG. Chyba się zahibernuję na 9 m-cy.. wink Na sam koniec proszę mnie obudzic.. I sama się sobie przyglądam ze zdziwieniem; skąd ja jednak biorę siły by znowu próbowac.. Ciąża dla mnie to z pewnoscią, nie jest "stan błogosławiony"... Niepokój, lek, bezradnośc... Ale i tak będe próbować! smile
    • martynauk-85 praca 25.03.11, 10:31
      dziewczyny a jak z praca?
      ja jestem teraz na zwolnieniu przez nastepny tydzien, potem wracam do pracy. pracuje w najwiekszym oddziale naszego banku w miescie, i codziennie obsuge conajmniej 150 osob, czasami o 100 wiecej ! to ciezka praca, ludzie przylaza, narzekaja a ze to to a ze to tamto, a ze kolajka dluga, niektorzy smierdza jak... ughrr, niektorzy sa zasmarkani, i tak bite 8 godzin dziennie (9 ale 1godz lunchu), do tego trzeba byc przed bankiem 45 przed otawarciem i wychodzi sie ok 30 min mimum po jego zamknieciu, wiec wstaje o 6.45 wychodze 07.45 a wracam o 18.15 wiec 10 i 1/2 godz dnia spedzam poza domem, bylam tak zmeczona ze to masakra, boje sie ze to moglo sie przyczynic do poronienia, do tego bylam przeziebiona pierwsze kilka tygodni, mam ciagle problemy z migdalkami i nie wyglada na to ze mi je usuna przed kolejna ciaza, no chyba ze zajcie znow nam zajmie 10 miesiecy;/ wiec myslalam zeby poprosic o zmiane godzin pracy na pol etatu 9-14/15 ale wszystkie dzieczyny jake znam na pol etatu pracuja 3 dni w tyg reszte maja wolne a to za duzo by mi nie dalo, b to wciaz 10 godz;/ ehhhh a jak u was z praca?
      • anetta1980 Re: praca 25.03.11, 11:56
        To nieciekawie masz. Może rzeczywiście stres i zmęczenie w pracy wpływaja źle na Twój organizm.
        Ja jestem w takiej nieciekawej sytuacji, że mam umowę na czas określony do końca marca, więc w pracy o ciąży nie mogłam powiedzieć przed ukończeniem 3 miesiąca bo prawo by mnie nie chroniło przed zwolnieniem. Dlatego gdy poszłam do szpitala to wzięłam urlop na żądanie a potem po jednej dobie w szpitalu wypisałam się na życzenie. Wiedziałam już że jest po wszystkim. Następnego dnia byłam w pracy. Okropnie było się uśmiechać jak zawsze i udawać, że nic się nie dzieje. A pracuję na poczcie, więc w tygodniu przed poronieniem trochę nadźwigałam się worków z listami i paczkami, więc nie wiem czy to też mogło się przyczynić do tego co się stało.
        Zuzia 02.11.2007, 6 tc(*)06.03.2011
        • rocznik84kobieta witam 25.03.11, 18:09
          ja tez powinnam byc na pazdziernikowkach,nie zdazylam tam dolaczyc bo poronilam w 6tyg,mialam miec termin na poczatek pazdz. To byla moja trzecia starannie zaplanowana ciaza,mam juz dwie corki. Ualo sie za jednym razem ale niestety 6 lutego zaczelam krwawic i pomimo,ze jeszcze wtedy widzialam na usg zarodek 2mm to po paru dniach poronilam samoistnie sad Tez sie winilam,ze praca i stres etc,mieszkam w UK od 8 lat,pracuje na porodowce w szpitalu,wiec na nogach nawet po 13 h ale generalnie logicznie podeszlam ze tak musialo byc i koniec. Zadnego dolowania tylko pelna mobilizacja! Rowno po 14 dniach od krwawienia poronnego mialam symptomy owulacji,wiec srobowalismy znow raz i - udalo sie smile W niedz rano mam usg,to bedzie dokladnie 7tyg ciazy smile Nie mam zadnych plamien,boli,jedyne co mnie martwi,ze od ok 2tyg choruje,mialam grypsko i lezalam w lozku,od 2 dni wrocilam do pracy i staram sie myslec pozytywnie. Jak widzicie,u mnie ciaze expressowe, oby tym razem sie udalo,te dwa razy celowalismy w chlopaka,ale nawazniejsze zeby sie teraz rozwijalo i zdrowe bylo! Nie poddawajcie sie!
          • krzywaa Re: witam 25.03.11, 19:13
            Ja już po.. właśnie wróćilam..
            A więc tak..
            mam 26 lat to moje drugie poronienie.. Mam jedną córeczkę 4,5 letnią.
            Mam nadzieje ze teraz się uda i bedzie wszystko ok.. chcoiaż narazie psychicznie nie czuje się najlepiejsad... No ale zobaczymy...
    • martynauk-85 uda nam sie! 26.03.11, 09:37
      dziewczyny ja wierze ze nam sie uda, moze to tak mialo byc zebysmy zalozyly nasze forum z terminem na hmm, zobaczymysmile
      ja czekam ze staraniami do pierwszego okresu, boje sie zle wyksztalconej komorki jajowej, lekarz tez tak zalecil, a Clo mam brac od drugiej miesiaczkismile przy moich cyklach 40-65 dni sobie troche poczekam na 2 miesiaczke;/
      • anetta1980 Re: uda nam sie! 26.03.11, 11:25
        Krzywaa - trzymaj się. Będzie lepiej z dnia na dzień.
        Rocznik84..... dałaś nam wiarę i nadzieję. Dzięki

        A ja właśnie dziś dostałam okres. Pierwszy po poronieniu. Tylko trochę za wczesny, bo dokładnie 2 tygodnie po ostatnim dniu poronnego krwawienia. Więc dziwne to trochę. A wizytę u gina mam miec w środę i boję się że będę musiała przełożyć bo "czerwona" jeszcze będę.
    • posnania1 Re: watek dla "pazdziernikowek" 26.03.11, 17:49
      Ja dopiero dzisiaj wyszłam ze szpitala z mężem, a mimo to z poczuciem osamotnienia i pustki.
      To była moja pierwsza ciąża. Staralismy sie od czerwca. Od samego poczatku byłam na L4. Jednak nie udało się sad
      • ewabaranek Re: watek dla "pazdziernikowek" 27.03.11, 12:48
        Postnania, ja też za każdym razem jak było "po" to miałam wrażenie, że się tak cicho zrobiło jakoś, i że wokół zabrakło kolorów..
        Za jakiś czas będzie lżej.. Za jakiś czas.
        • krzywaa Re: watek dla "pazdziernikowek" 27.03.11, 19:52
          dziewczyny... mam pytanie.. Bardzo krwawiłyscie po zabiegu???
          Kurcze.. Ja tylko w piątek.. i w sobote nic dziś nic.. teraz dosstałam takcih boli ze sie zwijałamsad a do tego 38 stopni goraczki niewiem co myśleć o tymsadsad
          • posnania1 Re: watek dla "pazdziernikowek" 27.03.11, 20:32
            Ja w zasadzie tez tylko w piatek krwawiłam, w sobotę prawie nic, dzisiaj czysto. Nic mnie nie boli. Masz mozliwośc skontaktowania się z jakims lekarzem? Moze zadzwon do szpitala, gdzie Ci robili zabieg i spytaj, czy tak może byc. Martwie sie o Ciebie. Napisz, czy przeszło, czy kontaktowałas sie z jakims lekarzem
          • martynauk-85 zadzwon do nich!! 27.03.11, 20:32
            zadzwon na oddzial! bardzo silne bole brzucha i goraczka to moze byc infekcja 'tam, tam', nie musi ale moze, wiec zadzwon do lekarza/na oddzial.
          • ulenkac Re: watek dla "pazdziernikowek" 28.03.11, 10:42
            Tym razem krwawiłam delikatnie tylko w ciągu doby po zabiegu, ból fizyczny delikatny. Przy pierwszym łyżeczkowaniu krwawiłam około tygodnia i to bardzo intensywnie a ból miałam około 2 tygodnie i to bardzo intensywny, były dni w których tabletki nie działały. Wszystko było dobrze tylko moja macica kurcząc się aż tak bardzo dawała mi popalić. Teraz jestem dopiero tydzień po zabiegu dlatego nadal obawiam się bólu który już kiedyś mnie dopadł.
