Dziewczyny, tak się ostatnio zastanawiam... Kiedy zrobiłam test 9 stycznia, w terminie @, okazało się, że pojawiła się II kreska, ale prawie niewidoczna. Zamarłam z zaskoczenia, ponieważ myślałam,że ten cykl mamy stracony. Nie mogłam w nią uwierzyć! Potem zrobiłam 2 test, to samo. Pomyślałam, że to może bardzo wcześnie i za tydzień zrobiłam kolejny. I znów to samo... Beta 313, słabiutka II kreska

Kolejny tydzień, kreska słaba. W 6/7 tc zrobiłam kolejny test i kreska była troszkę mocniejsza, ale bez szału. Poroniłam w 8 tyg

Później dowiedziałam się, że żona kolegi również pierwszą ciążę poroniła i również miała bladą kreskę na teście. Teraz jest ponownie w ciąży i II kreska od początku jest wyraźna (teraz jest w 6 miesiącu).
Myślicie, że ma to jakiś wpływ? Że dzieciątko było słabe i nie miało szans???