Dodaj do ulubionych

Gosiablada

22.06.12, 13:16
Hej, i jak Twoje wyniki?- masz już coś? u mnie jeszcze nic, będę atakować w poniedziałek, może już coś będzie. Robiłam wczoraj betę i wyszła 170.... niby to dopiero dwa tygodnie, sama już nie wiem, jak szybko powinna spadać. We wtorek ma wizytę kontrolną, to przed nią jeszcze powtórzę badanie. Nie mam żadnych dolegliwości fizycznych, ech ciągle coś.
Obserwuj wątek
    • gosiablada Re: Gosiablada 22.06.12, 14:29
      Witaj. Dziękuję, ze pytasz. Wyniki odbiorę dzisiaj po południu. Napewno napiszę co i jak. Bety nie robiłam bo nie miałam takich zaleceń. Trochę się denerwuje ze coś tam wyjdzie. Najbardziej się boje, ze coś z hormonami tarczycy nie tak. Fizycznie też ok. Żadnych dolegliwości. Chciałabym dostać juz miesiączkę by wszystko wróciło do normy. W sumie mam wrażenie, ze szybko doszłam do siebie nawet psychicznie. A jak u ciebie? Za literówki przepraszam ale pisze na telefonie bo jestem poza domem.
      • kobietaznadmorza Re: Gosiablada 22.06.12, 19:05
        Ja po łyżeczkowaniu w zeszłym roku także nie miałam zalecenia bety, ale po samoistnym jest tak, że oczyszcza się wolniej, wtedy krwawiłam może z 3 dni a teraz tydzień. Na szczęście nie dokuczają mi żadne dolegliwości i mam nadzieję, że po pierwszej miesiączce dojdę do zera. Rok temu po zabiegu na miesiączkę czekałam ok miesiąc, mam nadzieję, że i tym razem równie krótko. A co do Twojej tarczycy, to robiłaś tsh, ft3 i ft4?, ja łykam euthyrox bo mam niedoczynność- pojawiła się po 2 ciąży i bardzo szybko mi się wyrównało. Wiem, że trudniej leczy się niedoczynność.
        • kobietaznadmorza Re: Gosiablada 22.06.12, 19:06
          Miało być, że trudniej leczy się nadczynność.
          • gosiablada Wyniki 22.06.12, 19:51
            Mam wynik , z którego nic nie rozumiemsad

            Materiał błoniasto-kosmkowy łącznej średnicy 7,5 cm
            Fragmentów płodu nie znaleziono (??????????? o co kamann?)

            Rozpoznanie:
            Doczesna. Kosmki łożyskowe.
            Fragmenty polipa endometrialnego (Endometrial polyp)