          • ewabaranek Re: watek dla "pazdziernikowek" 28.03.11, 11:43
            Ja od wczoraj plamię, a tak miałam cały czas krwawienie. Antybiotyków nie dostałam, nie miałam gorączki, a ból tylko wtedy, gdy za dużo siedziałam i dzień po zabiegu trochę.
            Dziś odważyłam się zadzwonić i spytać o wynik..jeszcze nie ma...
            Ja przyjełam jakąś taką postawę, że mimo wielu znaków, nie będzie to zaśniad i nie będzie trzeba odczekać roku...
            a dziś rano nie mogłam znaleźć powodu, żeby wstać z łóżka... do 11 patrzyłam w sufit...
          • joszka30 Krzywaa, jak tam? 28.03.11, 20:23
            Co U Ciebie? Byłas u lekarza? pewnie trzeba było jakies antybole podać?
    • moni_le Re: watek dla "pazdziernikowek" 27.03.11, 22:56
      ja mialam termin na 1.10 sad w 10 tc na usg kontrolnym dowiedzialam sie ze serce przestalo bic. wczesniej tydzien delikatnie plamiłam i dostalam duphaston. to bylo moja druga ciaza. pierwsza ksiazkowa, no moze nie do konca, bo corka sie na swiat nie pchała i urodzialm wywolywali porod 16 dni po terminie. choc sam termin byl troche na oko wink tym razem bylo wszytko planowane i wystarane, w czwartym cyklu. teraz mam odczekac trzy cykle. z jednej strony to sie pale by juz juz ale czasem mnie nachodza straszne doliny i chyba rzeczywiscie powinnam odczekac zeby zdrowie psychiczne podreperowac. najgorszy byl zeszły tydzien, wrocilam do pracy po zwolnieniu na ktorym nagle wyladowalam. plotka sie rozniosla ze zwolnienei z powodu ciazy i zbieralam gratulacje od nieswiadomych kolegow z pracy, ktorzy na prawde w dobrej wierze. zupelnie nie wiedzialam jak sie zachowac. koszmar.
      aha jeszcze odpowiedajac to ja mialam zabieg, po zabiegu zupelnie zadnego krwawienia. po tygodniu kontrola u gin i podobno z macica ok, ale dal antybiotyk bo lekkie zapalenie i trzeba wyleczyc.
    • joszka30 Re: watek dla "pazdziernikowek" 28.03.11, 20:21
      No, proszę, jak niestety zmieniłysmy fora.. Z "październikowych mam" na wątek październikowy tutaj sad..
      Ja w sobotę byłam u lekarza. 3 tygodnie po zabiegu. Zrobił mi USG- wszystko czyste, endometrium jak po łyzeczkowaniu- wnioskuję zatem, że cieniutkie.. Kazal odczekac 3 miesiące. Jak spytałam, czemu akurat tyle - to zeby się ednometrium odbudowało.. No i krakowskiem targiem powiedział, żeby odczekac 2 miesiączki. Tylko mam jakiś "pęcherzyk krwotoczny",- to wyjasniło ostre bóle podbrzysza- ale to ma się samoistnie wchłonąć. Ja, oczywiście, nie spytałam co to takiego i skąd to jest. ..Potem tylko w necie czytałam, że to niepęknięty pęcherzyk?
      Ktos cos wie na temat?
      Ja powoli chodzę w miesięcznicę.. czyli miesiąc temu na USG dowiedziłam się ze serduszko za wolno bije... W srodę będzie juz miesiąc od wyroku.. I.. jakoś zyję. Bez energii, i jakos mniej radości i sil na cokolwiek, ale jakos idzie...
    • martynauk-85 ja juz nie krwawie, tylko czekam... 29.03.11, 19:05
      na kolejne krwawienie, mnie lekarz kazal odczekac ze staraniami do pierwszej miesiaczki conajmniej, a klomid najwczesniej od 2 miesiaczki brac. endometrium na usg dzien po poronieniu mialam 11 mm, czysto, wiec mowili ze bede troszke krwawic jak przy okresie, ale juz nie krwawie, teraz czekam na miesiaczkesmile a w miedzy czasie biore slub! w sierpniusmile tak postanowilismy, troche nas to zajmie wiec nie bedziemy tak myslec o tym co sie stalo, ciekawe tylko czy bede sie mogla napic na weselu czy juz niesmile
      • martynauk-85 jak sie czujecie? 04.04.11, 11:48
        ja juz lepiej, w poniedzialek 11.04 wracam do pracy, mysle ze jestem gotowa, coraz wiecej mysle o drugiej ciazy. moj kuzyn nie przyjezdza na moj slub bo staraja sie o dziecko i zona nie chce latac na wypadek jesli zajdzie... troche przesada chyba no ale cozsmile
        • ewabaranek Re: jak sie czujecie? 04.04.11, 14:06
          Ja odebrałam wynik, który nie wyklucza, ani nie zaprzecza zaśniadowi. We czwartek mam iść na spotkanie z dokiem do szpitala, który się zajmuje zaśniadami...
          Ciągle jeszcze plamię.
          Dziś zrobiłam RTG, bo mam kłopoty z oddychaniem,
          I mam przedłużone L4 sad
          • anetta1980 Re: jak sie czujecie? 04.04.11, 18:59
            W zeszłym tygodniu dostałam pierwszą miesiączke po poronieniu a od wczoraj już aktywnie działamy w moich dniach płodnych.
            • posnania1 Re: jak sie czujecie? 04.04.11, 19:48
              No to trzymam kciuki i czekam na dobre wieści smile
            • moni_le Re: jak sie czujecie? 04.04.11, 20:54
              anetta1980 ja równiez trzymam kciuki i zycze powodzenia.
              u mnie nie było jeszcze @, mimo że dzis mija równo miesiąc od zabiegu. ciekawi mnie od czego zalezy termin pierwszej @. od tygodnia ciązy? długosci cyklu? ja mam ok 28-30 dni.
              19 dni po zabiegu mialam robione usg i po wielkosci pecherzyka lekarz stwierdził ze jestem w 14 dniu cyklu, na granicy pekniecia. wynikałoby ze nastapiło jakies 5 dniowe przesunięcie.
              a wiecie czy kolejne cykle sa juz regularne?
              • krzywaa Re: jak sie czujecie? 04.04.11, 21:46
                A u mnie ok. czuje się nawet dobrze.. w poniedziałek tez wracam do pracy.. wciąż plamie ale czuje sie dobrze.. Mój gin kazał odczekać 3 miesiaczki i do roboty jak to powiedziałwinksmile nO ale zoabbaczymyy
    • martynauk-85 jutro do pracy.... 10.04.11, 10:24
      wczoraj bylismy na grillu u znajomych, spodziewaja sie dziecka dwudziesty drugi tydzien, nie wiedzialam ze inna para ktora przyszla rowniez jest w ciazy, dwudziecty szosty tydzien, myslalam ze juz mi dobrze z tym, ale dwie ciezarowki w tym jedna ciagle masujace sie bo brzuszku, zagapiona w niego "patrze bo sie rusza", jakos dalo mi bardziej po psychice niz myslalam, siadzialam sobie i myslalam ze wszyscy z nas powinni gadac o brzuszkach, cala trojka par, pokazywali nam zdjecia z usg,"chcecie zobaczyc?" przeciez nie powiem im "nie" (nie powiedzielismy im o poronieniu bo ona i tak zestresowana ciaza i ciagle sie martwi), gadali o tym ile sie starali, jedna para 10 dni, druga pierwszy cykl staran, a my po 9 miesiacach walki z nieplodnoscia i po poronieniu, gdzie tu swiat jest sprawiedliwy?? ciekawe ile ciezarowek jutro obsluze w banku, mowiacych jak sie ciesza itd... zobaczymy jak to bedzie.
      a wy jak sobie radzicie z zaciazonymi dookola?
    • martynauk-85 pierwsza owulacja:) 14.04.11, 21:22
      mam policystyczne jajniki wiec zadko owuluje, ale po raz pierwszy w zyciu mialam owulacje, ksiazkowa! rozciagliwy sluz, pozytywne testy owu... oby tak pozostalo, teraz mysle 2 tyg i okres i do robotybig_grin
      • mamakuby0 Re: pierwsza owulacja:) 14.04.11, 21:59
        martynauk -85 - super wiadomość ! Trzymam kciuki za owocne staranka w następnym cyklu !
