Czytalam juz topik szykowanie ladnej mamy i rozne info o koniecznych badaniach
jakie bede musiala zrobic i o tym kiedy kapiel, kiedy sex, kiedy solar, kiedy
sport, ale mam jeszcze jedno pytanie.
Chodzi o jakas taka ogolna rehabilitacje/odnowe po zabiegu

Duchowo przebolec trzeba i tu sie za wiele nie wymysli.
Jest limit lez i chyba trzeba sie go pozbyc.
Odpoczywac, nie obciazac organizmu, dobrze sie odzywiac, ale co jeszcze?
Moze jakies witaminy ( takie zeby organizm sie szybciej pozagajal), zelazo,
odpowiednia dieta?
Do gi wybiore sie pewnie dopiero z wynikami "histo-..", czyli za 10 dni.
ale do tego czasu...?
Robilyscie cos, zeby szybciej wyzdrowiec, poczuc sie silniejsze?