            Wizytę mam za tydzień dopiero.
            • kahakasurdo Re: Wyniki 22.06.12, 20:46
              Wygląda na to, że to było puste jajo płodowe...Czyli rozwijały się błony płodowe (jakby "łożysko"), a zarodek nie sad
              • gosiablada Re: Wyniki 22.06.12, 21:58
                puste jajo nie. widziałam 2 ray bijace serduszko (w 6 tyg i 8 tyg)
                • kobietaznadmorza Re: Wyniki 22.06.12, 22:48
                  To jest to, co mnie wkurza maksymalnie- dają wynik badania pacjentowi z którego nic nie rozumie!!! Tak, jakby każdy był po medycynie. Jak już lekarz rozwikła zagadkę, to oświeć nas ociemniałych.
                  • gosiablada Re: Wyniki 22.06.12, 22:54
                    ok. ja szczerze mówiąc nei chciałam odbierać wyniku by nei zastanawiać się kolejny tydzień co to znaczy, ale byłam dzisiaj niedaleko chociaż mieszkam w innym mieście i odebrałamsad
                    • gosiablada atak? 25.06.12, 07:23
                      Daj znać czy udał się atak na wyniki?
                      Ja trochę się podlamalam czytając wiadomości z internetowych stron. Wiem ze każdy przypadek jest inny ale przerażają mnie dalsze zabiegi i nawracanie tego cholerstwa. Mam nadzieje ze lekarz już wyciął polip. Na wyniku jest informacja ze płodu nie znaleziono wiec może oddali do badania sam polip. Osiwieje do wizyty. Boli mnie mocno podbrzusze wiec myślę, ze zbliża się miesiączka. Wolałabym juz być po jak pojdę na wizytę.
                      • kobietaznadmorza Re: atak? 25.06.12, 10:19
                        Dzwoniłam dziś do szpitala i wyniki już są, zatem śmignę w południe, wieczorem napiszę, co tam wyczytam. Jutro wizyta u lekarza, więc przynajmniej nie będą długo mnie dręczyć.
                        • gosiablada Re: atak? 25.06.12, 10:50
                          Ja też się umowie jutro na konkretny dzień ale nie wiem czy nie po weekendzie bo czuje ze @ idzie. Nie wiem ile bedzie trwała i boję się, że do piątku nie zdążę się oczyścić.
                          • kobietaznadmorza Re: atak? 25.06.12, 14:14
                            Odebrałam wyniki i mam chwilę, zatem piszę: nic w nich nie ma, żadnych zmian, tylko, że znaleźli łożysko, torbielek w nim zarodek i nic po za tym;] i opis ilości jakiś komórek. Zobaczę, co jutro powie doktorek.
                            Nie obawiaj się miesiączki, bo Ty nie masz z czego się oczyszczać, ja po łyżeczkowaniu miałam zupełnie normalną, nawet mniej bolesną. U mnie jak nie wszystko do końca zeszło, to mogę mieć dłużej i boleśniej, ale się nie nastawiam.
                            • gosiablada Re: atak? 25.06.12, 17:36
                              w sumie to dobrze, ze nic nie wyszło, prawda? gin rozwieje Twoje wątpliwości. ja jednak poczeka do @ by się wszystko jeszcze oczyściło.
                              dzisiaj wogole mam słabszy dzień...
                              • kobietaznadmorza Re: atak? 25.06.12, 19:01
                                No i beta mi spadła do 80, więc jakoś tak do przodu. Staram się myśleć w przyszłość, Tobie też przesyłam pozytywne fluidy!!!!!!!!!
                    • aneta79_1979 Gosiu... 25.06.12, 23:00
                      to że nie było płodu to znaczy że być może poroniłaś na krótko przed zabiegiem, ja po pierwszym zabiegu miałam w wyniku :reszki łożyska i błon płodowych, dzieciątko na USG było-to był 10 tc więc musiałam poronić krótko przed zabiegiem a za drugim razem: resztki jaja płodowego ale to był 4-6 tydzień to też inaczej....
                      • gosiablada Re: Gosiu... 26.06.12, 06:53
                        A jest to możliwe jeśli nie krwawilam? Dopiero jak dostałam tabletki chyba po 6 dopiero miałam zywa krew na papierze toaletowym i zabrali mnie na zabieg. Przerasta mnie to wszystko. Myślałam, ze juz najgorsze za mną. Próbuje sama analizować zamiast zostawić to lekarzowi.
                        Wogole mam żal do gina prowadzącego ciążę, ze tego nie zauważył .
                        Pewnie czeka mnie podleczenie hormonów. Ogólnie mało jest informacji w Internecie na ten temat. Wszystkie wypowiedzi są raczej sprzed kilku lat.
                        • kobietaznadmorza Re: Gosiu... 26.06.12, 11:55
                          Gosiu, to analizowanie prowadzi do obłędu, już to przerabiałam w zeszłym roku, ani ja nie znalazłam odpowiedzi, ani lekarze. Teraz na oddziale usłyszałam od lekarzy "no to ma Pani pecha"- niezłe wyczucie i subtelność podejścia. Wokół mnie kobiety zachodzą w ciąże z przypadku wcale nie do końca chciane i wszystko układa się bez problemów, więc szlak mnie trafia.
                          • gosiablada Re: Gosiu... 26.06.12, 12:40
                            Znam to uczucieuncertain znajoma znajomej zaszła w trzecia ciążę ot tak- wpadka. Brała wszystkie tabletki by porobić, a jednak ciąża zdrowa i wszystko wskazuje na to , ze dziecko też. Mam dwuletniego synka wiec nawet męskimi się nie uda to jest dla kogo żyć. Mam dziwny charakter, denerwuje się jak coś nie jestlo mojej myśli i jestem przede wszystkim niecierpliwa..
                            a jak po wizycie?
                            • gosiablada Re: Gosiu... 26.06.12, 12:42
                              Przepraszam za literówki i mylenie słów ale ten telefon robi co chcewink
                              • kobietaznadmorza Re: Gosiu... 26.06.12, 22:55
