asieczek.a1
30.11.04, 09:39
Pisze tutaj by podzielić się moim cierpieniem, które spadło na mnie tak nagle
i niespodziewanie w 23 tc (początek 6 miesiąca). Poszłam na badanie USG i
niestety serduszko mojego dziecka już nie biło. Gdy to usłyszałam nie mogłam
uwierzyć, bo nie miałam żadnych objawów i nic nie wskazywało że coś takiego
może się stać i to tak późno. Koszmar był o tyle większy że musiałam urodzić
dziecko mając świadomość że ono we mnie już nie żyje. Teraz trudno sobie z
tym poradzić, zrozumieć dlaczego, ale staram się myśleć o przyszłości, o
kolejnym dziecku. Choć tu pojawia się strach, czy coś podobnego może się
przydarzyć ponownie. Chce być silna ale to jeszcze zbyt świerze. Szukam teraz
dobrego lekarza w Lublinie. Proszę o pomoc