        • martynauk-85 Re: pierwsza owulacja:) 15.04.11, 08:43
          dziekismile
    • martynauk-85 powrot do pracy 17.04.11, 23:10
      mi bardzo pomogl, rozgladam sie za praca na pol etatu, ale sam powrot do codziennosci mi troche pomogl, a wy jak sie czujecie?
      • krzywaa Re: powrot do pracy 19.04.11, 09:23
        Hej Ja wrocilam do pracy 11go kwietnia... w sobote mialam pierwszy okres.. hm... A raczej krotokk!! w niedziele byla juz totalna maksaraaa nie moglam wyjsc z pod prysznica... wszytko lecialo ze mnieee jakaś maskara!! o 14tej juz nie wytrzymalam i pojechalam do szpitala... dostałam zastrzyk i leki.. i leżeć.. okazalo sie ze to pierwsza miesiaczka strasznie obfita.. ale ja jej pomoglam bo dźwigałam w pracy:/;/ no i teraz mam tydzien L-4uncertain ehh.. także jednak musimy na siebie uważać..
        • anetta1980 Re: powrot do pracy 19.04.11, 19:32
          Moja pierwsza miesiączka po poronieniu też była bardzo obfita. Na szczęście jakoś przeżyłam smile Teraz czekam na brak miesiączki a jeśli nie nadejdzie do weekendu to testuję.
          • joszka30 Re: powrot do pracy 21.04.11, 22:33
            Tylko czekać az się sypną ponownie zaciązonewink trzymam kciuki.
            ja do pracy wrócilam niemalże zaraz po zabiegu. W srode -wyrok, w piątek zabieg, w poniedziłek do pracy. Jakoś dałam radę. I tak zleciało 7 tygodni... sad
            Teraz czekam na drugą miesiączkę i juz oficjalnie zaczynamy strania. Byłam u gina, zapowiedział mi juz prowadzenie kolejnej ciązy na duphastonie i clexane, choć moja strata to zapewne z powodu genetyki...
            Zaglądacie czasem na forum październikówek? Ja tak, choć to pewnie trochę masochistyczne. Ale czytam sobie i mysle jakie na tym etapie miałabym problemy..sad
            • anetta1980 Re: powrot do pracy 23.04.11, 12:00
              Mi się nie udało. Dostałam @ dzisiaj sad . No trudno. Nie poddaje się i spróbujemy dalej. A co do październikówek to nie wchodzę. Wykasowałam z ulubionych jakieś 3 tyg. po poronieniu. Nie mogłam tego czytać.
              • posnania1 Re: powrot do pracy 23.04.11, 21:25
                Na poczatku tez nie mogłam tam zagladać. Teraz czasem wchodzę, choc łezka w oku mi się często kręci. Taki to trochę "masochistyczne"
    • anetta1980 Re: watek dla "pazdziernikowek" 21.05.11, 09:16
      Juuupi smile Muszę się pochwalić. Są dwie kreski. Miesiączka miała przyjść dwa dni temu a dziś testowałam i wyraźne dwie krechy. Teraz tylko kolana mocnio zaciskam, żeby nie było to co ostatnio.
      • moni_le Re: watek dla "pazdziernikowek" 23.05.11, 09:50
        anetta1980 ciesze sie z Toba big_grin i trzymam kciuki! oby wszystko sie udalo.
        u mnie chyba też wink na razie az z przerazenia nie skacze z radosci tak sie boje.
        w ktorym cyklu? ja w drugim
        • anetta1980 Re: watek dla "pazdziernikowek" 23.05.11, 11:47
          Super by było. Trzymam kciuki żeby Ci tez się udało. Ja na razie nikomu nie mówię i podchodze z rezerwą do tego. Ale i tak się cieszę. No i też w drugim cyklu. Poprzedni próbowaliśmy, ale był bezowulacyjny (potwierdzony monitoringiem usg). A teraz to strzał w dziesiątkę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka