Chyba już pisałam coś podobnego ale sama już nie wiem.Po październikowym zabiegu wydaj mi się,że mogę nie mieć owulacji.Pierwsze co to nie pokoi mnie to,że nie mam "tego"specyficznego bólu jajnika w okolicach jajeczkowania.Fakt pobolewają mnie jajniki,ale kurcze za raz po @ i przezroczysty ciągnący się śluz mam własnie ok.13 dnia cyklu.Wszystko poza tym jest oki: krótki okres,bez bólu (ale tak to zawsze miałam),i tak samo regularny jak był 30 dni.Ale bardzo martwi mnie ta owulacja

Chciałam się starać od czerwca o dzidziusia ale tak się boję,że trzeba będzie się leczyć i znowu wszystko się odwlecze.Co więcej,kupiłam sobie testy owu.i zaczęłam mierzyć od 14 dnia i...nic.Jak było dziewczyny u Was?Pocieszcie mnie chociaż trochę błagam.