                                Po wizycie wiem tyle co NIC: badanie histopatologiczne bez żadnych nieprawidłowości, beta spada normalnie jak po poronieniu samoistnym, w usg także dobrze. Rozmawialiśmy co, do przyczyny, ale rozkłada ręce, bo nie ma żadnych prawidłowości między obiema ciążami, które straciłam, może być coś nie tak, albo zwykły przypadek. Znalezienie przyczyny, to jak szukanie igły w stogu siana;/ Powiedział, że pomyśli, popyta kolegów, ale póki co nie ma punktu zaczepienia. Miesiączkę powinnam dostać w połowie lipca, co do przyszłych starań, to nie ma żadnych przeciwwskazań, kwestia tylko powrotu do równowagi hormonalnej i psychicznej.
                                • gosiablada Re: Gosiu... 27.06.12, 07:19
                                  A zlecil Ci jakieś badania hormonalne?
                                  To dobra wiadomość bo nie musisz się leczyć a z drugiej strony niekoniecznie bo strach bedzie, ze w przyszłości może się to powtórzyć. Strach myślę, ze bedzie towarzyszył każdej z nas, która przeszła poronienie.
                                  Psychicznie jestem chyba juz gotowa. Fizycznie oceni lekarz. Boli mnie cale podbrzusze i to dość mocno. Jeśli @ dostane w tym tyg- typuje, ze w piątek bo dwa tyg temu czułam jakby bol owulacyjny co do końca chyba nie jest możliwe , to w poniedziałek dzwonie i umawiam się na wizytę.
                                  A jakie odstępstwo miałaś miedzy poronieniami? Jeśli oczywiście możesz odp.
                                  U mnie w 2009 w styczniu 6 rydz
                                  W 2010 urodziłam synka, ciąża lezaca no i teraz 2012 10 tc zakończona zabiegiem.
                                  • kobietaznadmorza Re: Gosiu... 27.06.12, 09:09
                                    Nie mam zleconych żadnych badań po za kontrolowaniem co tydzień bety aż zejdzie do zera. Przed ciążą miałam wykonaną masę badań i na początku kolejny pakiet, koszta można już liczyć w tysiącach zł i wszystko jest ok, zatem nie ma już co badać. Badania genetyczne, to średnio, bo nie ma podstaw...
                                    Poprzednia ciąża- rok temu, to było łyżeczkowanie, ale bez wcześniejszego poronienia- ciąża bliźniacza z jednym felernym płodem, który uszkodził ten zdrowy. Rodziłam także w 2010, cała ciąża podręcznikowa, bez komplikacji, urodziłam małego od pierwszych skurczy w dwie godziny, ledwie zdążyłam na porodówkę.
                                    Jeśli zdarzyłoby mi się to po raz trzeci, to wtedy kładę się do szpitala i niech szukają.
                                    • gosiablada Re: Gosiu... 27.06.12, 21:34
                                      dobrze, ze masz zrobione badania. To bardzo dużo. Może poprostu Twoje poronienie było zwykłą statystyka? Nie jest to pocieszające. Ja badan nie mam żadnych zapewne teraz mi zrobią. Trafiłam do odpowiedniego specjalisty wiec czuje się pewniej. Zobaczymy czy rozjaśni mi umysł po wizyciesmile
                                      • kobietaznadmorza Re: Gosiu... 28.06.12, 17:55
                                        Po drugiej ciąży zmieniałam lekarza dwa razy, pierwszy był średnio kompetentny, zimą miałam przeczucie, że coś jest nie tak, bo nie miałam problemów z zajściem w ciążę, a tu od trzech miesięcy nic. Miałam racje, tarczyca szwankowała. Teraz jestem zadowolona, na tyle ile się da, doskonale nigdy nie będzie, przynajmniej jest skrupulatny, zaangażowany i ma doświadczenie z trudnymi przypadkami. W tej ostatniej ciąży bardzo się pilnowałam, dbałam o siebie, przełożyliśmy wycieczkę zagraniczną, brałam leki a i tak wyszedł klops, następnym razem sobie odpuszczę całe to zaangażowanie, na pierwszą wizytę też wybiorę się później.
                                        • gosiablada Re: Gosiu...w 29.06.12, 08:21
                                          W pierwszej ciąży poleciałam szybko do lekarza. Nic oczywiście nie było widać. Nerwy, stres poronienie. W drugiej donoszonej juz później ale też ciąża mlodsza. W trzeciej spokój, opanowanie, pozniejsza wizyta, piękna beta no i taka nispodzianka. Nie ma reguły chyba. Też zmieniłam lekarza. Juz teraz będę w klinice bo maja mnóstwo fachowców i opiekę profesjonalna. W czwartek mam wizytę i chciałabym by ta cholerna @ przyszła ale nie ma tylko objawy ja zapowiadają e. Im bardziej będę o tym myślała to pewnie się zblokujesmile
                                          • kobietaznadmorza Re: Gosiu...w 05.07.12, 14:19
                                            Gosiu i jak u Ciebie? U mnie beta dalej spada, w poniedziałek miałam 27, więc może w przyszłym tygodniu przyjdzie miesiączka. Psychicznie mam trochę zjazd, jestem lekko przybita i rozdrażniona.
                                            • gosiablada Re: Gosiu...w 05.07.12, 15:05
                                              Witaj. miałam dzisiaj kontrolę i wszytsko wporządku. miałam już owulację i wszystko wskazuje na to iż miesiączka jest już bardzo blisko. po drugiej @ można już się starać. polip został usunięty ale wg lekarza nie był on przyczyną poronienia tylko pewnie wady genetyczne.
                                              Psychika też mi siada ale ze wzglęgu na stan zdrowotny mojego taty, który się dzisiaj pogorszył. jak wszystko się uspokoi w moim życiu to pewnie pod koniec sierpnia będziemy próbować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka