mamcia07
02.02.14, 20:50
No i usłyszałam, co prawda nie wprost ale prawie, że moje poronienia to w sumie moja wina, bo stosowałam antykoncepcję... bo przecież te tabletki muszą jakoś na to działać...Nie wiem czy płakać czy się śmiać, bo kiedy zapytałam skąd taka wiedza, to się okazało, że własne przemyślenia... i nie chce mi się już tłumaczyć, że przed córcią poroniłam 2 razy i bez antykoncepcji... tylko żal mam taki w serduchu, że ktoś bez wiedzy tylko na podstawie "własnych przemyśleń" potrafi zadać taki ból...