Dodaj do ulubionych

obiecanki cacanki

10.03.05, 09:16
26 lutego urodziłam martwego synka. Do czasu pogrzebu Szymonka znalazłam
tutaj wiele słów otuchy od Was. Było to bardzo ważne dla mnie. Obiecywałam
sobie że też będę pocieszać kobiety które przeżywają coś podobnego, ale od
czasu pogrzebu jestem wypalona. Czytam te wszystkie listy, prośby o wsparcie
i nie mogę nic z siebie wykrzesać. Co ja mam napisać, że mam nadzieję skoro
jej nie mam. Snuję się po domu jak cień i myślę, wspominam ostatnie tygodnie
w szpitalach, zadaję sobie pytania co by było gdyby i nie pomagam innym. Mam
z tego powodu wyrzuty sumienia ale na razie nie umiem tego zmienić.
Przepraszam

Pozdrawiam gorąco
Monika
Obserwuj wątek
    • zaisa Re: obiecanki cacanki 10.03.05, 14:08
      Moniko - dziękuję. Już wiemy, że chcesz pomóc. Pomożesz, ale dopiero jak
      będziesz miała na to siłę. Nie męcz się wyrzutami sumienia - nie trać na nie tej
      siły, która jeszcze w Tobie jest. Może ma być inaczej. Może kiedyś na żywo
      spotkasz kogoś komu pomożesz, może to wsparcie, które tu dostałaś masz przekazać
      zupełnie komu innemu w zupełnie innym czasie? Aż nie wiem co Ci powiedzieć -
      znam te pytania i nie znam odpowiedzi, wciąż czasem mnie dręczą. Przytulam Cię
      mocno. Przyjdzie Twój czas - wtedy pomożesz. Teraz staraj się pomóc sobie.
      Asia
      • akala Re: obiecanki cacanki 10.03.05, 15:54
        Witaj, Moniko,

        Zaisa ma racje - nie zawsze przychodzimy tu po to, zeby dzialac. Czasem chcemy
        pomoc sobie samym, opowiedziec historie, ktorej nikt wokol nas nie chce
        wysluchac, podzielic sie wsciekloscia i bezsilnoscia. Przychodzimy, zeby sie
        wyplakac w klawiature i podzielic smutkami, i zeby sprawdzic, czy jest tu ktos
        podobny do nas, przezywajacy to samo, bo to znaczy, ze nie jestesmy same.
        Mnie pomaga wlasnie to - bycie tutaj, bo widze, ze jest nas duzo, ze nie jestem
        z moim nieszczesciem jakims dziwacznym wybrykiem natury - sluchanie opowiesci
        innych, i jesli moge dodawanie czasem czegos od siebie, zeby ogolny obraz byl
        pelniejszy. Jesli opowiem o moim smutku, moze to oznaczac dla kogos innego wazna
        informacje - a dla mnie pozbycie sie nagromadzonego bolu (a przeciez moje
        przejscia byly nieporownywalnie mniej dramatyczne, niz Twoje, i wielu innych
        dziewczyn).

        Tym, co pisalas o swojej stracie, o Szymonku, o tym, jak sie czujesz, juz
        pomoglas nam wszystkim - Twoje zaufanie jest dla nas wazne. Jesli Ty sama
        czujesz sie dzieki forum choc troszke lepiej, to jest najwazniejsze.

        Pozdrawiam Cie serdecznie i sciskam mocno, Ala
        • mama.mimi Re: obiecanki cacanki 11.03.05, 08:52
          Witajcie
          Dziekuje za kolejne słowa otuchy. Myślę że musi minąć "trochę czasu", żebym
          zregenerowała siły. Wspomnienia się zamażą, nie będą takie wyraziste. I wtedy
          pewnie wstąpi we mnie jakaś nadzieja.Wesprę kogoś innego.
          Zawsze lubiłam wspierać innych psychicznie, czułam się wtedy taka potrzebna.
          Mam nadzieje że za jakiś czas minie mi to odrętwienie.
          Ściskam Was mocno i dzięki
          Monika
    • connie1 Re: obiecanki cacanki 11.03.05, 09:42
      Kochana!
      Dziśmija tydzień od mojego zabiegu,więc mogę tylko sobie wyobrazić jak się
      czujesz...
      Moje dzieciątko było jeszcze nieznazwane ,malutkie,a boli...
      Wiemy wszystkie ,że chcesz pomagać ,ale daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz.
      Utrało się w naszym społeczeńtwie ,ze trzeba być "hero" ,,że naprzód ,że
      optymizm, a bólu nie da się wtroczyć do ramek..
      Potrzebujesz -pisz ile chcesz , oczym chcesz, ja po sobie wiem ,ze pomaga...
      Nie musisz czuć się winna -to nie jest tak jak w transakcji wiązanej , czasem
      jedno Twoje słowo będzie najważniejsze dla drugiej osoby ,ale ważne ,zeby było
      też dobre dla Ciebie!
      Ściskam Cię bardzo , bardzo mocno
      Conka
    • mama.mimi Re: obiecanki cacanki 11.03.05, 13:14
      Dzięki Wam kobietki.
      Chyba nabrałam już trochę siły, bo piszę.
      Pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka