gosia0674
05.10.05, 21:01
Witam was,2 tygodnie temu wróciłam ze szpitala po zabiegu,mam doła i nie mam
komu sie wygadać ,z mężem rozmawiam o tym ale jemu tez jest ciężko.
Gdy dostałam krwotoku rok temu okazało, sie, że poroniłam samoistnie,
pozbierałam się w miarę szybko, bo totalnie nie było myśli o ciąży, bo się
zabezpieczaliśmy,teraz wpadliśmy na wakacjach i jak zobaczyłam na teście dwie
kreski to najpierw był szok potem martwienie a na końcu zaczęliśmy się
cieszyć i strasznie nastawiliśmy się na dzidziusia w 7 tygodniu zaczęłam
krwawić,wylądowałam w szpitalu i to był koniec naszych marzeń,poroniłam.
Przepraszam, ale musiałam komuś to wszystko napisać.Jest mi bardzo ciężko się
pozbierać .
Mamy dwoje dzieci synka 7lat i córeczkę 4 latka zaszłam z nimi w ciąże bez
problemu,ciaże te przeszłam bez najmniejszych problemów , nie mam pojęcia
dlaczego tak się dzieje.Lekarz mówi, że nie ma pomysłu na to, dlaczego tak
jest.
Czy któraś z was miała takie problemy?Napiszcie bo wydaje mi się że jestem
sama na tym świecie .
Pozdrawiam